Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Czy starożytni Rzymianie dopłynęli do Ameryki? To byłby najdziwniejszy dowód, o jakim słyszeliście

Czy możemy znaleźć dowód na to, że Rzymianie docierali do Ameryki, w... starożytnej sztuce?

fot.Domenico Mastroianni/domena publiczna Czy możemy znaleźć dowód na to, że Rzymianie docierali do Ameryki, w… starożytnej sztuce?

Czy freski w Pompejach i skarby faraonów mogą mieć jakikolwiek związek z zamorskimi podróżami? A jednak! Pewien znajdujący się na nich element sugeruje, że być może nadszedł czas napisać podręczniki na nowo. A przynajmniej tak twierdzi jeden polski autor.

Jeden z fresków znajdujących się w pochodzącym z epoki rzymskiej Domu Efeba prezentuje dwa węże wijące się wokół postumentu, na którym leży ananas. Przedstawienie samo w sobie może i jest nieco osobliwe, ale niewprawne oko nie zobaczy w nim nic szokującego. Ot, kolejna fanaberia mieszkańców Pompejów, którzy widocznie docenili egzotyczny owoc. A może pomysł na fresk powstał w trakcie jednej z wystawnych uczt, w których tak lubowali się starożytni Rzymianie?

Polski pisarz i podróżnik, Jarosław Molenda, w książce „Zadziwiające życie owoców. Od ananasa do truskawki” przekonuje jednak, że obrazkowi ananasa warto przyjrzeć się bliżej. A to dlatego, że właściwie… w ogóle nie powinien się on tam znaleźć! Większość badaczy i historyków twierdzi bowiem, że starożytni mieszkańcy basenu Morza Śródziemnego owocu tego nie znali.

Przybysz z Nowego Świata

Pierwszym Europejczykiem, który spróbował ananasów był podobno dopiero Krzysztof Kolumb. W 1493 roku wylądował na jednej z karaibskich wysp, gdzie je uprawiano. Po nim także inni podróżnicy z XV i XVI wieku „odkrywali” z zachwytem ten przypominający szyszkę owoc. I, jak podkreśla Molenda, wszyscy byli przekonani, że pochodzi on z Ameryki. Do Europy sprowadzono go dopiero po roku 1500. Tylko jak w takim razie wyjaśnić fakt, że ananas znalazł się na rzymskim talerzu już ponad tysiąc lat wcześniej?

Ananas na fresku znajdującym się w Domu Efeba w Pompejach ukazuje dwa węże wijące się wokół ananasa. Czy to dowód na wymianę handlową Rzymian z Nowym Światem? Ilustracja z książki "Zadziwiające życie owoców. Od ananasa do truskawki".

Ananas na fresku znajdującym się w Domu Efeba w Pompejach ukazuje dwa węże wijące się wokół ananasa. Czy to dowód na wymianę handlową Rzymian z Nowym Światem? Ilustracja z książki „Zadziwiające życie owoców. Od ananasa do truskawki”.

Fresk w Pompejach nie jest zresztą jedynym starożytnym wizerunkiem tego niezwykłego owocu, który wytropił Molenda. Badacz znalazł podobną „szyszkę” na mozaice sprzed 2000 lat, która obecnie znajduje się w Museo Nazionale Romano. I na tym nie koniec – przypominająca ananasa roślina pojawia się także wśród pochodzących z około XIV stulecia przed Chrystusem eksponatów muzeum kairskiego. Oznaczałoby to, że soczystymi owocami zajadali się nie tylko Rzymianie, ale i starożytni Egipcjanie.

