Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ilu Polaków naprawdę zginęło ratując Żydów?

Właśnie przy pomocy takich plakatów Niemcy starali się zdehumanizować Żydów w oczach ich polskich sąsiadów (źródło: domena publiczna).

Właśnie przy pomocy takich plakatów Niemcy starali się zdehumanizować w oczach Polaków ich żydowskich sąsiadów (źródło: domena publiczna).

Tortury, obozy koncentracyjne, egzekucje, palenie żywcem – taka była cena człowieczeństwa w okupowanej przez Niemców Polsce. Ilu Polaków zamordowano za niesienie pomocy żydowskim sąsiadom?

Niemieckie raporty z okupowanej Polski dość szybko zaczęły podkreślać, że antysemickie działania propagandowe nie są wystarczającym środkiem odstraszającym Polaków od pomagania Żydom. Jeden z celów polityki nazistowskiej – całkowita izolacja przedstawicieli narodu żydowskiego – wymagał radykalnych decyzji.

W październiku 1941 roku generalny gubernator Hans Frank wydał rozporządzenie, w myśl którego na okupowanym przez Niemców terytorium Polski:

Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę, podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim Żydom świadomie dają kryjówkę. Podżegacze i pomocnicy podlegają takiej samej karze jak sprawca, czyn usiłowany karany będzie jak czyn dokonany. W lżejszych wypadkach można orzec ciężkie więzienie.

To właśnie to oświadczenie Hansa Franka wydane w październiku 1941 roku rozpoczęło horror milionów ludzi (źródło: domena publiczna).

To właśnie to oświadczenie Hansa Franka wydane w październiku 1941 roku rozpoczęło horror milionów ludzi (źródło: domena publiczna).

Kula w łeb za szklankę wody

Karane było nie tylko ukrywanie Żydów, ale wszelka pomoc – zaopatrywanie w żywność, pomoc finansowa, a nawet przekazywanie korespondencji. Wiadomo, że w Mszanie Dolnej polski chłop został powieszony za nogi i torturowany za… sprzedaż ziemniaków Żydowi! Podobnych historii są tysiące.

Wyjątkowo okrutnym sposobem walki z pomaganiem Żydom było stosowanie przez niemieckich żołnierzy odpowiedzialności zbiorowej. Przyczyniło się to oczywiście do wzrostu liczby denuncjacji, szczególnie na terenach wiejskich.

W 1942 roku rozstrzelano i spalono żywcem trzydzieści jeden osób w rejonie Ciepielowa – najmłodszą ofiarą było siedmiomiesięczne dziecko. We wsi Cisie niedaleko Mińska Mazowieckiego odkryto troje ukrywających się Żydów – zbiegów z transportu do Treblinki. W odwecie Niemcy rozstrzelali dwadzieścia pięć osób, również kobiety i dzieci. Wieś została spalona.

Dziesiątki, setki, tysiące

Badania nad rzeczywistym wymiarem pomocy niesionej Żydom przez Polaków rozpoczęły się dopiero w połowie lat sześćdziesiątych i trwają w zasadzie po dziś dzień. Badacze opierają się na dokumentach niemieckich, polskich raportach, pamiętnikach, wspomnieniach ocalonych i historiach przekazywanych w rodzinach z pokolenia na pokolenie.

Jak podkreśla Władysław Bartoszewski w wydanej właśnie po raz pierwszy w Polsce książce „Polacy – Żydzi – okupacja. Fakty, postawy, refleksje”:

Ogólna liczba bezpośrednich krwawych ofiar akcji pomocy Żydom w Polsce nie jest znana, a dokładne zarejestrowanie wszystkich tego rodzaju przypadków, czy nawet ich większości, nie jest w ogóle możliwe: bardzo wiele zainteresowanych rodzin polskich i żydowskich nie żyje, powojenne ruchy migracyjne utrudniają odnalezienie świadków wydarzeń, znaczna część materiałów dowodowych, gromadzonych w archiwach organizacji tajnych, uległa zniszczeniu w Warszawie, w okresie powstania 1944 r.

Nigdy więc nie będziemy znali pełnej ceny krwi przelanej przez Polaków dla ratowania ludzi skazanych przez hitleryzm na śmierć.

Zdjęcie małżeństwa Ulmów. Oboje zamordowani za ukrywanie Żydów w 1944 roku. W 1995 zostali pośmiertnie odznaczeni medalem "Sprawiedliwych wśród Narodów Świata" (źródło: domena publiczna).

