Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Oskar Dirlewanger (1895–1945)

Oskar Dirlewanger i jego oddział kryminalistów brał udział w pacyfikacji Powstania Warszawskiego.

fot.Bundesarchiv/Anton Ahrens/CC-BY-SA 3.0 Oskar Dirlewanger i jego oddział kryminalistów brał udział w pacyfikacji Powstania Warszawskiego.

Oskar Dirlewanger (1895–1945) – niemiecki zbrodniarz wojenny, SS-Oberführer. Urodzony w Würzburgu, brał udział w I wojnie światowej. W momencie kapitulacji Niemiec miał stopień porucznika. W latach 1919–1921 służył w oddziałach Freikorps, walczył z komunistami. Podczas jednego ze starć został poważnie ranny – kula trafiła go w głowę i zerwała kość ciemieniową.

Z uwagi na burzliwy życiorys nawet NSDAP wzbraniała się przed przyjęciem go w swe szeregi. Do partii wstępował kolejno w 1923, 1926 oraz – po raz ostatni – w roku 1932. Studiował na politechnice w Mannheim, ale przerwał edukację, wybrawszy członkostwo w rozmaitych organizacjach paramilitarnych. Otwarcie demonstrował poglądy antysemickie. Ostatecznie udało mu się ukończyć studia we Frankfurcie – zdobył tytuł doktora politologii. W latach 1928–1931 był dyrektorem fabryki włókienniczej należącej do żydowskiej rodziny z Erfurtu; dokonywał malwersacji finansowych i wyprowadzał z niej pieniądze, które następnie przekazywał do kasy SA.

22 lipca 1934 roku aresztowano go za gwałt na 13-letniej członkini BDM. Pozbawiony tytułu doktora, wyszedł na wolność i ponownie zgwałcił nieletnią, za co zesłano go do obozu koncentracyjnego w Welzheim. Gottlob Berger wydostał go jednak i mianował oficerem. Dirlewanger brał następnie udział w hiszpańskiej wojnie domowej, gdzie werbował lokalną ludność do oddziałów niemieckich. W 1940 roku unieważniono jego wyroki i przywrócono tytuł naukowy oraz członkostwo w NSDAP. Przyjęto go do SS, gdzie stworzył i wyszkolił własny oddział karny zwany SS-Sonderkommando Dirlewanger złożony z kryminalistów, którego zła sława oburzała nawet zarząd SS.

W 1942 roku Sonderkommando Dirlewangera zesłano do Białorusi, gdzie członkowie oddziału bezkarnie dopuszczali się rzezi i gwałtów podczas walk z partyzantką radziecką. W 1944 roku skierowano ich do tłumienie Powstania Warszawskiego. Za pacyfikację zrywu Dirlewangera odznaczono Krzyżem Rycerskim Żelaznego Krzyża, a Hans Frank wydał na jego cześć uroczystą kolację na Wawelu.

Śmierć zbrodniarza w 1945 roku w Altshausen na terenie francuskiej strefy okupacyjnej do dziś pozostaje niewyjaśniona. Istnieją przypuszczenia, że został zakatowany przez pilnujących go strażników lub współwięźniów.

O Powstaniu Warszawskim oraz ludziach, którzy w stołecznych kanałach prowadzili podziemną walkę z wrogiem – i niekiedy nie wychodzili już na powierzchnię, opowiada wydana niedawno przez Znak Horyzont książka Sebastiana Pawliny „Wojna w kanałach”.

Tak wyglądała podziemna walka Warszawy:

Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.