Damy - empik

Czy Napoleon przeklinał tę mieścinę na łożu śmierci? To tutaj poniósł swoją pierwszą klęskę

Autor: | 15 lipca 2015 | 8,133 odsłon

Bitwa pod Essling na obrazie Fernanda Cormona (źródło: domena publiczna).Bitwa narodów pod Lipskiem? Waterloo? Nie, losy cesarza Francuzów odmieniły się znacznie wcześniej. 22 maja 1809 roku pod Essling z niezwyciężonego boga wojny przeistoczył się w zwyczajnego, omylnego dowódcę. Po raz pierwszy przegrał w równie ważnym starciu. Upokarzająca porażka stała się rysą na jego wojennej sławie i rozbudziła nadzieje wszystkich jego przeciwników.

V koalicja (1808–1809) z całą pewnością zepchnęła Napoleona do defensywy. Wojna na półwyspie iberyjskim zaczęła przybierać zdecydowanie zły obrót. Niekończące się walki z partyzantką hiszpańską i Portugalczykami wspieranymi przez Brytyjczyków wymagały wielkiego nakładu sił, ludzi i pieniędzy. Jakby tego było mało, wojnę Francji wypowiedziała również Austria, zdecydowana pomścić klęskę spod Austerlitz.

Monarchia Habsburgów dysponowała niemałą i świeżo zreformowaną armią oraz subsydiami od Wielkiej Brytanii. Chociaż Prusy nie przystąpiły do koalicji, to optymizmem napawała tajna umowa z Rosją. Car Aleksander, oficjalnie sojusznik Napoleona, obiecał, że nie wykona przeciw Austrii żadnych wrogich działań, jeśli ta zaatakuje Francję.

Dzięki deklaracji cara Aleksandra Austriacy mogli zaatakować Napoleona (źródło: domena publiczna).

Dzięki deklaracji cara Aleksandra Austriacy mogli zaatakować Napoleona (źródło: domena publiczna).

Austriacy atakują, Francuzi zdobywają Wiedeń

Wiosną 1809 r. Austriacy uderzyli w trzech kierunkach: na Bawarię, Włochy oraz Księstwo Warszawskie. Zaledwie dwuletnie, wskrzeszone u boku Napoleona państwo polskie stanęło w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa.

Po podboju przez arcyksięcia Ferdynanda Habsburg-Este miało stać się „prezentem” dla Prusaków, by ostatecznie przekonać ich do wypowiedzenia wojny cesarzowi Francuzów.

Impet ofensywy był jednak niewielki, a Napoleon już w tydzień po wypowiedzeniu wojny pojawił się na froncie, błyskawicznie przejmując dowodzenie nad Armią Niemiec. Wkrótce pokonał Austriaków pod Eckmühl, Polacy zaś odnieśli zwycięstwa pod Grochowem i Radzyminem. We Włoszech pasierb cesarza, książę de Beauharnais, również święcił tryumfy. 13 maja padł Wiedeń.

Generał Dunaj

Francuzi wciąż musieli jeszcze rozbić pokaźne siły arcyksięcia Karola, a w tym celu musieli przekroczyć Dunaj. Mosty, rzecz jasna, zostały przez Austriaków zniszczone. Na miejsce przeprawy wybrano wyspę Lobau, zapewniającą osłonę podczas budowy mostów pontonowych. Skonstruowano je dwa, łączące wyspę z oboma brzegami rzeki.

Początkowo Austriacy nie mieli powodów do zadowolenia. Już 13 maja 1809 r. padł Wiedeń. Na ilustracji Napoleon przybywa do pałacu Schoenbrunn - letniej rezydencji Habsburgów (źródło: domena publiczna).

Początkowo Austriacy nie mieli powodów do zadowolenia. Już 13 maja 1809 r. padł Wiedeń. Na ilustracji Napoleon przybywa do pałacu Schoenbrunn – letniej rezydencji Habsburgów (źródło: domena publiczna).

Majowa pora sprawiała spore trudności przy tej wielkiej operacji logistycznej. Dunaj przybierał w oczach, co zagrażało całemu przedsięwzięciu. Postanowiono ten fakt zignorować, co okazało się sporym błędem. Później, zbierając w strugach deszczu swoją przetrzebioną armię, Napoleon miał powiedzieć, że przegrał z generałem Dunajem.

Inspiracją do powstania tego artykułu stała się książka Patrica Rambauda pt. "Bitwa" (Finna 2015).

Inspiracją do powstania tego artykułu stała się książka Patrica Rambauda pt. „Bitwa” (Finna 2015).

Siły obu armii były wyrównane, obie posiadały również w swoich szeregach wielu niedoświadczonych rekrutów. Arcyksiążę Karol był nie mniej zdolnym dowódcą niż cesarz Francuzów, jednak cechowała go zgubna na dłuższą metę zachowawczość. Nie cieszył się również zaufaniem swego cesarskiego brata ani nawet własnych generałów.

