Damy - empik

Największe absurdy komunistycznej Rumunii

Autor: | 8 września 2016 | 106,097 odsłon

Nicolaeu i Elena Ceaușescu chcieli, by otaczał ich taki sam kult jak Mao Zedonga czy Kim Ir Sena (źródło: Fototeca online a comunismului românesc).Jeśli po obejrzeniu ”Misia” doszliście do wniosku, że PRL to był dom wariatów – to znaczy, że niewiele wiecie o Rumunii pod rządami Nicolae Ceaușescu. Bowiem dokonania polskich komunistów były niczym wobec pomysłów, które lęgły się w głowie „geniusza Karpat”.

Jak głosiła oficjalna propaganda, Rumunia musiała czekać aż 2050 lat, aby po jej ziemi stąpał „syn słońca”, „budowniczy wszystkiego, co dobre i piękne”, „najdumniejsza jodła kraju”, „trybun godności”, „wielki maszt” – Nicolaeu Ceaușescu. Tyle właśnie czasu minęło od założenia państwa Daków, którego spadkobierczynią miała być Rumunia. Jej prezydent zaś – wcieleniem króla Burebisty.

Według Thomasa Kunzego, autora książki „Ceaușescu. Piekło na ziemi”, komunistyczny dygnitarz miał w sobie coś z króla – sprawował niepodzielną władzę i wprost opływał w luksusy. Jednak zamiast splendoru i królewskiego majestatu, unosiły się wokół niego opary absurdu.

Litania do Ceaușescu

W trakcie wizyty w Chinach i Korei Północnej „strategowi szczęścia” zaimponował kult, jakim cieszyli się Mao Zedong i Kim Ir Sen. Niedługo po powrocie z Dalekiego Wschodu podobizny Ceaușescu spoglądały na Rumunów z każdej strony.

Z podróży na Daleki Wschód Ceauşescu wrócił zafascynowany i zainspirowany (źródło: <a href="//fototeca.iiccr.ro/picdetails.php?picid=33292X125X1751" target="_blank">Fototeca online a comunismului românesc</a>).

Z podróży na Daleki Wschód Ceauşescu wrócił zafascynowany i zainspirowany (źródło: Fototeca online a comunismului românesc).

Również biblioteki wypełniły się przepastnymi tomami z zapisem jego przemówień. A było co spisywać, bo Ceaușescu potrafił wygłaszać swoje mądrości nawet przez pięć godzin. Na szczęście dawano „najsłodszemu pocałunkowi ojczystej ziemi” nieco odetchnąć i przerywano jego tyrady burzliwymi i – oczywiście – spontanicznymi oklaskami.

W prasie, radiu i telewizji trwał nieustanny festiwal propagandy sukcesu. Pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy sytuacja gospodarcza Rumunii była tak tragiczna, że w ramach oszczędności telewizja nadawała tylko dwugodzinny program, ramówka składała się z wiadomości, audycji na temat prac teoretycznych Ceaușescu, wierszy i antologii ku jego czci oraz filmu dokumentalnego. Nie trzeba chyba dodawać, komu był poświęcony.

Nie wiadomo więc, czy fakt, że niecałe dwadzieścia procent Rumunów posiadało telewizor wynikał tylko z ubóstwa, czy po prostu większość społeczeństwa zdawała sobie sprawę z bezsensowności zakupu tego urządzenia.

Urzędnicza dola

Słowo minister pochodzi z łaciny i oznacza sługę i pomocnika. Tak właśnie rozumiał je Ceaușescu. Według niego urzędnik powinien koncentrować się na służeniu społeczeństwu, a nie na strojeniu się w drogie garnitury.

Nieraz zdarzały się sytuacje, w których mylono zwykłego szofera z ministrem. Ten ostatni wolał być ubrany jak ostatni flejtuch, aby tylko „światłość Rumunii” nie podejrzewała go o lenistwo i niewypełnianie obowiązków.

Urzędnicy zresztą nie mogli kończyć pracy przed towarzyszem prezydentem. Dlatego pozostawali w gotowości na stanowiskach, dopóki nie zgaśnie światło w najważniejszym gabinecie. Nie trzeba chyba dodawać, że przez większość czasu wykonywali kompletnie bezsensowne zajęcia albo kręcili się po korytarzach bez celu.

//fototeca.iiccr.ro/picdetails.php?picid=31828X21X1763&lang=en

W Państwie Ceaușescu urzędnicy nie mogli skończyć pracy, nim nie zgasło światło w gabinecie przywódcy (źródło: Fototeca online a comunismului românesc).

Jednak największy strach padał na lokalnych dygnitarzy, kiedy dowiadywali się, że to właśnie ich miejscowość odwiedzi sam „Jupiter Karpat”. Musieli oni nie tylko spędzić grono miejscowych dzieciaków, żeby przygotowało uroczystą akademię na cześć prezydenta i jego małżonki, ale również podrasować ogólny wygląd okolicy.

