Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Podbój, terror i budowa – czyli piastowski przewrót przed Mieszkiem I

Przyszli władcy Polski torowali sobie drogę do władzy krwawym podbojem.

fot.Antoni Oleszczyński/Polona/domena publiczna Przyszli władcy Polski torowali sobie drogę do władzy krwawym podbojem.

Według kronikarza pochodzili od prostego chłopa Piasta, którego syn Siemowit założył dynastię i pokojowo przejął władzę, jednak idylliczna wersja ich dziejów ma się nijak do rzeczywistości. Przyszli władcy Polski torowali sobie drogę do władzy krwawym podbojem.

Dla historyków są fenomenem. Nie wiadomo, skąd się wzięli. Wiadomo, że w ciągu kilkudziesięciu lat podbili wszystkie grody lokalnych watażków w Wielkopolsce. Zdobyte siedziby burzyli, za to stawiali własne – potężniejsze. Przejęcie władzy przez Piastów było rewolucją w plemiennym świecie, która zaowocowała powstaniem Polski, a dokonała się za pomocą terroru.

Kronikarz Gall Anonim jako pierwszy wspomniał o szlachetnym oraczu Piaście. On to miał przyjąć pod swój dach dwóch wędrowców, których odtrącił wcześniej zły książę Popiel. Odbywały się u niego postrzyżyny – pradawny pogański obrzęd przejścia dorastającego chłopca spod kurateli matki pod opiekę ojca polegający na symbolicznym ścięciu włosów.

Wędrowcy, nie zaznawszy gościny u Popiela, trafili pod dach skromnego Piasta, który również organizował postrzyżyny – syna Siemowita. Ubogi oracz, mimo że sam niewiele miał, nie odmówił przybyszom ani jadła, ani napoju. Wizyta gości okazała się nieść ze sobą cuda. Doszło do rozmnożenia piwa i mięsa i Piast zdołał nakarmić wszystkich, a jeszcze mu zostało. Nieznajomi postrzygli syna gospodarza i dali mu imię Siemowit, który – jak pisze kronikarz – stał się tak szanowany i ceniony, że „król królów i książę książąt za powszechną zgodą ustanowił go księciem Polski, a Popiela wraz z potomstwem doszczętnie usunął z królestwa”.

Tak oto drogą pokojową, w białych rękawiczkach, można by rzec – narodziła się piastowska Polska. Wersja legendy piastowskiej o Popielu z Kruszwicy, którego zjadły myszy, jest o ponad 100 lat późniejsza od podania Galla Anonima.

Najazd

Dzięki datowaniu dendrochronologicznemu i specyficznej technologii budowlanej można dokładnie określić, jak przebiegała ekspansja piastowska. W niespełna pół wieku anonimowy wcześniej ród zbudował państwo, z którym liczyło się cesarstwo niemieckie i inni sąsiedzi. Historycy podkreślają, że kraj nieznanych wcześniej Piastów nagle po prostu „eksplodował”.

„Dla obserwatorów zewnętrznych, państwo Mieszka pojawia się jak diabeł z pudełka, zaskakuje wszystkich” – komentował w filmie dokumentalnym „Ukryte gniazdo dynastii” prof. Przemysław Urbańczyk.

Historycy podkreślają, że kraj nieznanych wcześniej Piastów nagle po prostu „eksplodował”.

fot.E.G. Kruger after Franciszek Smuglewicz/domena publiczna Historycy podkreślają, że kraj nieznanych wcześniej Piastów nagle po prostu „eksplodował”.

O bezwzględnym podboju świadczą archeologiczne pozostałości grodów w Wielkopolsce, które w X wieku padły ofiarą brutalnych najazdów. Naukowcy zlokalizowali aż 90 siedzib plemiennych z początku X wieku. Kilkadziesiąt lat później, gdy rządził już Mieszko, zachowało się ich zaledwie kilkanaście.

Reszta została zdobyta i zniszczona – najpewniej przez Piastów. Najazd dokonał się nagle. Badania wskazują, że po 920 roku, zbrojna grupa po kolei podbijała i puszczała z dymem kolejne ośrodki plemienne. Badacze uważają, że sprawcami tego terroru byli właśnie Piastowie. Ludność z podbitych grodów przesiedlali na teren wysoczyzny gnieźnieńskiej – jako siłę roboczą potrzebną do budowy nowych, znacznie potężniejszych grodów. Materialnych dowodów nowego władztwa tych ziem i nowego porządku.

