Damy - empik

Aż wstyd przyznać, w jakie rzeczy wierzyli polscy geniusze. Ale czy na pewno?

Autor: | 26 kwietnia 2016 | 8,564 odsłon

Okultyzm, mediumizm, hipnoza... Moda na paranormalne rozrywki nie ominęła też umysłów ścisłych (źródło: domena publiczna).

Okultyzm, hipnoza… Moda na paranormalne rozrywki nie ominęła też umysłów ścisłych (źródło: domena publiczna).

Należeli do wąskiego grona najwybitniejszych polskich naukowców. W dzień konstruowali wynalazki, prowadzili badania, poszerzali królestwo rozumu. Wieczorem… wywoływali duchy. Czy byli głupcami? A może to my nimi jesteśmy, śmiejąc się z tego, co robili?

To, co wiemy, jest kroplą, a to, czego nie wiemy morzem – głosi łacińskie przysłowie. Taka konstatacja to punkt wyjścia dla wszystkich naukowców. Większość jednak trzyma się mocno tego, co można dotknąć, zmierzyć, oszacować. Większość. I niekoniecznie w Polsce.

Moda na seanse spirytystyczne i jasnowidztwo wzięła szturmem polskie elity w XIX i XX wieku. Także elity intelektualne. Tryumfy święcił tak zwany mediumizm. Termin wymyślił Julian Ochorowicz i, jak pisze Marek Borucki w książce „Wielcy zapomniani Polacy, którzy zmienili świat”, oznaczał on badanie reakcji osoby będącej pod wpływem hipnozy w transie mediumicznym.

W odniesieniu do „naukowców” prowadzących takie „badania” można by przywołać jeszcze inną łacińską sentencję: ułomność epoki, a nie ludzi. Tylko czy aby na pewno ich kontrowersyjne zainteresowania były… aż takie nieracjonalne?

Seanse spirytystyczne w XIX i XX wieku odbywały się we wszystkich salonach Europy. Polacy też oszaleli na punkcie tej ekscytującej rozrywki (źródło: domena publiczna).

Seanse spirytystyczne w XIX i XX wieku odbywały się we wszystkich salonach Europy. Polacy też oszaleli na punkcie tej ekscytującej rozrywki (źródło: domena publiczna).

Moda ma lewitujące stoły

Wspomniany Ochorowicz nie zajmował się tylko definiowaniem magicznych sztuczek. Był prawdziwym człowiekiem renesansu. Borucki przypisał mu co najmniej dwanaście profesji. Był: filozofem, psychologiem, pedagogiem, lekarzem, radioelektrykiem, pisarzem, twórcą parapsychologii, okultystą, teoretykiem pozytywizmu, organizatorem turystyki i wypoczynku, fotografikiem, menadżerem.

I to wszystko w epoce, gdy wcale niełatwo było coś osiągnąć nawet najbardziej zaradnym Polakom – Ochorowicz urodził się w 1850 roku a zmarł niedługo przed tym jak Polska odzyskała niepodległość.

Julian Ochorowicz był pierwowzorem postaci Juliana Ochockiego w "Lalce", powieści swojego przyjaciela Bolesława Prusa. Oprócz praktycznych wynalazków dużo czasu poświęcił swojej pasji - badaniu mediumizmu (źródło: domena publiczna).

Julian Ochorowicz był pierwowzorem postaci Juliana Ochockiego w „Lalce”, powieści swojego przyjaciela Bolesława Prusa. Oprócz konstruowania praktycznych wynalazków dużo czasu poświęcił innej pasji – badaniu mediumizmu (źródło: domena publiczna).

Ochorowicz interesował się między innymi elektroakustyką, czyli przetwarzaniem fal głosowych na prąd elektryczny i odwrotnie. Pracował nad udoskonaleniem wynalazku Bella, z niemałymi sukcesami. Skonstruowane przez siebie telefony pokazywał w całej Europie, łącząc się nawet z miejscowościami oddalonymi o 320 kilometrów.

Razem z Janem Szczepanikiem, zwanym „polskim Edisonem”, pracował we Lwowie nad prototypem telewizora, na bazie stworzonych przez siebie konstrukcji wykorzystujących selen. Uczony doszedł do wniosku, że jeżeli elektryczność może wywoływać ciepło i światło – to i odwrotnie, światło i ciepło mogą wytwarzać elektryczność.

