Ciekawostki Historyczne
Druga wojna światowa

Niemiecka grabież dóbr kultury

W czasie II wojny światowej Niemcy ukradli z Polski bezcenne skarby kultury. Ich ofiarą padały też kościoły. Część dóbr udało się jednak ocalić przed grabieżą.

Spodziewając się wybuchu wojny, biskup chełmiński Stanisław Okoniewski zwołał 11 lipca 1939 roku w Pelplinie konferencję księży ze wszystkich dekanatów diecezji, na której polecił zdeponować dzieła sztuki i cenne precjoza w kurii biskupiej. (…) W obawie przed niemieckimi rabunkami władze diecezji pelplińskiej postanowiły wywieźć z zagrożonych terenów Polski w bezpieczne miejsce najważniejsze kościelne skarby: manuskrypty z Biblioteki Seminarium Duchownego w Pelplinie.

Bezcenna Biblia Gutenberga

Księża zamówili w tajemnicy u rymarza Gutkowskiego walizkę, w której zamierzali wywieźć z Pelplina dwutomową Biblię Gutenberga, jeden z najcenniejszych skarbów kultury w Polsce, powstałą pomiędzy 1452 a 1455 rokiem. Biblia pelplińska liczyła 641 kart dużego formatu. Przed wojną była jednym z czterdziestu pięciu zachowanych na świecie egzemplarzy Gutenbergowskiej Biblii, pierwszej w historii drukowanej książki. Jej wartość oszacowano na sumę ogromną – 1 800 000 ówczesnych złotych.

W lipcu 1939 roku walizka była gotowa. Skórzana, szyta na miarę, z miękkimi, amortyzującymi poduszkami w środku. Rymarz Gutkowski uszył ją wedle wymiarów dostarczonych przez księży. Władze diecezji pelplińskiej nie ryzykowały – Biblia natychmiast została spakowana. Diecezjalny konserwator i dyrektor Biblioteki Seminaryjnej ksiądz Antoni Liedtke, z walizką w jednej ręce i pakunkiem kryjącym szesnastowieczny psałterz w drugiej, bez zwłoki wyjechał do Warszawy.

Biblia Gutenberga, jeden z najcenniejszych skarbów kultury w Polscefot.Kpalion /CC BY-SA 4.0

Biblia Gutenberga, jeden z najcenniejszych skarbów kultury w Polsce

Dzięki staraniom znanego badacza starych druków Kazimierza Piekarskiego udało się uzyskać zgodę na złożenie zabytku w Warszawie. 2 sierpnia 1939 roku walizka z Biblią Gutenberga, wraz z dołączonym szesnastowiecznym psałterzem z tej samej biblioteki, spoczęła w sejfie warszawskiego Banku Gospodarstwa Krajowego. Był to wówczas najnowocześniejszy sejf bankowy w Polsce, zaprojektowany wraz z gmachem BGK niecałe dziesięć lat wcześniej.

Czytaj też: Einsatzkommando Paulsen. To oni mieli unicestwić polską kulturę i dokonać największej grabieży w dziejach Rzeczpospolitej

Ewakuacja dóbr kultury

Wkrótce do depozytu pelplińskiego w skarbcu BGK dołączyć miały najcenniejsze zabytki polskiego piśmiennictwa. 5 sierpnia 1939 roku dyrektor Biblioteki Narodowej wyjął z ogniotrwałej szafy pancernej w swym gabinecie tekę z oryginałami dzieł Chopina, Psałterz oriański, Kazania świętokrzyskie, Objawienia św. Brygidy, Rocznik świętokrzyski i osiemnaście innych bezcennych, najstarszych polskich rękopisów. Spakowane w dwie skrzynie dzieła z Biblioteki Narodowej także trafiły do skarbca Banku Gospodarstwa Krajowego.

Po wybuchu wojny skarby piśmiennictwa ewakuowano wraz z majątkiem banku. 18 września zabytki przewieziono przez granicę polsko-rumuńską. Ostatecznie udało się je przetransportować do Francji, gdzie dołączyły do szczęśliwie ewakuowanych już wawelskich arrasów. 18 czerwca 1940 roku, w dniach klęski Francji, rękopisy wraz z arrasami popłynęły na pokładzie statku „Chorzów” do Anglii. W lipcu 1940 roku „Batory” przewiózł je do Kanady.

Czytaj też: Czy to na pewno naziści zagrabili najwięcej w trakcie II wojny światowej?

