Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Grabież Europy. Jak okupowane kraje finansowały wojnę Hitlera?

Robotnicy przymusowi w obozie Sachsenhausen

fot.Bundesarchiv, Bild 183-78612-0004 / CC-BY-SA 3.0 Robotnicy przymusowi w obozie Sachsenhausen

Rozpoczynając II wojnę światową, Niemcy nie mieli pieniędzy na prowadzenie jej dłużej niż przez kilkanaście miesięcy. Jednak trwała aż pięć lat. Jak to się udało? Imperialne podboje Hitlera w latach 1938–1944 sfinansowały… okupowane przez niego kraje.

Polityka ekonomiczna Hitlera i jego generałów była prosta. Podboje krajów sąsiednich miały umożliwić toczenie wojny przez kolejne lata. Na zajętych terytoriach nie tylko zdobywano surowce i materiały niedostępne w Niemczech, ale także „żywą gotówkę”, przejmując depozyty bankowe, kolekcje dzieł sztuki oraz złoto – np. po mordowanych w obozach Żydach.

Grabież Europy przez nazistowską III Rzeszę miała charakter systemowy. Okupanci narzucili podbitym państwom podział pracy oparty na przedwojennych „specjalizacjach”. Czesi produkowali czołgi i działa, Francuzi – pojazdy i samoloty, Holandia – sprzęt radiowy i okręty, Polska i zajęte tereny ZSRR dostarczały zaś żywności, węgla i darmowej siły roboczej w milionowych kontyngentach. W czasie wojny ponad połowę niewykwalifikowanych robotników w Niemczech stanowili Polacy i Rosjanie!

Niewolnicy III Rzeszy

Niemcy wcielili do wojska blisko 18 mln swoich obywateli. Oczywiście nie wszyscy walczyli na froncie – wielu pełniło służbę na tyłach, w służbach porządkowych i bezpieczeństwa, np. pilnowało więźniów w obozach koncentracyjnych lub pracowało na ciepłych posadkach w administracji. Właśnie dlatego w Rzeszy zostało niewielu mężczyzn zdolnych do pracy, więc – żeby zapewnić ciągłość produkcji zbrojeniowej – ograniczono pobór do armii.

Bez cudzoziemskich pracowników dalsze prowadzenie wojny było niemożliwe. Miejsce niemieckich rolników i robotników zajęli więc ludzie z podbitych krajów europejskich, w pierwszych latach wojny przede wszystkim Polacy, a później także Rosjanie. Cudzoziemcy stanowili 42 proc. niemieckiej siły roboczej, a kobiety i jeńcy wojenni po 25 proc.

Niemiecki plakat propagandowy z punktu werbunkowego przy ulicy Nowy Świat w Warszawie

fot.NAC/domena publiczna Niemiecki plakat propagandowy z punktu werbunkowego przy ulicy Nowy Świat w Warszawie

Ogółem do końca 1944 roku do pracy w Rzeszy sprowadzono prawie 7,4 mln robotników z okupowanych krajów Europy. Kobiety z Polski i terytoriów ZSRR zatrudniano w rolnictwie, mężczyzn kierowano do najcięższych i niebezpiecznych prac w kopalniach, hutach, zakładach chemicznych, przy odgruzowywaniu lub rozminowywaniu miast.

500 tysięcy więźniów obozów koncentracyjnych wysłano do niewolniczej pracy w przedsiębiorstwach będących na usługach III Rzeszy. Robotników-niewolników mogło być więcej, ale nie pozwoliła na to ideologia nazistowska. Zgodnie z jej założeniami „podludzie”, czyli Żydzi, nie byli godni, by produkować broń czy amunicję dla wspaniałych „aryjskich wojowników” z Wehrmachtu i SS. Niemcy woleli ich zabić, niż wykorzystać do pracy.

Czytaj też: Najbardziej ohydne nazistowskie metody zarabiania na Holokauście

„Balety” i nagrody

Oprócz wykorzystywania niewolniczej pracy ludności podbitych państw III Rzesza rabowała je gospodarczo. Niemcy narzucili drastyczne kursy wymiany walut oraz wysokie koszty okupacji. Pomysł był prosty – kraje zajęte utrzymywały całą niemiecką administrację na danym terenie. Oznacza to, że np. Polacy łożyli na Gestapo i SS, które ich potem mordowały w ulicznych egzekucjach lub wysyłały do obozów.

