Ciekawostki Historyczne

Dwadzieścia pięć milionów Rumunów w 2000 roku – taki cel postawił społeczeństwu Nicolae Ceauşescu. Komunistyczny dyktator swoim szatańskim dekretem pozbawił życia ponad dziesięć tysięcy kobiet, a dwa miliony maluchów skazał na traumatyczne dzieciństwo.

Miał ośmioro rodzeństwa, ojca awanturnika i pokorną, pracującą w polu matkę. Owszem, próbował chodzić do szkoły, ale nauka nie syciła jego pustego od miesięcy żołądka. Nicolae Ceauşescu nie miał nawet 11 lat, gdy musiał opuścić rodzinny dom i wieś Scorniceşti – pisze Thomas Kunze w książce „Ceauşescu. Piekło na ziemi„. Bosy, marnie przyodziany, ale uparty jak osioł wyruszył w poszukiwaniu jedzenia i lepszego życia.

Najpierw szkolił się w zawodzie szewca, potem zaczął roznosić propagandowe ulotki. I z każdym krokiem dzielącym go od domu zbliżał się do spełnienia swojego największego marzenia. Będę rumuńskim Stalinem – pewnego dnia powiedział starszej siostrze dziesięcioletni Nicolae. I, niestety, w kwestii barbarzyństwa słowa dotrzymał.

A było to barbarzyństwo najgorsze z możliwych – wobec tych, którzy nie mieli szans na obronę. Nie mogli nic powiedzieć, przeciwstawić się, uciec albo splunąć w twarz. Dlaczego? Bo Ceauşescu, dumnie zwany przez siebie ojcem narodu, był barbarzyńcą w stosunku do dzieci. Tych narodzonych i za jego zgodą żyjących w straszliwych warunkach oraz tych, które dopiero miały się narodzić i egzystować w środowisku jeszcze gorszym.

Czy młody Nicolae chciał kształtować swój naród na podobieństwo biednej, wielodzietnej rodziny, z której się wywodził? (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Czy Nicolae chciał kształtować swój naród na podobieństwo biednej, wielodzietnej rodziny, z której się wywodził? (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Bez rodziców, jedzenia i lekarstw, nie mówiąc o zabawkach czy odpowiedniej na daną porę roku odzieży. W ciągłym strachu, bólu i samotności. Tylko po to, żeby zwiększyć wskaźnik przyrostu naturalnego Rumunii i umożliwić „geniuszowi Karpat” chwalenie się na arenie międzynarodowej i ogłaszanie wszem wobec, że państwo ze stolicą w Bukareszcie wzorowo dba o obywateli. Przecież martwiąc się o dach nad głową, niedobór jedzenia i przyszłość swoich dzieci matki nie zachodziłyby w ciążę tak często… Prawda była zupełnie inna.

Kobieta musi być matką

Nagły wzrost wskaźnika urodzeń wyjaśnia Dekret nr 770 z 1 października 1966 roku. W jego myśl prawo do antykoncepcji i aborcji miały tylko te kobiety, które spełniły patriotyczny obowiązek i urodziły minimum czwórkę dzieci (w 1984 roku liczba ta wzrosła do pięciu).

Usunąć ciążę mogły również zgwałcone, noszące dziecko pochodzące z kazirodztwa, Romki, oraz te, które przekroczyły 45 lat (w 1972 roku obniżono wiek do 40 lat) i istniało duże prawdopodobieństwo, że ich potomstwo urodzi się chore. A, nie daj Boże, upośledzone. Dla takich nie było miejsca w społeczeństwie ojca narodu.

Spiker rumuńskiej telewizji oznajmia, że sekretarz generalny partii Nicolae Ceauşescu głęboko boleje nad postawą Rumunek, które nie chcą rodzić dzieci. Żeby pomóc im zmienić to egoistyczne nastawienie, towarzysz Ceauşescu wprowadza Dekret nr 770, na mocy którego dokonywanie aborcji będzie odtąd karane więzieniem. – W ten sposób – oświadcza spiker – zapisujemy nową kartę historii w naszej chwalebnej walce przeciwko dekadencji imperializmu.

"Nie ma w Rumunii miejsca dla kobiet, które nie są matkami!" - grzmiał z mównicy Ceauşescu do swoich partyjnych towarzyszy i towarzyszek (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

„Nie ma w Rumunii miejsca dla kobiet, które nie są matkami!” – grzmiał z mównicy Ceauşescu do swoich partyjnych towarzyszy i towarzyszek (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Postanowienia Dekretu Ceauşescu ogłasza na IX Zjeździe Rumuńskiej Partii Komunistycznej. Towarzysze partyjni pękają z dumy, biją brawo i kiwają głowami wyrażając podziw i uznanie dla pomysłu swego wodza. Towarzyszki milkną. Tak jak i zwykłe kobiety, których jedyną odtąd funkcją w społeczeństwie jest wydawanie na świat potomstwa. Nie ma w Rumunii miejsca dla kobiety, która nie jest matką – mówił na zjeździe Ceauşescu.

Oczywiście, miałam aborcję

Założenia przywódcy partii były w jego mniemaniu światłe. Nicolae Ceauşescu, patrząc na społeczeństwo liżące rany po wojnie, pozbawione sił i animuszu do odbudowy kraju, chciał stworzyć idealną populację. Zdrową, inteligentną, silną, wysportowaną i, co najważniejsze, w pełni mu oddaną.

Jak eksperyment ojca narodu wyglądał w rzeczywistości? Liczby mówią wszystko – przez dwadzieścia trzy lata obowiązywania Dekretu w Rumunii urodziło się ponad dwa miliony niechcianych dzieci. Nikt na nie nie czekał, nikt nawet nie nadał im imion. Niemowlęta trafiały do sierocińców, a tam oznaczano je numerami.

Po wprowadzeniu Dekretu 770 w statystykach wszystko wyglądało jak urzeczywistnienie pięknego snu. Rzeczywistość bardziej przypominała koszmar (źródło: FAOSTAT, lic.: CC BY 2.0).

Po wprowadzeniu Dekretu 770 w statystykach wszystko wyglądało jak spełnienie pięknego snu. Rzeczywistość bardziej przypominała koszmar (źródło: FAOSTAT, lic.: CC BY 2.0).

Bo nie było to potomstwo rumuńskich matek – miliony dzieci urodzonych po 1966 roku były dziećmi Ceauşescu. A on potrzebował liczb, wskaźników, wykresów i ponadprzeciętnych statystyk. Partia ukuwa hasło „Dwadzieścia pięć milionów Rumunów w 2000 roku!”. Brakuje jeszcze sześciu milionów, dlatego obywatelki muszą brać się do roboty.

Zgodnie z tym hasłem, zanim zaczynało się piekło niechcianych dzieci, traumę przeżywały ich matki. O antykoncepcji nie było mowy – prezerwatywy od razu zostały usunięte ze sklepów, a inne metody zapobiegania ciąży nie były Rumunkom znane. Dowody? „Wlej do środka wrzącą mamałygę”, „Skacz na jednej nodze”, „Biegaj po schodach”- takie porady miały dla siebie kobiety w wieku rozrodczym.

Poza tym, Dekret Ceauşescu był jasny – Rumunki muszą rodzić, a nie zapobiegać albo „pozbywać się” ciąży. Bo każda aborcja, dozwolona dotychczas metoda usuwania nieplanowanego dziecka, karana będzie więzieniem. Z dniem ogłoszenia postanowień Dekretu kobiety musiały radzić sobie inaczej. Nie mogły, rzecz jasna, oddać się pod opiekę specjalistów w szpitalu (przyłapanie na aborcji groziło karą pozbawienia wolności zarówno kobiecie – około roku, jak i lekarzowi – około pięciu lat), dlatego szukały pomocy u amatorów.

Oczywiście, że miałam aborcje, jak każda – mówi 63-letnia dziś pani Oana. Trzy razy przeszłam skrobankę, za każdym razem koleżanki pomogły mi kogoś znaleźć. Wszystko szło pocztą pantoflową: ten albo ta robi za tyle i tyle. Dentysta, mechanik, akuszerka. Nieważne, czy po medycynie, ważne, żeby była to zaufana osoba.

Dokonując amatorskich aborcji Rumunki sięgały po przerażające narzędzia. Jednym z nich była łodyga łopianu (autor: AnRo0002, lic.: CC0).

Dokonując amatorskich aborcji Rumunki sięgały po przerażające narzędzia. Jednym z nich była łodyga łopianu (autor: AnRo0002, lic.: CC0).

