Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najgorsi wodzowie starożytnego Rzymu

Warus dał się wciągnąć w pułapkę, w wyniku której zginęło 20 tysięcy legionistów.

fot.Johann Heinrich Tischbein/domena publiczna Warus dał się wciągnąć w pułapkę, w wyniku której zginęło 20 tysięcy legionistów.

Niechęć. Rywalizacja. Wygórowane ambicje. A czasem po prostu kompletna bezmyślność. Historie tych rzymskich wodzów dowodzą, że nawet najlepsze wojsko sobie nie poradzi, gdy na jego czele staje nieodpowiedni człowiek. A jeszcze gorzej, gdy są to dwie osoby – teraz już wiemy, że nieszczęścia naprawdę chodzą parami.

Rzym podbił ogromne terytorium. Utrzymanie go i powiększanie oznaczało ciągłe wojny, zarówno zaczepne, jak i obronne. Wodzowie imperium odnosili spektakularne sukcesy… i równie spektakularne porażki. Kto zasłużył na miejsce w niechlubnym rankingu najgorszych dowódców, walczących w imieniu Wiecznego Miasta?

Lucjusz Emiliusz Paulus i Gajusz Terencjusz Warron

Rzym przez kilkaset lat rywalizował z Kartaginą o dominację w basenie Morza Śródziemnego. Kolejne wojny przyniosły w końcu zwycięstwo metropolii z Półwyspu Apenińskiego, choć wydaje się, że miał w tym udział łut szczęścia. Szczególnie, jesli uważnie przeanalizuje się serię klęsk poniesionych przez legiony w trakcie drugiej wojny punickiej: Rodan i Trebia w 218 roku przed naszą erą, Jezioro Trazymeńskie rok później…

Ale to bitwa pod Kannami w roku 216 przed naszą erą została zapamiętana jako klęska absolutna. Jak przekonują Max Cary i Howard Hayes Scullard w „Dziejach Rzymu”:

W 216 roku wszakże Rzymianie sami ułatwili nieprzyjacielowi zadanie. Zamiast zgodnie z rzymską praktyką spokojnie przeanalizować sposób prowadzenia wojny przez przeciwnika i dostosować do niego swe własne metody postanowili – nie bacząc na większe umiejętności militarne Kartagińczyków – dokonać zmasowanego ataku piechoty i doprowadzić do bezpośredniego starcia obu wojsk.

80 tysięcy legionistów dowodzonych przez konsulów Lucjusza Emiliusza Paulusa i Gajusza Terencjusza Warrona stanęło naprzeciw 50 tysięcznej armii Hannibala. Wódz Kartagińczyków wygrał jednak dzięki genialnej taktyce. W centrum ustawił słabsze wojska, a najlepsze oddziały skierował na skrzydła. Tym samym wciągnął Rzymian, którzy wymierzyli główne uderzenie na środek, w śmiertelną pułapkę. Imperium straciło 70 tysięcy żołnierzy, a 6 tysięcy trafiło do niewoli. Straty Kartagińczyków wyniosły zaś zaledwie 7 tysięcy ludzi.

Nieprzemyślana taktyka i wzajemne animozje dowódców doprowadziły do klęski. Paulus także zginął na polu bitwy.

fot. John Trumbull/domena publiczna Nieprzemyślana taktyka i wzajemne animozje dowódców doprowadziły do klęski. Paulus także zginął na polu bitwy.

Taktyka obrana przez pochopnych konsulów okazała się tragiczna w skutkach. Nie pomógł im z pewnością fakt, że bardziej niż na pokonaniu wroga skupiali się na wzajemnej rywalizacji o względy senatu i uznanie współobywateli. W efekcie ponieśli haniebną klęskę. I zapłacili za to. Paulus zginął na polu bitwy, a Warron wprawdzie uszedł z życiem, ale jego pozycja w senacie chyba nie mogłaby być gorsza. Przynajmniej przez pewien czas, bo później piastował znowu stanowiska polityczne, a senatorzy wyrazili mu nawet podziękowania „za wiarę w Republikę”…

Gnejusz Maliusz Maksymus i Kwintus Serwiliusz Cepion

Ponad wiek po bitwie pod Kannami, w 105 roku przed naszą erą Rzymianie odnotowali na swoim koncie jeszcze jedną gigantyczną przegraną, która była wynikiem ewidentnych błędów dwóch dowódców. Konsul Gnejusz Maliusz Maksymus i prokonsul Kwintus Serwiliusz Cepion wyprawili się przeciwko germańskim plemionom Cymbrów i Teutonów… i sekretnie rywalizowali o „zaszczyt” pokonania barbarzyńców. Paweł Rochala w tekście „Imperium u progu zagłady” tak wyjaśnia panujące między nimi stosunki:

Czy wiesz, że ...

...z powodu zatrucia grzybami zmarł sam Budda? Nastąpiło to po tym, jak zjadł potrawkę z grzybami podaną mu przez pewnego kowala. Zanim jednak następnego dnia wyzionął ducha, to przebaczył temu, kto zaserwował mu przez pomyłkę toksyczne danie.

Komentarze (1)

  1. Zbigniew L Odpowiedz

    Z perspektywy czasu można różnie oceniać ówczesnych wodzów. W przypadku Warrusa dużą rolę odegrała pogoda podczas bitwy.Podobnie zresztą jak podczas pogromu Wielkiej Armady w 1588 lub nieudanej inwazji mongolskiej na Japonię.Warrus został zdradzony przez Arminiusza, który prawie do końca udawał lojalnego Rzymianina. Facet miał po prostu pecha. Zaś co do decyzji fiskalnych i nałożenia podatków na Germanów, to była to po prostu norma. Wystarczy poczytać Nowy Testament i narzekania na poborców podatkowych tzw. celników tamże.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.