Część zarabianych w ten sposób pieniędzy okupanci wydawali na miejscu, np. żołnierze Wehrmachtu i marynarze z U-bootów prowadzili wspaniałe, wystawne życie we Włoszech czy Francji, bawiąc się na przyjęciach i balach, pijąc litrami szampana, calvados i koniak. Jednak „balety” i koniak to była drobnostka. Znacznie większa pula zdobytych środków płynęła do Rzeszy i na bieżąco utrzymywała gospodarkę, a także zasilała skarbce bankowe oraz prywatne konta namiestników Führera.

Stąd m.in. fundusze na ogromne nagrody finansowe i rzeczowe przyznawane przez Hitlera jemu samemu i jego najlepszym generałom za błyskotliwe zwycięstwa w pierwszych latach wojny. Część z tak zdobytych pieniędzy wytransferowano zresztą na tajne konta w bankach szwajcarskich, gdzie być może spoczywają do dziś. Jean Lopez w doskonale udokumentowanej książce „II wojna światowa. Infografiki”, która niedawno ukazała się w Polsce, wylicza:

Kursy wymiany oraz nieograniczony dostęp do pieniędzy pozwalają Rzeszy importować dowolne ilości pożywienia, surowców i półproduktów: 12% stali, 20% węgla, a także skóry, kwas siarkowy, zboża, jedną trzecią żelaza i mięsa, połowę aluminium. Import żywności powoduje chroniczne niedożywienie Europy: dzienna liczba kalorii zmniejsza się we Francji o połowę, w Polsce o 60%, w ZSRR o 75%, a wszystko po to, żeby zapewnić Niemcom racje żywnościowe na ustalonym poziomie, zgodnie z rozkazem wydanym przez Hitlera.

Cały czas (i na wielką skalę) Niemcy rabowali też dzieła sztuki, przedmioty osobiste, patenty, technologie oraz surowce. Służby specjalne Rzeszy zmuszały właścicieli przedsiębiorstw do cesji udziałów lub po prostu wysyłali ich do obozów koncentracyjnych. W wyjątkowych przypadkach mogliby się z nich nawet wykupić, ale – ponieważ nazistowski przemysł zagłady działał szybko i sprawnie – nie zdołali.

Czytaj też: To oni mieli unicestwić polską kulturę i dokonać największej grabieży w dziejach Rzeczpospolitej

Racjonalność przegrała z ideologią

W największym stopniu grabież dotknęła Francję, przede wszystkim dlatego, że miała ona nowoczesną i najbardziej rozbudowaną gospodarkę, a także największe rezerwy pieniądza. Można przypuszczać, że duże znaczenie miał fakt, iż Niemcy chcieli się „odegrać” na Francuzach za reperacje narzucone im po przegranej I wojnie światowej (notabene – nigdy ich nie spłacili).

Okupanci prowadzili więc systemowy demontaż przedsiębiorstw, konfiskaty maszyn i surowców, przejmowali wynalazki i cenne urządzenia techniczne. W wyniku tych działań PKB Francji został zmniejszony o połowę, a społeczeństwo głodowało, handlowało na czarnym rynku lub – z biedy – oddawało się prostytucji. Klęska Francji w 1940 roku pozwoliła Niemcom na prowadzenie wojny przez kolejne trzy lata, a przecież potem były kolejne podboje: m.in. Jugosławii i Grecji oraz ZSRR.

Dokumenty robotnika przymusowego z ZSRR

fot.domena publiczna Dokumenty robotnika przymusowego z ZSRR

W ogromnej mierze działania wojenne zostały sfinansowane dzięki trwającemu przez całą wojnę rabunkowi majątków europejskich Żydów. Warto tu jednak zauważyć, że – nawet po utracie wszystkiego – Żydzi mogli nadal służyć Rzeszy, pracując za darmo w fabrykach zbrojeniowych i przedsiębiorstwach produkcyjnych. Szczególnie że w końcowej fazie wojny Niemcom desperacko brakowało robotników do pracy w zakładach produkcyjnych, które wytwarzały coraz to nowsze rodzaje broni i amunicji, np. rakiety V2, samoloty odrzutowe Messerschmitt Me 262, karabiny Sturmgewehr 44 czy najnowsze czołgi PzKpfw VI B „Tiger II”, zwane Tygrysami Królewskimi.

