Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Sztuka wojny Sobieskiego. Gdzie tkwił sekret sukcesów Lwa Lechistanu w walce z Turkami?

Gdzie tkwił sekret militarnych sukcesów Jana III Sobieskiego w walce z Turkami?

fot.Juliusz Kossak/domena publiczna Gdzie tkwił sekret militarnych sukcesów Jana III Sobieskiego w walce z Turkami?

Skuteczność Jana Sobieskiego na polu walki była legendarna. Niezależnie od tego, gdzie i w jakich warunkach toczył boje, raz za razem zwyciężał. Trudno się dziwić, że w 1683 roku uznano, że tylko on będzie w stanie obronić chrześcijańską Europę przed turecką nawałą. Jak do tego doprowadził?

Czym charakteryzował się jego styl dowodzenia armią? Po pierwsze, jako hetman, a później król umiejętnie wykorzystywał zalety różnych rodzajów broni (stosował je podczas każdej ze wspomnianych kampanii – nawet w czasie wyprawy na czambuły).

Ponadto sprawnie łączył odmienne sztuki wojenne. Podstawą była oczywiście staropolska strategia niszczenia przeciwnika w jednym walnym starciu (sprawdziło się to między innymi pod Chocimiem, Wiedniem i Parkanami). Ale Sobieski nie wzbraniał się też przed taktyką manewrową oraz operowaniem wyodrębnionymi, mobilnymi grupami (zagonami).

Znak rozpoznawczy – atak z zaskoczenia

Te wydzielone zgrupowania nie działały w próżni – miały na podorędziu silne twierdze, mogące w razie konieczności posłużyć jako schronienie. Sobieski potrafił bowiem wyzyskać umocnienia polowe lub ukształtowanie terenu na własną korzyść, tak aby zniwelować przewagę liczebną przeciwnika.

Sobieski z powodzeniem łączył staropolską sztukę wojenną z taktyką manewrową.

fot.Sobieski Kajetan Wincenty/domena publiczna Sobieski z powodzeniem łączył staropolską sztukę wojenną z taktyką manewrową.

W trakcie bitew oraz pomniejszych starć z Tatarami i Kozakami wiązał główne siły wroga niewielkimi oddziałami lekkiej jazdy lub pancernych, by następnie z całą mocą wykonać decydujące uderzenie. Tak było na przykład pod Podhajcami, Bracławiem, Kalnikiem, w czasie wyprawy na czambuły czy pod Lesienicami. Opierał się przy tym na doświadczeniach wyniesionych z walk z Tatarami i z okresu służby pod komendą Stefana Czarnieckiego.

Znakiem rozpoznawczym Sobieskiego było zdecydowanie w działaniach, stosowanie szybkich przemarszów jazdy i dragonii bez dział oraz taborów, a także wykorzystywanie elementu zaskoczenia i błyskawicznych manewrów.

Zazwyczaj to on wybierał pole bitwy (wyjątkiem były starcia pod Chocimiem i Parkanami). W ten sposób mógł bowiem najlepiej pożytkować zalety swoich wojsk, niwelując jednocześnie przewagę przeciwnika i ujawniając jego słabości (…).

Czy wiesz, że ...

...podczas egzekucji przez powieszenie zdarzały się poważne błędy? Jeśli kat użył za krótkiego sznura, śmierć nie przychodziła dostatecznie szybko, gdy za długiego – skazaniec często kończył bez głowy, bo ta urywała się pod jego ciężarem.

...w XVIII wieku w Rzeczpospolitej prężnie działała wpływowa żydowska sekta. Na jej czele stał samozwańczy mesjasz, który organizował dla swoich wyznawców orgie i obiecywał im wieczne życie.

...największą zbrodnią dokonaną przez Rosjan podczas powstania kościuszkowskiego była rzeź Pragi? Rosjanie szybko przerwali powstańcze umocnienia i rozbili większość polskich oddziałów. Następnie zaś przystąpili do brutalnego mordowania jeńców oraz miejscowych cywilów.

...słynny Casanova w pewnym momencie życia chciał się ustatkować? Poważnie myślał o ślubie z tajemniczą Henriettą, która nie chciała zapewnić mu trwałego związku. W ramach rozstanie napisała tylko jedno słowo: „Żegnaj”.

Komentarze (4)

    • Ave Res Publica Odpowiedz

      Pierwasza wyprawa na Mołdawie nie wypaliła przez pogodę (rzeki noe dało się przekroczyć).
      Druga była sukcesem aż do momentu gdy prowiant i zapsy da żołnierzy nie spalił się w stolici Mołdawi z niewiadomuch powodów.
      A trzecia była sukcesem gdyż za zdobyte wtedy zamki w 1699 odzyskaliśmy Kamieniec Podolski.

      Dodam że Sobieski wtedy był już bardzo stary i chorowity więc i tak wiele mu się udało gdyż ani jedna z wypraw nie była porażką bo nie przegrał tam ani jednej bitwy a wycofał się za drugim razem z powodu braku prowiantu i niskiego morale żołnierzy. Nie było Cecory (1620) 2.0.
      P.S.: Proszę wybaczyć jeśli w pisowni były błędy ortograficzne ale nie chce mi się tego wszystkiego sprawdzać.

  1. Bromba Odpowiedz

    Ciekawy artykuł, ale pisownia autora zniechęca do czytania.
    Na początku fragmentu pojawiają się babole:
    – „…miały na podorędziu o silne twierdze…”,
    – „…potrafił bowiem wyzyskać umocnienia polowe…”.
    Pozostaje liczyć na to, że książką zajęła się jednak profesjonalna korekta.

  2. Dan Odpowiedz

    A trzy wyprawy na Mołdawie gdzie bezrefleksyjnie , trzy razy popełnił te same błędy i w efekcie poniósł spektakularną klęśkę przy okazji rujnując stan wojska – szczególnie kawalerii, a koszty tego były olbrzymie…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.