Gorzej, jeśli kobieta nie miała żadnych znajomości i z niechcianą ciążą zostawała sama. Wspomnienia Rumunek z tamtego okresu budzą grozę. Pani Oana opowiada:

Kobiety wkładały do macicy wszystko, co było ostre. Wiadomo, robiły się rany, ale o to chodziło, żeby wywołać krwotok i żeby to się wreszcie wylało. Na wsi to się używało wrzeciona, drutów, szydełek, ale też korzenia chrzanu, łodyg jakichś roślin, dziurawca, lubczyku. Najlepszy był łopian, bo miał długą, twardą łodygę, stosowało się go do leczenia ran. Łopian działał odkażająco i był jak nóż. Idealny.

Po urodzeniu dziesięciorga dzieci można było liczyć na łaskę audiencji i nagrodę pieniężną (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Po urodzeniu dziesięciorga dzieci można było liczyć na łaskę audiencji i nagrodę pieniężną (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Nie mogę patrzeć spokojnie, jak kobieta robi na drutach. Mnie się te druty kojarzą z jednym. (…) Wyjechaliśmy z mężem za miasto niedawno, on łowi ryby, ja sobie usiadłam na kocu, patrzę na krzewy, na piołun, pokrzywę, osty, myślę: Tym by się dało, tym nie.

Z powodu nielegalnych aborcji i poaborcyjnych powikłań w latach obowiązywania Dekretu nr 770 życie straciło ponad dziesięć tysięcy rumuńskich kobiet.

Numery pozbawione tożsamości

Panie, które radziły sobie z intensywnym wydawaniem na świat nowego pokolenia, otrzymywały od ojca narodu medal Matki Bohaterki, dwa tysiące lei i specjalne przywileje. By dostąpić tego zaszczytu kobieta musiała urodzić… dziesięcioro dzieci. Taka matka była nawet czasem zapraszana na audiencje do Ceauşescu.

Ale kiedy wódz pękał z dumy widząc jedną, jego zdaniem, zadowoloną z macierzyństwa rodzicielkę (żyjące w skrajnych warunkach matki przychodziły do wodza wyłącznie po pieniądze), w szpitalach trwało piekło tysięcy kobiet i nowonarodzonych dzieci.

Ceauşescu, jak niemal każdy dyktator, lubił otaczać się dziećmi. I, również jak każdy dyktator, zamiast okrutnej prawdy wolał piękną iluzję (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Ceauşescu, jak niemal każdy dyktator, lubił otaczać się dziećmi. I, również jak każdy dyktator, zamiast okrutnej prawdy wolał piękną iluzję (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Jednego dnia potrafiło się ich urodzić nawet 1000. Szpitale były przepełnione, matki nie miały swoich łóżek, wciąż brakowało personelu. Kobiety rodziły, gdzie popadło, byleby wypełnić dekret. A potem porzucały dzieci, bo nie miały żadnych szans na zapewnienie godnych im warunków do życia – wspomina jedna z ówczesnych rumuńskich lekarek.

Niechciane niemowlęta trafiały do domów dziecka. 

Kiedy dziecko rodziło się z jakąś niepełnosprawnością radzono matkom, by natychmiast oddać je do sierocińca. Była też druga możliwość – lekarze przekonywali ojca, by przekazał swojej żonie informację o śmierci dziecka w trakcie porodu, a sam oddał je pod opiekę instytucji

– opowiada dr Sanda Gancevici, pediatra z Bukaresztu. Nowe społeczeństwo Ceauşescu miało być zdrowe i silne. Upośledzenia i niepełnosprawności zaburzyłyby idealną populację z wizji ojca narodu.

Nicolae Ceauşescu w swoim eksperymencie nie przewidział jednego – nawet dzieci, które rodziły się zdrowe, nie miały kochających rodziców, prawdziwego domu i podstawowych warunków do życia. Żyły na ulicach albo w sierocińcach jako „numery” pozbawione tożsamości.

Pobyt w ośrodku dał mi w kość. Zawsze znalazł się ktoś większy i silniejszy, kto cię bił. Sami opiekunowie stosowali czasem dziwne metody wychowania – wybierali spośród nas najsilniejsze dziecko i kazali mu bić nas, słabszych. Do dziś nie rozumiem dlaczego – wspomina Doru Mircea, jeden z synów Ceauşescu.

Patologiczna "matka i ojciec narodu". Prawdziwe "dzieci Ceausescu" raczej nie przyniosłyby mu kosza kwiatów... (autor zdjęcia: RaLaura, źródło: flickr).

Patologiczna „matka i ojciec narodu”. Prawdziwe „dzieci Ceausescu” raczej nie przyniosłyby im kosza kwiatów… (autor zdjęcia: RaLaura, źródło: flickr).

Dzieci takich jak Doru Mircea, przypomnijmy, urodziło się między 1966 a 1989 rokiem ponad dwa miliony. Dorastały jak zwierzęta w schronisku, stłoczone w małych pomieszczeniach, spoglądając na opiekunów smutnymi i przerażonymi oczami. Nie wiedziały, jak wygląda normalne życie. Po najsłabszych, które nie miały nawet sił, by się poruszyć, chodziły roje much.

Zdrowe bolała tylko dusza, natomiast chore cierpiały dodatkowo ze względu na niedobór lekarstw czy brak higieny (strzykawki bez sterylizacji były używane po kilkanaście razy). Świat dowiedział się o tym barbarzyństwie dopiero dzięki kanadyjskiej ekspedycji, która jako pierwsza odwiedziła z kamerą piekło, jakie Ceauşescu zgotował najmłodszym Rumunom.

Źródła:

  1. Ceauşescu’s Kids, reż. Mary Anne Alton, History Channel 2004.
  2. Kunze Thomas, Ceauşescu. Piekło na ziemi, Prószyński i S-ka 2016.
  3. Rejmer Małgorzata, Bukareszt. Kurz i krew, wyd. Czarne 2013.

 

KOMENTARZE (129)

Dodaj komentarz

No proszę nigdy bym nie pomyślał że komunista może zrobić coś dobrego. A zakaz aborcji niewątpliwie był dobry te dzieci dostały szansę na życie może w biedzie ale zawsze życie. Wśród czarnych panuje w Afryce jeszcze większa bieda a dzieci mają dużo, Dzięki temu mają przyszłość nie to co Europa. Której braknie zasobów ludzkich choć by do armii

    Zapewne Pan też może się pochwalić conajmniej pięciorgiem dzieci, w innym wypadku taka wypowiedź to czysta hipokryzja. Wie Pan do czego służą przecinki?

      pani zaś ani jednego gdyż wszystkie abortowała

        Chris Stetkiewicz

        Widzę że dogmatyków ci u nas dostatek. Po mojemu życie samo w sobie wcale nie jest najwyższym dobrem. Co z życia ma człowiek cierpiący tak bardzo że nie może myśleć o niczym innym? Jakie życie ma dziecko którego rodzice nigdy nie przytulili? Oczywiście, są tacy co dadzą sobie radę, pomimo cierpienia zachowają zdrowe zmysły albo wrosną w przytułku na normalnych ludzi. Ale dla większości chyba takie życie jest całkiem spaprane i lepiej go nie mieć niż mieć…

        Biedny jestes anonimie,glupis latem, glupis w zimie.

    co Ty ćpasz chłopie !!!! lub babo ze takie zdury opowiadasz!!!

    Przepraszam, ale Pan chyba czytał nie ten artykuł, lub czytał bez zrozumienia. Te dzieci, które według Pana „dostały szansę na życie”, wcale tego życia nie miały. Żyły w sierocińcach, stłoczone niczym zwierzęta, głodne, bite i brudne. Musiały sobie jakoś radzić, gdyż tam panowało prawo silniejszego. A jak wiadomo, według tej zasady, dostęp do jakichkolwiek dóbr, jeśli takowe rzeczywiście tam istniały, mieli ci najsilniejsi czyli nieliczna grupa, zapewne najstarszych i najbrutalniejszych wychowanków. Z takich dzieci bardzo rzadko wyrastali porządni obywatele, zazwyczaj, ze względu na brak rodziny i dobrego wzorca, powielali to czego nauczyli się w sierocińcach. Reasumując, mówienie, że ten człowiek dokonał czegoś dobrego, odnoście wspomnianego dekretu, jest zwykłą kpiną. Był to bez wątpienia człowiek bezduszny, zaślepiony i spaczony. Tacy jak on nigdy nie powinni zajmować wysokich stanowisk, a już na pewno nie powinno od nich zależeć ludzkie życie, a nawet życie zwierzęcia.

