Damy - empik

Idzie goły Göring ulicą… Jakie kawały opowiadali sobie mieszkańcy III Rzeszy?

Autor: | 7 sierpnia 2014 | 85,940 odsłon

Hitler na karykaturze z 1932 roku. Jeszcze nie doszedł do władzy, a już się z niego śmiali...W Trzeciej Rzeszy krążył żart: „W jadącym pociągu dwaj milczący ludzie wykonują ledwo zauważalne gesty pod kocami, którymi są nakryci – to głuchoniemi opowiadają sobie kawały polityczne”. Ten dowcip doskonale opisywał sytuację humoru politycznego w państwie Hitlera. Podobne kawały strach było opowiadać. A ludzie i tak to robili.

Naziści nie lubili dowcipów na swój temat. W świetle prawa III Rzeszy żart mógł być traktowany jako akt wrogości przeciwko Führerowi, państwu i nazizmowi. Wybujałe poczucie politycznego humoru można było przypłacić pobytem w obozie koncentracyjnym. O powadze, z jaką naziści podchodzili do tematu niech świadczy to, że sądy karały ludzi, którzy swoje psy i konie nazwali imieniem „Adolf”.

Ale nawet groźba represji nie była w stanie powstrzymać Niemców przed żartowaniem z nazistowskiej wierchuszki.

Największy z absurdów

W jednym z dowcipów na temat Hitlera, na pytanie „co jest największym absurdem na świecie?”, odpowiadano: „To, że Austriak, który wierzy w sowieckie idee i salutuje jak włoski faszysta został kanclerzem Rzeszy Niemieckiej…”.

Hitler ożenił się dopiero w 1945 roku? Nie według tego rysunku satyrycznego z 1939 roku...

Hitler ożenił się dopiero w 1945 roku? Nie według tego rysunku satyrycznego z 1939 roku…

Chętnie kpiono z„farbowanej” niemieckości dyktatora oraz z tego, że hitlerowski nazizm jest kopią włoskiego faszyzmu:

Podczas pierwszego spotkania Hitler pozdrawia Mussoliniego faszystowskim gestem i słowami: „Ave Imperatorze”! Na to Mussolini odpowiada „Ave Imitatorze”!

Hitler kleptoman...

Hitler kleptoman…

Jednak nie wszystkie dowcipy o Hitlerze miały złośliwy charakter. Przez cały czas trwania Trzeciej Rzeszy cieszył się on w Niemczech masowym uwielbieniem. Stąd pojawiały się dowcipy, które miały pokazywać jego wyjątkowe cechy charakteru. W jednym z nich chwalono go za autentyczność:

Podczas jednej ze swoich podróży Hitler wstąpił do gospody i zamówił wodę mineralną. Wkrótce otoczył go wianuszek wielbicieli, którzy zamówili to co Führer.

Tylko jeden roztargniony rolnik wziął piwo, za co towarzysze spiorunowali go wzrokiem. W pewnym momencie Hitler odezwał się do niego: – Zdaje się, że w tej wsi są tylko dwie uczciwe osoby: pan i ja.

...i megaloman! Francuskie rysunki satyryczne z 1939 roku.

…i megaloman! Francuskie rysunki satyryczne z 1939 roku.

Wdowa po Franco, nad trumną Mussoliniego…

Dopiero wraz z niekorzystnym rozwojem sytuacji na frontach – w obliczu ponoszonych strat, ciągłych bombardowań i problemów z dostępem do żywności – ton żartów zaczął robić się coraz bardziej niechętny Hitlerowi. Tak jak w tym, złowieszczo proroczym, dowcipie:

– Kiedy zapanuje pokój?

– Wtedy, gdy wdowa po Franco, stojąc nad otwartą mogiłą Mussoliniego, zapyta: – Kto zastrzelił Hitlera?

Skarłowaciałe Hitlerki

Częściej niż z Hitlera żartowano z innych nazistowskich liderów. Niemcy idealizowali Führera, a winą za niepowodzenia wojenne oraz pogarszające się warunki życia obarczali jego najbliższych współpracowników, których złośliwie nazywali „małymi Hitlerkami”.  Ich też oskarżali o chciwość, pazerność i korupcję.

Dzieci Goebbelsa zapraszane są kolejno na podwieczorki do domów nazistowskich prominentów: Göringa, Ribbentropa i Leya.

Wszędzie częstowane są tortami i innymi wyszukanymi słodkościami. Natomiast u Hitlera dostają tylko kawę zbożową i tanie ciastka. Po powrocie do domu pytają: – Tato, czy Führer nie należy do partii?

Trzymaj dupę przy ścianie, bo cię Röhm dostanie

Wielkim powodzeniem cieszyły się żarty nie tylko na temat moralnych, ale i fizycznych niedostatków głównych postaci nazistowskiej elity, które żywo kontrastowały z ideałem doskonałego Aryjczyka. Wielką karierę robił ten dowcip:

Ernst Röhm. Postrach chłopców z Hitlerjugend?

Ernst Röhm. Postrach chłopców z Hitlerjugend?

Prawdziwy Niemiec powinien być:

– blondwłosy jak Hitler,

– wysoki jak Goebbels,

– szczupły jak Göring

– cnotliwy jak Röhm

Ostatni z wymienionych, Ernst Röhm – zamordowany podczas tzw. nocy długich noży szef SA – był obiektem dowcipów z powodu swojego nieskrywanego i rozpustnego homoseksualizmu.

Jego upodobanie do młodych chłopców prowokowało żarty dotyczące jego szczególnej troski o męską młodzieżową organizację Hitlerjugend.