Czytaj też: Kim był Siemowit, legendarny założyciel państwa Piastów?

Dago z Waregów, król północy?

Brutalny, a zarazem niezwykle konsekwentny podbój kolebki przyszłego państwa, zajął Piastom zaledwie kilkadziesiąt lat. Plemię Polan, które utożsamia się z pierwszą dynastią nowego państwa, długo nie pojawiało się w zapiskach kronikarzy. Nazwa Polanie występuje natomiast w źródłach późniejszych niż czasy plemienne. Dziś badacze kwestionują nie tylko przynależność Piastów do Polan, ale i fakt istnienia takiego plemienia.

Kim więc byli ci, którzy przejęli władzę i zaczęli budować własne grody? Pierwsza wzmianka o kraju Mieszka – poczyniona przez arabskiego kupca żydowskiego pochodzenia – Ibrahima ibn Jakuba, mówi o kraju „króla Północy” – jak nazywa Mieszka – i wspomina o jego sile militarnej. Jak mówi: drużyna władcy liczyła 3000 pancernych, a „setka ich warta tyle, co dziesięć secin innych”.

Przesłanką na rzecz tej teorii ma być Dagome iudex wydany pod koniec panowania Mieszka. Dokument ten, oddający kraj pod opiekę papieża, nie wymienia władcy – Mieszko. Zamiast tego pojawia się określenie Dagome.

fot.Jan Matejko/domena publiczna Nawet Thietmar podkreślał, że margrabia Hodo napadł na Mieszka bez zgody cesarza.

Nie ulega wątpliwości, że ród, który wybił się wśród lokalnych plemion i klanów, musiał dysponować odpowiednią siłą, ale czy stać byłoby na to jedną z grup miejscowych? Takie pytania prowokują badaczy do formułowania hipotez o zagranicznym rodowodzie Piastów.

Jedna z teorii dopatruje się skandynawskiego pochodzenia założycieli Polski. Jeszcze w XIX wieku sformułowano przypuszczenie, zgodnie z którym w VI wieku naszej ery nad Wartę mieli dotrzeć przybysze ze Skandynawii zwani… Lachami. To oni mieli stworzyć kraj na terenie Wielkopolski. Inna wersja tej hipotezy mówi, że Mieszko miał być duńskim wodzem imieniem Dago, który w połowie X wieku dotarł do Wielkopolski z podbitej przez Waregów Rusi Kijowskiej, podbił także tutejsze plemiona i założył przyszłe państwo polskie.

Przesłanką na rzecz tej teorii ma być Dagome iudex wydany pod koniec panowania Mieszka. Dokument ten, oddający kraj pod opiekę papieża, nie wymienia władcy – Mieszko. Zamiast tego pojawia się określenie Dagome. Dlaczego nie Mieszko? Czy Dagome/Dago to prawdziwe imię skandynawskiego wojownika, który podbił Wielkopolskę?

Teza o skandynawskim, a więc germańskim podboju Słowian była chętnie wykorzystywana w hitlerowskich Niemczech jako dowód niemieckiego „prawa” do ziem na wschodzie. Naukowcy jednak odrzucają dziś hipotezę skandynawską. Określenie Dagome pojawia się tylko raz, w tym właśnie dokumencie, poza tym wszystkie ówczesne relacje określają Mieszka jako Słowianina.

Inna „zagraniczna” hipoteza mówi natomiast o przybyciu do Wielkopolski Słowian – migrantów z południa – potomków elit państwa wielkomorawskiego, rozbitego przez plemiona węgierskie. Za teorią „wielkomorawską” przemawia fakt, że nowa organizacja polityczna powstała w Wielkopolsce „znikąd”. Może uciekinierzy z Moraw się do tego przyczynili? Książęta wielkomorawscy mogli przedostać się na północ. Być może zaoferowali Piastom pomoc w organizacji państwa?

Czytaj też: Chrzest Polski, czyli jak Dobrawa Mieszka zbałamuciła…

Kaliski raj

Hipotezy o zewnętrznej inspiracji na razie nie mają silnych podstaw. Naukowcy dopatrują się raczej miejscowego pochodzenia Piastów, jednak i tu jest szereg białych plam. Nowoczesne badania wskazują, że to nie Gniezno było pierwotną siedzibą rodu.

