Damy - empik

Brudny sekret Stalina. Zdradziły go setki tysięcy żołnierzy, a my wyjaśniamy dlaczego

Autor: | 11 września 2015 | 62,882 odsłon

Setki tysięcy jeńców wstąpiło w szeregi Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii (źródło: domena publiczna).Sprzedawczyki, kolaboranci, zdrajcy. Takimi epitetami przez dziesięciolecia w Związku Radzieckim, a potem Rosji określano jeńców z Armii Czerwonej, którzy przeszli na niemiecką stronę. Dlaczego tak postąpili? Czy to Stalin pchnął ich w objęcia Hitlera?

Oszałamiające sukcesy Wehrmachtu w pierwszych miesiącach operacji „Barbarossa” sprawiły, że tylko do końca 1941 roku w niemieckiej niewoli znalazło się około dwóch i pół miliona czerwonoarmistów. Wśród tej masy był również major Piotr Nikołajewicz Palij. Jego wspomnienia zatytułowane „Zapiski oficera z niewoli”, to unikatowe świadectwo, pozwalające zrozumieć, dlaczego tak wielu czerwonoarmistów zdecydowało się walczyć u boku Wehrmachtu.

Za kogo ja walczę?

W momencie niemieckiej inwazji na ZSRR Palij służył jako kapitan wojsk inżynieryjnych niedaleko Brześcia nad Bugiem. Mimo że już pierwszego dnia znalazł się w samym oku cyklonu, był jednym z tych szczęśliwców, którym początkowo udało się uniknąć losu jeńca. Wraz ze swoją jednostką wycofał się w kierunku Kijowa. Wykazał się przy tym sporą zaradnością i męstwem, co zapewniło mu nawet awans na majora.

Tylko do końca 1941 roku Niemcy wzięli do niewolo więcej niż dwa i pół miliona żołnierzy Armii Czerwonej (źródło: Bundesarchiv; lic. CC ASA 3.0).

Tylko do końca 1941 roku Niemcy wzięli do niewoli więcej niż dwa i pół miliona żołnierzy Armii Czerwonej (źródło: Bundesarchiv; lic. CC ASA 3.0).

Chociaż nie posiadał formalnego wojskowego wykształcenia, w drugiej połowie lipca 1941 roku, został skierowany na pierwszą linię, aby na czele batalionu budowlanego bronić prawego brzegu Dniepru. Już wtedy dopadły go poważne wątpliwości:

Co mnie do tego pcha […]. Kogo ja bronię, do obrony kogo zmuszam innych? […] Z głębi serca nienawidzę wszystkiego tego co stoi mi tam za plecami. Nienawidzę tej przeklętej kliki sadystów i uzurpatorów z Kremla, nienawidzę ich władcy, paranoika Stalina. Nienawidzę samej istoty tego sowieckiego życia, gdzie miliony przerażonych i żałosnych niewolników nie śmieją podnieść głowy…

Artykuł powstał w oparciu o wspomnienia Piotra Nikołajewicza Palija zatytułowane "Zapiski oficera z niewoli" (Katmar 2015).

Artykuł powstał w oparciu o wspomnienia Piotra Nikołajewicza Palija zatytułowane „Zapiski oficera z niewoli” (Oficyna Wydawnicza Finna 2015).

Palij wiedział o czym pisze. W pierwszej połowie lat 30. trafił na blisko rok do więzienia, gdzie oskarżono go o burżuazyjny nacjonalizm, szowinizm i separatyzm […], propagandę i agitację antysowiecką skierowaną przeciwko władzy.

Jak sam wspominał, w trakcie pobytu za kratami dostał swój przydział mordobicia. A wszystko przez to, że po odbyciu zasadniczej służby wojskowej, nie chciał wiązać się do końca życia z Armią Czerwoną i wolał wrócić do cywila. Teraz, wraz z oddanymi pod jego rozkazy „łopaciarzami”, miał stawić czoła Wehrmachtowi.

Jak łatwo się domyślić, niemiecki szturm zakończył się prawdziwą masakrą radzieckich żołnierzy. Naszemu bohaterowi i tym razem jednak udało się uniknąć pojmania, ale parę dni później fortuna się od niego odwróciła i ranny w nogę wpadł w ręce Niemców.

Obozowe piekło

Pierwsze miesiące za obozowymi drutami były prawdziwym piekłem. Palij, wraz z pięcioma tysiącami oficerów Armii Czerwonej, trafił do obozu przejściowego w Zamościu. Panujące tam warunku urągały ludzkiej godności.

Palijowi początkowo udało się uniknąć niewoli, ale pod koniec lipca 1941 roku szczęście go opuściło i podzielił los milionów innych czerwonoarmistów (źródło: Bundesarchiv; lic. CC ASA 3.00.

Palijowi początkowo udało się uniknąć niewoli, ale pod koniec lipca 1941 roku szczęście go opuściło i podzielił los milionów innych czerwonoarmistów (źródło: Bundesarchiv; lic. CC ASA 3.00.