      Pani Anno, pozwolę sobie odpowiedzieć na Pani komentarz i spróbuję zwrócić Pani uwagę na kilka rzeczy, które Pani tam zawarła. Z treści wynika, że czymś, co wartościuje życie człowieka są np. warunki w jakich się wychowywał i dorastał. Czy te dzieci żyjące w biedzie, nędzy i całkowitym ubóstwie z racji na to właśnie lepiej byłoby tego życia pozbawić? Bo to właśnie sprawia, że tego życia (według Pani) nie miały i lepiej by było żeby się nie urodziły. Przecież jakaś humanitarna metoda uśmiercenia ich z pewnością by się znalazła, a efekt byłby taki sam jak w wypadku aborcji, np. zatrzymanie akcji serca i śmierć.

      Dalej pisze Pani, że z takich dzieci rzadko wyrastali porządni obywatele. Stwierdzenie to, wybaczy Pani, ale pachnie bardzo źle w kontekście niegdysiejszego kategoryzowania obywateli i decydowania o ich prawie do życia. Dopuściła się Pani znacznego uproszczenia, przecież w rodzinach w których niczego nie brakuje (wzorców także) dzieci wyrastają na osoby np. stanowiące zagrożenie dla innych, słowem, przestępców. Pisze Pani jakoby o prawie do życia miałaby stanowić użyteczność społeczna, lub brak szkodliwości dla społeczeństwa, na co nie można się zgodzić. Pozdrawiam.

        Nawet logiczne w swej prostocie ale to jak odpowiadanie na pytanie: „Jaki jest sens Istnienia?” Zna Pan odpowiedz na to pytanie czy może wydaje się panu ze je zna. Szkoda ze filozofia nie daje szans na istnienie ani istnienie szans na filozofię. Gdy podstawowych potrzeb nie zaspokoisz, wysokie nie mają znaczenia, stąd też jaki sens ma istnienie jeżeli nie można nic poza istnieniem.

        dzieci w afryce żyją w nędzy ale ich życie nie jest efektem dekretu… w kurniku kury mają dobre warunki ale żyją po to żeby dawać jajka i mięso – to na pewno gorsze życie niż gdyby nawet przymierały głodem ale „an wolności”… Jeśli taki metafizyczny argument to za mało, idźmy dalej: człowiek jako istota ma pewne minimalne potrzeby – dzieci w afryce może i chodzą głodne, ale wychowują się w pewnej strukturze właściwej dla ich społeczeństwa, mają rodziców, są częścią „stada” – społeczności – ich życie jest wartościowe… dzieci „wyprodukowane” przez władzę i upchnięte do klatek są „bezwartościowe”, ich życie nie ma ani sensu ani perspektyw… ich życie nie jest ich… są efektem jakiegoś chorego żartu… Bardziej obrazowo: 3 tys lat temu, WSZYSCY ludzie żyli na skraju nędzy rozszarpywani przez dzikie zwierzęta gwałceni przez wujków może nawet ojców – ale to było „naturalne” jeśli takie same warunki stworzy się sztucznie jakimś dekretem – to to jest CHORE i nie da się tego obronić… te dzieci przeszły przez piekło – i nawet dla żartu, nawet w internecie dla „wsadzenia kija w mrowisko” nie wypada mówić że to było „dobre” – bo plujesz w twarz tym milionom biednych dzieci DZIECI ku*rwa, bezbronnych istot… nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek był w stanie powiedzieć dziecku że to dobrze że cierpi…
        Po wtóre: nikt nie mówi, że dzieci w afryce maja dobrze – Afryka potrzebuje aborcji i antykoncepcji bardziej niż wody…

        Jest coś takiego jak „życie warte/niewarte przeżycia” wydaje mi się że to ostateczne rozwiązanie tego problemu – po prostu – jeśli w momencie śmierci możesz powiedzieć że mimo wszystko było warto to OK, ale umówmy się MILIONY dzieci w afryce ginie w męczarniach – i cokolwiek pięknego nie wymyślisz – te miliony dzieci w momencie śmierci z pewnością wolałyby się nie urodzić, nie żyć i nie cierpieć…
        Ps. ktokolwiek chciałby kobietom zabraniać aborcji powinien zostać powieszony na wielkim haku wbitym w odbyt – jakim k*** prawem chcecie decydować o ciele innych ludzi?

        Jak twoim zdaniem aborcja może doprowadzić do „zatrzymania akcji sera”, skoro w momencie kiedy zazwyczaj dokonuje się aborcji serce płodu jeszcze nie bije?

        WITAM. JA MYSLE NATOMIAST ZE TO PAN/PANI NIE ZROZUMIALA. TE DZIECI DLA „WODZA” NIE BYŁY LUDZMI, BYŁY NUMERAMI W STYATYSTYCE. NIKT ICH NIE TRAKTOWAŁ JAK LUDZI. POD FAŁSZYWA TROSKA O DZIECI BYŁO COŚ ZUPEŁNIE INNEGO MOIM ZDANIEM POGARDA DLA LUDZKIEGO ZYCIA. OPOWIEM PANI BARDZO KROTKA HISTORIE. LATEM JECHAŁAM W TRAMWAJU. NA PRZEDNICH SIEDZENIACH LEZAŁ PIJACZYNA, SMIERDZACY I ZANIEDBANY. POPROSIŁAM MOTORNICZEGO O WEZWANIE STRAZY MIEJSKIEJ. JAKAS PANI BARDZO OBURZONA MOIM ZACHOWANIEM ZACZELA NA MNIE KRZYCZEC CZY NIE MAM BOGA W SERCE I CZEMU CHCE WYRZUCIC Z TRAMWAJU TEGO BIEDNEGO CZLOWIEKA. I TO POJAWIA SIE GLOWNA SENTENCJA. TA PANI MIALA W SOBIE TYLE MILOSIEDZIA I

        Tu nie chodzi o biedę tylko brak więzi z jakimkolwiek opikunem a bez tego człowiek nie ma szans normalnie się rozwijać, zaś deficyty w tym zakresie, z pierwszych 3 lat życia, często są nie do nadrobienia, Pana argumenty są więc kompletnie nietrafione….

        glupoty piszesz – wystrarczy antykoncepcja i tyle

      CHGECI POMOCY BLIZNIEMU ZE „AZ” POZWOLILA JECHAC PIJACZYNIE W TRAMWAJU. JA MIALAM TYLE MILOSIEDZIA ZE WIEDZIALAM ZE ZALUGUJE ON NA PRAWDZIWA POMOC – PEWNIE UMYCIE SIE, CZYSTE UBRANIA, MIEJSCE W NOCLEGOWNI I POMOC PSYCHOLOGA, TAK ABY PEWNEGO DNIA MOGL NAWET WYJSC NA 'PROSTA’. TA HISTORIA JEST ANALOGICZNA DO HISTORII TYCH DZIECI. NIE CHEC URATOWANIA IM ZYCIA PRZED ABORCJOM KIEROWALA 'WODZEM’;

      Widzę za to, że Pani czytała artykuł z dużym zrozumieniem. Niestety zrozumieć słowo pisane a wyciągnąć własne wnioski to dwie różne rzeczy. Artykuł jest tendencyjny i jedyna refleksja jaką chciał przekazać autor jest to, że brak powszechnego dostępu do wyskrobania się w humanitarnych warunkach stanowi zagrożenie dla życia matki, dziecka, życia w skrajnym ubóstwie, w środowisku pełnym przemocy i nic dobrego z tego życia nikogo nie czeka ani matkę ani dziecko.
      Może zapytajmy te dwa miliony dzieci czy wolałyby nie żyć wcale ? Czy chciałyby być pozbawione życia ?
      Nie rozumiem też dlaczego autor przedstawia kobiety jako bezrozumne kobiety zachodzące w kółko w ciąże i myślące tylko czym by tu się wyskrobać… drutem czy patykiem łopianu… To jakiś koszmar.
      Wcale nie jest tak łatwo w ciąże zajść, proszę sobie poczytać ile dni w miesiącu trwa owulacja. Wiele dojrzałych kobiet z dokładnością co do godziny potrafi określić moment swojego jajeczkowania, np. na podstawie plamienia czy lekkiego bólu w podbrzuszu, przypominającego ból miesiączkowy. Antykoncepcja jest nowym wynalazkiem a kobiety jakoś radziły sobie gdy w ciąży być nie chciały, wystarczy mieć szacunek do siebie, do swojego ciała i dotyczy to obojga partnerów.

        No to są artykuły na temat przedwojennej obyczajowości, na przykład jak to od kobiety wymagano, żeby zachowywała bezwzględną czystośc przedmałżeńską, podczas gdy jej narzeczony szlajał się po burdelach. Tak oto wyglądał wzajemny szacunek mężczyzny i kobiety z czasów sprzed prawdziwej antykoncepcji. Wyidealizowana chrześcijańska teoria nijak nie przystaje do prawdziwego życia. A jeśli o owulację chodzi, to taka ciekawostka: plemniki potrafią do 3 dni przeżc w ciele kobiety czekając na odpowiedni moment…

        grazia zapolska

        Łatwo mówić o „prawie ” do zabijania nienarodzonych , gdy samemu miało się to szczęście już się urodzić .

