Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Za PRL-u Polki na potęgę szmuglowały do Rumunii biseptol i aspirynę. Wszystko przez zakaz aborcji

Po smutnych realiach peerelu bułgarskie kurorty, jak Złote Piaski (na zdjęciu) wydawały się rajem urlopowym i... handlowym (fot. karel291, lic. CCA 3.0 U)

fot.karel291, lic. CCA 3.0 U Po smutnych realiach peerelu bułgarskie kurorty, jak Złote Piaski (na zdjęciu) wydawały się rajem urlopowym i… handlowym (fot. karel291, lic. CCA 3.0 U)

Można było zarabiać na szmuglu prezerwatyw. Ale chyba dużo bardziej opłacało się przewożenie… leków na ból głowy i na zakażenia pęcherza. Co robiły z nimi zdesperowane Rumunki, którym odebrano prawo do antykoncepcji?

Peerelowska Polska pokątnym handlem stała. Gdy sklepowe półki były puste, podobnie jak portfele wielu obywateli, kombinowano na potęgę. Ludzie potrafili pokonywać ogromne dystanse, by tanio nabyć i drogo sprzedać deficytowe produkty. Wśród kierunków, jakie obierali znalazła się też Rumunia, a jednym z najbardziej chodliwych towarów była tam… antykoncepcja.

W 1966 roku na polecenie Nicolae Ceaușescu wprowadzono w Rumunii absolutny zakaz przerywania ciąży. Co więcej, sankcjami karnymi obłożono osoby dokonujące aborcji, wspólników tych osób oraz kobiety które poddały się tej procedurze lub wywołały u siebie poronienie. To rozporządzenie wywołało prawdziwe piekło, o czym pisaliśmy tutaj. W dodatku ze sklepów zniknęły wszelkie środki antykoncepcyjne. Rumunki były zdesperowane do tego stopnia, że jak opisuje to Jan Głuchowski w książce „Na Saksy i do Bułgarii”:

[…] u około 60 procent kobiet hospitalizowanych w nagłych przypadkach związanych z ciążą w latach 1966–1989 diagnozowano nieudaną próbę aborcji, podjętą prywatnie, zakończoną w szpitalu, a bywało, że i w kostnicy.    

Aspiryna na ból głowy i aby mu przeciwdziałać?

Za komuny wycieczki do Rumunii cieszyły się w Polsce ogromną popularnością. Były okazją do zakosztowania wypoczynku nad ciepłym morzem i… do solidnego zarobku. Wyjątkowo chodliwym towarem był lek Biseptol o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybicznym i przeciwpierwotniakowym.

Aspiryna była przez Rumunki uważana za środek antykoncepcyjny (fot. 14 Mostafa&zeyad, lic. CCA SA 4.0 I)

fot.14 Mostafa&zeyad, lic. CCA SA 4.0 I Aspiryna była przez Rumunki uważana za środek antykoncepcyjny (fot. 14 Mostafa&zeyad, lic. CCA SA 4.0 I)

Jak podaje producent, można go wykorzystywać w leczeniu zakażeń nerek i układu moczowego, zakażeń dróg oddechowych, zakażeń przewodu pokarmowego wywołanych salmonellą i shigellą czy zakażeń skóry. Ale Rumunki wierzyły, że Biseptol ma też inne, nierozgłaszane właściwości. W państwie Ceaușescu panowało przekonanie, że to także… doskonały środek zapobiegający zajściu w ciążę. Podobnie jak aspiryna.

Dlatego w bagażu turystów udających się na wczasy znajdowano szalone ilości tych właśnie leków. Jak opisuje Jan Głuchowski w książce „Na saksy i do Bułgarii”, jedna z pań miała w swojej walizce 100 opakowań wspomnianego Biseptolu. Kiedy na lotnisku celnik zapytał ją, po co jej aż tyle, z kamienną twarzą stwierdziła, że to dla męża i jego kolegów, którzy pracują w Bukareszcie w delegacji.

Czy wiesz, że ...

…pierwowzorem stereotypowego fryzjera geja był polak Antoni Cierplikowski? Żona tego króla fryzjerów musiała patrzeć, jak trwonił pokaźny majątek na utrzymanków.

...żona ostatniego szacha Persji Alego Rezy Pahlawiego, Farah, zapisała w swoim pamiętniku, że przyczyną samobójczych śmierci dwójki spośród jej dzieci były dziecięce przeżycia, których ciężaru nie potrafili się pozbyć? Nie wykluczała też jednak… rzuconej przez islamistów klątwy.

...celem matki Natalie Wood było uczynienie z córki gwiazdy? Była w stanie zrobić wszystko, by dziewczynka dobrze zagrała. Pewnego razu rozdarła na strzępy żywego motyla w celu zmuszenia córki do płaczu na planie.

...najsłynniejszy diament świata, Koh-i-noor, wcale nie spodobał się Brytyjczykom, gdy zobaczyli go po raz pierwszy na wystawie w 1851 roku? Zanim uzyskał nowy szlif, dziennikarze pisali, że „jest w tym kamieniu coś odpychającego, bo im bardziej się go podświetla, tym mniej jest skłonny do pokazywania swojej wspaniałości”. 

Komentarze (2)

  1. krak Odpowiedz

    Pamiętam, poranek w domku kempingowym na terenie Rumunii w drodze do Bułgarii.
    Pukanie i pytanie czy mamy biseptol. Niestety nie mieliśmy :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.