Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Czy Krzysztof Kolumb kiedykolwiek dopłynął do Ameryki?

Gdzie tak naprawdę dopłynął Kolumb i czy rzeczywiście był pierwszy?

fot.L. Prang & Co., Boston/domena publiczna Gdzie tak naprawdę dopłynął Kolumb i czy rzeczywiście był pierwszy?

Każdy, nawet najcieńszy podręcznik historii powszechnej informuje, że Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę. Podaje się nawet datę tego wydarzenia: 12 października 1492 roku. Tylko czy to, co wszyscy przyjmują za pewnik, rzeczywiście miało miejsce?

Mówi się, że sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą, i powiedzenie to niewątpliwie sprawdza się w kwestii odkrycia Ameryk. Dotarcie do Nowego Świata przypisywano już między innymi starożytnym Egipcjanom, Fenicjanom, Templariuszom, a nawet irlandzkim mnichom. Wszystkie te opowieści mają dwie wspólne cechy: są bardzo ciekawe i… bardzo naciągane.

Pierwsi osadnicy

Inaczej ma się sprawa z wikingami. Rzeczywiście dopłynęli oni do terenów dzisiejszej Kanady i wschodniego wybrzeża USA. Sagi, które stanowią w tym przypadku podstawowe źródło informacji, podają, że nastąpiło to około 1000 roku. Za kandydatów do zaszczytnego miana odkrywcy Ameryki uchodzą Bjarni Herjulfsson i Leif Eriksson.

Przybysze ze Skandynawii założyli nawet w Nowym Świecie własne osady, ale na dłuższą metę całe przedsięwzięcie się nie powiodło. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na mapę. Żeby dotrzeć do Ameryki „wikińską” drogą, trzeba było najpierw dopłynąć do Islandii, co samo w sobie jest trudne i trwa dość długo. Potem skok na Grenlandię, z Grenlandii na Ziemię Baffina, i wreszcie z Ziemi Baffina na Labrador. Nie ma co ukrywać: nie są to najcieplejsze miejsca na świecie.

Leif Eriksson jest jednym z najmocniejszych kandydatów do miana odkrywcy Ameryki.

fot.Christian Krohg/domena publiczna Leif Eriksson jest jednym z najmocniejszych kandydatów do miana odkrywcy Ameryki.

Poza tym, mimo niewątpliwych szkutniczych umiejętności wikingów, ich łodzie niezupełnie nadawały się do dalekich podróży. Miały otwarty pokład i ładowność znacznie mniejszą niż późniejsze żaglowce. Rejs takim okrętem po pełnym (i zimnym) morzu trudno uznać za bezpieczny. Nic dziwnego, że skandynawskie osadnictwo w końcu wygasło, a osiągnięcia żeglarzy z północnej Europy popadły w zapomnienie.

Co naprawdę odkrył Kolumb?

Może w takim razie należałoby mówić, że Kolumb odkrył Amerykę… po raz drugi? Sęk w tym, że to też nie w pełni prawda. Wystarczy spojrzeć na trasę jego podróży. Pierwszym lądem, który zobaczył, była wyspa z archipelagu Bahamów. Która? Do dzisiaj trwają spory na ten temat. Do niedawna przyjmowano, że chodzi o San Salvador (albo inaczej Waitling Island), teraz wskazuje się na Samana Cay. Następnie skierował się na Kubę, a później – na Hispaniolę (czyli Haiti). Tam stracono flagowy okręt Santa María i w związku z tym Kolumb zadecydował o powrocie do Hiszpanii. Łatwo zauważyć, że ani razu nie dotarł na właściwy kontynent. 

Podobnie było w czasie drugiej wyprawy, na której błyskawiczne zorganizowanie pozwolił sukces tej pierwszej. Już 2 września 1493 roku z Kadyksu wypłynęło 17 statków. W rekordowym, jak na ówczesne standardy (i całkiem niezłym nawet współcześnie) czasie 20 dni Hiszpanom udało się dotrzeć do Karaibów. Tym razem pierwszą wyspą, na której wylądowali, była Dominika. Potem odkryto też inne wyspy z archipelagu Małych Antyli.

W trakcie drugiej wyprawy Kolumb eksplorował także wybrzeża Puerto Rico, Kuby (cały czas sądząc, że to półwysep), Hispanioli i Jamajki. Wreszcie w marcu 1496 roku zdecydował się wrócić do Europy, gdzie oskarżano go o nadużycia przy administrowania nowymi ziemiami. W trakcie blisko trzyletniej wyprawy znowu ani razu nie stanął na kontynencie…

Włoski podróżnik postawił stopę na amerykańskim lądzie dopiero podczas trzeciej podróży, w którą wyruszył po uporaniu się ze stawianymi mu zarzutami. Tym razem obrał inną trasę, dzięki czemu 5 sierpnia 1498 roku wylądował na leżącym we współczesnej Wenezueli półwyspie Paria. Wtedy już jednak było za późno, by sięgać po palmę pierwszeństwa. Ktoś go ubiegł.

Czy wiesz, że ...

...Zawisza Czarny sporą część kariery wojskowej spędził pod obcymi sztandarami? Zaczynał w oddziałach margrabiego Prokopa Luksemburskiego, a potem zaciągnął się na służbę u węgierskiego króla Zygmunta Luksemburskiego.

...w XVIII wieku w Rzeczpospolitej prężnie działała wpływowa żydowska sekta. Na jej czele stał samozwańczy mesjasz, który organizował dla swoich wyznawców orgie i obiecywał im wieczne życie.

... pewna bakteria była tak zjadliwa, że wystarczył łyk wody ze strumienia by się nią zarazić. Nic dziwnego, że ta choroba rozprzestrzeniała się z niesamowitą prędkością. Dziesiątkowała biedotę, ale zabijała też koronowane głowy. Kto padł jej ofiarą i czy nadal powinniśmy się jej bać?

...książę Karol Stanisław Radziwiłł „Panie Kochanku” słynął z rozrzutności i dzikich wybryków. Pewnego razu latem chciał pojeździć na saniach. A ponieważ nie było śniegu, to kazał wysypać dziedziniec nieświeskiego zamku cukrem i na nim urządzono kulig.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.