        A to się uśmiałam. Antykoncepcja współczesnym wynalazkiem! Dobre sobie :)

        w ogóle nie byłoby tematu aborcji na żądanie w tym wypadku, gdyby nie wprowadzenie zakazu antykoncepcji. mówiąc żartobliwie, Pański argument jest inwalidą.

    oby Cie popaprancu wsadzili do takiej przechowalni

    Naspisał debilek co nigdy w Afryce nie był i nigdy nie widział jak „dużo” te dzieci mają- jak masowo umierają z głodu i chorób.

    do FF – cytuje Dzieci takich jak Doru Mircea, przypomnijmy, urodziło się między 1966 a 1989 rokiem ponad dwa miliony. Dorastały jak zwierzęta w schronisku, stłoczone w małych pomieszczeniach, spoglądając na opiekunów smutnymi i przerażonymi oczami. Nie wiedziały, jak wygląda normalne życie. Po najsłabszych, które nie miały nawet sił, by się poruszyć, chodziły roje much.
    Akurat widzialam reportaze z tzw domow dziecka i reportaze pokazujace dzieci-psy zaraz po rozstrzelaniu tych zwyrodnialcow.
    Czy tak powinno wygladac dziecinstwo ponad dwoch milionow nieszczesnych dzieci bez rodzicow bez opieki? Czy ci pozniej dorosli schorowani powinni siedziec na ulicach Warszawy, Paryza czy Berlina? i byc narazeni na pobicie , glod i zimno? wsrod wypasionych dzieci polskich, szukajacych zywnosci w wypasionych smietnikach polskich? Czy zainteresowalo cie np wyjazd do rumunii i praca w sierocincach z umierajacymi dziecmi? bo po rewolucji one umieraly tam z glodu zdane same na siebie, przykute do lozka swoja niesprawnoscia. O to ci chodzi? Kobieta ma znowu rodzic 10 -cioro dzieci zeby dostac miske zupy? i moze kilka par butow dla najstarszych? Czy zastanawiasz sie jakimi wrakami sa ci ktorzy przezyli to pieklo i sa teraz doroslymi? Empatia to dla ciebie trudne slowo?

      To czemu Ci wszyscy biedni ludzie nie popełniają zbiorowych samobójstw, skoro ich życie takie nędzne i nic nie warte ? I nie myl Rumunów z Romami bo to osobna bajka

    Co za pustoglowie…zachwycasz sie polglowku,ze rodzilo sie tyle dzieci ale juz ci kurzego rozumku zbraklo zeby zastanowic sie nad tym jacy to beda dorosli,jacy to beda obywatele?pomijam juz oczywisty dla kazdego czujacego czlowieka fakt niewyobrazalnych cierpien dzieci pozostawionych samym sobie,przeznaczonych na patologie…

    Dzieci w Afryce mają przyszłość? Jaką? Głód, bieda i choroby- oto ich przyszłość. puknij się w głowę człowieku.

    Jesteś kompletnym głupcem.

    kretyn powiedział co wiedział a wiedział gówno

    Poglądy sadysty! Płodzić i skazywać na cierpienie, głód, nędzę. Afryka – poczyta nie szanowny pisarzu ile dzieci dziennie umiera. Świat jest przeludniony! W przeciągu kilkudziesięciu lat liczba ludności sie podwoiła. Ludzie dewastują przyrodę z której żyją ty potworze!!!!!!!!!!!!

    Chory człowiek i chore poglądy. Rozumie Pan jakie straszne życie miały te dzieci, przez traumatyczne dzieciństwo? Coś okropnego. Stłoczone, bez imion, tylko z numerem. Numer odbiera tożsamość, coś bardzo cennego dla psy nimi człowieka. Nie wspominam już o braku choć y odrobiny ciepła i miłości, która dziecku łotr dnia jest jak tlen.. . Dodatkowo przemoc wśród dzieci i opiekunów. Koszmar, bardzo, naprawdę bardzo mi przykro na samą myśl o losie tych dzieci.

    Kochani, bez spiny – nie wiem, czy tylko według mnie, ale komentarz FF kipi ironią. Brzmi jak bezpośrednie nawiązanie do prolajfowców, którzy takimi argumentami starają się odebrać Polkom prawo do przerywania ciąży

    Do FT
    Rozumiem, że to ironia, która miała spowodować dyskusję? Jeśli nie, to rzyczę Tobie aby twoje dzieci lub wnukowie doświadczyły tego samego co te biedne dzieci „światłego przywódcy”. Co trzeba mieć w głowie, jak spaczony i wyrachowany umysł żeby pisać takie bzdury?

    Jedź tam do tych ludzi i powiedz im to prosto w twarz. Powiedz im, że powinny się cieszyć, bo żyją. Powiedz im, że całe szczęście, że rodzice go porzucili.

    Co za prymitywne myślenie, aż mózg się lasuje.I ten przykład Afryki, dzieci wychudzonych i nieszczęśliwych.Żyć aby żyć, jak mucha, robak ale żyć.

    Ludzi do armii zabraknie? Osz q..wa co za ochrona życia! Produkować ludzi na ubój w imię czyichś pieniędzy…

    no to sio debilu do afryki i napawaj sie ich szczęściem

    Dobre, kupuje tą ironie….

    Rzeczywiście. Potrzebujemy chronić nienarodzonych by większe armie budować i zabijać i siać spustoszenie. Walnij się człowieku w łeb.

    mamy się mnożyć, żeby miał kto iść do armii, żebyśmy mogli sie za pomoca tych armii wzajemnie mordować? po co ten łańcuszek? nie prościej się po prostu nie rozmnażać?

    Zrozumiałeś to,co przeczytałeś? Jak nie,to próbuj do skutku. Ręce opadają….

    Nie myślałem że są jeszcze ludzie z takimi jak twoje poglądami.Wstyd!

    Mam dla ciebie wiadomość, chociaż szkoda pewnie mojego czasu – mówię ci to jako dorosłe, maltretowane dziecko z rodziny alkoholików, słuchaj uważnie: jesteś debilem. Wydaje ci się że, wiesz jak powinien wyglądać świat ale tak naprawdę nic o nim nie wiesz. Nie masz pojęcia co to jest ból. Te dzieciaki miały gorzej niż ja a miałam „ostro” pod górkę. Żyjesz tyle lat w piekle i potem spotykasz kogoś takiego jak ty i słyszysz że, masz być wdzięczny komuś za takie życie – jakbyś ty sam się prosił na świat, jakby to była twoja decyzja. Jak myślisz jaką decyzję by podjęłyby te dzieci, gdyby wiedziały co je czeka i gdyby miały wybór? Ja wolałabym się nie urodzić wcale niż jeszcze raz przeżyć swoje dzieciństwo. Dzieciaku wyhodowany w szklarnianych warunkach, nie masz pojęcia o tym co życie i ludzie mogą ci zrobić – obyś nie musiał tego doświadczyć.

    Stuknij się w głowę mocno. Rodzić dzieci do armi do wali na smierc? Przyszlosc poprzez przeludnienie , boedę, cierpienie, choroby, wojny?

    debil. po prostu umysłowy debil

    dure ń jesteś!

    Autorka tego artykułu Marta Głuszecka rozpaczą, że w wyniku dekretu Ceausescu nie zabito ponad 2 mln dzieci. Te dzieci po czasie urodziły swoje dzieci, a pierwsze roczniki po 1966r. Mają już wnuki. W sumie ilość dzieci , które autorka pragnęłaby uśmiercić to ponad 6 mln Rumunów, tyle, ile uśmiercił Hitler Polaków.

    Tylko potem nie piszczmy, że zalewają nas fale imigrantów ;)

    Profesor ale tylko zwyczajny

    Plodza dzieci jak kroliki a Europa je zywi. Ty to masz leb hahahaha

Nie sądzę, żeby ten artykuł popełnił jakiś szanujący się historyk czy też student. Teza postawiona na samym początku kompletnie dyskredytuje w moich oczach całą pracę. Z początkowego zdania autor uczynił niemalże aksjomat, co w przypadku jakiejkolwiek rozprawki historycznej jest praktycznie niedopuszczalne. O różnicach w sytuacji społeczno-gospodarczej ówczesnej Rumunii i obecnej Polski aż głupio pisać, a trudno nie odnieść wrażenia, że ten „artykuł” nie nawiązuje do toczącej się debaty publicznej ws. aborcji. Naprawdę smutne to, że autor podsuwa komuś coś takiego jako oręż w dyskusji. Ale może i tyle warto są argumenty proaborcyjne co i ten cały „artykuł”.

