Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najkrwawszy tyran w dziejach? Wszystkie zbrodnie Mao Zedonga

Krwawe rządy Mao Zedonga kosztowały życie dziesiątki milionów ludzi.

fot.Orihara1/CC BY-SA 4.0 Krwawe rządy Mao Zedonga kosztowały życie dziesiątki milionów ludzi.

W rankingu najbardziej krwawych tyranów w dziejach przewodniczący Chińskiej Partii Komunistycznej z pewnością miałby miejsce na podium. Jego kolejne wielkie kampanie kosztowały życie dziesiątki milionów ludzi. Dlaczego nikt nie zdołał go powstrzymać?

Mao Zedong, który stał na czele Chińskiej Republiki Ludowej od jej proklamowania w październiku 1949 roku do swojej śmierci w roku 1976, długo cieszył się lepszą prasą, niż jego wielki „rywal” z ZSRR, Józef Stalin. Po ujawnieniu zbrodni tego ostatniego w stronę przywódcy Państwa Środka zwróciło się wielu zwolenników marksizmu. Mieli nadzieję, że lider Komunistycznej Partii Chin wskaże lepszą, mniej krwawą drogę do wymarzonego socjalizmu.

Nie mogli bardziej się pomylić. W liczbach bezwzględnych nowa ojczyzna światowej rewolucji okazała się bowiem, jak podkreśla badacz dwudziestowiecznych zbrodni ludobójstwa, Benjamin A. Valentino, najbardziej zabójczym reżimem w historii. W dużej mierze za sprawą samego Mao, który za pośrednictwem komunistycznego aparatu sprawował w kraju władzę niemal absolutną.

Preludium: Długi Marsz

Choć pierwsze naprawdę zbrodnicze eksperymenty przewodniczącego Mao przypadają na lata 50. XX wieku, warto wspomnieć, że już na długo wcześniej dał się on poznać jako bezwzględny przywódca. Był jednym z liderów Długiego Marszu, czyli liczącej około 12 tysięcy kilometrów przeprawy Chińskiej Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej. Żołnierze i cywile, razem około 120 tysięcy osób, od października 1934 do października 1935 roku przebyli trasę z prowincji Jiangxi w Chinach południowo-wschodnich na północny zachód kraju.

Długi marsz pochłonął życie kilkudziesięciu tysięcy ludzi.

fot.Rowanwindwhistler/CC BY-SA 3.0 Długi marsz pochłonął życie kilkudziesięciu tysięcy ludzi.

Marsz, będący w gruncie rzeczy ucieczką przed przeważającymi w regionie siłami rywalizującego z komunistami Kuomintangu, okazał się wyjątkowo krwawy. Różne szacunki podają, że w jego trakcie życie mogło stracić od 50 do nawet 90% składu armii! „Z tej drogi nie ma odwrotu” – powtarzał uczestnikom morderczej wyprawy Mao, o czym wspomina Przemysław Słowiński w książce „Kobiety despotów” – „Słabi zginą, lecz będzie to śmierć bohaterska”.

Twarda, nieustępliwa postawa zagwarantowała będącemu wówczas tuż po czterdziestce aparatczykowi szybki awans. To wówczas, na razie jeszcze nieoficjalnie, stanął na czele partii komunistycznej. Nic dziwnego – świecił innym przykładem, porzucając na trasie dwójkę swoich własnych dzieci. Jak pisze Słowiński, pozostały one w Hunan pod opieką pary wieśniaków. „Nigdy nie udało się ustalić, jakie były ich dalsze losy” – podsumowuje polski autor.

Pierwsze kampanie

Czy wiesz, że ...

...słowo «Polak» i «Polska» w ZSRS lat trzydziestych były synonimami zdrady i wrogości wobec państwa i ustroju sowieckiego”? Ciągłe podkreślanie wrogości wobec sąsiadów z zachodu sprawiło, że po ataku III Rzeszy na Związek Radziecki Stalin i jego świta, chcący nagle zjednać sobie polskich obywateli, znaleźli się w niemałym kłopocie.

