Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Feliks Dzierżyński. Uwodziciel, playboy, kochanek

Młody Dzierżyński. To dopiero żigolak! (fot. Wikimedia Commons, domena publiczna).Uroda żigolaka, niewyobrażalna odwaga, fanatyzm, niebezpieczne życie – to cechy, które zawsze przyciągały kobiety. Na brak powodzenia u płci przeciwnej nie mógł więc narzekać Feliks Dzierżyński. Zanim został „Wiecznym płomieniem rewolucji” i „czerwonym katem” był… największym Casanovą pośród komunistów!

Jest sam początek XX wieku. Nikt jeszcze nie myśli o wojnie światowej, rewolucja październikowa nastąpi dopiero za dekadę. Komuniści to wciąż świeży, radykalny ruch, zdobywający popularność głównie w dużych rosyjskich miastach. W takich właśnie warunkach działa młody Feliks Dzierżyński.

Ścigany przez carską Ochranę i przerzucany przez nielegalną Socjaldemokrację Królestwa Polskiego i Litwy z miejsca na miejsce, zjawia się w każdym mieście na chwile, znikąd i… zawsze szuka chwili zapomnienia w ramionach miejscowej kochanki. Oczywiście musi podtrzymać zainteresowanie kobiet do kolejnej wizyty, co czyni, pisząc pełne żaru i namiętności listy.

Partyjne obrady, ale Feliksowi tylko dziewczyny w głowie

Do pochodzącej z dobrego warszawskiego domu, pięknej, zaasymilowanej Żydówki Sabiny Feinstein nasz zawodowy rewolucjonista pisze prawie jak młodopolski poeta:

Dzierżyński u szczytu kariery politycznej. Aż trudno uwierzyć, że ten dziadek oraz zadziorny chłopak na powyższym zdjęciu to ta sama osoba!

Dzierżyński u szczytu kariery politycznej. Aż trudno uwierzyć, że ten dziadek oraz zadziorny chłopak na powyższym zdjęciu to ta sama osoba! (fot. Bundesarchiv, lic. CC-BY-SA 3.0).

Niepoczytalny jestem i boję się pisać (…) czuję, że muszę popełnić szaleństwo, że muszę wciąż kochać i mówić o tym (…). Lecz kocham – mocno, bezgranicznie kocham (…). Dusza moja ratuje samą siebie i wyjście znajduje w tych wybuchach i nastrojach mistycznych, w tych uczuciach rzewnych jak dla dziecka ukochanego, najdroższego – dla Ciebie (cyt. za: S. Frołow, Dzierżyński. Miłość i rewolucja, Znak Horyzont, 2014).

Takim wyznaniom żadna niewiasta nie może pozostać obojętna. Przy każdym pobycie w Warszawie Feliks może więc liczyć na względy tej atrakcyjnej, choć nieco starszej od niego kobiety. Nic dziwnego, że wciąż młody, 28-letni mężczyzna daje się porwać zgubnej namiętności i popędom ciała, czego wyraz daje w swoich prywatnych zapiskach:

I tu o tym myślę, że dziś ją zobaczę. Na zebraniu poważnym o tym myślę. Skandal. Jestem wariatem.

Tak, skandal – podczas trwających kilkanaście godzin obrad partyjnych Żelazny Feliks, zamiast o rewolucji, myśli o czekających go wieczorem chwilach przyjemności w ramionach kochanki…

Miłosny trójkąt z dwiema siostrami

Pech chciał, że w straceńczo odważnym i coraz bardziej znanym rewolucjoniście zakochuje się również siostra Sabiny – Michalina (nazywana przez bliskich Micią).

Sabina chce „odstąpić” Feliksa młodszej siostrze, próbuje przekonać kochanka aby ożenił się z Micią, bardziej zasłużoną w rewolucyjnej robocie. Ten jednak nie chce o tym w ogóle słyszeć. To prawda, pochlebia mu zainteresowanie Michaliny, ale z dwóch sióstr o wiele bardziej pociągająca, tak fizycznie, jak i intelektualnie, jest dlań Sabina.

Feliks na zdjęciu Ochrany z 1902 roku. Trochę mu się przytyło, ale wciąż przystojny! (Wikimedia Commons, domena publiczna).