Z badań dendrochronologicznych dowiadujemy się, że zimą 940 roku ścięto drzewa do budowy grodu gnieźnieńskiego. Funkcjonowały już wówczas starsze siedziby piastowskie. Naukowcy zidentyfikowali budowlany „znak szczególny”, który pozwala określić, że dany gród wznieśli właśnie protoplaści Polski. Tym swoistym „odciskiem palca” są fragmenty grubych konarów wystające z belek użytych do budowy grodów. Owe konary tworzą haki, które umożliwiały „instalację” belek równoległych. Konstrukcje hakowe to pozostałość po Piastach.

Gdzie więc zamieszkiwali ci, którzy z taką determinacją i konsekwencją realizowali swoje pragnienie wielkości?

Badacze na pierwotną siedzibę Piastów, z której zaczęła się ich ekspansja, wytypowali gród w Gieczu.

fot.Wikipek/CC BY-SA 3.0 Badacze na pierwotną siedzibę Piastów, z której zaczęła się ich ekspansja, wytypowali gród w Gieczu.

Badacze na pierwotną siedzibę Piastów, z której zaczęła się ich ekspansja, wytypowali gród w Gieczu. Jego początki sięgają 865 roku. O tym, jak ważny dla Piastów był Giecz, może świadczyć relacja Galla Anonima, mówiąca o tym, że ośrodek ten w czasach Mieszka był obsadzony 300 pancernymi i mógł wystawić 2000 tarczowników. Ponadto Giecza Piastowie nie zniszczyli podczas podboju Wielkopolski, jak miało to miejsce w przypadku innych grodów.

Problem w tym, że Giecz, jeśli rzeczywiście był kolebką Piastów, nie mógł zostać porzucony, a tak właśnie się stało po niezwykle dewastującym najeździe czeskiego księcia Brzetysława. Czesi kompletnie zniszczyli Giecz, którego później Piastowie nigdy już nie odbudowali. „Jeżeli to była kolebka Piastów, to ja zadaję sobie pytanie: dlaczego tak szybko zapomniano o swoim rodzinnym gnieździe?” – komentował prof. Andrzej Buko w filmie dokumentalnym „Ukryte gniazdo dynastii”.

Inna hipoteza upatruje kolebki piastowskiej w Kaliszu. Tam, nad Prosną, miałby mieścić się pierwotny gród rodu, z którego Piastowie rozpoczęliby swoją ekspansję. Naukowcy zidentyfikowali wiele osad przygodowych, a także pierwotny przebieg rzeki Prosny. Gród znajdował się na wyspie, którą okalał jej nurt. Naukowcy odkryli tu drewniano-ziemne umocnienia, pozostałości gródka obronnego, powstałego około 100 lat przed Mieszkiem. Co więcej, zaledwie 5 km od kaliskiego Zawodzia, gdzie mieścił się pierwotny gród, naukowcy zlokalizowali kolejny.

Czy tu rządził legendarny Siemowit i stąd zaczęła się piastowska droga do potęgi? Z badań wynika, że wokół dwóch grodów tętniło życie, mieściło się wiele osad. Rozwijało się rolnictwo, hodowla, rzemiosło i handel. Z czasem wraz z dostatnim życiem mogła pojawić się ambicja miejscowych władców, by poszerzyć obszar posiadania.

Czytaj też: Obozy koncentracyjne pierwszych Piastów

Piastowski plac budowy

Według badaczy głównym celem Piastów było opanowanie Gniezna. Ich ekspansja skierowana była w tę stronę, dlatego że to właśnie tam, na tzw. Wzgórzu Lecha, mieścił się obiekt pogańskiego kultu – istotny dla wszystkich lokalnych grup rodowych. Przejęcie Wzgórza Lecha dawało symboliczne prawo do rządzenia całą lokalną społecznością.

Zanim jednak to się stało, Piastowie musieli podporządkować sobie grody południowo-zachodniej Wielkopolski. Czynili to stopniowo, ale konsekwentnie.

Katedra gnieźnieńska na Wzgórzu Lecha

fot.Gabrio~commonswiki/CC BY-SA 3.0 Katedra gnieźnieńska na Wzgórzu Lecha

Lud z podbitych ziem został zaprzęgnięty do pracy przy wielkim wyrębie lasów i budowie nowych, potężnie obwarowanych siedzib. Około 940 roku wzniesiono nowe grody w Poznaniu i Gnieźnie. Około 963/964 roku prawdopodobnie już Mieszko I nakazał budowę potężnych mostów prowadzących do grodu na wyspie Ostrów Lednicki. Most od strony Gniezna miał 187 metrów, drugi – w kierunku Poznania – 438 metrów.