    Nasz publicysta | Katarzyna Barczyk

    Jeżeli jako pierwsze zdanie traktuje Pan tytuł, to ten pochodził od redakcji. Widzę również, że przez redakcję został już zmieniony. Zapewne aby nie odwracać uwagi od treści i przerwać falę hejtu wobec autorki.

Jakoś nie podoba mi się łączenie osobistych poglądów autora z tekstem historycznym. Już po tytule widać, że pisane było pod konkretną tezę.

Nie jestem w stanie pojąć dlaczego ludzie są na tyle ograniczeni, że zapominają że dzieci w brzuchu nie pojawiają się samoistnie!
Matki, które zachodziły w ciążę same wiedziały czym u zdrowej kobiety może skończyć się stosunek płciowy. To nie dyktator był bezuczuciowy, a ludzie którzy doprowadzili do poczęcia tych dzieci, wiedząc że nie są w stanie zapewnić im bytu, a potem je porzucając.

Oczywiście dyskusja co byłoby mniej złe – zabijanie tych dzieci skrobanką, czy pozwalanie żyć w sierocińcach, jest abstrakcyjna. Można jedynie mówić o braku odpowiedzialności rodziców i zniszczeniu moralnym społeczeństwa, które jest w stanie korzystać z chwilowej przyjemności mając w poważaniu konsekwencje. Nie ich, tylko osoby trzeciej która nie dostanie prawa do życia, albo nie dostanie w życiu godności, tylko dlatego bo dwójka podobno dorosłych ludzi chciała zaspokoić swój chwilowy popęd seksualny, nie przyjmując na siebie konsekwencji tego.

Gdzie się podziała odpowiedzialność? Gdzie myślenie o konsekwencjach i realnych następstwach tego co robimy?

    Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem – przykre. Zakazano antykoncepcji. Dotarło?

      Przecież o tym właśnie napisała osoba, której odpowiadasz. Antykoncepcja jest konieczna tylko w przypadku, w którym ludzie uprawiają seks. Skoro nie było w kraju antykoncepcji, to wypadałoby nie dopuszczać do stosunków płciowych. „Dotarło?” odnosząc się z kolei do braku odpowiedzialności wśród dorosłych, którzy mieli na pierwszym miejscu własne potrzeby – nawet teraz widać na forach głosy, że żona nie ma prawa odmawiać mężowi zbliżenia. A co dopiero w tamtych czasach! Jeśli kobieta się sprzeciwiala, to to i tak często nie powstrzymywalo mężczyzny wzięciem tego, na co miał ochotę. Ludzie nawet dziś potrafią twierdzić, że gwałt w małżeństwie to nie gwałt. Kobiety również teraz potrafią nie zgłaszać takich sytuacji, bo wstyd, bo nie chcą zostać same. A co z pozostałymi gwaltami? Popelnianymi przez ludzi obcych? Z tego też brały się dzieci. Jeśli mężczyzna jest w stanie skrzywdzić kobietę w ten sposób, to raczej nie będzie się przejmował, co stanie się z jego dzieckiem.

    ostatninormalnymohikanin

    Aha, ale zauważył pan, że antykoncepcja również była zakazana? Więc trochę dziwnie mówić o odpowiedzialności i świadomości konsekwencji w momencie kiedy jedyną alternatywą jest celibat.
    Wiem, że to może być trudne zadanie, ale niech pan sobie wyobrazi, że taki dekret trwa lat 20… I co, czy byłby pan w stanie nie dotykać swojej małżonki przez cały ten czas? Polegać tylko na masturbacji czy innych zastępczych aktach i liczyć, że związek się nie rozpadnie, nie stanie się toksyczny przy nieodłącznie towarzyszącej paranoi?
    Nie mówiąc już o tym, że nawet dziś mężowie potrafią wymuszać różnymi metodami penetrację jako „małżeński obowiązek” bo „im się NALEŻY przecież”, w głębokim poważaniu mając bezpieczeństwo kobiety i konsekwencje, a co dopiero 20 lat temu?

    Naprawdę łatwo się ocenia wszystkich z perspektywy swojego wygodnego fotela, ale odmawianie ludziom prawa do jednej z podstawowych potrzeb, tak emocjonalnych jak i cielesnych, jest naprawdę aroganckie i… wyjątkowo fałszywe. No oni to głupi byli, ja na ich miejscu NA PEWNO byłbym mądry!! Tylko niech się pan modli, aby jednak nigdy się w takiej sytuacji nie znaleźć, bo weryfikacja może być bardzo bolesna.

    Ale jaka odpowiedzialność? Kobieta miała państwowy OBOWIĄZEK urodzenia co najmniej 4 dzieci ten limit został potem zwiększony do 5. Polecam czytać ze zrozumieniem.

    Nasz publicysta | Katarzyna Barczyk

    Tytuł pochodził od redakcji. Artykuł opisuje jeden z aspektów polityki Ceausescu. To, co w nim zostało zawarte, to fakty. Autorce nie chodziło o gloryfikację aborcji, a o to, do czego w Rumunii doprowadziła „prorodzinna” polityka oderwanego od życia dyktatora.

    Należy poczynić dwie uwagi. 1. Kobieta w kwestii współżycia seksualnego niewiele miała do gadania. Chłop chciał, to brał. Nie pytał o owulacji. 2. Nieustanne myśli kobiet o tym czego użyć do usunięcia ciąży- drutu dziwiarskiego, wieszaka, czy łopianu wynikały z ogromnego strachu przed ciążą, a nie jak ktoś z komentatorów powiedział z woli rozpusty i chęci uniknięcia jej konsekwencji.
    Na koniec- krytycy autorki niech wyszukają w internecie filmy o sierocińcach rumuński hej z tamtych lat. Jeśli to nimi nie wstrząśnie , to niech udadzą się do dobrego psychiatry, by zbadał, czy wszystkie okolice ich mózgu dobrze działają. Zwłaszcza ta, odpowiedzialna za empatię.

    To skazuj się na wieczną wstrzemięźliwość jak antykoncepcji też nie było. A może jak Wy katolicy/ chrześcijanie chcecie narzucać innym swoje poglądy, też sobie dacie narzucać poglądy islamistów za te paredziesiąt lat bo taka jest przyszłość? Przecież to nonsens. Żyjcie sobie wedle swoich zasad i nie narzucajcie ich tym, którzy ich nie uznają. Religijny fanatyzm to coś co wkurza mnie na równi z jawną działalnością przestępczą.

To i tak nic w porównaniu z obecną Rumunią, w której ponad 200 000 Rumunek padło ofiarą handlu ludźmi, a sama Rumunia stała się międzynarodowym centrum dla handlu ludźmi i to właśnie przez Rumunię często przewijają się Europejki (w tym nasze rodaczki), a także Azjatki i Afrykanki.
Proszę pojechać do rumuńskiej wioski i poszukać młodych dziewczyn. Gwarantuję, że ich nie znajdziecie. Natomiast w Bukareszcie będziecie mieli ich aż za dużo, zmuszone do upokorzeń i obrzydliwej pracy w seks biznesie.

Jeśli postawiona jest teza, że dekret o zakazie aborcji przyczynił się do śmierci kobiet to aby miało to sens, to potrzebny jest jakaś punkt odniesienia np. statystyka śmiertelności kobiet w państwie ościennym, w tym samym okresie czasu. Bo nawet dzisiaj umierają kobiety z przyczyn okołoporodowych a nawet podczas legalnych aborcji.

Amanda Blacksmith

No blagam. Prolajfowcom sie wydaje ze bicie i zycie w skrajnym ubostwie jest lepsze niz nieurodzenie sie. Pozwole sie sobie nie zgodzic. Jednak jakies minimum egzystencji miec trzeba by to zycie docenic. Kiedy codziennie czujesz glod i bol to to nie jest zycie to jest tortura. Cale zycie bez czulosci, bez opieki, bez szacunku, bez minimalnej szansy na rozwoj. To nie jest tak ze te dzieci po ktorych chodza muchy wstana i powiedza jutro zostane lekarzem medycyny i bede zarabial miliony. Bo to nie mozliwe jesli panstwo nie daje im zadnego zaplecza. Wam sie wydaje ze jak jestes glodny i zawszony to codziennie dziekunesz za cud zywota bo mozesz popatrzec na slonko. No niestety nie. Slonko to troche za malo jak siedzisz w bidulu i ktos sie nad toba zneca a potem wystawia cie na ulice bez zadnych perspektyw. Pomijajac fakt ze zaden ojciec nie moze byc zmuszony do oddania np nerki czy chocby krwi wlasnemu dziecku natomiast matka przy porodzie moze zdychac. Jej zyciem i zdrowiem nikt sie nie przejmuje. Podczas tej zacnej polityki nawet nikt nie policzyl kobiet ktore zmarly z wycienczenia organizmu zwiazanego z porodami. A takich kobiet jest naprawde duzo. Bo to bzdura ze kazda kobieta nawet fizjologicznie nadaje sie na matke.