Jednak nawet w najtrudniejszej sytuacji III Rzesza po Żydów nie sięgnęła, bo w imię nazistowskiej ideologii byli oni objęci planem całkowitej eliminacji. Jean Lopez pisze o tym tak:

Zaprzęgniecie ich do pracy przyniosłoby Niemcom większe korzyści niż ich zabijanie, podobnie jak 3 mln sowieckich jeńców zmarłych z głodu, którzy mogliby o 8% zwiększyć niemieckie zasoby siły roboczej. Wszystko to dowodzi, że III Rzeszy racjonalność ekonomiczna nade często ustępuje ideologii.

W wyniku decyzji Hitlera Żydzi ginęli dziesiątkami tysięcy aż do ostatnich dni wojny w obozach koncentracyjnych, do których wysłał ich Himmler i podczas marszów śmierci poprzedzających wyzwolenie obozów przez aliantów.

W 1945 roku marsze śmieci zostawiły po sobie 100 000 trupów porzuconych przy drogach i w pociągach w pośpiechu wiozących Żydów z obozów na Wschodzie i na Zachodzie do centrum Rzeszy, gdzie Himmler miał zamiar wykorzystać ich w hipotetycznych negocjacjach z aliantami.

Zaprzepaszczone możliwości

Wielu historyków spekuluje, że gdyby Niemcy wykorzystali niewolniczą pracę Żydów na masową skalę, wojna mogłaby toczyć się znacznie dłużej, co najmniej jeszcze przez kilka lat, a wtedy jej rozstrzygnięcie nie byłoby już tak oczywiste – np. ze względu na nowe rodzaje broni błyskawicznie projektowane i wdrażane przez nazistowskich naukowców.

Podobnie wygląda sprawa około 5,5 milionów jeńców – żołnierzy Armii Czerwonej, wziętych do niewoli na zajmowanych terenach ZSRR. Ponieważ Związek Radziecki nie podpisał konwencji genewskiej z 1929 roku z zapisami „O traktowaniu jeńców wojennych”, Niemcy w przypadku Sowietów nie przestrzegali przepisów o humanitarnym traktowaniu.

Tekst powstał m.in. w oparciu o książkę „II wojna światowa. Infografiki. Autorstwa Jeana Lopeza, Vincenta Bernarda, Nicolasa Aubina, Nicolasa Guillerata. Wydanna została przez Wydawnictwo Rebis

Tekst powstał m.in. w oparciu o książkę „II wojna światowa. Infografiki”. Autorstwa Jeana Lopeza, Vincenta Bernarda, Nicolasa Aubina, Nicolasa Guillerata. Wydanna została przez Wydawnictwo Rebis

 

Nie przysługiwały im więc prawa, które gwarantowały – w miarę bezpieczne – doczekanie końca wojny w stalagu lub oflagu. Inaczej niż w przypadku jeńców z innych krajów np. Polaków, Holendrów, Francuzów czy Brytyjczyków, wzięci do niewoli oficerowie radzieccy byli rozstrzeliwani na miejscu, a szeregowych żołnierzy wykorzystywano do niewolniczej pracy przy głodowych racjach żywnościowych.

Nie brano przy tym uwagi, że wielu z nich było wrogo nastawionych do komunizmu i można ich było „odwrócić” i wykorzystać przeciwko Armii Czerwonej. Po to rozwiązanie Niemcy sięgnęli dopiero w ostatnich miesiącach wojny, tworząc rosyjskie jednostki bojowe pod dowództwem gen. Andrieja Własowa.

Niemcy mieli „w swoich rękach” ponad 10 mln „darmowych” robotników żydowskich i sowieckich. Wymordowali lub zagłodzili około 9 mln z nich, gdyż nazistowska ideologia „wyższości rasy”, nie pozwoliła im wykorzystać ich do pracy w fabrykach, kopalniach czy hutach.