Śmiano się, że w każdym jej lokalu wisi hasło: „Trzymaj dupę przy ścianie, bo cię Röhm dostanie”. Albo przynajmniej powinno wisieć.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Robert Jurszo - politolog, dziennikarz historyczny i publicysta polityczny. Publikował m.in. we Wschodnioeuropejskich Studiach Politycznych i magazynie Focus Historia.

Okupacja
Komentarze do artykułu (33)
  1. Dziecięciem będąc /krótko po wojnie/ słyszałem wierszyk, oto zapamiętany fragment:
    „kiedy ranne wstają zorze, jedzie Hitler na motorze,
    zbiera szyszki na pociski, zbiera szmaty na armaty,
    a robaki z Wołgi, przekuwa na czołgi”
    Cienkie toto było, ale nas śmieszyło.

    • W latach 70-tych, na które przypadło moje dzieciństwo, krążyła inna wersja, w której Rusek mówił do Polaka: kiedy ranne wstają zorze, moje pola, moje zboże, moje szynki, balerony, twoje kości i ogony.

  2. Jesli mamy na mysli rzeczownik „tyran” oznaczajacy osobe to owszem tyrani, ale jesli mamy na mysli rzeczownik „tyrania” bedacy synonimem slowa „dyktatura” to wtedy „tyranie” jest jak najbardziej w porzadku.

    • Słowo „tyrania” nie opisuje osoby, natomiast „tyrani” jest określeniem osobowym. Dlatego w zdaniu: „Stara prawda mówi, że tyranie nie tolerują humoru na swój własny temat.” oznacza, że osoby-„tyranie” czy poprawnie „tyrani” nie tolerują… W przeciwnym wypadku to jakby powiedzieć „Latanie nie tolerują humoru na własny temat”-bzdura.

  3. Komentarze do artykułu z profilu Ciekawostki historyczne, o których prawdopodobnie nie słyszałeś //www.facebook.com/pages/Ciekawostki-historyczne-o-kt%C3%B3rych-prawdopodobnie-nie-s%C5%82ysza%C5%82e%C5%9B/157583547765498?ref=ts&fref=ts:

    Kamil D.: Weź Hitlera ciemne włosy,
    i Goeringa tłusty brzuch.
    Dodaj niski wzrost Goebelsa
    i maszynę puść w ruch.
    Co wyjdzie z tej brunatnej masy?
    Szczytny typ nordyckiej rasy!

    Marek W.: Armia włoska jako jedyna przyznaje order przypinany na plecach – za bohaterskie czyny w czasie ucieczki. Oryginał z III Rzeszy.

    Jarosław Ł.: dobre

  4. Wiem, że trochę późno, ale dopiero teraz znalazłem ten artykuł i mam jedno pytanie – w jaki sposób posługiwano się tymi „jednostkami miary” – 1 Görem i 1 Goebem? Mówiono, że, np.: jakiś generał miał 0,25 Göra odznaczeń na piersi lub że ktoś otworzył usta na 0,5 Goeba?

  5. To forum pokazuje,że Polacy o pierdoły lubią się kłócić,a ważne rzeczy omijają nas bokiem,co dla kogo różnica tyranie czy tyrani?! ważne aby każdy rozumiał co czyta i był świadomy tego przekazu co chciał autor zaszczepić w umyśle czytającego…ech, wy Polacy.

  6. Wybrane komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu, które mogą Was zaciekawić
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1114285255266799

    Jerzy S.:
    „W świetle prawa III Rzeszy żart mógł być traktowany jako akt wrogości przeciwko Führerowi, państwu i nazizmowi. Wybujałe poczucie politycznego humoru można było przypłacić pobytem w obozie.” Dokładnie tak samo było w PRL, zwłaszcza do !956 roku a w Sowietach niemal do dziś.

    Kreuz C.:
    „W jednym z dowcipów na temat Hitlera, na pytanie „co jest największym absurdem na świecie?”, odpowiadano: „To, że Austriak, który wierzy w sowieckie idee i salutuje jak włoski faszysta został kanclerzem Rzeszy Niemieckiej…”.”….. to na 100% nie jest dowcip który opowiadano w III rzeszy, takie coś mógł powiedzieć ktoś kto kompletnie nie znał stosunków jakie panowały w niemieckojęzycznych regionach w tamtym okresie… dlaczego? dlatego że wtedy jakieś 98% niemieckojęzycznych mieszkańców dzisiejszej Austrii myślało i mówiło o sobie jako Niemcach, nie istniało pojęcie narodowości austriackiej, Niemcy owszem dzieli się na np austriaków, prusaków, bawarczyków itd ale nie w sensie odrębnych narodów ale mieszkańców tych niemieckich krain geograficznych… wtedy powiedzieć że Austriak to nie Niemiec to tak samo jak powiedzieć Prusak to nie Niemiec… jednym słowem absurd

    Myśli S.:
    Na pewno kawały o Żydach

    • Fakt, że Austriacy uważali się za Niemców nie oznacza, że byli oni typowymi Niemcami dla Niemców z Rzeszy. Kawał ten nie był kawałem austriackim, ale niemieckim. Więc jak najbardziej Hitler mógł być uznany za nie-Niemca.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

mini4
…w wyniku polityki „prorodzinnej” Ceauşescu ponad 2 mln dzieci wychowywało się w tragicznych warunkach w przepełnionych domach dziecka, nie mając nawet imion, tylko numerki?

Żandarmeria_Wojskowa_czy_wiesz_ze
…”łowcy cieni” z polskiej policji w ciągu ostatnich czterech lat zatrzymali ponad dwustu najgroźniejszych przestępców? O pomoc prosi ich nawet FBI!

Miniaturka
tysiące Ukraińców ratowało polskich sąsiadów podczas Rzezi Wołyńskiej? Z badań Wiktora Poliszczuka wynika, że banderowcy zabili około 30 tysięcy Ukraińców za pomoc Polakom.