Damy - empik

Ilu Polaków naprawdę zginęło w czasie rzezi wołyńskiej?

Autor: | 18 października 2016 | 8,398 odsłon

tryzubO konflikcie polsko-ukraińskim na Kresach nie umiemy mówić bez emocji. Każdy naród wystawia własny rachunek krzywd, których wzajemnie nie potrafimy uznać. A już co do liczby polskich ofiar historycy po obu stronach granicy zupełnie nie potrafią się zgodzić.

Wokół zbrodni dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich piętrzą się sprzeczności. Część naukowców zza wschodniej granicy twierdzi, że zaczęli Polacy, odmawiając połączenia sił przeciw Niemcom i Sowietom. Grzegorz Motyka w „Antypolskiej akcji OUN-UPA w ukraińskiej historiografii” przytacza stwierdzenie Lwa Szankowśkoho:

Jego zdaniem, wskutek „niebacznie rozpoczętej z Ukraińcami” wojny, w latach 1943–1944 Ukrainą Zachodnią opuściło około 425 tys. Polaków.

Inny ukraiński historyk, a przy okazji działacz nacjonalistyczny i członek Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów od jej powstania, Petro Mirczuk, stwierdza zaledwie, że Ukraińska Powstańcza Armia na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zlikwidowała polskie placówki. Nie ma mowy ani o liczbie tych „placówek”, ani ich charakterze.

Polacy pomordowani w Lipnikach 26 marca 1943 r. (zdjęcie domena publiczna)

Polacy pomordowani w Lipnikach 26 marca 1943 r. (zdjęcie domena publiczna)

Nawet we względnie nowych pracach, powstających w czasie gdy dyskusja pomiędzy badaczami po obu stronach granicy jest bardzo żywa, „sprawa polska” w działalności OUN-UPA jest marginalizowana. Serhy Yekelchyk w swojej „Ukrainie. Narodzinach nowoczesnego narodu” kwestię zbrodni wołyńskiej ogranicza do króciutkiego fragmentu:

Latem 1943 r. oddziały UPA na Wołyniu zaczęły atakować miejscowych Polaków. W latach 1943 i 1944 około 35 tysięcy polskich cywilów i nieznana liczba ukraińskiej ludności cywilnej na Wołyniu i Chełmszczyźnie padła ofiarą wzajemnych czystek etnicznych dokonywanych przez UPA i polskich partyzantów.

Na wojnie ofiary się zdarzają

Warto dodać, że Wołodymyr Wjatrowycz, szef ukraińskiego odpowiednika naszego Instytutu Pamięci Narodowej, z wyraźnym oburzeniem, wypowiada się o próbach zesrtawiania zbrodni OUN-UPA z tymi, których dokonywali Niemcy i Sowieci.

Inspirację do napisania artykułu stanowiła książka Henryka Cybulskiego "Krwawy Wołyń '43. Niepokonana polska twierdza", która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona.

Inspirację do napisania artykułu stanowiła książka Henryka Cybulskiego „Krwawy Wołyń ’43. Niepokonana polska twierdza”, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona.

Jego książka „Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947” nawet samym tytułem próbuje zmienić optykę konfliktu. W końcu wojna to wojna – ofiary się zdarzają. Uporczywe nazywanie żołnierzy ukraińskich formacji wyzwoleńczych zbrodniarzami to zatem (w jego opinii) wroga propaganda, na której korzysta przede wszystkim strona rosyjska… Co zaś do liczby ofiar – Wjatrowycz ogranicza się do stwierdzenia, że Polacy rzecz jasna ją wyolbrzymiają.

Ustalenia polskich historyków wyglądają zgoła inaczej. W ich pracach rzeź wołyńska nigdy nie jest spychana na margines, ani uznawana za temat nie wart rozważań. Badań i publikacji nie brakuje. Jak podkreśla Grzegorz Motyka w książce „Wołyń ‘43”, w historii Polski czasów drugiej wojny światowej ta zbrodnia stanowi jeden z najkrwawszych epizodów. Badacze wiele miejsca poświęcają także próbom oszacowania liczby ofiar.

Ten niegroźnie wyglądający mężczyza to Roman Szuchewycz, komendant UPA, będący jedną z osób odpowiedzialnych za mordowanie Polaków.

Ten niegroźnie wyglądający mężczyzna to Roman Szuchewycz, komendant UPA, jedna z osób odpowiedzialnych za mordowanie Polaków.

Ewa Siemaszko w artykule „Straty ludności polskiej w wyniku zbrodni ludobójstwa dokonanych w latach czterdziestych XX wieku przez nacjonalistów ukraińskich. Aktualny stan badań” przytacza ustalenia, jakie pojawiły się w jednej z najbardziej ikonicznych książek poświęconych OUN-UPA – „Drodze do nikąd”.

Autorzy tej pracy, Antoni B. Szcześniak i Wiesław Z. Szota, stwierdzają, że nie da się podać dokładnej liczby ofiar, jednak – jak pisze Siemaszko:

[…] formułują przypuszczenie, że na Wołyniu, Polesiu, Chełmszczyźnie i Zasaniu zamordowano 60–80 tys. Polaków, wynikające z podsumowania fragmentarycznych doniesień różnych ogniw AK. Wkrótce potem, również głównie w oparciu o szacunki Delegatury Rządu RP, liczbę 40 tys. zamordowanych Polaków na Wołyniu od marca do czerwca 1943 r. Mieczysław Juchniewicz w pracy o udziale Polaków w sowieckich oddziałach partyzanckich.

Wielu, zbyt wielu…

Sama Ewa Siemaszko podaje znacznie większe liczby. Nie określa jednoznacznie i definitywnie, ilu Polaków zginęło z rąk ukraińskich nacjonalistów, jednak nakreśla pewne szacunki.