Bibliografia:

  1. Jean Lopez,Vincent Bernard,Nicolas Aubin, Nicolas Guillerat, II wojna światowa. Infografiki, Dom Wydawniczy Rebis 2020.
  2. D. Cesarani, Ostateczne rozwiązanie. Losy Żydów w latach 1933–1949, Prószyński i S-ka 2019.
  3. J. Hoffmann, Rosyjscy sojusznicy Hitlera. Własow i jego armia, Bellona 2008.

Czy wiesz, że ...

...do obozów koncentracyjnych trafiały kobiety, których sposób bycia lub ubierania uznano za… zbyt wyzywający? Prewencyjne zwalczanie przestępczości pozwalało policji aresztować obywatelki o „zbyt erotycznym sposobie bycia, wyzywająco ubrane i wykazujące zachowania aspołeczne”.

...feldmarszałek Fedor von Bock zaproponował utworzenie antysowieckiej armii rosyjskiej walczącej u boku Wehrmachtu? Jego memorandum spotkało się jednak ze zdecydowaną odmową szefa Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu, a Wilhelm Keitel nie miał odwagi przedstawić tego pomysłu Hitlerowi.

...podczas rzezi wołyńskiej Polacy bardziej niż samej śmierci bali się tego, co zrobią z nimi oprawcy? Była senator Maria Berny, która przeżyła masakrę, wspominała: „[Rodzice] zaplanowali, że gdy przyjdą mordercy, tata nas zastrzeli. Mama i ja dostaniemy prawo do godnej śmierci. Nie wiem, jak ojciec sobie wyobrażał własną"

...as pancerny w szeregach 1. Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte, podporucznik Mark Weissenberg, zginął w bardzo niefortunnym wypadku? Podczas nocnego natarcia na Bydgoszcz usiadł na błotniku, aby pomagać w kierowaniu czołgiem. Zmęczony zasnął i osunął się pod gąsienice.

Komentarze (11)

  1. Lecter Odpowiedz

    Poprawność polityczna level:expert. Co jeszcze będziecie zamalowywać? Czy zdjęcie dokumentu tożsamości, na którym znajdują się pieczątki ze swastyką, to naprawdę propagowanie faszyzmu? Świat głupieje…

  2. Anonim Odpowiedz

    Z tym finansowanie wojny przez Żydów to w 2/3 ,propaganda. Swoich Żydów i Austriackich oraz Czeskich ograbili Niemcy już do 1939. Na Żydach w Polsce za bardzo się Niemcy nie dorobili ,bo 85% z nich to była Ortodoksyjna biedota. Dopiero podbój Francji ,Belgi i Holandii ,gdzie mieszkali bogaci Żydzi ,zapewnił Hitlerowi dopływ gotówki. W 1939 Niemcy pomimo przyłączenia Austrii oraz Protektoratu Czech i Moraw ,byli bankrutami. Zbrojenia i roboty budowlane na kredyt spowodowały zmniejszenie bezrobocia ale Hitler potrzebował wojny bez niej on sam i jego NSDAP stracili by władzę a Niemcy zbankrutowały. Dobrze się żyło Niemcom ( to ludność Niemiec wybrala NSDAP i Hitlera w Demokratycznych wyborach 1933 ) którzy żyli na koszt okupowanych krajów w latach 1939-1945. A jaki płacz był kiedy Niemcy osiedleni po 1939 na okupowanych ziemiach Polskich – Śląsk ,Wielkopolska ,Pomorze ,Warmia i Gdańsk musieli wracać do domu.

    • Ramones Odpowiedz

      No, ale o nie ma znaczenia czy w Polsce Niemcy rabowali i mordowali ubogich Żydów. W Polsce było ich przed wojną chyba około 5 mln i większość zginęła. Tzn. że ich majątki przejęła Rzesza. We Francji, gdzie Żydzi faktycznie byli bogatsi, było ich o mniej. Może 100-200 tysięcy. W Holandii, Belgii pewnie po 20-30 tys. Wezmy taką hipotetyczną syt: tak samo Niemcy rabowali Żyda-handlarza diamentów z Antwerpii i przejmowali jego majątek np. milion guldenow. A w tym czasie w Polsce zabijali 10 tys. Żydów-Polaków i też przejmowali ich majątki – łącznie milion złotych. Wiec wielkie dochody Niemcom w okup. Polsce „zrobiła” ogromna liczba obrabowanych i pomordowanych Żydów. Przy czym także w Polsce było wielu bogatych Żydów: fabrykantow, przemysłowcow, handlarzy, którzy byli milionerami. I też w końcu zginęli, a ich majątki przejęli Niemcy, a po wojnie – Polacy.

