Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Jak długo żyli starożytni Rzymianie?

Obraz po lewej: egipski portret trumienny, IV w. n.e. (autor: Carole Radatto, licencja: CC BY-SA 2.0). Obraz po prawej: egipski portret trumienny (źródło: domena publiczna).Urodziłeś się w starożytnym Rzymie i przeżyłeś pierwszy rok? Brawo! Przed Tobą jeszcze jakieś dwadzieścia lat życia. Oczywiście nie znaczy to, że nie możesz zostać „sędziwym” sześćdziesięciolatkiem. Potrzebujesz jednak dużo szczęścia. I czy naprawdę warto, skoro starość to choroba.

Przychodzisz na świat w starożytnym Rzymie. Powinieneś żyć średnio dwadzieścia jeden lat. Oczywiście, jeśli przetrwasz pierwsze godziny na tym łez padole. Wiadomo, duża śmiertelność niemowląt była wynikiem stanu ówczesnej medycyny, ale nie tylko. Zabijano dzieci „potworkowate” lub mające inne wady fizyczne. Niemowlęta duszono, topiono, sztyletowano…

Wstępna selekcja (prawie) naturalna

Nie było to bezprawne bestialstwo. Prawo Dwunastu Tablic nakazywało uśmiercanie dzieci z widocznymi deformacjami. Dla rzymskiego społeczeństwa przez całe stulecia było to oczywiste i naturalne. Ze zrozumieniem do tego procederu odnosił się słynny filozof Seneka Młodszy.

Przeżyłeś okres niemowlęcy? Gratulacje, ale uważaj, żebyś nie zmarł od zakażenia przy wyciąganiu cierni ze stopy. Spinario (Chłopiec wyciągający cierń ze stopy), I w. p.n.e. (autor: Sixtus, licencja: CC BY-SA 3.0).

Przeżyłeś okres niemowlęcy? Gratulacje, ale uważaj, żebyś nie zmarł od zakażenia przy wyciąganiu cierni ze stopy. Spinario (Chłopiec wyciągający cierń ze stopy), I w. p.n.e. (fot. Sixtus, licencja CC BY-SA 3.0).

Zdrowe niemowlaki też nie mogły czuć się bezpiecznie. Ojciec mógł je zabić z byle powodu, uznając szkraba za owoc cudzołóstwa albo stwierdzając, że nie odpowiada mu płeć potomka. W 1 roku przed naszą erą niejaki Hilarion, robotnik zatrudniony w Aleksandrii, pisał do swojej żony: Jeżeli szczęśliwie urodzisz, jeżeli będzie to chłopiec, zostaw go przy życiu, gdy dziewczynka – porzuć. W innych częściach Cesarstwa Rzymskiego wcale nie było lepiej.

Porzucenie wprawdzie to nie zabójstwo, ale niemowlęta i tak zwykle umierały: albo z zimna i głodu, albo pożarte przez dzikie zwierzęta. Dopiero w IV wieku za sprawą chrześcijaństwa zaczęto karać dzieciobójstwo. Zakaz sprzedaży w niewolę znalezionych podrzutków pochodzi zaś z 529 roku, kiedy zachodnia część Cesarstwa Rzymskiego należała już do historii.

Artykuł został zainspirowany powieścią Bena Kane’a pt. "Droga do Rzymu" (Znak Horyzont 2016).

Artykuł został zainspirowany powieścią Bena Kane’a pt. „Droga do Rzymu” (Znak Horyzont 2016).

Bardzo trudne dzieciństwo

Choroby i najbliżsi wybijali razem 36 procent nowonarodzonych. Reszta mogła się tylko cieszyć. Jeśli przeżyło się pierwszy, krytyczny rok, przyszłość wyglądała już lepiej. Przewidywana średnia wieku rosła  wynosiła wówczas już prawie trzydzieści trzy lata.

Ale statystyka dalej była bezlitosna. Dziesiątych urodzin dożywała mniej niż połowa dzieci. Dla tych, którym się to udało, przeciętny wiek zgonu szacowany był na czterdzieści cztery i pół roku.

Choroby i najbliżsi wybijali razem 36 procent nowonarodzonych. Peter Paul Rubens, "Rzeź niewiniątek" (źródło: domena publiczna).

Choroby i najbliżsi wybijali razem 36 procent nowonarodzonych. Peter Paul Rubens, „Rzeź niewiniątek” (źródło: domena publiczna).

Dwudziestoletni szczęściarze

Jeżeli miałeś dwadzieścia lat, mogłeś uważać się za szczęściarza – sześćdziesiąt procent Twoich rówieśników była już martwa. Co trzeci Rzymianin zaś dożywał trzydziestki. Mężczyźni ginęli na wojnach, kobiety umierały, rodząc dzieci. Oprócz tego na statystyki umieralności wpływała kara śmierci.

Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień  mógłby zanucić zaledwie co czwarty mieszkaniec Cesarstwa Rzymskiego. Ale wielu z tych, którzy dożyli tego pięknego wieku, powiedziałoby, że życie zaczyna się po czterdziestce. Niektórzy dopiero wtedy zaczynali dużą karierę, a nawet zostawali cesarzami, jak czterdziestoletni Marek Aureliusz (w 161 roku) czy czterdziestoośmioletni Septymiusz Sewer (w 193 roku).

