Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Idzie goły Göring ulicą… Jakie kawały opowiadali sobie mieszkańcy III Rzeszy?

Hitler na karykaturze z 1932 roku. Jeszcze nie doszedł do władzy, a już się z niego śmiali...W Trzeciej Rzeszy krążył żart: „W jadącym pociągu dwaj milczący ludzie wykonują ledwo zauważalne gesty pod kocami, którymi są nakryci – to głuchoniemi opowiadają sobie kawały polityczne”. Ten dowcip doskonale opisywał sytuację humoru politycznego w państwie Hitlera. Podobne kawały strach było opowiadać. A ludzie i tak to robili.

Naziści nie lubili dowcipów na swój temat. W świetle prawa III Rzeszy żart mógł być traktowany jako akt wrogości przeciwko Führerowi, państwu i nazizmowi. Wybujałe poczucie politycznego humoru można było przypłacić pobytem w obozie koncentracyjnym. O powadze, z jaką naziści podchodzili do tematu niech świadczy to, że sądy karały ludzi, którzy swoje psy i konie nazwali imieniem „Adolf”.

Ale nawet groźba represji nie była w stanie powstrzymać Niemców przed żartowaniem z nazistowskiej wierchuszki.

Największy z absurdów

W jednym z dowcipów na temat Hitlera, na pytanie „co jest największym absurdem na świecie?”, odpowiadano: „To, że Austriak, który wierzy w sowieckie idee i salutuje jak włoski faszysta został kanclerzem Rzeszy Niemieckiej…”.

Hitler ożenił się dopiero w 1945 roku? Nie według tego rysunku satyrycznego z 1939 roku...

Hitler ożenił się dopiero w 1945 roku? Nie według tego rysunku satyrycznego z 1939 roku…

Chętnie kpiono z„farbowanej” niemieckości dyktatora oraz z tego, że hitlerowski nazizm jest kopią włoskiego faszyzmu:

Podczas pierwszego spotkania Hitler pozdrawia Mussoliniego faszystowskim gestem i słowami: „Ave Imperatorze”! Na to Mussolini odpowiada „Ave Imitatorze”!

Hitler kleptoman...

Hitler kleptoman…

Jednak nie wszystkie dowcipy o Hitlerze miały złośliwy charakter. Przez cały czas trwania Trzeciej Rzeszy cieszył się on w Niemczech masowym uwielbieniem. Stąd pojawiały się dowcipy, które miały pokazywać jego wyjątkowe cechy charakteru. W jednym z nich chwalono go za autentyczność:

Podczas jednej ze swoich podróży Hitler wstąpił do gospody i zamówił wodę mineralną. Wkrótce otoczył go wianuszek wielbicieli, którzy zamówili to co Führer.

Tylko jeden roztargniony rolnik wziął piwo, za co towarzysze spiorunowali go wzrokiem. W pewnym momencie Hitler odezwał się do niego: – Zdaje się, że w tej wsi są tylko dwie uczciwe osoby: pan i ja.

...i megaloman! Francuskie rysunki satyryczne z 1939 roku.

…i megaloman! Francuskie rysunki satyryczne z 1939 roku.

Wdowa po Franco, nad trumną Mussoliniego…

Dopiero wraz z niekorzystnym rozwojem sytuacji na frontach – w obliczu ponoszonych strat, ciągłych bombardowań i problemów z dostępem do żywności – ton żartów zaczął robić się coraz bardziej niechętny Hitlerowi. Tak jak w tym, złowieszczo proroczym, dowcipie:

– Kiedy zapanuje pokój?

– Wtedy, gdy wdowa po Franco, stojąc nad otwartą mogiłą Mussoliniego, zapyta: – Kto zastrzelił Hitlera?

Skarłowaciałe Hitlerki

Częściej niż z Hitlera żartowano z innych nazistowskich liderów. Niemcy idealizowali Führera, a winą za niepowodzenia wojenne oraz pogarszające się warunki życia obarczali jego najbliższych współpracowników, których złośliwie nazywali „małymi Hitlerkami”.  Ich też oskarżali o chciwość, pazerność i korupcję.

Dzieci Goebbelsa zapraszane są kolejno na podwieczorki do domów nazistowskich prominentów: Göringa, Ribbentropa i Leya.

Wszędzie częstowane są tortami i innymi wyszukanymi słodkościami. Natomiast u Hitlera dostają tylko kawę zbożową i tanie ciastka. Po powrocie do domu pytają: – Tato, czy Führer nie należy do partii?

