Damy - empik

Czy bez Polaków ludzkość poleciałaby w kosmos?

Autor: | 19 kwietnia 2016 | 6,704 odsłon

Mało kto zdaje sobie sprawę, jak wielką rolę w podboju kosmosu odegrali polscy naukowcy oraz konstruktorzy źródło: domena publiczna).Teza ryzykowna – każdy wie, że jedynym Polakiem w kosmosie był Mirosław Hermaszewski. A jednak bez niektórych polskich naukowców i konstruktorów podbój przestrzeni pozaziemskiej byłby niemożliwy. Nie słyszałeś o nich? Najwyższy czas to zmienić!

Każdy Polak zna nazwisko Hermaszewskiego. W 1978 roku, jako przedstawiciel czwartego państwa na świecie, poleciał na orbitę i przez tydzień pracował na radzieckiej stacji kosmicznej Salut-6. Co bardziej zorientowani słyszeli jeszcze o nanosatelicie Lem, służącym do obserwacji gwiazd i jego poprzedniku PW-Sat. Komuś może obiła się o uszy informacja o pracach przy panelach i antenach na ISS. Ale czy miało to aż takie znaczenie, by na pytanie postawione w tytule odpowiedzieć przecząco?

Cóż, może i z naszymi rodakami w kosmosie faktycznie było kiepsko. Są jednak ludzie, którzy zasłużyli się dla programu kosmicznego dużo bardziej, niż samym lotem.

Zanim wzbiliśmy się w powietrze…

Bez wątpienia pierwszym nazwiskiem, które przychodzi na myśl, jest Konstanty Ciołkowski. Ten syn polskiego zesłańca ponad sto lat temu, kiedy technika nie umożliwiała ludziom jeszcze nawet swobodnego latania, opracował podstawy nowoczesnej kosmonautyki.

Konstantin Ciołkowski - dzięki swojemu zaangażowaniu w rozwój budowy rakiet kosmicznych jego imieniem został nazwany jeden z kraterów księżycowych (źródło: domena publiczna).

Konstantin Ciołkowski – dzięki swojemu zaangażowaniu w rozwój budowy rakiet kosmicznych jego imieniem został nazwany jeden z kraterów księżycowych (źródło: domena publiczna).

Wśród jego idei znalazła się między innymi koncepcja tak zwanego „pociągu rakietowego” czyli pojazdów wielostopniowych – dokładnie takich, jakich używa się dziś przy lotach kosmicznych. Opracował także plany stacji orbitalnych, chociaż te akurat w proponowanym kształcie nigdy nie zostały zrealizowane. Problem w tym, że sam Ciołkowski, po matce, uważał się za Rosjanina…

Księżycowy lotnik

Jednakże nawet nie wliczając Ciołkowskiego, lista Polaków, którzy przyczynili się do „opuszczenia kolebki rozumu”, jest dłuższa, niż większość przypuszcza! Z pewnością do ciekawszych postaci należy urodzony w Opolu w 1918 roku Werner Ryszard Kirchner. Studiował między innymi na Politechnice Lwowskiej, a w tamtejszym aeroklubie uczył się latać na samolotach RWD-8.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Marka Boruckiego pod tytułem "Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat", cześć 2 (Wydawnictwo Muza 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Marka Boruckiego pod tytułem „Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat”, część 2 (Wydawnictwo Muza 2016).

W czasie II wojny światowej walczył na Zachodzie jako pilot, a po zakończeniu działań wojennych osiadł w Anglii, skąd jednak szybko udało mu się wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Tam po ukończeniu MIT podjął prace nad paliwem rakietowym. Współpracował z „ojcem” amerykańskiego programu kosmicznego Wernherem von Braunem, mając swój wkład w stworzenie pierwszego amerykańskiego sztucznego satelity Explorer I.

Brał udział także w pracach nad kapsułą Apollo oraz nad paliwem do lądownika księżycowego – od niezawodności tego systemu zależał szczęśliwy powrót astronautów z powierzchni Srebrnego Globu. W przypadku jego awarii – czekałaby ich niechybna śmierć. Kirchner kierował również zespołem, opracowującym manewr zmiany orbity z ziemskiej na księżycową.

Prace nad pierwszym amerykańskim sztucznym satelitą w toku... (źródło: domena publiczna).

Prace nad pierwszym amerykańskim sztucznym satelitą w toku… (źródło: domena publiczna).

