Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Einstein kłamał. Czy to jego żona wymyśliła teorię względności?

Mileva Marić - zapomniana i niedoceniana żona Einsteina. Na pierwszym planie jej zdjęcie z 1896 roku, w tle grafika geralta z pixabay (domena publiczna).Najwybitniejszy fizyk w dziejach czy nieuczciwy naukowiec, który okradł żonę z jej dorobku? Pewne fakty wskazują na to, że Albert Einstein nie opracował teorii względności samodzielnie. 

Mileva Marić, późniejsza pani Einstein, przyszła na świat w mieście Titel w austro-węgierskiej Vojvodinie. Z powodu komplikacji przy porodzie doznała uszkodzenia biodra i potem kulała do końca życia.

By zapewnić córce możliwie dobre wykształcenie, ojciec posłał ją do męskiego gimnazjum. Tam Mileva po raz pierwszy pokazała, na co ją stać: ukończyła szkołę z najlepszym wśród wszystkich uczniów wynikiem z fizyki i matematyki.

Jedyna kobieta w grupie

Naukę kontynuowała w Zurychu, gdzie przeniosła się w 1894 roku. Tam też zdała maturę i rozpoczęła studia medyczne. Szybko jednak doszła do wniosku, że jej prawdziwe zainteresowania to fizyka i matematyka. Rzuciła więc medycynę i wstąpiła na zuryską politechnikę. Była jedyną kobietą w grupie i dopiero piątą w historii wydziału! I właśnie tam poznała studenta Alberta Einsteina.

Młodzi zaczęli się przyjaźnić, a potem się zakochali. Wymieniali czułe listy, dużo rozmawiali, wspólnie się uczyli i czytali. Mileva ze swoją wiedzą i inteligencją była dla Alberta równorzędnym partnerem intelektualnym.

Niestety, na matce Einsteina nie udało jej się zrobić równie dobrego wrażenia. Jej przyszła teściowa od początku była zdecydowanie przeciwna temu związkowi . Nie mogła znieść myśli, że syn wiąże się ze starszą o 3,5 roku, kulawą kobietą, której w głowie nie rodzina, tylko nauka.

Albert i Mileva. Połączyła ich nauka i uczucie... które w pełni wykorzystał Einstein. Zdjęcie z 1912 roku (domena publiczna).

Albert i Mileva. Połączyła ich nauka i uczucie… które w pełni wykorzystał Einstein. Zdjęcie pary małżeńskiej pochodzące z 1912 roku (domena publiczna).

Bez egzaminów i bez dyplomu

Mimo uzdolnień i dobrych wyników w nauce w czerwcu 1900 roku Mileva nie zdała egzaminów końcowych na studiach. Jak to się stało? Najprawdopodobniej nie zdążyła należycie się przygotować, ponieważ zbyt wiele czasu poświęciła… pomagając Einsteinowi w zgłębianiu nowych teorii. Albertowi te dodatkowe studia jednak nie przeszkodziły – zaliczył wszystko w terminie i wkrótce wyjechał z Zurychu. Mileva została, by uczyć się do egzaminów i przygotować pracę dyplomową. Niestety, powtórnych egzaminów również nie zdała. W dodatku okazało się, że spodziewa się dziecka. Do dziś nie do końca wiadomo, co stało się z tą córeczką Milevy i Alberta…

Einstein utwierdzał ukochaną w przekonaniu, że będą kontynuowali wspólną pracę naukową. Tymczasem dostał pracę w Szwajcarskim Urzędzie Patentowym w Bernie, więc Mileva dołączyła do niego i w 1903 roku pobrali się. W następnym roku urodził im się syn – Hans-Albert.

Genialny fizyk pracował w tym czasie jako urzędnik patentowy przez sześć dni w tygodniu. Tylko w niedziele mógł zajmować się własnymi badaniami. W 1905 roku opublikował trzy artykuły naukowe, w których zawarł swoje rewolucyjne ustalenia na temat teorii względności, teorii zjawiska fotoelektrycznego oraz teorii ruchów Browna. Żona towarzyszyła mu przy pracy, sprawdzając pilnie prawidłowość obliczeń.