Prawdopodobne straty ludności polskiej w wyniku ludobójczych działań OUN-UPA i innych ukraińskich organizacji nacjonalistycznych, będące sumą liczb ofiar udokumentowanych i szacowanych dla pięciu województw, wynoszą co najmniej 133 800 Polaków.

W różnych miejscach pojawiają się także większe liczby, sięgające od 150 000 do nawet 200 000 ofiar (np. w propozycji uchwały sejmowej, jaką zgłosił w czerwcu 2011 roku poseł Franciszek Jerzy Stefaniuk).

Mogiła zbiorowa i pomnik Polaków pomordowanych przez UPA w Berezownicy Małej. (Zdjęcie opublikowane na licencji CCA-SA, autorzy: Alina i Ireneusz Skrzypczakowie).

Mogiła zbiorowa i pomnik Polaków pomordowanych przez UPA w Berezownicy Małej. (Zdjęcie opublikowane na licencji CCA-SA, autorzy: Alina i Ireneusz Skrzypczakowie).

Strona ukraińska kontruje te wypowiedzi informacjami o tysiącach ukraińskich cywilów zabitych w akcjach odwetowych i pacyfikacjach dokonywanych przez polskie podziemie. Ilu w takim razie Polaków zginęło w rzezi wołyńskiej? Jakichkolwiek wyliczeń nie przyjęlibyśmy za obowiązujące, wobec tego ogromu zbrodni możemy wyciągnąć tylko jeden wniosek – w każdym przypadku zbyt wielu.

Bibliografia:

  1. Motyka Grzegorz, Antypolska akcja OUN-UPA w ukraińskiej historiografii, [w:] Antypolska akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje, t. 4 pod red. Grzegorza Motyki i Dariusza Libionki, Warszawa 2002.
  2. Motyka Grzegorz, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”. Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947, Kraków 2011.
  3. Motyka Grzegorz, Wołyń ’43, Kraków 2016.
  4. Jekelczyk Serhij, Ukraina. Narodziny nowoczesnego narodu, Kraków 2009.
  5. Kulczyćkyj Stanisław, Polska problematyka w ukraińskich badaniach historii OUN-UPA [w:] Antypolska akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje, t. 4 pod red. Grzegorza Motyki i Dariusza Libionki, Warszawa 2002.
  6. Siemaszko Ewa, Straty ludności polskiej w wyniku zbrodni ludobójstwa dokonanych w latach czterdziestych XX wieku przez nacjonalistów ukraińskich. Aktualny stan badań [w:] Wołyń 1943 – rozliczenie, Materiały przeglądowej konferencji naukowej „W 65. rocznicę eksterminacji ludności polskiej na Kresach Wschodnich dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich”, Warszawa 2008.
  7. Szcześniak Antoni B., Szota Wiesław Z., Droga do nikąd, Warszawa 1973.
  8. Wiatrowycz Wołodymyr, Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947, Warszawa 2013.

Więcej o Wołyniu przeczytasz tutaj:

Powiedz innym co myślisz:

Aleksandra Zaprutko-JanickaAleksandra Zaprutko-Janicka - Krakowska historyczka i publicystka, współzałożycielka „Ciekawostek historycznych”. Autorka ponad 200 artykułów popularnonaukowych.We wrześniu 2015 roku wydała książkę „Okupacja od kuchni” poświęconą kulinarnemu obliczu II wojny światowej.. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (10)
  1. różne liczby padają, ale też dla różnych regionów, np. 60 tys. jeśli mowa o polskich ofiarach na Wołyniu – jednak to tylko jeden region, Polacy byli mordowani tez np. w Małopolsce Wschodniej, tutaj nie ma chyba o tym mowy. Ewa Siemaszko dość wnikliwie szacowała swoje wyliczenia, gdy mówi o przynajmniej 130 tys. (z czego większość jest znana z nazwiska).

  2. Mnie osobiście bardziej nawet niż sama liczba ofiar przeraża forma tej rzezi. Że sąsiad sąsiada , jego żonę i dzieci potrafił tak potraktować. Nic w historii z tym się nie da porównać. Tego zrozumieć nie umiem.

  3. Tu nawet nie chodzi, że sąsiad sąsiada, tam mąż potrafił żonę tak potraktować, czy wuj siostrzeńców… mordowano kolegów z ławek szkolnych, „przyjaciół” z tego samego zespołu w którym razem grali jeszcze miesiąc wcześniej na weselu. Zróbcie może jakiś większy artykuł o wymyślności tortur i sposób w jaki zabijano naszych rodaków. Np. rozcinanie brzuchów żywemu człowiekowi, wypełnianie jamy brzusznej mchem, trawą i zaszywanie, zdzieranie pasów skóry z pleców, robienie dziury w gardle i wyciąganiu przez nią języka ofiary, że o ciągnięciu przez konie po zrębie, przybijaniu dzieci i niemowląt do drzwi widłami nie ma się co rozpisywać…

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

peter_the_great_the_tsarevich_alexei_petrovich
…Piotr Wielki był dla swojego pierworodnego ojcem jak z koszmaru? Kiedy carewicz uciekł przed jego gniewem do Austrii, zmusił go do powrotu i skazał na śmierć.

miniaturka-1
…podstawową, choć nieoficjalną walutą w Auschwitz były papierosy? Nałogowi palacze oddawali jedzenie za papierosy i wykańczali się w ciągu kilku tygodni.

luzyce-smolensk
…jedna z polskich organizacji podziemnych chciała po II wojnie światowej utworzyć słowiańskie imperium w Europie? Miało ono obejmować ziemie, na których kiedykolwiek stanęła stopa Słowianina.