Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Kazimierz Wielki i Aldona Anna. Jak doszło do małżeństwa między polskim królewiczem i poganką z Litwy?

Aldona Anna na portrecie wedłu wzoru Michała Stachowicza

Aldona Anna na portrecie wedłu wzoru Michała Stachowicza

Dla jednych Aldona Anna była pozbawioną powagi siksą, która więcej myśli o zabawach i muzyce, niż o sprawach tronu. Inni widzieli w niej fałszywą chrześcijankę i córkę zdrajcy. Kim była naprawdę? I jak doszło do ślubu Aldony Anny z Kazimierzem Wielkim?

Władysław Łokietek znajdował się pod ścianą. Wzięty w kleszcze przez dwóch silnych sąsiadów –  Czechów którzy nie akceptowali ani jego władzy, ani praw do korony oraz Krzyżaków, którzy świeżo zajęli Gdańsk i ostrzyli sobie zęby na kolejne pograniczne ziemie – potrzebował silnego partnera, zdolnego zmienić reguły gry i zabezpieczyć Polskę przed wyniszczającą wojną.

Jego sprzymierzeńcem był wprawdzie młody zięć, król węgierski Karol Robert, nie można jednak było liczyć, że ten posunie się dalej, niż do mediacji i dyplomatycznych nacisków. Węgrzy utrzymywali z Krzyżakami poprawne stosunki, a z czeską dynastią Luksemburgów weszli nawet w sojusz. Sprzymierzeńca gotowego i zdolnego odwrócić bieg zdarzeń trzeba było szukać gdzie indziej. Zawsze skłonny do odważnych kroków, a zarazem czujący oddech wrogów na karku Łokietek zdecydował się na pakt tyleż nieszablonowy, co niebezpieczny. Niektórzy obserwatorzy powiedzieliby wręcz: pakt z samym diabłem.

Niespodziewany sojusznik

W 1325 roku, ku zdziwieniu, a nawet oburzeniu chrześcijańskiego świata, zawarł układ z władcą Litwy, Giedyminem. Potężnym wodzem, uważanym za twórcę litewskiego mocarstwa.

Giedymin na wizerunku z początku XX wieku

Giedymin na wizerunku z początku XX wieku

Panujący od dekady Giedymin podporządkował sobie terytorium obejmujące nie tylko dzisiejszą Litwę, ale też dwie trzecie obecnej Białorusi. Zjednoczył skłócone litewskie elity, ulegał postępowym ideom, a nawet sprowadzał na swój dwór zakonników i rozważał przyjęcie chrztu w obrządku rzymskim (więcej na jego temat przeczytasz w innym naszym artykule). Jednocześnie rządził krajem, z którym Piastowie znajdowali się dotąd w stanie permanentnej wojny. Od długich dekad Litwini organizowali wyniszczające najazdy na Mazowsze. Zdarzało im się też docierać do Małopolski i siać spustoszenie w samym sercu kraju.

Łokietek wierzył, że to najlepszy z możliwych partnerów. Zignorował przestrogi, że przecież jakikolwiek pakt z poganinem postawi go pod pręgierzem europejskiej opinii. Król liczył, że Litwin nie tylko zaprzestanie najazdów na jego kraj, ale też szybko przejdzie na katolicyzm (co zostanie poczytane właśnie jemu jako wiekopomny sukces). Przede wszystkim zaś: uwierzył, że Giedymin skutecznie zabezpieczy wschodnią flankę państwa Piastów i przyłączy się do wojen z Krzyżakami.

Czy wiesz, że ...

...sułtan Mehmed II Zdobywca wał się do ataku na Konstantynopol już w wieku 14 lat? Na przeszkodzie tym planom stanął bardziej powściągliwy ojciec. Dopiero po jego śmierci mógł spełnić swoje marzenia o podbojach.

...średniowieczni Polacy nie zdawali sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia dla zdrowia, jakim było spożyciu sporyszu. Znalezione okazy zbożowych kłosów razem z kłosami z zarodnikami splatano w bukiet, który umieszczano u sufitu chaty, aby w porze siania zbóż te właśnie nasiona wysiać pierwsze.

...za konstrukcję wodociągu między podnóżem Wawelu a zamkiem odpowiadał Jan z Dobruszki? Określano go w źródłach mianem ”magister cannalium” czy „rurmistrzem”. Do jego obowiązków należało również utrzymanie wszystkich instalacji kanalizacyjnych w dobrym stanie.