      • Alchemik Odpowiedz

        Według spisu powszechnego żydzi stanowili 8,6% ludności Polski w 1931. Wynika z tego, że było ich około 2 760 000. Przy tym samym udziale procentowym w 1939 nie było ich nawet 3 000 000. Skąd dane na temat 5 milionów? kolejna moja wątpliwość struktura majątkowa tejże ludności. Szacujesz na jakiej podstawie majątek tych ludzi w Polsce?

        • Anna

          Szacuje na podstawie opowieści, górali ze wzgórz Golan, mających tyle wspólnego z prawdą co baśnie 1000 i jednej nocy.

      • gnago Odpowiedz

        tu mowa o finansowaniu wojny w przypadku polskich żydów to bzdura , wiekszość majątek nosiła na sobie tj. ubranie i narzędzia zarobku tj. szewc, krawiec etc.

  3. Anonim Odpowiedz

    Pierwsze słyszę o tym że przed 1939 w 2 RP mieszkało 5 mln. Żydów ! Najwyższe podawane liczby mówią o 3 mln. „Ich majątek przejęli Niemcy ,a po wojnie – Polscy”. O tak dużo tego majątku którego nie ukradli lub nie zniszczyli Niemcy dla Polaków zostało. 46% terytorium 2 RP po 1945 przejęła Rosja – Stalina ,więc nie Polacy. Na pozostałych 54% ten majątku do 1945 zrabowali i wywieźli Niemcy a po 1945 Rosjanie. Polsce zostały ,spalone ,zburzone lub uszkodzone budynki i teren na którym stały. Zgodnie z prawem mienie po obywatelach którzy zmarli bez spadkobierców przechodzi na własność skarbu państwa. Natomiast Żydzi którzy przeżyli wojnę odzyskiwali swoją własność w archiwum w Łomży są dokumenty potwierdzające zwrot ich mienia. Natomiast sami Żydzi byli tylko jednym z elementów rabunkowej gospodarki którą prowadzili Niemcy ,np. podawali że na terenie GG stacjonuje 400 000 tyś. Niemieckich żołnierzy ,podczas kiedy było ich tylko 80 000 tyś. Ale GG musiała zapłacić za stacjonowanie 400 000 tyś. i te opłaty podnosili do 1945 ,Polacy ,bo polscy Żydzi których do końca 1943 zabito 90% już nie żyli.

    • BM Odpowiedz

      Warto dodać, że ci Żydzi, którzy przeżyli wojnę stanęli potem po stronie radzieckich komunistów i wraz z nimi represjonowali Polaków.

  4. BM Odpowiedz

    Teraz czasy się zmieniły i Niemcy do grabienia Europy nie używają Wehrmachtu, tylko Unii Europejskiej. Polska znajduje się pod polityczną i gospodarczą okupacją Niemiec, a Polacy omamieni unijną propagandą jeszcze się cieszą i myślą, że UE im coś daje. Hans Frank mówił, że trzeba zrobić tak, by Polacy byli tak biedni żeby sami chcieli wyjeżdżać na roboty do Niemiec i ten cel zrealizowała Unia Europejska.

    • Alchemik Odpowiedz

      Niestety napisałeś prawdę. Polaków w Niemczech jest obecnie 3 mln. Pocieszający jest fakt, że Turków w Niemczech jest 12 mln, nie liczę innych „ubogacaczy” z Afryki. Socjaliści z Niemiec nie rozumieją, że gdy skończy się kasa z socjalu to będą pierwsi do „ubogacenia”.

  5. Wunder Waffel Odpowiedz

    No i może państwo Panów Europy rozlezie się w szwach przez swoje multi kulti jak rozlazło się Cesarstwo Rzymskie pod koniec swojego istnienia gdzie była już tak mieszanka etniczna że już nikt nie wiedział skąd oni wszyscy pochodzą i żaden nie czuł przywiązania do Imperium Romanum.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.