Feliks na zdjęciu Ochrany z 1902 roku. Trochę mu się przytyło, ale wciąż przystojny! (Wikimedia Commons, domena publiczna).

Historia miłosnego trójkąta  kończy się tragicznie. W październiku 1909 roku Michalina popełnia w Berlinie samobójstwo – truje się cyjankiem potasu. Swojej siostrze – rywalce o względy Feliksa pozostawia dramatyczny list:

Artykuł powstał w oparciu o książkę Sylwii Frołow pt. Dzierżyński. Miłość i rewolucja (Znak Horyzont, 2014).

Artykuł powstał w oparciu o książkę Sylwii Frołow pt. Dzierżyński. Miłość i rewolucja (Znak Horyzont, 2014).

Nie męcz się. Żyj spokojnie, bo nie chcę, by myśl o mnie zatruwała (…). To moja prośba, wielka prośba. Zrób go szczęśliwym, bądź nią sama. Żegnaj, całuję (cyt. za: S. Frołow, Dzierżyński. Miłość i rewolucja, Znak Horyzont, 2014).

Partyjni towarzysze próbują całą sprawę szybko zatuszować, pozorując śmierć z przyczyn naturalnych – skandal i zainteresowanie policji mogłoby zaszkodzić sprawie rewolucji.  Ale socjaldemokratyczny światek wrze z oburzenia. Partyjny towarzysz Dzierżyńskiego Jakub Hanecki, skrycie podkochujący się w Sabinie, próbuje wykorzystać sytuację.  Obarcza zrozpaczoną kobietę odpowiedzialnością za śmierć siostry, przekonuje, że w tej sytuacji  powinna rozstać się z Feliksem, a najlepiej… ożenić się z nim samym!

W tym czasie Feliks, skazany na katorgę, jest w drodze na Syberię. Udaje mu się jednak zbiec z zesłania (już po raz trzeci!) i przyjechać do Warszawy, gdzie stara się uspokoić Sabinę: Nie zrobiłaś jej żadnej krzywdy – pisze, że pragnieniem jej jest nasze szczęście!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Czy wiesz, że ...

...XIX-wieczni mężczyźni powszechnie przyjmowali, że seks to sprawa, która nie dotyczy ich partnerek? Kobietom odmawiano prawa do jakiejkolwiek erotycznej satysfakcji. Święcie wierzono, że bez penisa nie da się osiągnąć orgazmu.

...najsłynniejsze burdelmamy w Chicago, po zamknięciu swojego przybytku rozpusty, założyły Klub Czytelnika? Widocznie na stare lata uznały, że dobra książka jest zdecydowanie lepszym biznesem niż dom publiczny.

...Zofia Glavani była bohaterką najbardziej spektakularnego awansu społecznego w historii Polski? Od kochanki polskiego posła w Stambule przez ślub z komendantem Józefem Wittem aż po związek z arcybogatym arystokratą i targowiczaninem Stanisławem Szczęsnym Potockim.

...największy zjazd monarchów przed I wojną światową odbył się z okazji pogrzebu króla Wielkiej Brytanii Edwarda VII? Zgromadzeni władcy dalecy byli jednak od żałobnego nastroju.

Komentarze (26)

  1. Salve Odpowiedz

    Po pierwsze i ostatnie: ociekający krwią zbrodniarz!

    Pytanie, czy autor jest tylko naiwnym, pożytecznym idiotą, czy może z zimną premedytacją bierze udział w tej machinie „zadaniowanej” na ocieplenie wizerunku sowietów w oczach nowych, mało świadomych pokoleń Polaków, szczególnie w obliczu poziomu nauczania historii w szkole.

    Tak, czy inaczej – naganne…

    • Członek redakcji | Rafał Kuzak Odpowiedz

      Nie bardzo mogę się zgodzić z takimi ostrymi sądami. Nikt nie neguje tutaj zbrodniczych czynów Dzierżyńskiego, jednak zanim został „czerwonym katem” miał on normalne życie. Chyba można o nim pisać?

    • Jakub Kuza Odpowiedz

      Nie, autor nie jest pożytecznym idiotą, ani nie bierze z premedytacją udziału w wielkim neobolszewickim spisku. Tak, ociekający krwią zbrodniarz. Tylko artykuł jakby o czymś innym akurat.