Krwawa jatka

Walki rozgorzały o opanowanie wsi Aspern i Essling znajdujących się po kontrolowanej przez Austriaków stronie Dunaju. Do szpitali polowych na Lobau znoszono nieprzerwanie rannych. Oto, jak tę scenę grozy opisuje Patrick Rambaud, autor poświęconej starciu „Bitwy”:

Dochodzące z wyspy Lobau rzężenie, płacz, jęk, szlochanie, wrzaski i śpiew rannych nie miały w sobie nic z nostalgii. Ubrani w zdekompletowane mundury, wyzbyci uczuć sanitariusze, zgniatali rękoma roje much obsiadających rany.

Doktor Percy w długim fartuchu i rękoma skąpanymi po łokcie we krwi utracił wiele ze swej dobroduszności (…) sam nie będąc w stanie doglądać wszystkich kalek i ran, zakreślał na poskręcanych z bólu ciałach fragmenty, które należało amputować; przygodni asystenci piłowali, niekiedy zbyt blisko od stawów, naruszali żywe kości, krew tryskała (…).

Wielu konało na skutek zatrzymania pracy serca, inni wykrwawiali się z powodu niefortunnie przeciętej tętnicy”.

Arcyksiążę Karol ze swoim sztabem w czasie bitwy pod Essling (źródło: domena publiczna).

Arcyksiążę Karol ze swoim sztabem w czasie bitwy pod Essling (źródło: domena publiczna).

W czasie bitwy pod Essling doszło do zmasowanego użycia artylerii, co miało stać się później głównym symbolem bitwy pod Wagram. Kule armatnie miażdżyły ludzi, zapalały i niszczyły budynki, dziesiątkowały na równi piechotę i kawalerię. Ginęli od nich na równi zwykli żołnierze, jak i wybitni marszałkowie Francji, najbliżsi i najzdolniejsi dowódcy Napoleona. Pod Essling poległ ich kwiat.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Michał Petrus - absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim, autor bloga historycznego Osobliwe Historie.

Okupacja
Komentarze do artykułu (4)
  1. ,, arcyksięcia Karola, przodka żywieckiej, spolszczonej linii Habsburgów.” to doprawdy ciekawostka Erzherzog Carl Ludwig Johann Joseph Laurentius von Österreich na to nie zasłużył

    • Raczej nie przeszkadzałoby mu to. Członkowie dynastii panujących – a w szczególności Habsburgowie – nie zawsze uważali się za Niemców. Pół wieku później Maksymilian Habsburg zasiadł na meksykańskim tronie, część rodziny miała włoskie posiadłości, a do habsburskiego imperium należały nie tylko ziemie słowiańskie i węgierskie, ale nawet belgijskie. Nie było powodu, by potomkowie linii zamieszkującej Śląsk cieszyński nie wybrali polskiej narodowości.

  2. Wybrane komentarze do artykułu z naszego faceookowego profilu, które mogą Was zaciekawić
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1113887438639914

    Jarosław U.:
    Saint-Hilaire był generałem dywizji i hrabią Cesarstwa. Nigdy nie został marszałkiem. Ale jego nazwisko zostało wyryte na Łuku Triumfalnym w Paryżu.

    Michał I.:
    Raczej bitwa pod Aspern-Essling nie była przegrana , obie strony poniosły duże straty i obie nie wygrały po prostu pozostała nie rozstrzygnięta jak Iława pruska

    Jacek M.:
    Aspern i Essling to klasyka napoleońska, forsowanie rzeki, trudno nazwać to porażką. Bitwa trwała po prostu kilka dni i ostatecznie armia przeprawiła się przez Dunaj.
    Jarosław U.:
    Bitwa to bitwa. Zgadzam się. Na Aspern i Essling trzeba patrzeć łącznie z Wagram. Dowódcy dowodzą, żołnierze się biją, historycy oceniają, a dziennikarze szukają sensacji.
    Jurek D.:
    Ktoś ma luki w historii. Bitwa pod Aspen i bitwa pod Wagram to dwie różne bitwy. Pierwszą właściwie Napoleon przegrał, ale przegrał „z przyrodą”. Drugą, z wielkimi stratami, wygrał.
    Jarosław U.:
    A „ktoś” nawet z „lukami” napisał że to jedna bitwa? Efekt całości był taki. Austria na kolanach.

  3. W Polsce faktycznie niewiele mówi się o Aspern-Essling, natomiast wszelkie opracowania dotyczące Habsburgów (ba, nawet nieraz tablice genealogiczne), używają wobec Karola przydomka „zwycięzca spod Aspern” niemal tak, jak wobec imiona królów łączą się z „Wielki” czy „Zwycięski”. Austriacy pamiętają.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

mini4
…w wyniku polityki „prorodzinnej” Ceauşescu ponad 2 mln dzieci wychowywało się w tragicznych warunkach w przepełnionych domach dziecka, nie mając nawet imion, tylko numerki?

Żandarmeria_Wojskowa_czy_wiesz_ze
…”łowcy cieni” z polskiej policji w ciągu ostatnich czterech lat zatrzymali ponad dwustu najgroźniejszych przestępców? O pomoc prosi ich nawet FBI!

Miniaturka
tysiące Ukraińców ratowało polskich sąsiadów podczas Rzezi Wołyńskiej? Z badań Wiktora Poliszczuka wynika, że banderowcy zabili około 30 tysięcy Ukraińców za pomoc Polakom.