Damy - empik

Kto mu zrujnował psychikę? Rosyjski historyk udowadnia, że Stalin miał szczęśliwe dzieciństwo

Autor: | 22 marca 2016 | 12,833 odsłon

stalin_childhoodOgrom stalinowskich zbrodni trudno jest wręcz ogarnąć umysłem. Nie sposób nie zadać sobie pytania: skąd ta żądza krwi? Naturalne jest szukanie odpowiedzi w dzieciństwie tyrana. Jaka trauma zabiła człowieka w Józefie Wissarionowiczu?

Wielki terror nie był możliwy bez Stalina, tak jak Holocaust nie był możliwy bez Hitlera. O ile wódz III Rzeszy kierował się jednak logiką rasowej nienawiści, o tyle wiele zbrodni przywódcy ZSRR wymyka się nawet takim absurdalnym wyjaśnieniom.

Mordowanie dzieci i starców, najwierniejszych członków partii, a nawet samych wykonawców zbrodni, nie znajduje uzasadnienia. Ani jako element walki klas, ani jako narzędzie kontroli nad społeczeństwem, ani też jako przeciwdziałanie spiskom i szpiegowskim intrygom. Wielu badaczy przyznaje wprost: Stalin musiał to po prostu lubić.

Stalin – ofiara przemocy domowej?

Co jednak sprawiło, że przyszły wożd’ (wódz) ZSRR stał się tyranem lubującym się w cudzym cierpieniu? Część badaczy uległa pokusie dość schematycznej psychologizacji: zaczęło się w dzieciństwie od ojca pijaka.

Front domu rodzinnego Stalina w Gori (fot. young shanahan @ Flickr, lic. CC BY).

Front domu rodzinnego Stalina w Gori (fot. young shanahan @ Flickr, lic. CC BY).

Stalin był trzecim dzieckiem Besariona (ros. Wissariona) „Beso” Dżugaszwilego i Katarzyny „Keke” Geladze, ale dwójka jego starszych braci zmarła jeszcze przed jego narodzinami. Już śmierć pierwszego z nich załamała ojca i sprowadziła go na drogę pijaństwa. Choć był relatywnie zamożnym szewcem (zatrudniał dziesięciu pracowników), nie potrafił uwolnić się od nałogu i popsuł sobie reputację częstymi awanturami. Nie pomagały mu plotki o licznych romansach jego pięknej żony. Prawdopodobnie prawdziwe.

Wraz z alkoholem do domu Dżugaszwilich wkroczyła przemoc. Pan domu nie szczędził ciosów ani małemu Soso ani poślubionej sobie Keke. Syn szybko nauczył się brutalności i pewnego razu rzucił nawet w ojca nożem, by bronić matki. Ale ona również zaczęła go bić, nie mogąc inaczej przywołać do porządku coraz bardziej zuchwałego i nieposłusznego chłopaka.

Besarion Dżugaszwili, ojciec Stalina (fot. domena publiczna).

Besarion Dżugaszwili, ojciec Stalina (źródło: domena publiczna).

W końcu Besarion stracił swój dom, warsztat i pracowników, a wkrótce potem porzucił rodzinę i z rzadka tylko przesyłał jej jakieś pieniądze. Przyszły dyktator przeszedł najpierw ospę, która pozostawiła trwałe ślady na jego twarzy, a później doznał wypadku, który spowodował nigdy niewyleczony niedowład lewej ręki. Czy trzeba było więcej, by mały Soso stał się nieczuły i agresywny?

Już jako dziesięciolatek Ioseb Dżugaszwili budził lęk kolegów ze szkoły cerkiewnej, wykazywał się zawiścią i pragnieniem dominacji. Czas wolny od nauki spędzał na licznych bójkach toczonych na ulicach rodzinnego Gori i walkach młodocianych gangów, po których często wracało się do domu obficie krwawiąc. Obok najbiedniejszych dzieci brał w nich udział nawet syn księcia i generała Amiłachwariego – takie było to miasto.