Dyplom potwierdzający przyznanie Einsteinowi Nagrody Nobla wystawiono z datą 1922, choć tak naprawdę otrzymał ją w 1921 roku. Pieniężna część nagrody zasiliła konto Milevy. Czyżby jako zadośćuczynienie za jej wkład w odkrycie szczególnej teorii względności? (domena publiczna).

Dyplom potwierdzający przyznanie Einsteinowi Nagrody Nobla wystawiono z datą 1922, choć tak naprawdę otrzymał ją w 1921 roku. Pieniężna część nagrody zasiliła konto Milevy. Czyżby jako zadośćuczynienie za jej wkład w odkrycie szczególnej teorii względności? (domena publiczna).

Sielanka nie trwała jednak długo. Sława naukowa, którą Einstein zyskał dzięki przełomowym publikacjom, szła w parze z ochłodzeniem stosunków wobec żony. Wkrótce zupełnie się od niej odsunął. Do całkowitego rozpadu ich małżeństwa doszło w 1919 roku. Tym niemniej podczas rozprawy rozwodowej Albert obiecał, że jeżeli dostanie Nagrodę Nobla, do której od kilku lat był zgłaszany, przekaże byłej żonie całą finansową część nagrody. I dotrzymał słowa! Mileva nie musiała zresztą długo czekać: Einstein otrzymał Nobla już dwa lata po ich rozwodzie.

Kto jest prawdziwym autorem teorii względności?

Sugestia, że Mileva Marić mogła być współautorką artykułów Einsteina dotyczących szczególnej teorii względności, pojawiła się pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Jako pierwszy wysunął ją amerykański fizyk Evan Walker Harris. Jego tekst na ten temat wzbudził ogromne poruszenie w środowisku fizyków, dzieląc badaczy na zwolenników i przeciwników tezy o genialnej „pani Einstein” ukrytej w cieniu sławnego męża.

Ci, którzy wierzyli we wkład Milevy w opracowywanie nowej teorii, argumentowali, że w swoich listach do niej z początku znajomości Einstein wspominał o „ich pracy” oraz „ich teorii”. Traktował je więc jako coś wspólnego. Przypomniano, że zwykł powtarzać, iż w ich domu matematyką zajmuje się żona. Wiemy też, że Mileva była świetną matematyczką i podobno to ona właśnie wykonywała obliczenia do rozmaitych koncepcji Alberta. Czemu nie miałaby pomagać także przy tych, które potem złożyły się na szczególna teorię względności?

Na potwierdzenie współautorstwa przytacza się także fragment listu Alberta do Milevy z 1901 roku: Jakże szczęśliwym i dumnym będę, gdy doprowadzimy naszą wspólną pracę nad ruchem względnym do zwycięskiej konkluzji. Z kolei Mileva w 1905 roku powiedziała swojemu ojcu: Przed wyjazdem ukończyliśmy ważną pracę naukową, która przyniesie mojemu mężowi sławę.

Biografka Milevy, prof. Radmila Milentijević, twierdziła, że być może oboje małżonkowie zdecydowali, by wyniki ich wspólnych badań publikować tylko pod nazwiskiem Alberta. Chcieli w ten sposób nadać im wyższą rangę, by zwiększyć szanse Einsteina na dobrą posadę i karierę naukową. Tekst, pod którym podpisała się także kobieta, mógł bowiem nie zostać potraktowany z należytą powagą!

Teoria „dwóch nazwisk”

Potwierdzeniem współautorstwa wczesnych prac wydaje się także informacja przekazana w 1955 roku przez radzieckiego uczonego Abrahama F. Joffe. Po śmierci Einsteina Joffe opublikował artykuł, w którym opisał korespondencję z genialnym fizykiem, jaką prowadzili w początkach ich naukowej kariery. Joffe poprosił wtedy Einsteina o przesłanie kopii kilku jego niewydrukowanych jeszcze artykułów. Nadesłane teksty podpisane były nie jednym, a dwoma nazwiskami: Einstein-Marity.