Czy to już starość?

U zarania istnienia Rzymu za początek starości uważano czterdziesty szósty rok życia. Około czterdziestopięcioletni Scypion w przemówieniu do Hannibala nazywał siebie starym. Takie postrzeganie mogło brać się stąd, że w społeczeństwie zdecydowanie przeważały osoby młodsze. Łysiejący panowie i siwiejące matrony musiały wyróżniać się z tłumu.

Osoby, mające pięćdziesiąt lub więcej lat, stanowiły niespełna osiem procent społeczeństwa. Zgodnie z Lex Iulia de maritandis ordinibus kobiety po ukończeniu pięćdziesiątego roku życia były zwolnione z obowiązku trwania w małżeństwie. Większości i tak pozostawało jeszcze zaledwie kilka lat na tej ziemi.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze (9)

  1. kTn Odpowiedz

    Wstęp: „Urodziłeś się w starożytnym Rzymie i przeżyłeś pierwszy rok? Brawo! Przed Tobą jeszcze jakieś dwadzieścia lat życia.” Kolejny rozdział: „Jeśli przeżyło się pierwszy, krytyczny rok, przyszłość wyglądała już lepiej. Przewidywana średnia wieku rosła – wynosiła wówczas już prawie trzydzieści trzy lata.”. Może byśta się zdecydowali, dyplomowani humaniści?

  2. cośnietak Odpowiedz

    „Osoby, mające pięćdziesiąt lub więcej lat, stanowiły niespełna osiem procent społeczeństwa.”
    a za chwilę:
    „Jeżeli znalazłeś się w gronie jedenastu procent szczęśliwców obchodzących sześćdziesiąte urodziny, to wszystko było możliwe!”

    • Michael (autor) Odpowiedz

      Akurat tu wszystko powinno być ok. Czym inny jest udział danej grupy wiekowej w społeczeństwie, a czym inny procent przeżywalności danego rocznika.

      Najlepiej widać to przy roku „0”, gdzie na świat przychodzi 100% danego rocznika, ale grupa noworodków nie stanowi przecież 100% danej społeczności.

  3. Liliana Siewierska Odpowiedz

    Ja najpierw poproszę definicję co rozumie się przez ‚Rzymianin’ – mieszkańca miesta Rzym czy Imperium? Rzymianami okreslali się mieszkańcy Bizancjum. Czyli mowimy o około 1700 latach… do tego w legionach służyło się do prawie 40 roku życia. Też droga edukacji i awansu w administracji zajmowała sporo lat. Bo i długość życia musiała istotnie różnic się pomiędzy regionami, przedzialami czasowymi i grupami społecznymi. Podział na bogatych i plebs jest tak ogólny i nie odzwierciedla społeczeństwa rzymskiego, że w choć trochę poważnym artykuke nie powinien się znaleźć

  4. Nasz publicysta | Adam Spodaryk Odpowiedz

    Rzeczywiście średniowieczni Grecy (bo czy istniało coś takiego jak Bizantyńczycy?) mówili o sobie „Romaioi”. Turcy też nazywali ich Rzymianami a państwo tureckie w Azji Mniejszej, nim nazywało się Imperium Osmańskim, nosiło miano Sułtanatu RUM. Chyba jasne o co chodzi. Kwestia definicji „Rzymian” to materiał na cały tekst. Trudno za każdym razem wyjaśniać o jakich Rzymian chodzi. Z treści artykułu wynika o jaki okres chodzi.

  5. Ryszard Anuszkiewicz Odpowiedz

    No dobrze umieralność była wysoka w starożytnym Rzymie….A ja gdzieś czytałem w jaki sposób był formowany do walki legion rzymski.Pierwszy szereg to żołnierze w wieku 25 do 35 lat życia,drugi szereg zolnerze w wieku 35 do 45 lat życia a trzeci to odpowiednio od 45 do 55 roku życia. Jeśli prawda jest to co ja pisze skąd w legionie znaleźli się 40,50 i 55 latkowie? Przecież było ich niewielu/do ogółu spoleczenstwa /i wszyscy byli żołnierzami ? Cos mi tu nie pasuje.

    • Michael (autor) Odpowiedz

      Bez źródła tej informacji trudno mi się do niej odnieść bardziej precyzyjnie. W grupie wiekowej 25-55 procentowy udział 40- czy 50-latków był na pewno większy niż w całym społeczeństwie, gdzie średnia wieku była niska ze względu na dużą śmiertelność dzieci. Oprócz tego wiele kobiet umierało w trakcie porodu albo na skutek powikłań poporodowych, stąd być może im wyższa kategoria wiekowa, tym większy udział w niej mężczyzn? Ale dziwna byłaby sytuacja, że w legionie było mniej więcej po równo mężczyzn w wieku 25-35, 35-45 i 45-55 lat (chociaż może ci z pierwszego szeregu ginęli częściej i to mogło być źródłem takiej proporcji?). Może chodziło o to, że formowano legion w ten sposób, że pierwsze szeregi stanowili żołnierze w wieku 25-35, kolejne 35-45 i wreszcie 45-55 lat? Pewnym tropem może być wiek rzymskich cesarzy, którzy często żyli dłużej niż 50 lat, a jeżeli szybciej trafiali do wieczności – to za sprawą sztyletu lub trucizny.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.