Z kolei być może rodowa siedziba Piastów w Kaliszu została przebudowana i znacznie powiększona. Powierzchnia grodu wynosiła niemal 2 hektary. Teorię o kolebce Piastów w Kaliszu zdaje się potwierdzać fakt, że w okolicy, w promieniu 20 km odkryto pozostałości aż 24 mniejszych grodów – strażnic broniących głównego ośrodka.

Czy więc to z Kalisza zaczęła się droga Piastów po władzę? Fenomen powstania „znikąd” państwa, które od razu liczyło się na mapie ówczesnej Europy, brało udział w rozgrywkach politycznych i było ważnym punktem odniesienia dla takich potęg jak cesarstwo niemieckie, prowokuje do dalszych poszukiwań źródła piastowskiej potęgi.

Pewne jest, że pierwszy historyczny władca państwa – Mieszko – był już dobrze „osadzony w siodle”, zarządzał silnym i zorganizowanym krajem – dziełem jego poprzedników. Mieszko nie zmarnował wypracowanego przez nich potencjału. Za swego życia drogą dalszych podbojów, koneksji i sojuszy politycznych podporządkował sobie obszar kilka razy większy niż jego rodzinna kolebka, zgodny nieomal całkowicie z mapą dzisiejszej Polski.

Filmografia:

  1. Ukryte gniazdo dynastii, reżyseria: Zdzisław Cozac.
  2. Wyspa Władców, reżyseria: Zdzisław Cozac.
  3. Droga do królestwa, reżyseria: Zdzisław Cozac.

Bibliografia:

  1. Kronika polska, Gall Anonim, seria „Kroniki polskie”, Zakł. Nard. Ossolińskich, Wrocław.
  2. Jasiński K., Rodowód pierwszych Piastów, Wrocław – Warszawa 1992.
  3. Przemysław Urbańczyk, Zanim Polska została Polską, Toruń 2015.

Czy wiesz, że ...

... gdy angielski król Jakub I Stuart zaniemógł w 1616 roku, jego nadworny lekarz zaordynował mu specyfik, którego głównym składnikiem była sproszkowana, niepogrzebana ludzka czaszka, pomieszana z białym winem. Nie był to jedyny władca spożywający „dla zdrowia” kanibalistyczne lekarstwa.

...króla Polski Władysława Warneńczyka swatano z kobietami z trzech pokoleń jednej rodziny? Najpierw polski dwór starał się o rękę dwuletniej Anny Habsburżanki, potem Władysławowi zaproponowała małżeństwo jej babcia, czterdziestoparoletnia Barbara Cylejska. Wreszcie polskiemu władcy rajono trzydziestoletnią Elżbietę Luksemburską, matkę Anny i córkę Barbary.

...najsłynniejsza wikińska tortura – „krwawy orzeł” – była jedynie wymysłem chrześcijan, wynikającym z... błędnego tłumaczenia średniowiecznej sagi. Co nie oznacza, że wojownicy z Północy stronili od dręczenia wrogów. Wręcz przeciwnie! Lubowali się po prostu w innych rodzajach tortur.

...by dostać się do zakonu joannitów, trzeba było udowodnić wielowiekową przynależność do stanu szlacheckiego? Od francuskich rycerzy wymagano 8-pokoleniowego rodowodu, a od niemiecki - nawet 16-pokoleniowego! A to wszystko trzeba było udowodnić podczas procesu.

Komentarze (4)

  1. Anonim Odpowiedz

    Co stało by się gdyby dynastia Piastów nie podbiła plemiennych grodów i nie zjednoczyła Wielkopolski ? Czekałby Polan los Słowian Polabskich lub Łużyczan, których podbiły i zgermanizowały księstwa Niemieckie. Co do pochodzenia Piastów to w każdej teorii jest część prawdy. Musieli być Piastowie jakimś znacznym miejscowym rodem który zapewne zetknął się z uchodźcami z Wielkich Moraw, być może nawet z rodziną książęca, którzy pomogli miejscowym zorganizować ekspansję na okoliczne grody plemienne. Co do Skandynawów to bez wątpienia występowali zarówno w drużynie Mieszka, Bolesława, jak i u ich poprzedników. Szczególnie wśród pancernych gdzie mogli stanowić nawet od kilku do kilkunastu procent drużyny księcia, bo już tarczownicy byli na pewno Słowianami. Natomiast wspomniany Ibrahim ibn Jakub nie był żadnym kupcem arabskim żydowskiego pochodzenia, tylko żydem z arabskiej Hiszpanii oraz handlarzem niewolników i szpiegiem na usługach arabskich władców Hiszpanii a być może także Franków. Nie widać u tego „kupca” żadnych odniesień co do cen i co można by kupić w państwie Polan, za to dużo miejsca poświęca drużynie księcia i jej siłę militarnej. ibn Jakub pisze – drużyna władcy liczyła 3000 pancernych, a „setka ich warta tyle, co dziesięć secin innych”. Dziwne zainteresowania miał ten „kupiec”. Czy podbój i zjednoczenie plemion było krwawe, bez wątpienia, ale gdyby nie zrobili tego Polanie zrobili by to samo Niemcy, Czesi lub Waregowie-Ruś, którzy rządzili Ruską Kijowską.