...w Republice Rosyjskiej w latach 80. rocznie umierało z powodu powikłań poaborcyjnych 600-700 kobiet? Wiele pacjentek po zabiegach w ogóle nie mogło już mieć dzieci. Inne, gdy zachodziły w kolejną ciążę i decydowały się ją donosić, rodziły przed terminem.

...piosenkarz Wojciech Gąssowski oraz tancerka Małgorzata Potocka z grupą baletową „Sabat” omal nie zginęli w 1985 roku na porwanym przez palestyńskiego terrorystę Abu Abbas statku wycieczkowym? Bandyci w odwecie zamordowali na pokładzie Leona Klinghoffera, zanim władzom Egiptu udało się wynegocjować uwolnienie zakładników w zamian za samolot.

...gdy w październiku 1963 roku Swietłana Alliłujewa, córka Stalina, poznała miłość swojego życia... w szpitalu? Była właśnie tuż po operacji wycięcia migdałków. Jej ukochany, Radża Brajesh Singh, w szlafroku i z watą w nozdrzach, cierpiał po usunięciu polipów z nosa.

Komentarze (12)

  1. TajgerBonzo66 Odpowiedz

    Komunizm to ludobójczy system, Azja zaś to zdaje się najokrutniejszy kontynent. Azja plus komunizm to tragedia do kwadratu. Ponadto to uważam że brak szacunku dla ludzkiego życia, godności i hasło ,,ludzi u nas mnogo” dużo bardziej pasuje do Chińczyków niż Rosjan. Czasami w Polsce bredzi się o tym ze fajnie byłoby jakby była polsko- chińska granica na Uralu. Ja bym nie chciał bo z narodem- sąsiadem abstynentów, pracoholików i ludzi skłonnych do arcysadystycznego okrucieństwa trudno nam byłoby się dogadać.

    • maslav Odpowiedz

      To przestańcie chlać, zacznijcie pracować i pozwólcie […] to się z nimi dogadacie.

      Komentarz został poddany edycji ze względu na występowanie niecenzuralnych i obraźliwych sformułowań.

  2. widz Odpowiedz

    Zabrakło trochę informacji autobiograficznych o Mao, jakim na co dzień był człowiekiem. Niestety był psychopatą , który np lubił godzinami przyglądać się torturom swoich byłych przyjaciół czy współpracowników. Wieloletnie choroba weneryczna też charakteru mu nie polepszała.

    • chinanadbeyond Odpowiedz

      Mieszkam w Chinach od kilku lat i Mao jest nadal tu obiektem kultu i uwielbienia. Historii jego dyktatury w takiej formie jak znamy na zachodzie nie zna nikt. W szkołach ciągle wiszą jego portrety, uczniowie codziennie powtarzają ślubowanie wierności partii. Mao przedstawiany jest jako bohater narodowy, a wszelkie zło z tamtego okresu jest przypisywane złym politykom w szeregach Mao, którzy byli szpiegami Kuomintangu.

      • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Szanowny komentatorze, bardzo dziękujemy za podzielenie się z nami własnym doświadczeniem i obserwacjami. Odniesienie do współczesności zdecydowanie uzupełnia historię dyktatury Mao. Pozdrawiamy serdecznie!

      • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Drogi Czytaczu, ani jedno, ani drugie. Polecam przekopiować sobie wpis Pana Jarka w do tłumacza Google’a. Trzeba przyznać, że Pan Jarek zamieścił dość oryginalny komentarz ;) Pozdrawiamy serdecznie.

    • Czytacz Odpowiedz

      Bo ja mandaryńskiego ni w ząb. Angielski, rosyjski, trochę hiszpański zero niemieckiego (od II wojny światowej w mojej rodzinie nikt go się nie uczy).

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.