Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dlaczego Wład został Palownikiem? Zaskakująca geneza okrutnego przydomku słynnego władcy

Wład Palownik w masowej wyobraźni funkcjonuje jako okrutny władca otoczony lasem ofiar ponabijanych na pale. Czy jednak faktycznie był aż tak zły?

fot.domena publiczna Wład Palownik w masowej wyobraźni funkcjonuje jako okrutny władca otoczony lasem ofiar ponabijanych na pale. Czy jednak faktycznie był aż tak zły?

Wład Palownik, pierwowzór słynnego hrabiego Draculi, jest znany przede wszystkim ze względu na przykry zwyczaj nabijania ludzi na pal z byle powodu. Okazuje się jednak, że prawda na jego temat nie jest taka prosta, bo po pierwsze władca miał powody, a po drugie – działał zgodnie z prawem!

Wład Țepeș, syn Włada Diabła, był zdolnym strategiem i bezwzględnym politykiem. Kraina, którą rządził, leżała na styku walczących mocarstw: między Imperium Osmańskim, Węgrami i Polską, miał więc niełatwe zadanie. Musiał jednocześnie utrzymywać dobre kontakty z Turkami, jak chrześcijanami, co w praktyce okazało się niemożliwe.

Panowanie nad tak niespokojnymi ziemiami wymagało od przedstawicieli dynastii Basarabów nie lada zręczności, a także – niejednokrotnie – odrobiny terroru. Dziś kojarzymy zatem Țepeșa głównie z postacią najsłynniejszego wampira w dziejach: Draculi. Wyobrażamy go sobie w postaci zła wcielonego, otoczonego lasem nabitych na pale ciał. Ale czy faktycznie był aż tak zły?

Trudny powrót do domu

Biorąc pod uwagę sytuację polityczną, w której znalazł się Wład Drakula (Drăculea – tak również go bowiem nazywano) po objęciu władzy na Wołoszczyźnie w 1456 roku, nietrudno się domyślić, że wielu ludzi pragnęło jego śmierci – lub chociażby wygnania. On sam także świetnie zdawał sobie z tego sprawę i dlatego z początku bardzo ostrożnie stawiał kroki. Musiał jednak zdecydować się na jakieś sojusze.

Ostatecznie złożył przysięgę wierności królowi Władysławowi Pogrobowcowi, zobowiązując się tym samym bronić Sasów przed najazdami oraz pozwalając na handel bez podatków. W zamian otrzymał prawo azylu w razie najazdu tureckiego. Dosłownie cztery dni później zjawiła się delegacja z Turcji, domagając się uiszczenia trybutu w zamian za utrzymanie dotychczasowego rozejmu!

Wład Palownik jest znany głównie jako pierwowzór hrabiego Draculi, rozsławionego przez powieść Brama Stokera i jej liczne ekranizacje (na zdj. kadr z filmu o Draculi z 1931 roku).

fot.Universal Studios/domena publiczna fot.Universal Studios/domena publiczna Wład Palownik jest znany głównie jako pierwowzór hrabiego Draculi, rozsławionego przez powieść Brama Stokera i jej liczne ekranizacje (na zdj. kadr z filmu o Draculi z 1931 roku).

Pokojowo nastawiony Murad II zmarł kilka lat wcześniej, a jego następcą został nierozważny i słabo wykształcony Mehmed II, bezlitośnie atakujący chrześcijan. Postawiony przed żądaniem haraczu Wład postanowił zaprzestać pokojowych kontaktów z Turkami, jednocześnie zwiększając swoje przychody przez nieco bardziej agresywną politykę handlową z Sasami z Braszowa i Sybina. Ci ostatni nie respektowali jednak nowych przepisów (wprowadzonych po porozumieniu z Pogrobowcem), za co wkrótce spotkała ich dotkliwa kara…

Według niektórych doniesień rozwścieczony brakiem respektu ze strony Sasów, wołoski książę postanowił dać im nauczkę. Na jego rozkaz cała grupa saskich kupców została schwytana, pozbawiona majątku, a następnie nabita na pale. Zgodnie z tymi samymi źródłami, Wład miał później zabić jeszcze około 300 osób z Braszowa i Barsy, część nabijając na pale, a resztą paląc na stosach. I choć właśnie wtedy narodziła się jego mroczna legenda, nie zdołał osiągnąć swojego celu.

Czy wiesz, że ...

...Jan Długosz uważał, że dawni Polacy musieli wierzyć w… to samo, co starożytni Grecy czy Rzymianie? Opisując panteon słowiańskich  bóstw uznał, że nasi przodkowie jedynie nadali bogom inne, rodzime imiona.

...w średniowieczu uważano za ryby wszystkie zwierzęta żyjące w wodzie, w tym m.in. walenie i morświny? Te ssaki ze względu na walory smakowe zyskały nawet miano "ryb królewskich".

...słynne afrykańskie miasto, słynące z chodników pokrytych złotem, założył lud wyspecjalizowany w handlu niewolnikami? Tuaregowie wzbogacili się, sprzedając swoich współrodaków: najpierw Rzymianom, a następnie Europejczykom, którzy transportowali ich do Nowego Świata.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.