Ksiądz złodziej

Niemcy natychmiast po wkroczeniu do Polski zaczęli poszukiwać Biblii Gutenberga. W czasie zakrojonego na wielką skalę śledztwa gestapo przesłuchało wielu proboszczów na Pomorzu. W pierwszych dniach wojny Niemcy podejrzewali, że polscy księża ukryli Biblię w pobliżu Pelplina. Później rozszerzono śledztwo na Warszawę i Lublin, gdzie m.in. był przesłuchiwany biskup lubelski Władysław Góral. W końcu okupanci rozesłali po całej Europie list gończy za księdzem Liedtkem, którego nazwali „złodziejem Biblii Gutenberga”. Ksiądz był już wtedy w Hiszpanii.

Tekst stanowi fragment książki Włodzimierza Kalickiego i Moniki Kuhnke „Sztuka zagrabiona. Tom 2. Madonna znika pod szklanką kawy”, która ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Agora.

Tekst stanowi fragment książki Włodzimierza Kalickiego i Moniki Kuhnke „Sztuka zagrabiona. Tom 2. Madonna znika pod szklanką kawy”, która ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Agora.

W roku 1945, po uznaniu przez mocarstwa zachodnie polskiego Rządu Jedności Narodowej, poseł rządu londyńskiego w Kanadzie Wacław Babiński postanowił ratować narodowe skarby przed warszawskimi komunistami. Arrasy wawelskie polecił ukryć w dwóch kanadyjskich klasztorach, zaś średniowieczny miecz koronacyjny Szczerbiec, buławy marszałkowskie, Biblię Gutenberga i bezcenne rękopisy zdeponował w Bank of Montreal.

Rękopisy z kościelnych zbiorów wywiezione do Kanady szczęśliwie przetrwały wojnę i pod koniec lat pięćdziesiątych powróciły do Polski.

Czytaj też: „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga. Padł ofiarą niemieckiej grabieży, później znalazł się w centrum konfliktu z Kościołem

Polska mapa skarbów

Większość swych skarbów Kościół ukrywać musiał w kraju. Największa odpowiedzialność spoczywała na ojcach paulinach z Jasnej Góry. Pomni doświadczeń historii zakonnicy zawczasu wywieźli jasnogórski skarbiec do Leśnej na Podlasiu. Niemcy nigdy nie wpadli na jego trop.

Obraz Matki Boskiej paulini schowali w klasztorze. (…) W 1939 roku – wedle wiarygodnych, choć oficjalnie niepotwierdzonych przekazów – wbudowali oryginał obrazu z Czarną Madonną w zwykły stół. Inna wersja mówi o zamurowaniu obrazu. Na ołtarzu zakonnicy umieścili kopię. Na szczęście była to zapobiegliwość zbyteczna. Niemcy nie odważyli się zrabować narodowej świętości Polaków.

Pod koniec sierpnia i we wrześniu 1939 roku w kościołach, domach zakonnych, diecezjalnych muzeach wrzała potajemna praca. Duchowni i zaufani wierni kopali skrytki, kuli ściany, murowali schowki. W katedrze gnieźnieńskiej kościelny Groblewski rozebrał wielkiej wartości konfesję św. Wojciecha i ukrył ją w południowej podstawie wieży, a cenne marmury katedralni księża zakopali w podziemiach. Zakrystianin Karłowski z fary w Bydgoszczy najwartościowsze dzieła z tamtejszych zbiorów wmurował w kolumny i filary kościoła. Przetrwały.

Największa odpowiedzialność spoczywała na ojcach paulinach z Jasnej Góry.fot.NAC/domena publiczna

Największa odpowiedzialność spoczywała na ojcach paulinach z Jasnej Góry.

Wiele schowków, przede wszystkim w kościołach, poszło w zapomnienie wskutek śmierci księży i wiernych biorących udział w ich budowaniu. Podczas remontu plebanii w Kartuzach w 1966 roku przypadkiem odnaleziono dwa zabytkowe kielichy i puszkę schowane na strychu we wrześniu 1939 roku. Zaś w czasie remontu w 1970 roku zabudowań gospodarczych przy kościele parafialnym św. Trójcy w Kościerzynie odnaleziono ukryty w gołębniku cenny szesnastowieczny obraz Chrystus na krzyżu. Schował go tam proboszcz, słusznie obawiając się konfiskaty.

Czytaj też: 10 najcenniejszych polskich dóbr kultury, które zagrabili Niemcy i do tej pory nie oddali

Nazistowska grabież

Niemała część ukrywanych przez Kościół skarbów wpadła jednak w ręce niemieckich rabusiów. Taki był los skarbca poznańskiej katedry, ukrytego tuż przed wojną w klasztorze dominikanów w Lublinie. Ewakuowane w 1939 roku do klasztoru w Lubartowie archiwalia archidiecezji poznańskiej hitlerowcy znaleźli w pierwszych dniach okupacji. Dziewięć skrzyń z bezcennymi dokumentami wywieźli do Berlina. W październiku 1939 roku Niemcy odszukali i skonfiskowali trzy stare dzwony ze starogardzkiego kościoła św. Mateusza, zakopane w ogrodzie tamtejszych sióstr elżbietanek (…).