Co za absurdalna „logika” – „jeżeli masz żyć w biedzie, to niech cię uśmiercą zanim się narodzisz….” Ręce opadają. Czy autor coś brał przed popełnieniem tego artykułu?

    To „życie” rumuńskich dzieciach można obejrzeć na You Tube na wielu filmach, chociażby na króciutkim „Rumuński dom dziecka”. To jest horror, koszmar, a przede wszystkim niewyobrażalna tragedia dzieci.

    To lepiej się nie narodzić. Nie można zabić czegoś co nie żyje. Pan też chętny na moje podpaski? Pochówek można by im urządzić. Podesłać?

Szymon Lech Dzięcioł

O ile tych 10 000 niewiast które wolały sobie wypruć macicę niż urodzić i oddać do domu dziecka mnie nie wzrusza, o tyle niewątpliwie ogólnie działania N.C. były mocno propagandowe i w praktyce państwo zawiodło rodziny i dziatki sieroce.
Natomiast oczywiście teza artykułu to intelektualne cudzołóstwo – zakaz aborcji to jedno, a tragiczna sytuacja w sierocińcach to drugie. Jedno nie musi prowadzić do drugiego, jeśli prowadzi to zaniedbanie państwa.

Tomasz Glowienke

Skoro lepiej byłoby zabić biedne dzieci, aby ukrócić ich cierpienia – tj. niedostatnie życie, to według tej samej logiki należy eutanować wszystkich bezdomnych i bezrobotnych żebraków, zamiast dawać im zasiłki i budować dla nich przytułki. No, który szermierz nieubłaganego postępu wyjdzie w końcu do telewizji podzielić się z wyborcami takim pomysłem?

    Nie zrozumiał pan, ze dzieci urodzono pod przymusem, powiększając populację sztucznie, na żądanie jednego człowieka? Obraża pan tych ludzi, mówiąc, że byli durni. To wstrętne. Wie pan w ogóle jakie to były czasy? Lata?

    Nikt nie mówi o zabijaniu dzieci tylko o prawie do aborcji. Usuwa się zygote lub zarodek a nie dziecko. Proszę nie mylić pojęć.

      A czy jest Pani za ochroną ciężarnych loch?

      Pani Matko! Czy Pani o swoim dziecku, kiedy zaistniało, myślała: o moja „zygota” (ew. „zarodek”) ma 2 tyg., ..2 miesiące..? Przecież te terminy służą tylko do nazwania etapu rozwojowego dziecka w fazie prenatalnej. Tak jak po urodzeniu mówimy: noworodek, niemowlę itd. Wprowadza Pani zamęt w myśleniu tym, którzy jeszcze nie ulegli propagandzie!
      Pozdrawiam! Też – matka!

Niby komunista a wcielał w życie nauki Kościoła Katolickiego i do całej sprawy podchodził z mentalnością „prawdziwego katolika” – bozia dała ci dziecko to niech ci teraz da na dziecko. Trauma dzieci, matek, brud, smród i ubustwo? Bardzo dobrze – cierpienie zbliża do Boga. Dzieci są bite? Przecież to wspaniała metoda wychowawcza. Czemu go jeszcze Watykan nie beatyfikował?

wymienisz chociaż jeden z tych normalnych krajów? Watykan? Czy Salwador, gdzie tysiące kobiet siedzą w więzieniach za poronienie? piszesz „wielu normalnych krajach”, a chyba nie masz pojęcia ile ich jest naprawdę.

Ilość komentujących wspierających tę politykę i posługujących się czysto ideologicznymi i arbitralnymi definicjami człowieka/dziecka jest naprawdę powalająca. Stawianie znaku równości pomiędzy zapłodnioną komórką/płodem, a w pełni rozwiniętym człowiekiem to arbitralne definiowanie człowieka. Nikt nie wie tak naprawdę kiedy możemy mówić o płodzie/zarodku/komórce, a kiedy już o człowieku/osobie – dyskusja o aborcję będzie zawsze dyskusją o ten moment. Twierdzenie, że życie człowieka i jego prawa zaczynają się od poczęcia może i brzmi prosto, ale nie tłumaczy czemu przeciwnicy aborcji milczą o naturalnym odrzucaniu zapłodnionych komórek przez organizm, albo ciężkich medycznych przypadkach usuwania guzów i „dodatkowych” kończyn z ciał dzieci (które przecież powstają właśnie w skutek niewykształcenia się w pełni zapłodnionej komórki). Nie z każdej zapłodnionej komórki powstanie człowiek i podwójna moralność może i jest do pogodzenia z wiarą, ale nie z etyką w XXI wieku. Twierdzenie, że przecież te „dzieci” mogły mieć życie, a teraz go nie mają i szantaż moralny na podstawie mglistej „potencjalności” (bo jak wspomniałem wyżej nie każda zapłodniona komórka to od razu nowe życie) to zwykłe brednie. Miliardy plemników, które marnują się w skutek męskich kłopotów z potencją też mogłyby dać przecież życie! przecież też istnieje tam ta potencjalność! Ale jakoś komentujący (co ciekawe, w większości mężczyżni) nie spieszą się z dyskusją na ten temat, bo przecież lepiej rozmawia się o uprzedmiotowionych kobiecych brzuchach.

Do dalszego doczytania: http://etyka.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2013/2/43scrd/Holowka-O-aborcji-sine-ira-et-studio-SCRD.pdf

    Życie zaczyna się w chwili poczęcia i tu chyba nie mam żadnych wątpliwości, nie jest to jeszcze człowiek ale jest życie ! To że nie każda zapłodniona komórka rozwinie się jest wiadome i nie ma tu o czym dyskutować. Wiele ciąż kończy się poronieniem, czasami kobieta może nie wiedzieć, że była w ciąży na wczesnym etapie i samoistnie poroniła. Tylko co to za argument i przeciwko czemu ?
    Czy to ma być argument za aborcją. Przyznam, że nie logiczny.

      Jeszcze dodaj, że żòłtko to już jest kurczak ( a ty wpierdalasz te biedne, nienarodzone, żòłte, słodkie kurczaczki ) a ogłaszam cię ( zaraz po terlikowskich) debilem roku 2016

      Plemniki nie żyjo!111 Skądże. Dyskusja o tym, czy to jest człowiek, czy hipopotam jest bez sensu. Ochrona życia człowieka nie pociąga za sobą państwowej przemocy i dzielenia się narządami wbrew woli. Gdy będę mogła przy asyście państwa wypatroszyć jednego z drugim wbrew jego woli, by przekazać jego narządy potrzebującym. OK. Przyznam, że tu chodzi o coś więcej niż szmacenie kobiet aktywnych seksualnie i wykorzystywanie ich do powiększania liczebności plemienia. Ale na to się nie zanosi. Also – jakoś prolajferki rozdzierające szaty nad losem zarodków i ich prawie do życia nie kwapią się do wystawianie swoich maciczek dla tych wszystkich maluszków czekających tego w klinikach in vitro. Czemuż to? Swoje ciałko to się chroni, ale wykorzystywać cudze to jak najbardziej.

      Słusznie, jak przedmówca mówił — poronienia się zdarzają naturalnie, a śmierć ze starości też…

      Szanowne Lu!
      Bardzo dobrze brzmi ten rzeczowy rozsądny komentarz. Jedno bym doprecyzowała, „życie zaczyna się w momencie poczęcia (…) , nie jest to jeszcze człowiek…” – jeśli to plemnik ludzki zapłodnił ludzką komórkę jajową, to przecież nie wyrośnie nam po 266 dniach żadne słodkie zwierzątko – tylko ludzki noworodek! I, nic się w nim genetycznie nie zmieni na przestrzeni tych dni, kiedy tylko będzie się rozwijał i różnicował! Więc, czemu to – „nie człowiek”? Tu już propagowana ideologia, nie nauka, przemawia za takim stwierdzeniem, niestety!

Rumunki, a nie Romki -.-

    Ewa Lubuśka-Cekus

    Rumunki nie mogły, Romki mogły -_-

      tak, Romki mogły. Bo Rumuni podobnie jak Węgrzy, bali się zachwiania proporcji narodowościowych.
      W przypadku Węgrów – malutki , unikalny naród z zupełnie unikalnym językiem i kulturą boi się roztopienia w masie innego narodu znacznie przewyższającego go płodnością (Romowie).

