promo do 70

Witold Pilecki. Wielki bohater Polski Ludowej?!

Autor: i | 8 października 2015 | 9,941 odsłon

O Witoldzie Pileckim bardzo długo nie można było pisać prawdy (fot. domena publiczna).Polscy komuniści nie tylko zamordowali Witolda Pileckiego, ale też skazali go na wieczne zapomnienie. W zacieraniu pamięci po nim okazali się bardzo skuteczni. Po latach nawet cenzorzy nie wiedzieli, kim był rotmistrz. I pozwolili na serię artykułów sławiących czyny tego „wroga ludu”. W ogólnopolskim dzienniku!

Pileckiego zastrzelono 25 maja 1948 roku. Nie tylko nie wydano ciała rodzinie, ale nawet nie zdradzono daty wykonania egzekucji. Miejsce pochówku rotmistrza pozostaje nieznane do dziś, a przez wiele lat nie można było o nim publicznie mówić. Jego syn Andrzej wspomina w książce „Pilecki. Śladami mojego taty”:

Buntowałem się. Najbardziej przeciw temu, że próbowano zabić pamięć o nim. (…) Bodajże w latach sześćdziesiątych wypisywałem ręcznie różne klepsydry albo afisze i przyklejałem je na kościołach (…), a także na murze cmentarza na Powązkach. „Pomódlmy się za duszę Witolda Pileckiego i pamiętajmy, że zamordowano go w więzieniu na Rakowieckiej” – pisałem na przykład, dołączając do tego krótki biogram. Dobrze, jeśli wisiały tydzień.

Dopiero dekadę później z pomocą Andrzejowi Pileckiemu zupełnie niespodziewanie – i nieświadomie – pospieszyły… peerelowskie media.

Witold Pilecki w czasie procesu. Wkrótce miał zostać skazany na śmierć i zapomnienie (fot. domena publiczna).

Witold Pilecki w czasie procesu. Wkrótce miał zostać skazany na śmierć i zapomnienie (fot. domena publiczna).

Ignorancja cenzorów

14 lipca 1979 r. W ogólnopolskim dzienniku „Kurier Polski” ukazuje się niepozorny artykuł: recenzja wydanej w Anglii książki „Six Faces of Courage” („Sześć twarzy odwagi”). A jednak jest to tekst przełomowy: po raz pierwszy w peerelowskiej prasie napisano pozytywnie o Witoldzie Pileckim.

Autorem był dziennikarz Rafał Brzeski, recenzowana publikacja zawierała zaś sylwetki sześciu najodważniejszych członków antyhitlerowskiego ruchu oporu w Europie, wybranych przez znanego historyka, prof. Michaela Foota. Wśród nich był również Ochotnik do Auschwitz.

Artykuł przedstawiał historię działalności Pileckiego w Auschwitz i kończył się słowami:

Najważniejsze, że po wielu latach, kiedy o Polakach, ich udziale w II wojnie światowej, pisano mało, zachodni pisarze wreszcie odkrywają prawdę, która nam jest znana. Prawdę o sile i zasięgu polskiego ruchu oporu i odwadze jego żołnierzy.

Trudno dziś nie zauważyć, że bohaterstwo Pileckiego było również odkryciem dla samych Polaków. Jak to możliwe, że tekst w ogóle się ukazał? Wysławiał wszak człowieka skazanego za zdradę „socjalistycznej ojczyzny”? Wszystko wskazuje na to, że cenzorzy zwyczajnie nie mieli pojęcia, kim był Pilecki i jaki los spotkał go po wojnie. Tak uważa również sam Brzeski.

Sześć twarzy odwagi - pierwszy pozytywny artykuł o Pileckim w powojennej prasie.

Sześć twarzy odwagi – pierwszy pozytywny artykuł o Pileckim w powojennej prasie.

Patriotyzm i odwaga

Po publikacji omówionej wyżej recenzji, do redakcji gazety przyszła wzruszona Zofia Pilecka-Optułowicz, córka rotmistrza. Przekazane przez nią informacje posłużyły za materiał do kolejnego, znacznie obszerniejszego artykułu, tym razem autorstwa Juliusza Smoczyńskiego. Pisał on 11 sierpnia:

Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla pod tytułem „Pilecki. Śladami mojego taty” (Znak Horyzont 2015).

Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla pod tytułem
Pilecki. Śladami mojego taty” (Znak Horyzont 2015).

Naród polski czci swych bohaterów. Jednym z nich jest niewątpliwie Witold Pilecki. Jego czyny w walce z hitlerowcami, pełne samopoświęcenia, wskazują na silę patriotyzmu polskiego.

Jakże ironicznie brzmiały te słowa! Postać tego wielkiego człowieka można było przecież przypomnieć tylko dlatego, że nawet cenzura zapomniała, iż skazano go niegdyś na niebyt. Niektórzy jednak pamiętali, kto Pileckiego zamordował i nie byli zachwyceni, że wychwala się „wroga ludu”…

„Witold Pilecki to był nasz wróg”

3 czerwca 1980 roku do zapisu cenzuralnego nr 15/XIII władze dodały nakaz konsultowania publikacji dotyczących Pileckiego z samym kierownictwem Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk.

Mimo to 4 lipca 1981 roku, w samym środku „karnawału Solidarności”, ukazał się w „Kurierze Polskim” trzeci już tekst poświęcony rotmistrzowi. Okazało się, że po poprzednich publikacjach:

odezwał się z naganą jeden z członków ówczesnego establishmentu, strofując nas – O kim piszecie! Kogo popularyzujecie! Czy zdajecie sobie sprawę, że Witold Pilecki to był nasz wróg?!

„Przed trzema laty (…) nie wolno było pisać całej prawdy”

„Przed trzema laty (…) nie wolno było pisać całej prawdy”

Smoczyński odpowiadał: Wróg?! Niech czytelnicy sam wyrobi sobie dziś opinię w tej tragicznej sprawie. Dalej dziennikarz opisał to, o czym nie mógł wspomnieć jeszcze trzy lata wcześniej: o procesie i straceniu Witolda Pileckiego. Wyrok śmierci określił jako haniebny i pytał na koniec:

Andrzej Pilecki długo czekał, aż pamięć o jego ojcu zostanie przywrócona.

Andrzej Pilecki długo czekał, aż pamięć o jego ojcu zostanie przywrócona.

Jest historyczną prawdą, iż w pierwszym okresie Polski Ludowej wielu było zdezorientowanych. Dziś opowiadamy się za socjalizmem, a ustrój Polki Ludowej jest kwestionowany jedynie przez garstkę ekstremistów. (…) Czy nie można więc założyć, że bohater Oświęcimia (…), gdyby żył (…) nie zostałby pełnowartościowym obywatelem Polski Ludowej?

„Garstka ekstremistów” to ciekawe określenie, skoro opozycyjna wobec partii „Solidarność” liczyła wówczas 10 mln ludzi. Z kolei wizja Witolda Pileckiego opowiadającego się za socjalizmem w peerelowskim wydaniu wydaje się absurdalna.

Warto docenić jednak odwagę w pisaniu o stalinowskiej zbrodni sądowej, nawet jeśli nie została w ten sposób wprost nazwana. Na pełne opisanie i odkłamanie tej historii trzeba było czekać jeszcze całe lata.

Bibliografia:

  1. Rafał Brzeski, Sześć twarzy odwagi, „Kurier Polski”, 14–16 lipca 1979, sobota–poniedziałek, nr 150 (6 587), s. 5.
  2. Tenże, rtm. Witold Pilecki: dokument mało znany, [w:] Rafał Brzeski – blog, 24 czerwca 2012 [dostęp: 5 października 2015].
  3. Adam Cyra, Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz, Wydawnictwo RM, Warszawa 2014.
  4. Mirosław Krzyszkowski, Bogdan Wasztyl, Pilecki. Śladami mojego taty, Znak Horyzont, Kraków 2015.
  5. Juliusz Smoczyński, Patriotyzm i odwaga, „Kurier Polski”, 11–13 sierpnia 1979, sobota–poniedziałek, nr 170 (6 607), s. 4.
  6. Tenże, Cztery drogi rotmistrza Pileckiego, „Kurier Polski”, 4–6 lipca 1981, sobota–poniedziałek, nr 129 (7119), s. 4.