Komentarze (13)

  1. Chinook Odpowiedz

    Tamci Litwini to dzisiejsi Białorusini czyli Słowianie; rody słowiańskie zamieszkujący te tereny tak samo jak polskie. Zatem mówili w tym samym języku. Podział na chrześcijan i na pogan słowiańskich rodów w tamtych czasach jest zamyślony przez Kościół. A jeszcze jakoby wiara była przeszkodą między Słowianami jest bzdurą. W Polsce w tamtych czasach nie było katolicyzmu jak chcą nam wmówić inaczej po co byłyby rozbiory Polski pod hasłem szerzenia chrześcijaństwa i niszczenie dokumentów dóbr i pism kultury słowiańskiej oraz nszych rodów i ustroju społecznego? A jak ktoś nie wie jaka jest różnica to niech sie lepiej douczy własnej kultury zamiast propagować niemieckie i watykańskie bredie historyczne.

  2. Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

    Szanowny komentatorze, tak z czystej ciekawości: pojawienie się w jednym zdaniu równolegle określeń „niemieckie i watykańskie” brednie historyczne oznacza, że według Pana to synonimy albo elementy bardzo zbliżone? Z góry dziękujemy za odpowiedź i pozdrawiamy.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Jeśli szanowna redakcja sama się nie domyśla to chętnie podpowiem, że mamy tutaj do czynienia (najprawdopodobniej) z tzw. „turbo-lechitą” albo „turbo-słowianinem” jak się potocznie określa tych biednych ludzi. Osobiście polecałbym ignorowanie ich bo to niestety tępaki i fanatycy, do których nic, ale to nic nie przemawia. Na wszystko mają zawsze jeden argument: „spisek watykańsko-niemiecki!”. Nie ważne jak trafne i logiczne będą dowody strony przeciwnej, oni dalej będą kadzić swoje mniej lub bardziej radykalne brednie. Podkreślę raz jeszcze, szkoda nerwów i zdrowia na tą menażerię.

      • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Drogi Panie Bartoszu, trudno się nie zgodzić. Postanowiłam jednak spróbować czy uzyskam jakąkolwiek odpowiedź lub próbę podjęcia merytorycznej dyskusji. Jak jednak widać – bez skutków. Natomiast otrzymałam Pana komentarz, a więc poprzedni wpis nie był stracony :) Pozdrawiam serdecznie.

  3. SONIA Odpowiedz

    Giedymin na wizerunku z początku XX wieku, JAKI ON PIĘKNY, JAKI PRZYSTOJNY, no wypisz wymaluj, ta cały Stramowski

  4. polonista Odpowiedz

    Kto to pisze? Jak można w języku polskim napisać: „…to o wiele zbyt mało”. Nie chcę tego komentować i rozwijać, ale…pała.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie polonisto, a jednak Pan skomentował. Proszę wybaczyć, ale nie jesteśmy w szkole żeby wystawiał Pan nam „pałę”. Dziękujemy za wpis, ale literówki czy błędy mogą się zdarzyć każdemu. Dlatego mamy do tego specjalny formularz, w którym Czytelnicy mogą zgłaszać wszystkie wychwycone błędy, abyśmy mogli błyskawicznie reagować. Pozdrawiamy.

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          Szanowny Panie Kamilu, takie formularze z reguły jednak znajdują się na dole strony. Pozdrawiamy :)

  5. Anonim Odpowiedz

    Nie pojmuje wiekszosci ludzi, czy to na tej stronie czy tez innych , nie skupiaja sie na kontretnym temacie ale glownym problemem sa oni sami i co jest bardzo przykre ublizaja innym. czuja sie po prostu bezkarni dzieki anonimowosci internetowej. Bardzo a bardzo bezduszne . wiecej czlowieczenstwa a nie hamstwa.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, niestety prawdziwa i słuszna uwaga. Mamy jednak nadzieję, że dyskusje na forum będą iść w coraz bardziej merytorycznym kierunku. A co najważniejsze, niech chociaż odnoszą się do tekstów, pod którymi się rozgrywają…

  6. francopilot Odpowiedz

    przeczytałem 2 poważne opracowania historyczne dot.Kazimierza Wielkiego;żaden historyk ani L.Wyrozumski,ani J.Dąbrowski nie używają określenia’siksa” pod adresem królowej Anny/Aldony…..

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, co do używanego słownictwa – naukowe publikacje w papierze mają jednak swoje sztywne zasady. Artykuły popularnonaukowe – już nie. A używane słownictwo i charakter narracji oddają styl pisarski danego Autora (oraz oczywiście jego opinię). Pozdrawiamy :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.