      Dlatego w przypadku Węgrów można zrozumieć ich strach przed uchodźcami … Tak, akurat Węgrów można zrozumieć .
      Polaków w sile 38 mln – NIC NIE USPRAWIEDLIWIA.
      Zwłaszcza, że afiszują się ze swoim wyjątkowym – a jakże! – chrześcijaństwem i takimiż cechami (jak chrześcijańskie miłosierdzie…)

    Ewa Lubuśka-Cekus

    Przepraszam, a czy ktoś zapytał może tych dzieci, co sądzą o tym, że żyją?

Ewa Lubuśka-Cekus

Przepraszam, a czy ktoś może zapytał tych dzieci, co sądzą o tym, że żyją?

    Przepraszam a czy któreś z tych dzieci upoważniło cię do zadawania takich pytań?

    Jak sądzisz, czy pięknie jest żyć będąc od zarania swojego życia tworem zdziczałym, psychicznie okaleczonym , gwałconym, bitym, upokarzanym, głodzonym, zarażonym … Pozbawionym rodziny i uczuć…
    Ale nie, ty będąc syta szczęśliwa i kochana uważasz, że życie jakiekolwiek, nawet najbardziej okrutne i będące pasmem cierpienia – jest najważniejsze. TY się wypowiadasz za nich.
    Co za infantylizm!

    Poczytaj o dzieciach oddanych pod opiekę siostry Bernadette. POLSKICH dzieciach , i 10 lat po upadku komuny…

    justynakopinska.pl/instalator/wordpress/?page_id=33

    „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?” – wstrząsająca książka Justyny Kopińskiej.
    A przecież to się wydarzyło nie w Rumunii a w Polsce, nie w głodujących sierocińcach i dekadę po śmierci komunistycznych dyktatorów z naszej części Europy.
    I pomyśl, że piekło tych chłopców to tylko wycinek piekła TAMTYCH dzieci

W tamtych czasach to i w innych krajach i strzykawki i igly byly uzywane wielokrotnie! w Polsce takze! straszny los mialo wiee dzieci… ale mezczyzni nie musieli zapladniac swoje zony. jakby mezczyni bardziej postarali sie to kobieta nie zaszlaby w ciaze! no i nie, nie klamcie, nie kazda robila aborcje!

Dzięki za artykuł. Zadziwia pogarda wobec kobiet widoczna w komentarzach – nie rozumiem dlaczego sprowadzenie życia kobiety do życia rozpłodowej maciory nie budzi oburzenia ani współczucia czytelników portalu. Pewnie dlatego, że na portal o historii wchodzą głównie młodzi prawicowi chłopcy (a może z innych powodów?). Wam proponują małe zadanie: zastanówcie się, ile macie rodzeństwa i ile lat Wasi rodzice byli małżeństwem. Tym z Was, którzy mają mniej niż siedmioro braci i siostrzyczek podpowiem, że Wasze matki stosowały antykoncepcje, a wobec jej zawodności w czasach o których mówimy – bardzo być może, że również aborcję (to doświadczenie około 40% kobiet z tego pokolenia). Takie właśnie rzeczy robią dorośli ludzie, a zabranianie im tego jest działaniem zbrodniczym.

Krzysztof (@krzysiekj85)

Autorka (a także forumowicze) zboczyła w absolutnie złą stronę w swojej ocenie zakazu antykoncepcji i aborcji przez Ceausescu.
Zakaz aborcji to nic innego jak otoczeniem ochrony prawnej człowieka od momentu poczęcia. Zakaz antykoncepcji to taki sam zakaz jak zakaz sprzedaży leków sterydowych bez recepty lub zakaz palenia marihuany.

Problemem są natomiast warunki życia jakie urządził swoim ludziom ten wielki i światły i przywódca. Problemem są złe warunki w domach dziecka i w szpitalach. Problemem jest nachalna propagadna narzucająca światopogląd zwykłym zjadaczom chleba. I oczywiście problemem jest durnota i ociemnienie zwykłych Rumunów ( i Rumunek!!!), którzy najpierw się rozmnażali jak króliki, a potem oddawali dzieci do domów dziecka.

    Jak można porównywać zakaz antykoncepcji do zakazu leków sterydowych? Weź sobie najlepiej zawiąż na supeł i nie używaj, albo znajdź krowę rozpłodową do rodzenia 10 dzieci.

    Gdyby był tym o czym piszesz to za stawianie młodym kobietom drinka można by cię było zamknąć. A nie można. Przysłać ci moje zużyte podpaski?

Dyskusja toczy się również na facebooku:
https://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1386388241389831

Justyna M.: „(…) tak naprawdę sytuacja dotycząca aborcji była bardziej liberalna niż obecnie w Polsce. Problemem był zakaz stosowania antykoncepcji i wpieprzanie się rządu w decyzyjność kobiet na temat ich ciał co się właśnie u nas dzieje…”

Stanisław D.: „Lewacka mentalność autora ciekawostek. Przyczyną tych wszystkich nieszczęść była demokracja ludowa czyli socjalizm (…)”

Sławek S.: „Cóż, straszne, ale i tak jest to niczym w porównaniu z tym co nastało po upadku Ceausescu – Rumunia obecnie jest jednym z głównych centrów handlu ludźmi, a w pierwszej kolejności ofiarą padają właśnie Rumunki.”

Dobrze, ze Rumuni odpłacili mu pięknym za nadobne i rozstrzelali to ścierwo. Chociaż za to co zrobił swemu krajowi to naród powinien go żywcem rozerwać na strzępy

Zakaz aborcji to zalegalizowany gwałt na kobiecie. Co nawet widać po komentarzach zwyrodnialców popierających to barbarzyństwo. Z przyjemnością bym każdego z was wypatroszyła z nerek i wątrób, a na koniec opluła. Posmakowalibyście losu, który urządzacie kobietom na całym świecie. Chcecie ratować życie – proszę, w szpitalach mnóstwo potrzebujących, którym możecie użyczyć swoich narządów. Od kobiet wam wara, gwałciciele.
Ta cała „obrona życia” i wymachiwanie płodami jak maczugami to nic innego jak próba kontroli i poniżania kobiet. Patriarchalna zemsta za uprawianie seksu.

    Może podsumowałbym to mniej ostro, ale z przekazem się zgadzam. Jeśli proliferki tak chcą to niech wystwiają macice na zygoty wyjmowane podczas aborcji (najpierw niech pójdą na dobre studia i wymyślą metodę aborcji przy której te zygoty przetrwają) i donoszą szczęśliwe dzieciaczki :) Katolskie zasady są mi równie bliskie co, muzułmańskie – nie mam najmniejszej ochoty by były mi narzucane którekolwiek z nich.

    Patriarchalna zemsta za uprawianie seksu? Serio? :)

Nie rozumiem kobiet, które nie pojmują, że ów „zarodek”, który w sobie noszą to bezbronne maleństwo nie mające prawa głosu. I najważniejsza osoba, która powinna stawać w ich obronie, skazuje je na śmierć. Bo to prawda, matka ma decydować o losie swego dziecka – nie inni. Smutne jest jedynie to, że nie ma w sobie miłości i współczucia dla dziewczynki czy chłopczyka, którego mogłaby wydać na świat i patrzeć jak spogląda na nią z zachwytem i ufnością.

To nie komentarz bezpośrednio do artykułu, ale smutno czytać niektóre opinie…

    ” Smutne jest jedynie to, że nie ma w sobie miłości i współczucia dla dziewczynki czy chłopczyka, którego mogłaby wydać na świat i patrzeć jak spogląda na nią z zachwytem i ufnością. ” A kurczaka to zabijasz – a też patrzy z zachwytem i ufnością, kiedy mu sypiesz karmę.

Teraz już widać kto jest ojcem duchowym Jarosława Kaczyńskiego :)

Chyba ktos czegos tutaj nie zrozumial. Te kobiety musialy zachodzic w ciaze i rodzic dzieci, ktorych nie pragnely. Te dzieci byly oddawane jak przedmioty do sierocincow, wychowywane bez milosci.Tylko psychopaci zgadzaja sie na taki warunki dla dzieci. Z takich dzieci w przewazajacej czesci, wyrastaja zloczyncy, zlodzieje, mordercy,zboczency, ludzie bezlitosni, tacy, ktorzy nie potrafia innym przekazac uczuc milosci innym.

Dyktator był zupełnie oderwany od rzeczywistości, bo opływał w luksusy, a kobiety nie zachodzą w ciążę, bo nie jest to ich obowiązek, bo po to jest antykoncepcja, żeby decydować kiedy i jaka chce się mieć rodzinę. Poza tym jak nie było co do gara włożyć to kiedy te kobiety miały pozwolić sobie na ciążę? Facetom łatwo się wypowiadać, bo to nie znoszą trudy ciąży, wyglądają jak ciężarówki i nie są gwalceni dekretami, bo zmuszanie kogoś do zachodzenia w ciążę jest gwałtem.

