Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Katarzyna Telniczanka. Morawska mieszczka z którą polski król przez ponad dziesięć lat żył na kocią łapę

Nie zachował się żaden obraz przedstawiający Katarzynę Telniczankę. Na ilustracji portret anonimowej kobiety z około 1510 roku.

Nie zachował się żaden obraz przedstawiający Katarzynę Telniczankę. Na ilustracji portret anonimowej kobiety z około 1510 roku.

Dla Zygmunta Starego była więcej niż konkubiną. Żyli wspólnie, kochali się, mieli dzieci. Ten związek przetrwał wiele. Nie mógł jednak przetrwać królewskiej koronacji.

Z Zygmuntem urodzonym w 1467 roku nikt nie wiązał wielkich nadziei. Pod względem starszeństwa był dopiero czwartym synem swoich rodziców: króla Polski Kazimierza IV Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki. Podczas gdy bracia zostali królami i książętami w trzech państwach, on tułał się po ich włościach, usiłując wykroić dla siebie choćby skromne władztwo.

Nie sądził, że kiedykolwiek awansuje do rangi wyższej, niż książątka na Śląsku, którą zdobył z trudem w roku 1499. Nie mógł przecież przewidzieć, że zarówno starszy od niego o pięć lat Jan I Olbracht, jak i starszy o trzy lata Aleksander Jagiellończyk umrą szybko i bezdzietnie. Nie robiąc sobie zbytecznych nadziei na tron, wszedł więc w związek, który na pewno nie przystawał monarsze – ale który zwyczajnie nikogo nie obchodził, w przypadku kłopotliwego braciszka bez uposażenia i tytułów.

Dziesięć szczęśliwych lat

Około 1498 roku trzydziestojednoletni królewicz – wtedy jeszcze zupełny, jak na standardy dynastyczne, gołodupiec – nawiązał bliższą znajomość z niejaką Katarzyną Ochstat. Historycy zgodnie twierdzą, że była to mieszczka, tylko dla zakamuflowania swojego stanu tytułująca się panią de Telitz bądź Thelinicz, od nazwy wsi na Morawach.

Zdaniem doktor Małgorzaty Duczmal, specjalistki od genealogii Jagiellonów, Katarzyna Telniczanka (jak zwykle się ją określa) była najprawdopodobniej zatrudniona na dworze polskiej królowej matki, Elżbiety Rakuszanki. Tam poznał ją Zygmunt. Spędzili wspólnie ponad dziesięć szczęśliwych lat. Ze względu na dzielącą ich różnicę stanów nigdy nie wzięli ślubu. Jednak pod każdym innym względem stanowili zwyczajną rodzinę.

Elżbieta Rakuszanka (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Królowa Elżbieta Rakuszanka. Prawdopodobnie to na jej dworze Zygmunt poznał swoją przyszłą konkubinę.

Morawianka dzieliła z królewiczem codzienne troski oraz radości. urodziła Jagiellończykowi trójkę dzieci: Jana (1499), Reginę (1500/1501) i Katarzynę (1501/1503). Co zaś najważniejsze – nigdy tak naprawdę nie zniknęła z jego życia.

Życie byłej metresy

Zygmunt był zmuszony oddalić swoją nieoficjalną żonę w 1509 roku, kiedy jako król zaczął szukać legalnej małżonki. Nadal jednak wspierał we wszystkim Katarzynę, obdarowywał ją klejnotami, a nawet zakupił dla niej luksusową kamienicę przy krakowskim Rynku. Zupełnie tak, jakby wciąż chciał trzymać ją jak najbliżej siebie.

Nigdy też nie pozwolił, by Katarzyna wstąpiła w prawdziwy związek małżeński. Sam znalazł dla niej męża – ślepo sobie oddanego i już ponad pięćdziesięcioletniego podskarbiego, Andrzeja Kościeleckiego. Wszystko wskazuje na to, że wzdragał się na samą myśl o oddaniu kobiety, którą autentycznie kochał, w ręce młodego, sprawnego mężczyzny. Kogoś, kto w jej myślach mógłby konkurować z nim samym.

Czy wiesz, że ...

… Maurycy Beniowski został cesarzem Madagaskaru? Pomogła w tym… plotka. Pewna stara Malgaszka, która po latach wróciła z niewoli, zaczęła rozpowiadać, że podróżnik jest wnukiem lokalnego władcy, Ramini Larizona. Dzięki tej pogłosce 10 października 1776 roku przywódcy plemion obwołali go Wielkim Ampanskabe, czyli cesarzem.

...pierwsza francuska feministka skończyła na gilotynie? Mogła uniknąć śmierci gdyby wyrzekła się swoich poglądów, ale ani myślała kapitulować. Zwolennicy Robespierre’a nie zamierzali zaś po prostu ściąć jej głowy. Postanowili najpierw ją upokorzyć.

... pewna bakteria była tak zjadliwa, że wystarczył łyk wody ze strumienia by się nią zarazić. Nic dziwnego, że ta choroba rozprzestrzeniała się z niesamowitą prędkością. Dziesiątkowała biedotę, ale zabijała też koronowane głowy. Kto padł jej ofiarą i czy nadal powinniśmy się jej bać?

Komentarze (1)

  1. lavinka Odpowiedz

    „Była kobietą, to zaś z góry skazywało ją na potępienie.”- taaa, jasne. Baw się w czary (w tamtych czasach!), spiskuj przeciw możnowładcom królewskim, a ktoś o feministycznych poglądach napisze po latach, że po prostu byłaś kobietą i Twoje intrygi były g warte. Pff.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.