Dobrotliwy starszy pan z włosami we wszystkie strony, który mówi genialne w swej prostocie rzeczy. Takiego Einsteina zapamiętaliśmy. Ale czy to na pewno jego równanie? Obraz irańskiego artysty Javada Alizadeha zatytułowany "Amazing Formula" (lic. CC BY-SA 3.0).

Dobrotliwy i wesoły starszy pan z włosami we wszystkie strony, który mówi genialne w swej prostocie rzeczy. Takiego Einsteina zapamiętaliśmy. Ale czy to na pewno jego równanie? Obraz irańskiego artysty Javada Alizadeha zatytułowany „Amazing Formula” (lic. CC BY-SA 3.0).

Nazwisko „Marity” to węgierska forma „Marić”. Zmiana w zapisie wynikała z tego, że Wojwodina, w której urodziła się Mileva była administracyjnie częścią Węgier i mieszkających na tym terenie Serbów poddawano madziaryzacji. Wygląda więc na to, jeśli wierzyć opowieści Joffego, że wczesne prace noblisty sygnowane były nazwiskami… jego i jego żony, Milevy Marić!

Wątek ten podchwycił radziecki pisarz i popularyzator nauki Daniel Danin. Wysnuł on wniosek, że Albert i Mileva wspólnie stworzyli także trzy kluczowe dla szczególnej teorii względności artykuły opublikowane w 1905 r. Nazwisko Milevy zostało jednak z jakiegoś powodu usunięte przed ostateczną publikacją.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

Einstein – nieprzekonujący świadek?

Jeżeli te zarzuty są prawdziwe, niechęć Einsteina do uznania zasług Milevy w tworzeniu teorii względności jest po prostu faktem oszustwa intelektualnego – stwierdził zdecydowanie Harris. Jego szokujące ustalenia wywołały sensację na dorocznym spotkaniu American Association for the Advancement of Science w Nowym Orleanie w 1990 r.

Zdaniem Harrisa, podejrzenia dotyczące znaczącej roli Milevy były tak silne jeszcze z jednego powodu. Einstein podobno nie potrafił przekonująco wyjaśnić, w jaki sposób doszedł do swojej teorii względności. I nie był to jedyny taki przypadek w jego w działalności naukowej.

Inspiracją do napisania artykułu stanowiła książka Marie Benedict zatytułowana "Pani Einstein" (Znak Horyzont 2017).

Inspiracją do napisania artykułu stanowiła powieść Marie Benedict zatytułowana „Pani Einstein” (Znak Horyzont 2017).

Pieniądze za pomysł

Harris sugerował nawet, że Einstein mógł… ukraść naukowe pomysły swojej uzdolnionej żony! Umowa między rozwodzącymi się małżonkami, na podstawie której wszystkie pieniądze ze spodziewanej Nagrody Nobla miała dostać Mileva, była zaś naturalnym „wynagrodzeniem” jej wkładu w rozwój teorii względności.

Zwolenniczką tej niezwykłej teorii jest Marie Benedict, która w swojej powieści „Pani Einstein” wkłada w usta Milevy takie oto słowa:

Z początku Albert nie chciał zgodzić się na oddanie mi przychodów z przyszłej nagrody którą otrzymać mógł za każdy z naszych artykułów z 1905 roku lecz nalegałam. Skoro usunął moje nazwisko z tych tekstów, odbierając mi w ten sposób szansę na właściwy zaszczyt, należały mi się przynajmniej pieniądze.

Człowiek, który okradł swoją żonę z jej życiowego szczęścia, naukowego dorobku? Litografia przedstawiająca Alberta Einsteina w 1925 roku, wykonana przez Maxa Liebermanna (domena publiczna).

Człowiek, który okradł swoją żonę z jej życiowego szczęścia, naukowego dorobku? Litografia przedstawiająca Alberta Einsteina w 1925 roku, wykonana przez Maxa Liebermanna (domena publiczna).