Nad ranem 1 września proboszcz kościoła św. Mikołaja w Kaliszu ksiądz Stanisław Zaborowicz usłyszał w radiu wiadomość o ataku III Rzeszy. Zbudził księdza Franciszka Nowackiego i kościelnego. Razem wyjęli z ołtarza głównego Zdjęcie z krzyża Rubensa. (…) Ksiądz Nowacki pierwszym pociągiem zawiózł obraz do Warszawy i powierzył dyrektorowi Muzeum Narodowego Stanisławowi Lorentzowi.

Niemcy wysadzili m.in. kościół św. Michała w Wieluniufot.domena publiczna

Niemcy wysadzili m.in. kościół św. Michała w Wieluniu

Zaraz po wyjeździe księdza Nowackiego ksiądz Zaborowicz z pomocą kościelnego ukrył w starej skrytce pod posadzką kaliskiego kościoła kielichy, patery, świeczniki wielkiej wartości artystycznej i historycznej. Kilka dni po zajęciu Kalisza gestapo aresztowało obu księży od św. Mikołaja oraz kościelnego. Torturowano ich przez wiele dni, ale żaden nie zdradził miejsca ukrycia obrazu i reszty skarbów. Księdza Zaborowicza wywieziono do obozu w Radogoszczy, potem do Łodzi i tam zamordowano. Ksiądz Nowacki dotrwał w niemieckim obozie do końca wojny.

Obraz Rubensa odszukali w zbiorach Muzeum Narodowego specjaliści z ekipy Kaia Mühlmanna i zarekwirowali. Niemcy zawieźli dzieło z powrotem do Kalisza, ponieważ miasto włączono do Rzeszy. Ostatecznie Zdjęcie z krzyża trafiło do hitlerowskiego ratusza i szczęśliwie nie zostało wywiezione w czasie ucieczki przed frontem wschodnim (…).

Katalog sztuki zabezpieczonej

Zrabowana sztuka oficjalnie służyć miała rabusiom. Planowano, że najwybitniejsze z ukradzionych dzieł trafią do Austrii, do Linzu. Hitler, który w tym mieście spędził swe lata gimnazjalne, chciał wybudować tam najwspanialsze muzeum świata, w którym miała znaleźć się także znakomita większość z ponad pięciuset najcenniejszych dzieł zrabowanych z terenów Polski, na których utworzono Generalne Gubernatorstwo, opisanych w Katalogu sztuki zabezpieczonej, czyli w Sichergestellte Kunstwerke im Generalgouvernement.

Reszta tzw. zabezpieczonych zabytków z Polski wzbogacić miała po wsze czasy inne muzea i instytucje III Rzeszy. Także skarby kościelne trafiały do zbiorów niemieckich. W berlińskim Altes Museum złożono obrazy trumienne rodu Wejherów, wywiezione z klasztoru wejherowskiego. Później trafiły do niemieckiego muzeum w Wejherowie. Muzeum naukowe w Berlinie przechwyciło kielich mszalny z Płocka, zaś skonfiskowane pierścienie płockich biskupów trafiły do sejfów berlińskiej Reichskasse.

Planowano, że najwybitniejsze z ukradzionych dzieł trafią do Austrii, do Linzu.fot. Bundesarchiv, Bild 146-1990-073-26 / CC-BY-SA 3.0

Planowano, że najwybitniejsze z ukradzionych dzieł trafią do Austrii, do Linzu.

Kościoły na terenach włączonych do III Rzeszy, które okupanci masowo zamykali w 1941 roku, władze hitlerowskie splądrowały nieomal do nagich murów. Nawet niemiecki kardynał Adolf Bertram z Wrocławia w liście z 14 kwietnia 1941 roku do papieża Piusa XII ubolewał nad grabieżą tych świątyń i prosił o interwencję u władz III Rzeszy.

Przedmioty uznane przez niemieckich ekspertów za rzeczy pośledniejszej wartości, przede wszystkim użytkowe srebra, okupanci przetapiali lub sprzedawali w lombardach. 15 sierpnia 1940 roku wysłano z Poznania do berlińskich lombardów trzydzieści trzy skrzynie sreber kościelnych. W Poznaniu wyprzedawano tamtejszym Niemcom, jako bezwartościowe dla zbiorów oficjalnych, kolekcje malarstwa polskiego z Muzeum Wielkopolskiego. Nie przepuszczano nawet zwykłym sztućcom (…).

Czytaj też: Grabież Europy. Jak okupowane kraje finansowały wojnę Hitlera?

