Damy - empik

Czy Niemcy byli bardziej szarmanccy wobec kobiet niż Polacy?

Autor: | 22 listopada 2016 | 11,250 odsłon

Naziści byli źli, ale za to jacy eleganccy. Niemiecki plakat propagandowy z okresu II Wojny Światowej (źródło: domena publiczna).

Naziści byli źli, ale za to jacy eleganccy. Niemiecki plakat propagandowy z okresu II Wojny Światowej (źródło: domena publiczna).

Wybijali zęby, wyrywali włosy, gwałcili, katowali do nieprzytomności. Zamiast na randki do kawiarni, kina czy teatru z drwiącym uśmiechem zapraszali do komór gazowych. A może było inaczej? Może Niemcy dali pokaz elegancji i niesłychanej szarmancji w dobie obniżenia standardów?

Czy Niemcy byli bardziej uprzejmi wobec kobiet niż Polacy? Odpowiedź na to pytanie wydaje się z góry przesądzona. Jak oprawcy, których głównym zadaniem była likwidacja narodu polskiego w imię wyższości rasy aryjskiej, mieliby w sposób humanitarny traktować swoich przeciwników? Hitler mówił jasno: Wyższa rasa podporządkowuje sobie niższą rasę… I nie było tutaj rozróżnienia na kobiety, mężczyzn, dzieci i starców. Do gazu szli wszyscy, bez względu na płeć.

Co jednak w sytuacji, gdy II wojna światowa rozdzielała osoby sobie znajome? Sąsiadów, kolegów? Halina Rajewska, odznaczona Orderem Odrodzenia Polski i tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, wspominała:

Miałam kolegę Niemca, brata mojej przyjaciółki Olki Behrendt. Ona pojechała do Niemiec, on został w wojsku. W szkole, przed wojną, bardzo się we mnie kochał. Nie zwracałam na to uwagi, bo dla mnie liczyły się tylko łyżwy i szkoła. A on wyznawał mi wielką miłość. I teraz pracował w policji.

Miał dostęp do różnych tajemnic, wiedział na przykład, którą ulicę będą wysiedlać, kogo będą aresztować… Sam się do mnie zgłosił i powiedział, że będzie pomagał, że mam mu ufać, że mnie kocha. Zgodziłam się, ale też wiedziałam, że ryzykuję, ufając mu.

Niemcy na pewno byli najlepiej ubranymi żołnierzami II Wojny Światowej. Mogło to być mylące... nierzadko zachowywali się wybitnie podle, także wobec dam (źródło: Bundesarchiv, Bild 183-H12262, licencja: CC-BY-SA 3.0).

Niemcy na pewno byli najlepiej ubranymi żołnierzami II Wojny Światowej. Mogło to być mylące… nierzadko zachowywali się wybitnie podle, także wobec dam (źródło: Bundesarchiv, Bild 183-H12262, licencja: CC-BY-SA 3.0).

Dlatego nie podałam mu kontaktu do żadnej z koleżanek. Bałam się, czy to nie szpicel. Przychodził przed wieczorem, mógł przecież swobodnie chodzić, i przynosił wiadomości.

Dzięki miłości niemieckiego kolegi ze szkolnej ławy, Halina Rajewska uratowała przed wywózką swojego wuja, historyka sztuki, księdza profesora Szczęsnego Detloffa i ekonomistę, profesora Edwarda Taylora.

Czasem w niemieckich żołnierzach budziła się nawet szarmanckość.

Oficer ledwie trzyma się na nogach i mówi do swojego ordynansa, że ma tu dziewczynę do odprowadzenia. Ja się zastanawiam, kto kogo będzie odprowadzał – ślizgawica, zima ostra, mróz, noc. Gestapowiec mi się ślizga, wywala się. Jestem w strachu – nie daj Boże, coś mu się stanie i mogę dostać kulkę za niewinność. Odprowadził mnie w końcu jakoś do domu, elegancko w rękę pocałował. Ale pamiętam ten strach do dzisiaj – opowiada Zenobia Klepacka, organizatorka tajnego nauczania w czasie II wojny światowej, inwigilatorka konfidentów, członkini NSZ, odznaczona Orderem Odrodzenia Polski.

Dzięki miłości niemieckiego kolegi ze szkolnej ławy, Halina Rajewska uratowała przed wywózką swojego wuja, historyka sztuki, księdza profesora Szczęsnego Detloffa (źródło: domena publiczna).