Fascynująca podróż śladami Witolda Pileckiego

Powiedz innym co myślisz:

Roman Sidorski - Historyk, redaktor, współautor książki „Źródła nienawiści”. Nasz człowiek w Poznaniu i specjalista od tematów wschodnich: od Kozaków i Łukaszenki, po Józefa Stalina. Jego przodkowie zabili Henryka Pobożnego pod Legnicą.


Zbigniew Klima - Pracownik naukowy Instytutu Nauk Politycznych im Jana Karskiego w Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. rotmistrza Witolda Pileckiego w Oświęcimiu, wiceprezes Stowarzyszenia Auschwitz Memento, współorganizator akcji społecznej "Projekt: Pilecki". Autor kilkunastu artykułów naukowych, realizator kilkudziesięciu relacji świadkami historii z lat 1939-1956.

Okupacja
Komentarze do artykułu (7)
  1. Przecież ‚Solidarność’ nie była wcale przeciwko ustrojowi PRL! Może i żądali większej demokratyzacji życia publicznego, ale zarazem chcieli w istocie zwiększenia socjalizmu a nie na odwrót jak to robiła władza która sama ten ustrój chcąc nie chcąc demontowała. A więc jest prawdą że ustrój socjalistyczny był kontestowany przez garstkę ekstremistów czyt liberałów takich jak Kisielewski, Dzielski czy Mikke.

  2. Polecam książkę Tadeusza M.Płużańskiego „bestie” ona pomoże rozwiać wszystkie wątpliwości czy mordercy naszych patriotów byli Polakami .Za morderców należy uważać tych od których zapadły decyzje ,nawet bardziej niż tych którzy fizycznie wykonywali wyroki. Ile tam komunizmu , żydowsta a ile polskości…?

  3. Wybrane komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl
    //www.wykop.pl/link/2795151/witold-pilecki-wielki-bohater-polski-ludowej/

    simperium:
    „Wszystko wskazuje na to, że cenzorzy zwyczajnie nie mieli pojęcia, kim był Pilecki i jaki los spotkał go po wojnie.”
    Zawsze się zastanawiam, czy w takich sytuacjach cenzorzy rzeczywiście dawali się przechytrzyć, czy może niektórzy zdawali sobie sprawę i pod hasłem niewiedzy puszczali takie teksty.
    rrdzony:
    @simperium: często byli to też zwykli debile, którzy dostawali stołek po znajomości (skąd my to znamy?). Kiedyś czytałem, że teksty kapel rockowych przed Jarocinem były cenzurowane. Cenzor spytał członków Dezertera: „- Panowie! A co to właściwie jest ta masturbacja?”
    mogłem pomylić kapelę, ale ogólny sens tamtej wypowiedzi myślę, że zachowałem

  4. Gdyby komuniści pomyśleli, mogliby propagandowo ukraść bohaterów opozycji przedstawiając jako swoich i swoim przeciwnikom wykradliby asa z rękawa. Ewentualne morderstwa tych bohaterów przez UB zwalić na AK. Taka spekulacja.. :D

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Stalin
…Stalin może odpowiadać za śmierć nawet 100 milionów ludzi? Według niektórych szacunków tylko w łagrach do 1956 roku życie straciło około 60 milionów obywateli ZSRR. Należy przy tym pamiętać, że do Gułagu trafiły również miliony niemieckich jeńców wojennych oraz setki tysięcy Polaków.

Brest_SoldatenbordellFb
…na podbitych przez Hitlera terenach funkcjonowały specjalne burdele dla żołnierzy Wehrmachtu? Szczególnie dużo przybytków tego typu powstało w okupowanej Francji. Główną przyczyną ich tworzenia była rosnąca w zastraszającym tempie liczba przypadków chorób wenerycznych wśród niemieckich żołnierzy.

choragiew_husarska
…jednym z głównych powodów upadku husarii wcale nie był rozwój broni palnej, ale kozły? A konkretnie kozły hiszpańskie, czyli rodzaj przenośnych umocnień polowych, chroniących piechotę i tabory przed atakami wrogiej kawalerii.