Niektórzy uciekali się do spryskiwania drzew zieloną farbą, inni zawieszali na gałęziach dorodne jabłka. Kiedy do lokalnych urzędów docierała informacja, że Ceaușescu będzie przejeżdżał wzdłuż łąk, ściągano na nie upasione krówska, przepędzając wychudzone i schorowane bydło.

Wizyty gospodarskie Ceaușescu napędzały urzędnikom niemałego strachu... (źródło: Fototeca online a comunismului românesc).

Wizyty gospodarskie Ceaușescu napędzały urzędnikom niemałego strachu… (źródło: Fototeca online a comunismului românesc).

Wielki Nicolae słucha i patrzy

Ceaușescu koniecznie pragnął kontrolować życie każdego Rumuna. Dlatego całe państwo pokryła gęsta sieć podsłuchów, które były wykorzystywane zarówno przeciwko partyjnym dygnitarzom, jak również zwykłym obywatelom. Nieopatrznie wypowiedziane słowo mogło skończyć się w najlepszym przypadku przeniesieniem na mniej eksponowane stanowisko.

W najgorszym – przymusowym leczeniem psychiatrycznym. Przecież krytykowanie najlepszego okresu w dziejach Rumunii, zdaniem działaczy partyjnych i pseudolekarzy, było najlepszym dowodem na postradanie zmysłów. Po takiej kwarantannie wiele osób, które przed podjęciem „terapii” nie narzekało na zdrowie, stawało się wrakami człowieka.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Krystian Fred - Łebianin z pochodzenia, filolog rosyjski z wykształcenia. Większość życia zawodowego spędził w Anglii jako emigrant zarobkowy. Wszystkie oszczędności jednak przepuścił na podróże po Azji. Osiadłszy w Poznaniu, ima się tzw. copywritingu.

Okupacja
Komentarze do artykułu (11)
  1. :) mieszkalem i pracowalem w Rumunii 4 lata. Artykul napisany lekko tendencyjnie, przejaskrawiony. Ani autor, ani ja nie żylismy tam wredy, że Nicolae byl megalofilem to prawda, ale tak rzadzily sie wszystkie komunistyczne kraje. Kanal nie laczyl dunaju z morzem czarnym bo dunaj sam z siebie wpada do morza czarnego;) to byl inny kanal ktorego slady sa przy okazji jazdy z Focsani do Bucuresti. Braki w dostawach wszystkiego tez pamietam z czasow PRLu – slynny 21 stopien zasilania ;) oraz racjonowanie zywnosci – nic nowego. Problem polegal na tym ze Rumunia byla jako jedyny komunistyczny kraj oddluzona, co wcale nie bylo wygodne dla zachodu. Zachod w przepiekny sposob rozgrabia Rumunie wykorzystujac zrecznie pozostale w glowach zaszlosci komunistycznego myslenia.

  2. Im więcej wiem o Ceausescu tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie był ewenementem w dziejach Europy. Od razu mam skojarzenia z Wilhelmińskimi Niemcami gdzie dla mrzonek o imperium miliony ludzi zginęło lub złamano im życie, a żyjących w kraju zmuszono do wyrzeczeń i jedzenie chleba z trocin. Oczywiście nie usprawiedliwiam tego Rumuńskiego tyrana, ale widać tu wyraźnie logikę, którą kieruje się władza. Nieważne czy to socjalizm (chociaż w przypadku Rumunii mamy jakąś dziwaczną dyktaturę w stylu Bokassy czy Idi Amina tylko ubraną w czerwień) czy biała autokracja, to człowiek jest liczbą w statystykach, która niewiele liczy się przy różnych planach, a właściwie fantazjach.

  3. Zawsze mnie zastanawia czy w takich sytuacjach naprawdę nikt nie jest w stanie przeciwstawić się takiemu baranowi (no bo jak inaczej nazwać takiego delikwenta…) ? Nie chcę mi się wierzyć żeby elitom partyjnym było aż tak dobrze że nie chcieli by go się pozbyć, choć z drugiej strony u nas było podobnie- ludzie stali w kolejkach a taki „towarzysz Jan Winnicki”- lodówka pełna smakołyków.

  4. Czy ja dobrze zrozumiałem pierwsze zdanie artykułu? Zawsze uważałem, że nieboszczyk Stanisław Bareja kręcił komedie. A tu się okazuje, co poniektórzy mniemają, że filmy dokumentalne.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

stalin
…w ramach kultu jednostki w ZSRR pojawiła się propozycja, aby przyjąć nowy kalendarz? Rok urodzin Stalina (1879) miał być odtąd rokiem pierwszym!

niezniszczalny
…Imperium Brytyjskie miało w swoich szeregach prawdziwie niezniszczalnego żołnierza. Stracił oko, był o krok od amputacji nogi, a kiedy amputowano mu rękę, stwierdził, że nie zrobiło to na nim większego wrażenia niż wyrwanie zęba.

krwawa-luna-miniaturka
… „Krwawa Luna”, największa sadystka stalinowskiej ubecji w Polsce, miała doktorat z filozofii i w towarzystwie uchodziła za kobietę niezwykle towarzyska i pogodną, niebywale inteligentną.