Dzięki miłości niemieckiego kolegi ze szkolnej ławy, Halina Rajewska uratowała przed wywózką swojego wuja, historyka sztuki, księdza profesora Szczęsnego Detloffa (źródło: domena publiczna).

Tego rodzaju historie zainspirowały powieść pt. „Bezimienni” autorstwa Mirosławy Karety, która opisuje losy Pelagii Reidlich (wzorowanej na Pelagii Bednarskiej, związanej z PPS-WRN właścicielki zakładu fotograficznego przy ul. Lubicz 24 w Krakowie, żołnierza ZWZ-AK w referacie legalizacji i prac fototechnicznych, aktorki teatru podziemnego, współtwórczyni organizacji Pomoc Więźniom Obozów Koncentracyjnych) i jej rodziny.

Reichsdeutsch znał jej skomplikowaną sytuację życiową i szedł czasem na drobne ustępstwa. Oczywiście wykorzystywała jego naiwność w sposób bezwzględny – dla celów Organizacji. Rumiany, dobrze odżywiony Niemiec, póki ktoś nie nadepnął mu na odcisk, był zazwyczaj życzliwie nastawiony do świata.

Czasem śmiać jej się chciało, gdy wyobrażała sobie, jak mógłby zareagować na wieść, że w prowadzonym przez nią okrąglaku na rogu Świętego Wawrzyńca i Starowiślnej, w którym bardzo chętnie zaopatrywali się kolejarze, znajduje się punkt kontaktowy wywiadu PPS na cały praktycznie Okręg Krakowski…

Dobrych Niemców było jak na lekarstwo. Polkom zdecydowanie w pamięć zapadli ci bezwzględni, okrutni, którzy z uprzejmością nie mieli nic wspólnego.

Halina Rajewska, która dzięki pomocy zakochanego w niej Niemca uratowała swoich bliskich, dwa lata później poznała nazistów z ich popisowej strony. W dniu własnego ślubu. Był 8 grudnia 1941 roku.

Zęby wybili mi jeszcze w domu, bo chcieli się dowiedzieć, kto mnie ostrzegł, skąd wiedziałam, że oni przyjdą. Zabrali mnie do ratusza w Szczebrzeszynie. Jak stałam. Miałam taką ładną sukieneczkę z żorżety. Zabrali mnie w tej sukience. Jak potem mnie bili, rozbierali, to ta sukienka była cała pocięta. Bili mnie trzcinami.

W ratuszu położyli mnie na dwa wysokie stołki i lali mnie po prostu. Mam jeszcze ślady po tym, jak gestapowiec gasił mi papierosa na nodze. (…) Byłam pewna, że mnie zabiją, chciałam, żeby jak najprędzej. Jeden walił mnie w głowę pasem z taką dużą klamrą, to było najgorsze, bo w pewnej chwili łupnął mnie w krzyż tą klamrą.

Czym zawiniła 20-letnia Halina Rajewska? Razem z mężem (kilka godzin przed aresztowaniem zdążyła wziąć ślub z Leszkiem Kozłowskim) działała w konspiracji.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Marta Gruszecka - Miłośniczka kotów, tych czarnych, jak i ciapatych oraz pocztówek wysyłanych z najdziwniejszych miejsc. Niegdyś rozpoznawała ptasie odgłosy wnikliwie studiując biologię, dzisiaj rozmawia z muzykami glównie o muzyce.

Okupacja
Komentarze do artykułu (4)
  1. Wow, Niemcy gwałcili! Oh, co za szokująca wiadomość! Wow, nie wszyscy Niemcy to monolit i bywali porządni ludzie wśród żołnierzy Wehrmachtu! Ojej, co za zaskoczenie!

    Z innych wiadomości: Powietrze w 78% składa się z azotu!!! -_-

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nie wszędzie w Europie można było świętować zwycięstwo już 8 maja.
walki w Europie w czasie II wojny światowej nie zakończyły się 8 maja, wraz z kapitulacją Niemiec? Krwawe starcia trwały jeszcze co najmniej dwa tygodnie…

Le_bal_paré
nawet Casanova padł ofiarą wyrachowanej famme fatale? Niejaka Charpillon już w pierwszym tygodniu znajomości oskubała go z 400 gwinei, a później naciągała na drogie prezenty, zwodząc i nie dając nic w zamian.

Ravenna
pewien bizantyński cesarz kompletnie oszalał? Kąsał służących, chował się pod łóżko w obawie przed upiorami i… godzinami słuchał muzyki organowej.