Dar od Hitlera

Bezpośrednio po upadku Francji Hitlerowi bardzo zależało na wciągnięciu do wojny Hiszpanii. Chodziło mu przede wszystkim o bazy morskie dla atlantyckich operacji niemieckich łodzi podwodnych i o wspólny atak na brytyjską bazę w Gibraltarze. (…) Ale generalissimus Franco zwodził Hitlera. Stawiał niemożliwe do spełnienia żądania finansowe, domagał się tak wielkich dostaw surowców strategicznych, że nie wytrzymałaby tego niemiecka gospodarka (…).

Hitler postanowił zdobyć sympatię arcykatolickich Hiszpanów i wysłał im trzy wagony darów religijnych: cennych, zabytkowych naczyń kościelnych, rzeźb, obrazów świętych. Oficjalnie były to dary biskupa Wilhelma Berninga z Osnabrück i prałata Benedikta Kreutza, prezesa niemieckiego Caritasu. Niemiecka ambasada zorganizowała z przepychem wystawę darów w madryckim Círculo de Bellas Artes, czyli Centrum Sztuk Pięknych. Ekspozycja zajęła aż trzy piętra tego monumentalnego gmachu (…).

Hitler postanowił zdobyć sympatię arcykatolickich Hiszpanów i wysłał im trzy wagony darów religijnych (zdj. poglądowe)fot.National Archives and Records Administration (NARA), National Archives at College Park/domena publiczna

Hitler postanowił zdobyć sympatię arcykatolickich Hiszpanów i wysłał im trzy wagony darów religijnych (zdj. poglądowe)

Każdy z eksponatów miał metryczkę z niemiecką nazwą parafii, diecezji lub klasztoru, z którego pochodzi, ale szybko rozeszły się wieści, że Niemcy darowują dobra zrabowane katolikom polskim i czeskim. (…) Prałat Cicognani pisał do włoskiego kardynała Luigiego Maglione, że Niemcy łącznie przysłali dwadzieścia siedem ton darów (…). Wystawę zwiedzili biskup chełmiński Stanisław Wojciech Okoniewski i jego kapelan, ksiądz Świtalski. Pisał później w liście ksiądz Świtalski:

Przyznać trzeba, że wystawa była imponująca i zadanie swoje propagandowe spełniła. Słyszało się wprawdzie i słowa oburzenia, jak np. żeby oddali te rzeczy tym krajom, gdzie je zrabowali, ale były to wypadki odosobnione. (…) Jestem przekonany, że były tam nasze ornaty, ale niestety, jak im to udowodnić?

Udowodnić istotnie się nie udało. Zrabowane dobra kościelne pozostały w Hiszpanii. Franco dary z rabunku przyjął, ale do wojny nie przystąpił.

Źródło: 

Tekst stanowi fragment książki Włodzimierza Kalickiego i Moniki Kuhnke „Sztuka zagrabiona. Tom 2. Madonna znika pod szklanką kawy”, która ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Agora.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Zobacz również

Druga wojna światowa

Zgubione, znalezione – burzliwe losy zagrabionych...

Trudno ocenić polskie straty dóbr kultury podczas II wojny światowej. Szacuje się, że ponad pół miliona dzieł sztuki zostało zrabowane, ukryte lub zniszczone.

30 listopada 2021 | Autorzy: Agata Dobosz

Druga wojna światowa

Goralenvolk – sługusy Hitlera spod samiuśkich...

To jeden z najbardziej wstydliwych epizodów w historii Podhala. Jesienią 1939 roku delegacja górali złożyła hołd wiernopoddańczy przed Hansem Frankiem. Za kolaboracją z hitlerowcami stało...

12 lipca 2021 | Autorzy: Marcin Moneta

Druga wojna światowa

„Bursztynowa Komnata spłonęła w Królewcu”. Wstrząsające...

Czy Bursztynowa Komnata jeszcze istnieje czy też spłonęła w trakcie brytyjskiego napadu na Królewiec w 1944 roku? Po II wojnie światowej znaleźli się świadkowie, którzy...

11 maja 2021 | Autorzy: Włodzimierz Antkowiak

Historia najnowsza

Padł ofiarą niemieckiej grabieży polskich dzieł...

Już na pierwszy rzut oka widać, że Sąd Ostateczny Hansa Memlinga skrywa w sobie niejedną tajemnicę. A gdyby tak krok po kroku wiernie odtworzyć historię...

26 kwietnia 2021 | Autorzy: Mirosław Bujko

Druga wojna światowa

10 najcenniejszych polskich dóbr kultury, które...

Rzeźby Wita Stwosza. Ryciny Durera. Obrazy Rubensa. W przedwojennych polskich kolekcjach znajdowały się prawdziwe arcydzieła. W czasie wojny wiele z nich skradziono i wywieziono, głównie...

6 kwietnia 2017 | Autorzy: Zuzanna Wierus

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.