Klasa 10-letniego Soso. Późniejszy dyktator w górnym rzędzie pośrodku (fot. domena publiczna).

Klasa 10-letniego Soso. Późniejszy dyktator w górnym rzędzie pośrodku (źródło: domena publiczna).

Dzieciństwo trudne, ale szczęśliwe

„Teraz wszystko jasne” – powiedziałby ktoś o tej smutnej, ale dość banalnej historii. Historyk Oleg Khlevniuk dowodzi jednak w najnowszej biografii Stalina, że rzeczywistość bardzo różniła się od tego ponurego obrazu:

Panuje powszechne przekonanie, że Ioseb Dżugaszwili miał ciężkie dzieciństwo. Zarówno to, że jego wiecznie pijany ojciec znęcał się nad nim i bił go, jak i życie w biedzie – miało rzekomo uczynić z chłopca osobę zgorzkniałą, bezlitosną i mściwą. Istnieje jednak wiele dowodów na to, że dzieciństwo Stalina nie odbiegało od normy, a nawet przebiegało w komfortowych warunkach.

Rosyjski uczony podkreśla przede wszystkim, że Soso doświadczył nie tylko ojcowskiej brutalności, ale też ogromnej czułości i troskliwości ze strony matki. Z poświęceniem pielęgnowała syna w czasie chorób i rekonwalescencji po wypadkach oraz ciężko pracowała, by zapewnić mu byt. Jej wielkim marzeniem było zapewnienie dziecku wykształcenia, co też się w zasadzie udało, choć Ioseb nie ukończył ostatecznie seminarium i nie został duchownym.

Przyszły wożd’ zaznał też wcześnie biedy, ale dzięki ofiarności Keke bywał też najlepiej ubranym dzieckiem w szkole. Przyjaciele rodziny stale wspierali ją finansowo i umożliwiali finansowanie nauki zdolnego chłopaka, wsparciem były też państwowe stypendia. Soso i jego matka nie byli wyrzutkami, lecz cieszyli się akceptacją otoczenia.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Roman Sidorski - Historyk, redaktor, współautor książki „Źródła nienawiści”. Nasz człowiek w Poznaniu i specjalista od tematów wschodnich: od Kozaków i Łukaszenki, po Józefa Stalina. Jego przodkowie zabili Henryka Pobożnego pod Legnicą.

Okupacja
Komentarze do artykułu (6)
  1. W ‚Nieznany Swiat’ czytalem z kolei artykul o Stalinie. On sie zmienil po wyjezdzie do Bagadadu bodajze. W kazdym badz razie gdzies w ten rejon wyjechal. Po powrocie ludzie mowili ze wrocil ktos inny zupelnie.

  2. Czy ktokolwiek pomyślał, że Stalin mógł po prostu mieć osobowość psychopatyczną? Z tym się rodzi i charakteryzuje się to brakiem umiejętności odczuwania ludzkich emocji jak np. empatia. To by pasowało. Do tego takie osoby doskonale uczą naśladować się normalne reakcje i często nie da się rozpoznać, że dana osoba cierpi na coś takiego.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

szarlatan
…rosyjscy szarlatani przed wiekiem serwowali chorym makabryczne terapie? Przykładowo wenerycy mogli trafić nawet na 5 dni do kupy gnoju.

miniaturka-2
…przy stole plenarnym podczas obrad Okrągłego Stołu zasiadały tylko dwie kobiety i aż trzech biskupów? Na ponad siedemset osób, które w sumie wzięły udział w obradach, było zaledwie pięćdziesiąt pięć kobiet.

plague_victims
…japoński wydział  zapobiegania epidemiom i oczyszczania wody Armii Kwantuńskiej tak naprawdę zajmował się eksperymentami na ludziach? By odczłowieczyć „pacjentów”, nazywano ich „kłodami drewna”.