Bez tych prac statki Apollo nigdy nie dotarłyby w pobliże naszego naturalnego satelity, gdyż technika do dzisiaj nie umożliwia ludziom lotu bezpośredniego i konieczny jest manewr transferowy Hohmanna-Wietczinkina. Jego przeprowadzenie wymaga serii skomplikowanych, bardzo precyzyjnych ruchów, które w warunkach lotu kosmicznego są wyjątkowo trudne ze względu na ograniczone ilości paliwa i możliwości sterowania statkiem.

Osiągnięcia Kirchnera docenili astronauci – Neil Armstrong i Edwin Aldrin, pierwsi ludzie na Księżycu, osobiście złożyli mu podziękowania za powodzenie misji Apollo 11 w czasie wizyty u prezydenta USA.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Bartek Biedrzycki - Autor scenariuszy kilkunastu albumów komiksowych i kilkuset audycji mówionych, w 2014 debiutował powieścią postapokaliptyczną rozgrywającą się w Warszawie. Zajmuje się również publicystyką komiksową, a w latach 2008–2015 prowadził wraz z kolegami wydawnictwo Dolna Półka. Prywatnie fan „Gwiezdnych wojen” i pasjonat lotów kosmicznych. W wolnych chwilach projektuje i skleja papierowe modele pojazdów i stacji kosmicznych.

Okupacja
Komentarze do artykułu (10)
  1. Dwie uwagi:
    1. piszecie, że Werner Ryszard Kirchner uczył się latać na RDW-8, a później, że Rogalski, Drzewiecki i Wigura założyli firmę konstruktorską RWD. Drobny błąd ale błąd (prawidłowa nazwa samolotu to RWD-8)
    2. przy opisie łazika księżycowego (i zdjęcia): na zdjęciu łazik stoi na gumowych kołach – w warunkach księżycowych próżnia mogłaby zniszczyć pneumatyki. Dlatego koła były zrobione ze splecionych strun fortepianowych. To właśnie dzięki temu, w warunkach panujących na Księżycu łazik był tak niezawodny i był w stanie dotrzeć wszędzie.

  2. W tym artykule jest niekonsekwencja. Za przeproszeniem, albo rybki albo [no wiecie]. Skoro Ciołkowski zaliczony został w poczet Polaków tylko z uwagi na nazwisko (pomimo, że sam wybrał narodowość rosyjską, co, jak uważam, należy uszanować w pierwszym rzędzie), to jakiej narodowości w tym ujęciu byliby: Kirchner i Bekker?.. Nonsens.

    Następna sprawa – gdyby nie było łazików, sprężarek i zasilaczy naszych konstruktorów, to w kosmos poleciałyby inne rozwiązania, może nie tak znakomite, ale również dobre i po wielekroć sprawdzone technicznie i funkcjonalnie. Pytanie, czy bez Polaków by nie było lotów w kosmos jest tak samo zasadne jak to, czy nie byłoby ich bez imć pana Twardowskiego – HEHE xD

    • Nie nazwisko, tylko pochodzenie. Jego ojciec był Polakiem. Co do wymienionych – oni czuli się Polakami, niektórzy bardzo mocno. Zupełnie nietrafiona argumentacja.

      Czy bez tych urządzeń polecielibyśmy w kosmos? Pewnie tak, bo wymyśliłby je ktoś inny. Tak samo jakiś Szwed mógł stworzyć teorię heliocentryczną, a penicylinę wynaleźć Bułgar – historię jednak w tym wypadku tworzyli nasi rodacy. W tym kontekście szarpanie się z celowo sensacyjnym tytułem jest jak szukanie mózgu tam, gdzie raczej on nie bywa…

  3. Zgadzam się z przedmówcą. Ciołkowski uważał się za Rosjanina. Inni wymienieni uważali się za Polaków. O narodowości decyduje przekonanie i poglądy nie pochodzenie.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

peter_the_great_the_tsarevich_alexei_petrovich
…Piotr Wielki był dla swojego pierworodnego ojcem jak z koszmaru? Kiedy carewicz uciekł przed jego gniewem do Austrii, zmusił go do powrotu i skazał na śmierć.

miniaturka-1
…podstawową, choć nieoficjalną walutą w Auschwitz były papierosy? Nałogowi palacze oddawali jedzenie za papierosy i wykańczali się w ciągu kilku tygodni.

luzyce-smolensk
…jedna z polskich organizacji podziemnych chciała po II wojnie światowej utworzyć słowiańskie imperium w Europie? Miało ono obejmować ziemie, na których kiedykolwiek stanęła stopa Słowianina.