    • niepoprawny politycznie Odpowiedz

      Po sporej części się zgadzam z Tobą drogi Anonimie, ale…

      Ale normański, skandynawski składnik drużyny widoczny jest istotniej dopiero w czasach Chrobrego
      Za Mieszka to był margines.
      Ja zgadzam się z ustaleniami nieodżałowanej prof. Z. Kurnatowskiej i M. Kary – w opozycji do propozycji prof. A. Buko, że nie było podboju wewnętrznego, a raczej „współpraca zagrożonych”. Małe grody co ciekawe w sporej części bowiem spalono bez śladów zdobywania i tzw. „eksterminacji” czyli wybijania „do nogi” obrońców. Najprawdopodobniej po prostu niszczono je by nie wpadły w ręce wroga. Sporą część z nich najzwyczajniej w świecie zaś rozebrano!
      Stanowiły bowiem niezły budulec dla nowych, wielkich grodzisk typu Poznań.
      Te nowe wielkie grodziska powstały na trasie tzw. „ucieczki od Odry” – plemion prapolskich na wschód.
      Teoria podboju zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego „terroru”, to więc zwykły nonsens w świetle najnowszych ustaleń.

      Dlaczego i przed kim uciekano?
      Przeciw komu pod przywództwem polańskich Piastów przychodzących z „zapyziałego” Kalisza do „wymarzonej” krainy bogatych grodów (goplańskich?), się pokojowo jednoczono?

      Archeolog dr J. Lewczuk rzuca na to całkiem nowe światło: przed potęgą Lubuszan!!!
      Największe piastowskie grody IX wieku stanowią wyraźną linię demarkacyjną, istną linię frontu z potężnymi Lubuszanami, mającymi nieco mniejsze może co prawda grody od zjednoczonych pod przywództwem Polan plemion, ale za to w zdecydowanie większej ilości!

      Kim byli Piastowie?
      Ja bym tutaj dołożył jeszcze teorię przemyślidzką. Legendarna historia pochodzenia Piastów od oracza, jest przecież taka jak, „kompletnie” identyczna z tą dla Przemyślidów!
      A prof. M. Matla wymienia w swych znakomitych opracowaniach, całkiem długą listę zaginionych Przemyślidów – być może przodków naszych, „polskich” Piastów!
      Kolejna teoria, która mnie kusi, to bawarskie pochodzenie Piastów. Bawarczycy, rodem z post-plemiennych książęcych rodów, tak liczni na dworze wielkomorawskim, dlaczego nie mieli by trafić i na ziemie wielkopolskie?
      Liczne kontakty Piastów z archidiecezją salzburską ówcześnie będącej częścią Bawarii, świadczyć mogą o…

      No i dla mnie Siemowit (znaczenie – ten co założył ród – „siemię”), Siemomysł (ten co o nim „pomyślał” – jego pomyślności), Lestek (chytry, sprytny), to nie imiona pierwszych władców piastowskich, a jedynie ich przydomki użyte do określenia ich roli, tj. roli tak i nieznanego z imienia (dlaczego je ukryto?) pierwszego Piasta (piast to z kolei najprawdopodobniej staro czeski synonim słowa władca) założyciela rodu i ojca Mieszka; i samego Mieszka I.