Dobrze ze mam juz dwojke zdrowych dzieci i jest antykoncepcja chcialam jeszcze coreczke ale juz sie napewno nie zdecyduje …… Polska kraj zacofany ….

Proszę o listę polityków PiS, którzy wychowują adoptowane niepełnosprawne dziecko. Mam nadzieję, że otrzymam choćby 100 nazwisk. Parti taka duża, to pewnie problemu większego nie będzie. Czekam

Zapomniano dodać że większość dzieci przepywających w szpitalach była z powodu niehigienicznych warunków zarażana wieloma chorobami ,także HIV

Musiałem dokonać wyboru, ale go miałem.

Na świecie jest przeludnienie czy nie? Wyrzucanie martwych dzieci na śmietnik jest dobre czy złe? Słyszeliście o kobietach, które napierdzielały się po brzuchach aby poronić?
Osobiście jestem za opcją świata w którym kobieta, jeśli pomyśli o aborcji powie o tym lekarzowi, duchownemu lub innej osobie i uzyska poradę oraz pomoc. Niestety nie pamiętam co myślałem o aborcji jak byłem płodem, ale wiem, że jak już żyje to chciałbym żyć godnie. W swoim życiu usłyszałem słowa „możliwe, że trzeba będzie usunąć ciąże” po chwili usłyszałem „niech Pan nie mówi nic żonie, aby jej ani ciąży nie zaszkodzić” po dwóch tygodniach okazało się, że to była tylko pomyłka wynikająca ze słabego sprzętu.

Ludzie na prawdę mają problemy, po co na siłę chcecie stawać się sędziami. Nie lepiej jak to lekarz powie kto ma większe szanse a nie polityk lub wy sami?

Bernard Miedźwiedź Mieczkowski

Artykuł jest bardzo cenny, o ile mówi prawdę, a także dobrze napisany. Natomiast nie powinien znaleźć się na stronie o tytule „Ciekawostki historyczne”. To nie jest ciekawostka.

Odzywają się Ci co nigdy głodu nie czuli. Ci co żyją z pełną lodówką. Gdy mają miłość rodziców, rodzine, co mają szczęśliwe życie. Burczy wam w brzuchu i jak cierpisz. Wyobraź sobie głód nie jedząc tydzień lub dwa. Kraje w Afryce gdzie kobiety są gwalcone i zmuszane do sexu. Gdzie hiv i inne choroby zabijają dzieci i dorosłych. Gdzie brak wody. Albo pić kałuże z zarazkami, malaria.kraj gdzie jesteś zerem, gdzie umierasz w ogromnym bólu. Majac ciepły dom, masz możliwość pracować, uczyc się, mieć przyjaciół. Pamietajcie że dzieci rodziły się też chore. Z wodoglowem, bez mózgu, z wadami rozwojowymi. Wyobraź SOBIE brudne, surowe sale z chorymi dziećmi które cierpią fizycznie z bólu. Zero lekarstw, jedzenia….. ale kazdy jest mądry. Obrońco życia !! Adoptuj dziecko z domu dziecka, chore które nie ma miłości.

Autorka wielu, że to co podaje po słowie „dowody” to nie są żadne dowody?

Autora/autorke niezle ponioslo

Kiepska strona, mało ciekawostek, dużo fikcji. Jak widać czytelnicy też inteligencja nie grzesza, te artykuły w sam raz dla nich. Widać że z historią na bakier. Porównanie płodu ludzkiego do kurczaka rozwala… Jakim trzeba być głąbem żeby coś takiego wymyślić… Poza tym IQ komentujacych gdzieś na poziomie 45, może 50. To 50 bo ja też coś napisałam ;-) Uciekam stąd, więcej nie wracam, reklamowane książki będę omijać szerokim łukiem, chociaż uwielbiam biografie. Widać że tutaj to sami widzowie tvszajsu i czytelnicy GownaW. Pozdrowienia dla antypolakow i wyskrobanych z mózgu macic ;-) nie silcie się na odpowiedź, ja i tak tu nie wrócę. Aha. I nie plujcie na monitor :)))
Ps. Można przez siedem lat nie zachodzić w ciąż nie stosując antykoncepcji. Nie z powodów religijnych, ale zdrowotnych mnie pigułki szkodzą, a gumek nie lubię. Więc nie pier**** że trzeba wiązać na supel. O możliwościach z analem nie wspominając ;-)

Nie zabijaj nic dodać nic ująć

    O tak , @marem – NIE ZABIJAJ ! …a ostrożne szacunki mówią o dziesięciu tysiącach kobiet , które wskutek nieludzkiego prawa zmarły w potwornym fizycznym bólu i psychicznym cierpieniu .
    Osieracając już urodzone dzieci.
    Tysiące zniszczonych rodzin, miliony pokaleczonych życiorysów …

    A i tak do „zaprojektowanych” przez Ceaușescu dwudziestu pięć milionów Rumunów w 2000 roku zabrakło ich trzech milionów …

a nie lepiej stosować profilaktykę przed zajściem w ciążę – jest kilka metod. Gdyby wszystcy byli wyedukowani to raczej tych skrobanek byłoby duż mniej. Żeby coś robić dobrze ww życiu to trzeba wiedzieć o tym dobrze.

    Nasz publicysta | Anna Dziadzio

    Drogi Charlie, zgadza się, najpierw powinno zacząć się od edukacji seksualnej. Ale, aby to wdrożyć na poziomie społecznym, taka chęć musi iść z góry. A jak widać na przykładzie Rumunii, takiej woli nie było. Pozdrawiamy.

Zastanówcie się nad tezą artykułu – dzieci narodzone cierpiały odrzucenie bo nie zostały zabite. Sic!

A mnie artykuł bardzo zaciekawił. Nigdy przedtem nie słyszałam o tym co się działo w tamtym czasie w Rumunii. Tragiczny okres.

nie zamierzam mieć dzieci

:Podsumpwanie tezy przez Dede. Nic dodać, nic ująć.

Zastanówcie się nad tezą artykułu – dzieci narodzone cierpiały odrzucenie bo nie zostały zabite. Sic!
Ponieważ niema zastępowalności pokoleń, eutanazja ludzi starych, z powodu braku możliwości ekonomicznych -opiekuńzcych, będzie koniecznościa. To się już dzieje. Przykre.

Kto pisał ten artykuł ? Chyba nikt wierzący w Boga. Bo ktoś kto wierzy w Boga nie popiera aborcji. Ludzie wasze wartości są pomieszane. O czym wy piszecie. Czauczesku jednak miał ludzkie oblicze bo chciał zmilimalizowac aborcję i chciał aby kobiety rodzily a nie ..chodziły jak dziś 35 letnie bezdzietne panny….

do Asi
– Nie rozumiesz PODSTAWOWEJ RZECZY – nie chodzi o propagowanie/zachęcanie/zmuszanie do aborcji tylko o możliwość WYBORU.

Dziewczyno, nikt ci nie broni rodzić – ale też niech nikt nie zmusza kobiety do rodzenia !
Zwłaszcza niech nikt nie zmusza nieszczęsnych matek do HEROIZMU, do cierpienia przez całe życie , najczęściej w osamotnieniu i BEZ POMOCY władz państwa,
które tak gładko wymagają wyrzeczeń od INNYCH , nigdy od siebie.

fakt. Żona ma 3 rodzeństwa.. przyjaciółki tak samo. Żona jest rumunką. Teściowa miała aborcję gdzieś nie profesjonalnie … I zmarła w skutek powikłań

Zobacz również

Zimna wojna

Za PRL-u Polki na potęgę szmuglowały...

Można było zarabiać na szmuglu prezerwatyw. Ale chyba dużo bardziej opłacało się przewożenie... leków na ból głowy i na zakażenia pęcherza. Co robiły z nimi...

10 kwietnia 2019 | Autorzy: Aleksandra Zaprutko-Janicka

Zimna wojna

Nie skończyła czwartej klasy podstawówki, a...

Jako żona rumuńskiego dyktatora Elena mogła liczyć na klejnoty, futra i rezydencje. Ale jej to nie wystarczało. Choć nie skończyła nawet czwartej klasy, chciała wykształcenia i związanego...

16 czerwca 2018 | Autorzy: Zuzanna Pęksa

Zimna wojna

280 milionów płodów. Jedyny kraj, w...

Tylko w 1987 roku dokonano tam ponad sześciu milionów legalnych aborcji. Skrobanki były ogólnodostępne, bezpłatne, gwarantowane przez państwową służbę zdrowia. W przeciwieństwie do antykoncepcji. Dlaczego...

19 lutego 2017 | Autorzy: Małgorzata Brzezińska

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.