Komentarze (13)

  1. Qwerty Odpowiedz

    Cesarstwo rzymskie to taki organizm którego sukces opierał się na dwóch filarach, wojnie która zasadniczo fimsowu kraje podbite oraz niewolnictwie które też finsowaly kraje podbite. Tak więc cały fenomen polegał na zmordyzmie i wyzysku podbitych krain. W Ameryce nic by nie zyskali bo nie mieli by tam kogo okraść.
    Zresztą upadek cesarstwa rzymskiego był pewny i był kwestia czasu. Zbyt długie granicę do obrony doporwadzilu do sytuacji w której z działań ofensywnych stanowiących filar ich ekonomi przeszli do defensywy czyli obrony. Brak nowych pdatkow i niewolników wysokie koszty obrony granic doprowadziły do wprowdzenia podatków bylejakości w wyszkoleniu legionów i to już równia pochyla do upadku.
    Do tego doszedł socjalizm któru wtedy nazywał się chrześcijaństwo który jak zaraza szerzył się wśród niewolników zaburzając ich myślenie kreukac wizje jakoby by byli równi swoim panom itd…
    Tak więc podbój Ameryki nie miał sensu nawet jak tam dopłynęli bo tam nic nie było co by mogli ukraść.

    • Nasz publicysta | Michał Dębski-Korzec Odpowiedz

      Qwerty trudno się z Tobą nie zgodzić. Jednak jeśli cena produktów była odpowiednia to myślę, że nawet w Rzymie znalazło by się kilku handlarzy chętnych na wyprawę nawet po owoce. Pytanie ile za nie płacono.

    • semperparatus Odpowiedz

      Wówczas wszystkie kraje opierały swój byt i ekspansję na wojnach i niewolnictwie…Rzym nie był żadnym wyjątkiem…Natomiast skutkiem rzymskich podbojów była stabilizacja polityczna i gospodarcza…czyli Pax Romana…stanowiący szanse na pokój i rozwój dla wszystkich ludów Imperium…”Mille viae ducunt hominem per saecula Romam…”Rzym do dzisiaj jest stolicą naszej cywilizacji(zwanej „łacińską”właśnie)

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie Jarku, ale po czym Pan wysnuwa taką teorię? Czy są jakieś dowody, że ananasy mogły ówcześnie rosnąć w innym klimacie niż pierwotny, bez zastosowania sztucznej hodowli?

      • Jarek Odpowiedz

        Nic mi nie wiadomo o takich dowodach. Postawiłem hipotezę. Taką samą hipotezą jest przedstawione w artykule twierdzienie, jakoby te ananasy zostały sprowadzone z Ameryki.

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          Panie Jarku, to hipoteza polskiego badacza – nie Autorki tekstu. Pozdrawiamy.

  2. fajnie fajnie Odpowiedz

    Jeśli ananasy nie rosły w starożytności gdzieś bliżej Europy, to oznacza tylko jedno: tylko niektórzy wtajemniczeni kupcy wiedzieli o Ameryce. Sprzedawali ananasy i nie informowali skąd je mają. Czemu ta wiedza nie przedostała się dalej? Ale jeśli kontakty były już w starożytności, to by przynajmniej częściowo tłumaczyło, czego wspomnieniem mogą być mityczne wyspy Hesperyd i nie chodziło tu chyba o Kanary.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, ciekawa uwaga. Jak wiadomo w mitach może być część prawdy. A pomysł, że mityczne wyspy Hesperyd to mogły być wyobrażenia o Ameryce – naprawdę interesujący :) Pozdrawiamy serdecznie.

  3. Marek j Odpowiedz

    Oglądałem ostatnio film w ,którym padło stwierdzenie ,że w niektórych mumiach egipskich władców odkryto ślady tytoniu,oraz marihuany.Może jednak był jakiś mocno ograniczony kontakt z Ameryką w tamtych czasach?

  4. Anonim Odpowiedz

    Chrześcijaństwo jak socjalizm…. równi swoim panom… rzeczywiście straszne. A tak serio, nienawistny lewacki bełkot.

    • Mówca Odpowiedz

      Czytanie ze zrozumieniem wymiera. Mam dla Ciebie dobrą radę : poznaj słowo kontekst i jego znaczenie. Potem przeczytaj artykuł jak i komentarz do którego pijesz jeszcze raz z zastosowaniem nabytej wiedzy o kontekście. Powinno pomóc.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.