Trzymaj dupę przy ścianie, bo cię Röhm dostanie

Wielkim powodzeniem cieszyły się żarty nie tylko na temat moralnych, ale i fizycznych niedostatków głównych postaci nazistowskiej elity, które żywo kontrastowały z ideałem doskonałego Aryjczyka. Wielką karierę robił ten dowcip:

Ernst Röhm. Postrach chłopców z Hitlerjugend?

Ernst Röhm. Postrach chłopców z Hitlerjugend?

Prawdziwy Niemiec powinien być:

– blondwłosy jak Hitler,

– wysoki jak Goebbels,

– szczupły jak Göring

– cnotliwy jak Röhm

Ostatni z wymienionych, Ernst Röhm – zamordowany podczas tzw. nocy długich noży szef SA – był obiektem dowcipów z powodu swojego nieskrywanego i rozpustnego homoseksualizmu.

Jego upodobanie do młodych chłopców prowokowało żarty dotyczące jego szczególnej troski o męską młodzieżową organizację Hitlerjugend.

Śmiano się, że w każdym jej lokalu wisi hasło: „Trzymaj dupę przy ścianie, bo cię Röhm dostanie”. Albo przynajmniej powinno wisieć.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze (35)

  1. Anonim Odpowiedz

    „Stara prawda mówi, że tyranie nie tolerują humoru na swój własny temat.” Hmm, kim są „tyranie”? Jakieś plemię? Nieznana grupa etniczna?

      • Anonim Odpowiedz

        Wyśmiany tutaj został błąd bo nie tyranie a tyrani nie tolerują humoru na swój temat, ktoś nie zrozumiał o co chodzi i spiął dupę o zaglądanie do słownika

        • Członek redakcji | Kamil Janicki

          Drogi anonimie, drodzy anonimowie,

          Błędu nie ma, a do słownika może warto zajrzeć. Tyrania ma liczbę mnogą. I są to właśnie tyranie.

        • Anonim

          Tak, tyrania – tyranie, ale tyrania Hitleria -> tyranie Hitlera i Stalina, ale Hitler i Stalin to tyrani.

      • Anonim Odpowiedz

        Czy „tyrania” jako coś bezosobowego może cokolwiek tolerować? Myślę, że nie – to dopiero może uczynić tyran :P

        • Michał Wasil

          Myślę że bardziej do władzy Stalina i Hitlera pasuje słowo „despotia”. Zecydowanie mocniejsze i trafniejsze. Tyrania w swoim pierwotnym i właściwym znaczeniu to po prostu rządy jednostki i pochodzi z greckiej polis.nie zawsze oznaczały one okrucieństwo. Despotia bardziej tu pasuje.

    • renard_astucieux Odpowiedz

      Zacny anonimie, „tyranie”, to w tym wypadku mianownik liczby mnogiej rzeczownika „tyrania” . Nieprawdaż, jakie to proste?

  2. Leszek Odpowiedz

    Dziecięciem będąc /krótko po wojnie/ słyszałem wierszyk, oto zapamiętany fragment:
    „kiedy ranne wstają zorze, jedzie Hitler na motorze,
    zbiera szyszki na pociski, zbiera szmaty na armaty,
    a robaki z Wołgi, przekuwa na czołgi”
    Cienkie toto było, ale nas śmieszyło.

    • Katarzyna Odpowiedz

      W latach 70-tych, na które przypadło moje dzieciństwo, krążyła inna wersja, w której Rusek mówił do Polaka: kiedy ranne wstają zorze, moje pola, moje zboże, moje szynki, balerony, twoje kości i ogony.

  3. Anonim Odpowiedz

    Jesli mamy na mysli rzeczownik „tyran” oznaczajacy osobe to owszem tyrani, ale jesli mamy na mysli rzeczownik „tyrania” bedacy synonimem slowa „dyktatura” to wtedy „tyranie” jest jak najbardziej w porzadku.

    • guru Odpowiedz

      Słowo „tyrania” nie opisuje osoby, natomiast „tyrani” jest określeniem osobowym. Dlatego w zdaniu: „Stara prawda mówi, że tyranie nie tolerują humoru na swój własny temat.” oznacza, że osoby-„tyranie” czy poprawnie „tyrani” nie tolerują… W przeciwnym wypadku to jakby powiedzieć „Latanie nie tolerują humoru na własny temat”-bzdura.