      • Anonim Odpowiedz

        Całkowicie się zgadzam z niepoprawny politycznie że słowa „terror” użyto na wyrost i większość grodów plemiennych „zdobyto” bezkrwawo. Wystarczyło żeby książę z rodu Piastów podciągnąć z drużynom pod gród jakiegoś rodu i wtedy obrońcy mieli dwa wyjścia – zginąć w walce z przeważającym siłami księcia lub zwyczajnie dogadać się – płacić księciu daninę i dostarczać ludzi do drużyny, większość wybierała oczywiście to drugie. Były też zapewne rody spokrewnione lub zaprzyjaźnione, więc przyłączyły się do Piastów, ale na pewno zdarzali się i tacy którzy mówili nie bo nie i takie grody zdobywano, ludność przesiedleno w inne miejsce, natomiast przywódców z rodzinami zabijano, a jeszcze lepiej sprzedawano w niewolę takim „kupcom” jak Ibrahim ibn Jakub, którzy wywozili ich do Hiszpanii, po drodze …kastrując. Odnośnie Przemyslidow to spotkałem się z ciekawą teorią, że z rodu Przemyslidów, pochodził poprzednik Piastów który został przez nich obalony tj. Popiel. Sama nazwa Piast może się wywodzić od słowa Piastun, czyli opiekun synów księcia Popiela – historia zna podobne przypadki jak choćby Koromilec – karmiciel, który przejął władzę na Rusi czy Majordomus – zarządzca dworu księcia w państwie Franków, który odsunął od władzy dynastia rządzącą, mogli inni mógł i Piast. Konflikt Piastów z Przemyslidami z Czech często kojarzy się jako walkę o Śląsk, ale ten konflikt może mieć też drugie dno, bowiem wygasa dopiero po ślubie Mieszka z czeską księżniczką z Przemyslidów – Dobrawą. Co do Bawarii to ciekawy wątek bo istotnie Piastowie często popierali właśnie Bawarów więc jakieś związki musiały istnieć. Odnośnie walk i podboju ziemi Lubuszan którą prowadził Mieszko to była ona jak włożenie kija w mrowisko, powodując walki zarówno z Niemcami jak i Wieletami oraz Czechami, których zneutralizowało dopiero małżeństwo Mieszka. Ogólnie jednak w sprawie historii Piastów, to pojawiają się oni nie wiadomo skąd. Państwo którym rządzi książę Mieszko, jeden z potomków Piasta musiało powstać gdzieś nad Wartą, bardzo prawdopodobne że w Kaliszu i zaczęło swoją ekspansję początkowo na zachód i północ oraz wschód ( grody Czerwienskie ), dopiero później na południe – Śląsk, ale dopiero podbój ziemi Lubuskiej wprowadził Mieszka, oraz dynastie Piastów na karty historii. Czy Piast był Ratajem- oraczem i Kolodziejem czyli cieślą nie można tego wykluczyć bo wszyscy kilka pokoleń wstecz znajdą wśród przodków jakiegoś rolnika. Choć może chodziło też o podkreślenie łączności władcy z ludem, który w większości stanowili chłopi.

  2. Łukasz Odpowiedz

    Zacznijmy tak….Polanie nazwa nadana przez brunona z kwerfurtu dla odroznienia boleslawa czeskiego od naszego chrobrego. Oznacza kraj lasów /puszcz.Mieszko to jeden z lokalnych wodzow slowian z dziesiatek królików,który odlaczyl sie od wieletow i zaczął wojnę na śmierć z nimi. Jego ojciec….Wykorzystał mord wodzow slowianskich w 939 dokonany przez sasow. Zaczął budować silne grody obawiajac sie margrabiow saskich.Mieszko rządził ludem lukaciviki czyli częścią lucicow,wilkow. Ludnosc zyla w większości po lasach zanim zostala przemocom obrocona w pól niewolikow. Czesi w przymierzu z wieletami atakowali kraj siemomysla i mieszka. Dlatego sojusz i chrzest z nimi by skończyć konkurencyjnych wieletow- spokrewnionych z nim?sojusz z rusia i ottonem ii. Wszystko by zniszczyć wieleckich książąt.mieszko typowy barbarzynca w baranim kozuchu przemoca i gwaltem-handel ludem slowianskim z arabami utrzymujacy posluch. Cale zasoby szły na najemnikow-gwardie waregow-kupowana z Rusi .sojusz z nimi by mogli oni atakować Bizancjum. Synowie Mieszka i Jaropelka z Rusi w 980r. otrzymuja imiona Swietopelk.posredniczy sojusznik obu-otto ii . Rus otrzymuje Grody czerwienskie. Dzieci Mieszka i Jaropelka maja wstąpić w obustronne związki małżeńskie. Córka Mieszka wychodzi za syna Jaropelka -Swietopielka. Syn Mieszka o tym samym imieniu umiera.Chrobry wykorzysta ten fakt w 1018r.
    Wszystkie prawa zastrzezone
    Lukasz.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.