Zdjęcie małżeństwa Ulmów. Oboje zamordowani za ukrywanie Żydów w 1944 roku. W 1995 zostali pośmiertnie odznaczeni medalem „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” (źródło: domena publiczna).

Rozbieżności w rachunkach są ogromne. Spowodowane jest to oczywiście gigantycznymi trudnościami w dotarciu do dokumentów i – po częstokroć – niemożnością potwierdzenia danych odnośnie polskich ofiar.

W większości obliczeń nie uwzględniano również tych, którzy zginęli przez stosowanie odpowiedzialności zbiorowej – prawdopodobnie dlatego, że w tym przypadku trudno jest oddzielić zabitych przypadkowo od tych, którzy zaangażowali się w pomoc Żydom.

Teresa Prekerowa, odznaczona medalem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata, wyliczała, że od trzydziestu do sześćdziesięciu tysięcy Żydów przeżyło wojnę dzięki bezpośredniej pomocy Polaków. Wedle jej rachunków, w pomoc obywatelom żydowskim zaangażowanych było 360 tysięcy Polaków.

Tablica w Ogrodzie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 1985 roku rośnie tam drzewko Teresy Prekerowej (fot. EdoM, lic. CC BY-SA 3.0).

Tablica w Ogrodzie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 1985 roku rośnie tam drzewko Teresy Prekerowej (fot. EdoM, lic. CC BY-SA 3.0).

Bezimienni

Pierwszy ważny dokument, stworzony przez Szymona Datnera w 1968 roku, wspomina o 343 przypadkach Polaków straconych za ukrywanie i pomoc Żydom. Dokumenty zebrane przez prokuratora Wacława Bielawski, znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej, zawierają informacje o 2300 karach śmierci (z czego 1400 ofiar pozostaje anonimowych).

Pewne i w całości udokumentowane przypadki mordowania Polaków należą do rzadkości – jak historia rodziny Ulmów. Ulmowie, ukrywający ośmioro Żydów we wsi Markowa, ukarani zostali śmiercią. Rozstrzelano Józefa Ulmę, jego ciężarną żonę oraz sześcioro dzieci.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Komentarze (22)

    1. Remi Odpowiedz

      Pieknie.A teraz mamy Polskie obozy koncentracyjne.Zydki walcza o swoje mienie zagrabione przez Polakow itp itd.Teraz dopiero Nam slicznie dziekuja.A te medale i tabliczki pamiefi niech sobie roztopia i zaaplikuja w postaci czopka.Tyle

        • Anonim Odpowiedz

          Ja tu nie widze niczego do wstydu.Widzę ino manipulacje Grossa.Fakt jest powszechnie znany,Ale z powodów polityki Kwaśniewskiego nie eksponowany.Całą polską ludność spędzono,jeden z rolników dostał w żeby kolbą karabinu(a wiemy o nim z pewnością,co kłamac miał) i kazano impatrzeć.Może zadziałała nawet i psychologia tłumu,ale to jest tylko bycv może ,a nie z całą pewnością.Manipulatorzy.Chcieliby by ludność podległa tak okrutnej represji czuła sie winna ludobójstwa.Wymyślono to w Berlinie,naziole ohydne i paskudne.A kim jest ten Gross,za czyje pieniądze opublikował tę swoja „prawdę”.Za czyje pieniadze skończyłeś studia,ty noktowizorze.Kim jest twioja żona,kogo kochasz.A cgcesz nas nienawidzioeć,bo byliśmy jakże cżęstio sparaliżowanymi złem świadkami.

      • JP Odpowiedz

        Klasyczny problem szklanki wody, jak ktoś powie że szklanka jest w połowie pełna, to się dowie, że jest w połowie pusta. Logicznym następstwem powinno być utworzenie w Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie ekspozycji o żydowskich policjantach czy tych amerykańskich Żydach, którzy mało interesowali się swoimi wschodnioeuropejskimi krewniakami. Prawdopodobnie jeden amerykański Żyd przyjechał do Polski w 1939 żeby walczyć przeciwko Niemcom. A więc można było.