Czy Mileva faktycznie czuła się pokrzywdzona przez Einsteina? Niestety nigdy nie zabrała głosu na temat swojego wkładu w naukowe odkrycie teorii względności. Tym niemniej pogłoska, że to sam Einstein, nie chcąc, by prawda się wydała, zabronił swojej byłej żonie napisania autobiografii, daje do myślenia. Dopiero w jednym z listów napisanych pod koniec swojego życia stwierdziła, że mąż okradł ją z jej życiowego szczęścia, naukowego dorobku i zabezpieczenia finansowego na starość.

A może jednak nie?

Nie wszystkich przekonuje teoria o genialnej pani Einstein. Jej przeciwnicy zwracają uwagę, że poza dwiema zacytowanymi wyżej wypowiedziami Einsteina (o matematyce) i Milevy (do ojca) nie ma żadnych innych twardych dowódców na współudział Marić w odkryciach Einsteina. Nie ma dokumentów, obliczeń, relacji. Przeciwko niej świadczy zaś fakt, że mimo wysiłków nie udało się jej ukończyć studiów. Co więcej, choć w listach pisanych do niej przez Alberta istotnie roi się aż od fizycznych teorii i pomysłów, w jej odpowiedziach tematy te są zupełnie nieobecne!

Zaproponowano też wyjaśnienie dla podwójnego nazwiska, Einstein-Marity (lub Einstein-Marić), figurującego pod wspomnianymi przez Joffego tekstami z 1905 r. Tłumaczy się je po prostu… występującym w niektórych krajach zwyczajem dodawania panieńskiego nazwiska żony do nazwiska męża.

Bibliografia

  1. Marie Benedict, Pani Einstein, Znak Horyzont 2017.
  2. Denis Brian, Einstein, Wyd. Amber 1997.
  3. Did Einstein’s First Wife Secretly Coauthor His 1905 Relativity Paper?, (dostęp 30.12.2016).
  4. Magdalena Herman-Milenkovska, Żona, tajemnica Einsteina. Dlaczego tak mało osób wie, że była świetnym fizykiem?, (dostęp 30.12.2016).
  5. Walter Isaacson, Einstein. Jego życie, jego wszechświat, Wyd. W.A.B. 2013.
  6. Dennis Overbye, Zakochany Einstein. Życie z Milevą, PWN 2014.
  7. Andrzej K. Wróblewski, Historia fizyki, PWN 2007.

Poruszająca historia kobiety genialnej, choć poniżanej, w książce:

Czy wiesz, że ...

...XIX-wieczni mężczyźni powszechnie przyjmowali, że seks to sprawa, która nie dotyczy ich partnerek? Kobietom odmawiano prawa do jakiejkolwiek erotycznej satysfakcji. Święcie wierzono, że bez penisa nie da się osiągnąć orgazmu.

...w XIX wieku zapanowała prawdziwie makabryczna moda. Co roku zabijano setki tysięcy ptaków, by zadowolić kobiety pragnące stylowo się ubrać. Hitem wśród elegantek były kapelusze, których elementem ozdobnym były ptasie pióra, lub całe wypchane ptaszki.

...książę Karol Stanisław Radziwiłł „Panie Kochanku” słynął z rozrzutności i dzikich wybryków. Pewnego razu latem chciał pojeździć na saniach. A ponieważ nie było śniegu, to kazał wysypać dziedziniec nieświeskiego zamku cukrem i na nim urządzono kulig.

...poeta Percy Shelley przed sądem oskarżył swoją zmarłą żonę o prostytuowanie się? Myślał, że w ten sposób zwiększy swoje szanse na odzyskanie praw do opieki nad dziećmi.