Jeńcy byli głodzeni (posiłki dostarczały zaledwie kilkuset kalorii dziennie), zmuszano ich do ciężkiej pracy oraz nieustannie groziły im szykany ze strony – złożonej z byłych czerwonoarmistów na usługach Niemców – obozowej policji. Jakby tego było mało, wraz z nastaniem zimy wybuchła epidemia tyfusu, która zebrała potworne żniwo.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Rafał KuzakRafał Kuzak - Magister historii, fan muzyki rockowej i dobrej książki. Współautor "Wielkiej Księgi Armii Krajowej". Autor ponad stu artykułów poświęconych głównie przedwojennej Polsce i II wojnie światowej. Obecny zastępca redaktora naczelnego „Ciekawostek historycznych”. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (7)
  1. Wybrane komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl
    //www.wykop.pl/link/2748851/brudny-sekret-stalina-zdradzily-go-setki-tysiecy-zolnierzy-ale-dlaczego/

    iryss:
    Nie czytałem ale wiem to powiem. Każdy krasnoarmieniec który został wzięty do niewoli zostawał zdrajcą Sojuza z automatu.
    Ponadto Niemcy traktowali ich tak barbarzyńsko jak się dało najmocniej. W obozach ros jeńców dochodziło do kanibalizmu, bez dachu, bez możliwości położenia się na czymkolwiek, leków, lekarza itd.
    Sanitariaty każdy miał prywatny, załatwiał się tam gdzie stał
    No tak biez aszybku możiet but’ czto wsio izwiestna w etom dziełu
    Ksebki:
    @iryss: trzeba dodać o transportach w odkrytych węglarkach w czasie piekielnego mrozu kiedy to czasami zdarzało się, że śmiertelność wynosiła 100%
    Mordochlap:
    @iryss: ZSRR nie podpisał konwencji o jeńcach i stąd taki ich los, zwłaszcza że wiadomo jaki był ideologiczny stosunek Niemców do Słowian.

  2. I jeszcze kilka komentarzy z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1146910875337570

    II wojna światowa w kolorze:
    Warto wspomnieć tutaj o samych rozkazach Stalina, czyli rozkaz nr 270 z 16 sierpnia 1941 roku, uznający wszystkich, którzy się poddali wrogowi za zdrajców ZSRR, oraz rozkaz nr 227 (będący niejako przyczyną wielu dezercji) z 28 lipca 1942 roku, zakazujący wycofywania się pod groźbą śmierci.
    Jeńców, których wydano Sowietom po kapitulacji Niemiec czekał ciężki los – od 5 do 25 lat łagru za zdradę, ale gorzej mieli żołnierze formacji wschodnich, którzy zostali zwyczajnie wymordowani po okrutnych torturach.

    Lech S.:
    1.500.000 Rosjan wolało Adolfa H. niźli Kobę Dżugaszwilego…

  3. Jakiś dziwny ten artykuł,dla słabych na umyśle bo akademicki przykład genezy wstępowania jeńców Armii Czerwonej do jednostek pod nadzorem Wehrmachtu to właśnie gen Własow i ROA.A Amerykanie to szczyty hipokryzji bo prostaczków z ROA oddali Stalinowi ale specjalistów zabrali do USA,podobnie uczynili z „sierotami” po RSHA czego dowodem Reinhard Gehlen,szef wywiadu odrodzonej Bundeswehry.

  4. Komentarze do artykułu na naszym profilu na Fb:
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1228825733812750

    Agata M.: Czytałam Archipelg gulag Sołżenicyna, i wydaje mi się , ze moralność w wojskowych szeregach ZSRR była zerowa. Kazdy żołnierz wiedział ze na lojalnosc przełożonych nie ma co liczyć, więc było mu wszystko jedno po której jest stronie. Po obydwu za byle glupstwo czekala go śmierć

    Ireneusz P.: wielu z nich straciło przyjaciół i członków rodzin w stalinowskich czystkach można zrozumieć częściowo ich zachowanie chcieli się na czerwonych odegrać

    Krzysztof J.: w sumie, to nie w Elblągu go aresztowano, a gdzieś w okolicach Dobrego Miasta. Ale, w sumie, to niedaleko

  5. mój dziadek który był na Syberii a później z AL przeszedł cały front opowiadał co się działo z własowcami – po schwytaniu jeńców zbierano wszystkich okolicznych czerwonoarmistów, pojmanych oficerów kładziono szeregiem na ziemi i….. rozjeżdżał ich czołg
    odziwo wspominał też że szeregowców oszczędzano choć nie do końca w to wierzę i myślę że taką famę puszczali politrukowie żeby morale nie spadło za nisko

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Impotent
średniowieczni władcy często nosili bardzo niepochlebne przydomki? Król Kastylii Henryk IV Bezsilny zawdzięczał swe miano zerowemu zainteresowaniu żoną, która narodziny trójki dzieci zawdzięczała zaangażowaniu kochanków…

Dywizjon_303_in_color
brytyjscy piloci myśliwców, by podrywać kobiety, podszywali się pod Polaków? Polscy piloci mieli takie powodzenie u płci pięknej, że ich angielscy koledzy musieli nosić naszywki „Poland” na mundurach, by zdobywać serca dam.

Elzbieta
podejrzewano Elżbietę I o bycie… mężczyzną? Według te teorii pod ciężkim makijażem ukrywała zarost, a olbrzymie kołnierze maskowały jabłko Adama.