W tym mniej więcej czasie konstrukcję wykorzystującą płytkę selenową opatentowali inni uczeni i to oni są uznawani za prekursorów telewizji. Zaś współpraca Ochorowicza ze Szczepanikiem rozpadła się, prawdopodobnie na skutek niezgodności charakterów.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Marka Boruckiego pod tytułem "Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat", cześć 2 (Wydawnictwo Muza 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Marka Boruckiego pod tytułem „Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat”, część 2 (Wydawnictwo Muza 2016).

Poza wynalazkami przyspieszającymi rozwój nowoczesnej komunikacji, Ochorowicza pasjonowało coś innego – hipnoza i mediumizm. Z Wisły, którą popularyzował jako doskonały ośrodek wypoczynkowy, zrobił centrum ezoteryzmu.

Z prawdziwą żarliwością rzucał się na każde słynne medium, o którym usłyszał. Z Rzymu sprowadził do Polski Eusapię Palladino, którą poznał w willi malarza Henryka Siemiradzkiego. Ta prosta Włoszka cieszyła się wówczas olbrzymią popularnością, a jej fenomen badało wielu naukowców, w tym filozof Henri Bergson. Podczas seansów nawiązywała kontakt z duchami, sprawiała, że przedmioty lewitowały, meble się przemieszczały, a z jej ust miała się wydobywać ektoplazma.

Ochorowicz zaprosił na seans między innymi swojego przyjaciela Bolesława Prusa, którego sceptycyzm miał potwierdzać autentyczność paranormalnych wydarzeń. Literat osobiście przytrzymywał medium na krześle, żeby uniemożliwić wszelkie machinacje. Prus nie potrafił dopatrzyć się oszustwa, choć jego racjonalna natura nie chciała uznać nadprzyrodzonego charakteru doświadczenia. Podobno seanse z udziałem madame Palladino długo nie dawały mu spokoju.

Eusapia Palladino podczas seansu spirytystycznego. Dzielnie asystuje jej Aleksandr Aksakow sprawdzając, czy nie popełnia klasycznego oszustwa z podnoszeniem stołu kolanem (źródło: domena publiczna).

Eusapia Palladino podczas seansu spirytystycznego. Dzielnie asystuje jej Aleksandr Aksakow sprawdzając, czy nie popełnia klasycznego oszustwa z podnoszeniem stołu kolanem (źródło: domena publiczna).

Sam Ochorowicz przyznał w „Zjawiskach mediumicznych”,  że Włoszka czasem posługiwała się fortelem. Jednak to nie studziło jego zapału. Związał się z innym medium, Stanisławą Tomczykówną. Oprócz zdolności telekinetycznych jej specjalnością było powoływanie do życia sobowtóra astralnego, utkanego z fluidycznej materii. Postać ta miała około pół metra wzrostu, dlatego nazywano ją… Małą Stasią.

Jeszcze przed I wojną światową zaangażował też inne medium o zdolnościach jasnowidzenia – Jadwigę Domańską. Długo po śmierci Ochorowicza utrzymywała, że ma z nim stały kontakt.

Te wszystkie poszukiwania nie wypływały po prostu z chęci sensacji. A już tym bardziej – z autentycznej wiary w możliwość kontaktu z duchami. Ochorowicz był, bądź co bądź, racjonalnym naukowcem. I jego zdaniem spirytyzm dało się wytłumaczyć bez uciekania się do jakichkolwiek argumentów metafizycznych…

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Katarzyna BarczykKatarzyna Barczyk - Absolwentka dziennikarstwa i filologii ukraińskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mierzy się z doktoratem w dziedzinie nauk o mediach. Współpracuje z „Gazetą Wyborczą”.

Okupacja
Komentarze do artykułu (2)
  1. Izaak Newton został Mistrzem Królewskiej Mennicy co dawało mu spory dochód i władzę nie za prawo powszechnego ciążenia ale za deklarowane umiejętności alchemiczne czyli tworzenia złota z innych materiałów.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

TiI
…średniowieczne kobiety znały zadziwiające sposoby na rozkochanie mężczyzn? Jednym z nich było podanie mu do wypicia wody, w której wcześniej panna się… umyła!

minimini
Polacy jako jedni z pierwszych ostrzegali przed Hitlerem? Paweł Hulka-Laskowski czy Jerzy Braun już na początku lat 30. widzieli, że zza swastyki wyziera maska kościotrupa wojny.

akmini
…w czasie okupacji hitlerowskiej bodaj jedyną grupą zawodową, która nie tylko nie odczuwała głodu, ale zarabiała bardzo przyzwoite pieniądze, byli płatni zabójcy Armii Krajowej?