        • Dex Odpowiedz

          Zapominasz o jednym. Nie tylko Żydzi żyjący w Ameryce ale ogólnie polonia amerykańska nie miała zamiaru bić się za Polskę ponieważ mieli w pamięci w jak podły sposób zostali potraktowani przelewający krew za ojczyznę ochotnicy zza oceanu po 1918 roku przez nowe władze w niepodległym kraju. Nie chciano przyznać im praw kombatanckich, rent inwalidzkich stąd też rekrutacja w Ameryce do wojska polskiego dwadzieścia parę lat później skończyła się wielką kompromitacją. Trudno oczekiwać od Polaka (polskiego Żyda tym bardziej) mieszkającego w Stanach, że będzie walczył za kraj który potem potraktuje go jak śmiecia.

      • dw Odpowiedz

        W opracowaniach przyjęło się uzywanie określenia „Radziecki” , ponieważ jest ono neutralne. „Sowiecki” wywodzi się z okresu przedwojennego i jest zdecydowanie nacechowany negatywnie.

        • JP Odpowiedz

          Słowo „radziecki” istnieje w języku polskim, np. są apteki radzieckie w Toruniu i Rawiczu. I nie są one sowieckie.

    2. Patrycja Odpowiedz

      Mój pradziadek ukrywał Żydówkę z dzieckiem w piwnicy, ale jakiś sąsiad – polak (specjalnie z małej litery) – na niego doniósł. Podobno w takich wypadkach zabijano całą rodzinę, oni mieli szczęście (?), bo zabrano tylko pradziadka. Zginął w obozie. Oby facet, który naskarżył smażył się w piekle.
      Szkoda, że nie mam nic aby to potwierdzić, oprócz rodzinnej opowieści.
      Nazwisko pradziadka również powinno znaleźć się na liście Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

    3. Matylda Odpowiedz

      Dlaczego Polacy mają płacić odszkodowania Żydom? Z jakiej racji? A kto nam zapłaci za wytrzebienie narodu?!?

      • Nasz publicysta | Katarzyna Barczyk Odpowiedz

        Szanowna Pani Matyldo,
        Artykuł nie dotyczy żydowskiego mienia w Polsce ani odszkodowań. Dotyczy bohaterstwa wielu Polaków, którzy w czasie wojny potrafili zdobyć się na pomoc tym, którzy mieli jeszcze gorzej, mimo najwyższego zagrożenia. Wobec tragedii i bohaterstwa opisanych w tekście poruszanie wątków materialnych, z dość wyraźną antysemicką intencją, jest jednak nie na miejscu.
        Co oczywiście nie znaczy, że nie zachęcamy do dalszego komentowania. Ale po choćby króciutkim zastanowieniu.
        Pozdrawiam serdecznie
        Katarzyna Barczyk

    4. Nasz publicysta | Redakcja Odpowiedz

      Najciekawsze komentarze z naszego facebookowego profilu:

      http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1275762692452387

      Robert C.: Bardzo dobry artykuł. Potrzebny , wyważony chociaż niezgodny z obecnie panującą medialną modą a właściwie chamska nagonką jakoby „współodpowiedzialności Polaków” za Shoach. Członkowie mojej rodziny – wujek, ciocia i ich dziecko – też zostali wymordowani za pomoc Żydom. W Yad Vashem nie ma o nich wzmianki tylko mieszkańcy wsi Polacy upamiętnili ich tablicą.

    5. Dex Odpowiedz

      Polacy którzy za okupacji ratowali Żydów woleli po wojnie z Polski uciec. Groźby, szykany, społeczne wykluczenie z jakimi się spotkali ze strony innych Polaków uniemożliwiało im normalne funkcjonowanie. Bycie „Sprawiedliwym wśród Narodów Świata” nie było powodem do dumy, przeciwnie – fakt ten ukrywało się przed innymi. Nawet ocaleni Żydzi po wojnie uciekając przed polskim antysemityzmem w obawie o własne życie wybierało obozy dla bezpaństwowców w Niemczech.

    6. Koszykowa Odpowiedz

      Drogi Dex,

      Tak, masz rację. Po wojnie rządzili w Polsce rozpasani Polacy – antysemici. Szerzyli w kraju terror. Kierowali Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego, gdzie trzymali niedobitków – Żydów w kazamatach.

      Ich nazwiska to: Bierut, Berman, Radkiewicz, Różański, Fejgin, Romkowski, Światło…

      A tak naprawdę, to ocaleni (przez kogo, nie pamiętasz?) Żydzi wyjeżdżali do obozów przejściowych do Niemiec nie ze strachu przed Polakami, lecz aby połączyć się z rodzinami na Zachodzie albo uzyskać azyl w USA lub innym zamożnym kraju, a nie klepać biedę w zrujnowanej Polsce.

    Dodaj komentarz

    Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

    Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.