      • asd Odpowiedz

        Co ty człowieku wygadujesz? Porównaj:
        „Republiki tolerują humor, ale demokracje nie”
        „Tyrania toleruje humor, ale republiki nie”
        „Demokracja toleruje humor, ale tyranie nie”
        I to jest właśnie to tyranie.

      • Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

        E tam, co to za nazista gramatyczny, który nie zna słowa „tyrania”. Albo nie odróżnia „tyranii” od „tyrana”.

        Co najwyżej gramatyczne hitlerjugend.

  4. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Komentarze do artykułu z profilu Ciekawostki historyczne, o których prawdopodobnie nie słyszałeś http://www.facebook.com/pages/Ciekawostki-historyczne-o-kt%C3%B3rych-prawdopodobnie-nie-s%C5%82ysza%C5%82e%C5%9B/157583547765498?ref=ts&fref=ts:

    Kamil D.: Weź Hitlera ciemne włosy,
    i Goeringa tłusty brzuch.
    Dodaj niski wzrost Goebelsa
    i maszynę puść w ruch.
    Co wyjdzie z tej brunatnej masy?
    Szczytny typ nordyckiej rasy!

    Marek W.: Armia włoska jako jedyna przyznaje order przypinany na plecach – za bohaterskie czyny w czasie ucieczki. Oryginał z III Rzeszy.

    Jarosław Ł.: dobre

  5. Hussarya33 Odpowiedz

    Wiem, że trochę późno, ale dopiero teraz znalazłem ten artykuł i mam jedno pytanie – w jaki sposób posługiwano się tymi „jednostkami miary” – 1 Görem i 1 Goebem? Mówiono, że, np.: jakiś generał miał 0,25 Göra odznaczeń na piersi lub że ktoś otworzył usta na 0,5 Goeba?

  6. el loco Odpowiedz

    To forum pokazuje,że Polacy o pierdoły lubią się kłócić,a ważne rzeczy omijają nas bokiem,co dla kogo różnica tyranie czy tyrani?! ważne aby każdy rozumiał co czyta i był świadomy tego przekazu co chciał autor zaszczepić w umyśle czytającego…ech, wy Polacy.

    • renard_astucieux Odpowiedz

      Zacny cudzoziemcze, poprawny język ojczysty zawsze był naszą ostoją. Szczególnie jest nią teraz, w dobie globalizacji.

  7. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu, które mogą Was zaciekawić
    http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1114285255266799

    Jerzy S.:
    „W świetle prawa III Rzeszy żart mógł być traktowany jako akt wrogości przeciwko Führerowi, państwu i nazizmowi. Wybujałe poczucie politycznego humoru można było przypłacić pobytem w obozie.” Dokładnie tak samo było w PRL, zwłaszcza do !956 roku a w Sowietach niemal do dziś.

    Kreuz C.:
    „W jednym z dowcipów na temat Hitlera, na pytanie „co jest największym absurdem na świecie?”, odpowiadano: „To, że Austriak, który wierzy w sowieckie idee i salutuje jak włoski faszysta został kanclerzem Rzeszy Niemieckiej…”.”….. to na 100% nie jest dowcip który opowiadano w III rzeszy, takie coś mógł powiedzieć ktoś kto kompletnie nie znał stosunków jakie panowały w niemieckojęzycznych regionach w tamtym okresie… dlaczego? dlatego że wtedy jakieś 98% niemieckojęzycznych mieszkańców dzisiejszej Austrii myślało i mówiło o sobie jako Niemcach, nie istniało pojęcie narodowości austriackiej, Niemcy owszem dzieli się na np austriaków, prusaków, bawarczyków itd ale nie w sensie odrębnych narodów ale mieszkańców tych niemieckich krain geograficznych… wtedy powiedzieć że Austriak to nie Niemiec to tak samo jak powiedzieć Prusak to nie Niemiec… jednym słowem absurd

    Myśli S.:
    Na pewno kawały o Żydach

    • Zbigniew L. Odpowiedz

      Fakt, że Austriacy uważali się za Niemców nie oznacza, że byli oni typowymi Niemcami dla Niemców z Rzeszy. Kawał ten nie był kawałem austriackim, ale niemieckim. Więc jak najbardziej Hitler mógł być uznany za nie-Niemca.

  8. eternarado Odpowiedz

    Pod koniec wojny , Niemcy sie pytali wzajemnie kiedy sie wreszcie skonczy ta wojna ? skonczy sie wtedy , jak Goering wejdzie w spodnie Geobelsa i wtedy bedzie koniec .

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.