Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najgorszy mąż XIX wieku. Jak Percy Shelley potraktował swoją pierwszą żonę?

Percy Shelley był wybitnym poetą... i naprawdę złym mężem.

fot.Alfred Clint/domena publiczna Percy Shelley był wybitnym poetą… i naprawdę złym mężem.

Uciekła dla niego z domu. Urodziła mu dwójkę dzieci. Gdy ją porzucał, błagała go o jeszcze jedną szansę. Kilka lat później popełniła samobójstwo – a on nie przepuścił żadnej okazji, by nawet po śmierci zszargać jej reputację. Jak to możliwe, że ten wrażliwy poeta okazał się tak bezduszny?

Percy Shelley zapisał się w historii jako wybitny poeta – jeden z czołowych przedstawicieli angielskiego romantyzmu. Niektórzy kojarzą go też jako męża Mary z domu Godwin, autorki Frankensteina. Zanim jednak zdobył sławę i związał się z prekursorką powieści grozy, dał się poznać jako zażarty wróg tradycyjnej moralności: ateista, anarchista i przeciwnik małżeństwa. Współcześni uważali go za społecznego wyrzutka; i o ile w przypadku większości „skandalicznych” zachowań artysty można ich obwiniać o nadmierną pruderię, to już sposób, w jaki potraktował on swoją pierwszą żonę, niejednego zszokuje nawet dzisiaj.

„Związek pospieszny i pozbawiony uczuć”

Wybranka Shelleya, Harriet Westbrook, miała szesnaście lat, kiedy w 1811 roku uciekła z nim z domu. Percy wprawdzie nie widział się w roli męża, ale w końcu przekonał się do ślubu. Jak pisze Charlotte Gordon w książce „Buntowniczki”:

Ożenił się, wierząc, że ma chwalebną misję do spełnienia – uwolnienie szesnastoletniej Harriet Westbrook z dusznego, konwencjonalnego domu. Harriet nie sprawiała wprawdzie wrażenia zniewolonej, w każdym razie nie zanim poznała Shelleya, ale uciekła z nim na północ. Wzięli ślub tylko dlatego, że nalegała.

Nic dziwnego, że tak zawarte małżeństwo nie przetrwało długo. „Miałem wrażenie, że martwe i żywe ciało zostały ze sobą złączone w obmierzłej, potwornej komunii” – pisał już wkrótce w liście do przyjaciela poeta. Wytrzymał niecałe dwa lata. Gdy Harriet była w ciąży z jego drugim dzieckiem, opuścił ją i wdał się w nowy romans. Żona błagała go o kolejną szansę. „On jednak wzdragał się na samą myśl – powrót do Harriet byłby krokiem wstecz. Chciał uwolnić się od starego życia” – opowiada Gordon.

Percy Shelley szybko rozczarował się do małżeństwa - opuścił żonę, nim minęły dwa lata.

fot.Joseph Severn /domena publiczna Percy Shelley szybko rozczarował się do małżeństwa – opuścił żonę, nim minęły dwa lata.

Niedługo później Shelley oznajmił Harriet, że odchodzi na dobre. Swojej nowej miłości – Mary Godwin – opowiadał, że jego małżeństwo było fikcją, przez którą czuł się nieszczęśliwy. Sugerował też, iż żona go zdradzała, i spekulował, że może wcale nie być ojcem jej dzieci.

„Zniżyła się do prostytucji”

Byłą partnerką zainteresował się dopiero, kiedy doszło do tragedii. W grudniu 1816 roku ciało Harriet wyłowiono z jeziora Serpentine. Była w zaawansowanej ciąży. Na wieść o jej samobójstwie Percy przypomniał sobie o dwójce swoich dzieci. Charlotte Gordon w książce „Buntowniczki” referuje:

Czy wiesz, że ...

Joseph Conrad oświadczył się swojej przyszłej żonie w bardzo niekonwencjonalny sposób? Oznajmił jej między inymi, że pewnie długo nie pożyje i nie chce mieć dzieci!

...XIX-wieczni poszukiwacze złota musieli bardzo uważać, żeby nie przepłacać? Ceny podstawowych produktów „w terenie” były trzy–cztery razy wyższe. Dotyczyło to nie tylko jedzenia: za miskę do płukania złota, która w mieście kosztowała 3-4 dolary, na terenie kopalni żądano dwa razy więcej.

...zesłańcy na Syberię podążali w miejsce odbycia kary, tak zwaną Władimirką? Droga ta budziła grozę w więźniach, ponieważ cała usiana była kośćmi.

Komentarze (8)

  1. Emilian vel Gonzo alias Gonzalo Odpowiedz

    „[…] zażarty wróg tradycyjnej moralności: ateista, anarchista i przeciwnik małżeństwa […]”. Co w tym złego, że był ateistą? Albo przeciwnikiem małżeństwa? Złe było to, że był anarchistą i to, jak potraktował Harriet Westbrook.

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Anna Winkler Odpowiedz

      @Emilian vel Gonzo alias Gonzalo: zupełnie nic, dlatego zresztą już w kolejnym zdaniu jest napisane, że dzisiaj nikt by go za to nie potępił, natomiast jego sposób potraktowania pierwszej żony nadal szokuje :)

  2. metrios Odpowiedz

    Typowy rewolucjonista. Nic nie zbudował. ale wszystko rozwali. Totalny EGOISTA, który nie dorósł do niczego poważnego. Główne zadanie życia – zaspokajanie SWOICH kaprysów. Sobie nic do zarzucenia nie ma ale inni są fuj w całej rozciągłości.

  3. Musztarda Odpowiedz

    W dzisiejszych czasach tacy „tatusiowie” zdarzają się bardzo często, niestety.
    Nie. Nie jestem zgorzkniałą staruszką, mój mąż jest przy mnie, jedno z naszych dzieci jest głęboko niepełnosprawne.

  4. vb Odpowiedz

    „Ani Ianthe, ani Charles nigdy więcej nie zobaczyli ojca.” – no i dobrze, przeciez to był dupek i palant, dzieci takiego ojca NIE POTRZEBUJĄ.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.