  2. AMG Odpowiedz

    a ja przeczytałem książkę „Dzierżyński miłość i rewolucja” z ciekawości i zmieniłem zadanie o Feliksie. Był wielkim ideowcem a nie cwaniakiem i złodziejem jak obecni przywódcy (od wschodu do zachodu). Czasy, wojny domowej były bardzo trudne to i działania musiały być władz musiały być odpowiednie.

    • Członek redakcji | Rafał Kuzak Odpowiedz

      Nawet biorąc pod uwagę, że był ideowcem, trudno zgodzić się z tym, że działania bolszewików były „odpowiednie”, ponieważ równa się to usprawiedliwianiu ich zbrodni.

    • Antoni Odpowiedz

      Slusznie! Mysle ze ktos taki przydalby sie w Polsce – OBECNIE !!!!!!!!!!!!!!! Zlodziejstwo trzeba tepic najostszejszymi metodami,szczegolnie w okresach przejsciowych!!!!

      • Członek redakcji | Rafał Kuzak Odpowiedz

        Chciałbym tylko zauważy, że np. w Chinach za korupcję jest kara śmierci, ale jakoś ma się ona tam dobrze. Do problemów trzeba podchodzić kompleksowo, sam terror nigdy nie jest rozwiązaniem,

  3. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Kolejna porcja komentarzy z naszego profilu na Fb http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne:

    Izabela Sz.: zjawia się w każdym mieście co chwilę i na chwilę, szukając kochanki ;) istny marynarz 3:)

    Alicja M.: Artykuł to dowód, że nawet kobiet nie potrafił traktować fair. Jak w sercu, tak w „życiu zawodowym”. Tyle, że przestaje być papierową postacią.

    Architecture, games, everything: Dzierżyński był też ponoć bardzo obytym człowiekiem.

  4. KJ Odpowiedz

    Kolejny bzdurny artykuł Dzierżyński nie miał więcej kochanek niż Piłsudski albo inni działacze tamtego okresu. Szukanie taniej sensacji

    • Piotr Odpowiedz

      w pełni się z Tobą zgadzam, zresztą teraz jest ,,na czasie” i w ,,modzie” pisać tylko krytycznie o komunistach. Jeśli nie będziesz na nich mówił wyłącznie w złych słowach tak jak reszta to od razu Cię nazywają ,,miłośnikiem, adoratorem Stalina”. Zresztą trwa to nieustannie od 89′ r. Na przykład o napadzie Piłsudskiego w 1908 r. i kradzieży przez niego (był jednym z napadających) 200 tys. rubli się nie wspomina. Spróbowałby ktoś nazwać ,,dziadka” złodziejem i bandytą to od razu redakcja i internauci zagryźli by piszącego te słowa nazywając go ,,komuchem”; ,,stalinowcem”;,,ubeckim synem” i co komu by jeszcze do ,,rozumu” przyszło.

      • Członek redakcji | Aleksandra Zaprutko-Janicka Odpowiedz

        Drogi Piotrze mylisz się. Redakcja doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co Piłsudski robił w młodości i w żadnym razie tego nie neguje. Nieraz także zbieraliśmy cięgi za nazywanie po imieniu tego, jaki rodzaj władzy sprawował swego czasu w Polsce. Proszę o nieprzyprawianie nam gęby :)

  5. Z.. Odpowiedz

    Bylo dwoch Dzierżynskich .. Jeden Polskim szlachcicem , a drugi tym ktory w pewnym momencie przejal nazwisko i wcielil się w Dzierzynskiego , Koniec 19 i poczatek 20 wieku takich przypadków bylo duzo , np Szczynukowicz i inni . Informacja ukazywala sie juz kilkakrotnie ale jest dla nie ktorych nacji niewygodna.

    • Członek redakcji | Aleksandra Zaprutko-Janicka Odpowiedz

      Trochę to naciągane. Dzierżyński utrzymywał kontakty ze swoją polską rodziną, zwłaszcza z siostrą Aldoną, która była mu szczególnie bliska. Gdyby ktoś podszył się pod Feliksa i odtąd podawał się za Dzierżyńskiego, rodzina by to zauważyła.

    • Anonim Odpowiedz

      Pomijajac Dzierżyńskiego nie dopisano przy Szczynukowyczu ( Osipie) nazwiska niejakiego Bronka Komorowskiego!!!

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.