Komentarze (14)

  1. Nasz publicysta |Anna Winkler Odpowiedz

    To w sumie większe pytanie, jaka jest granica między pomocą w obliczeniach matematycznych (czy też sprawdzaniem ich poprawności) a współtworzeniem; a co, jeśli to Albert był autorem pomysłu, żeby inaczej opisywać rozchodzenie się światła w różnych układach odniesienia, a Mileva tylko pomagała mu sprawdzić część składającą się na uzasadnienie? Ostatecznie podobnie Minkowski opracował geometrię dla teorii względności, ale nie mówimy, że jest jej współautorem :)

  2. Czytacz Odpowiedz

    Pani Anno trudno teraz ocenić jaki wkład w teorię względności miała małżonka Einsteina. Faktem jednak jest, że przekazał Nagrodę Nobla byłej już żonie co znając jego niezbyt szlachetny charakter (w sferze prywatnej) daje solidne podstawy do podobnych twierdzeń stawianych przez autora artykułu.

  3. Nasz publicysta |Anna Winkler Odpowiedz

    Ależ oczywiście! Nie twierdzę, że hipoteza o współautorstwie Milevy Marić jest wyssana z palca. Niewątpliwie przekazanie finansowej części nagrody jest pośrednim przyznaniem, że Einstein miał wobec żony dług wdzięczności. Nie ujawnia jednak, skąd wziął się ten dług, czy chodziło o teorię względności, czy o coś innego. I tego pewnie niestety już nie rozstrzygniemy; no chyba, żeby okazało się, że Mileva jednak nie posłuchała Alberta i zostawiła pamiętnik czy autobiografię…

  4. Anonim Odpowiedz

    STW jest niedopracowana, Einstein nie był jej jedynym autorem. Natomiast OTW to tylko nieudolny model roboczy, media wmawiają gawiedzi, że to dzieło geniusza

  5. świadomościowypiotr Odpowiedz

    Może sie nie znam ale uważam że ruch jest spowodowany energią a efekt fotoelektryczny może emitować energię która porusza różną masę np. odbicie energii od neptuna co powoduje zmiane orbity urana albo jakoś tak, więc jest jakaś nie zgodność w czasoprzestrzennej teorii względności z efektem elektrycznym, myśle że Einstein bez żony głupstwa wymyślał

    • obaliłeś teorię Einsteina + sprzeczności Odpowiedz

      masz rację. Jesteś mądrym człowiekiem, kt nie opowiada głupstw bez żony lub z nią.

      PS. Cały artykuł jest pozbawiony sensu. 1. Jesli dopisywano nazwisko żony, to czemu nie dopisano?!! 2. Joffe nigdy nie sugerował że autorka jest Milewa – to kolejne kłamstwo. 3) Każdy naród ma prawo do dumy, ale komercja i feminizm zrobi z Serbów ofiarę przemocy dziennikarskiej, po śmierci Einsteinów nagle rusza ktoś dla pieniędzy, kosztem ośmieszenia Serbów, do walki, przywołując, co Einstein rzekomo powiedział … ojcu Milewy. Sprzeczności widoczne gołym okiem.

  6. Anonim Odpowiedz

    fakt ze pan einstain nie potrafil wytlumaczyc teorii i ze juz nigdy potem nie wynalazl nic wiecej przemawiaja ze to pani Mileva jest autorka teorii wzglednosci

  7. Anonim Odpowiedz

    Przemawia ale za czym ? To miał,obowiozek co chwila wymyslac cos nowego bo inaczej okaze sie ze co? stwierdzenie ze niewymysll nic nowego jest odzwierciedleniem komentarza Anonima tez nie wymyslil nic innego własnego nawet nicku czy przybliżonej formy jakom można się do niego zwracać Anonim pewnie wpisala mu Żona:P

  8. Adam W. Odpowiedz

    Sporo wskazuje a to, że żona Einsteina „pomagała” mężowi w stworzeniu teorii względności- niemożność wytłumaczenia w jaki sposób powstała. Czemu Albert zrzekł się honorarium? Przecież to kawał grosza… mogli się podzielić. Może chodzi o uciszenie? Dlaczego nazwisko żony zostało pominięte? Może dlatego, że kobieta-fizyk (z resztą jedna z kilku na uczelni) nie pasowała do archetypu naukowca-mężczyzny co obało by mit wyższości intelektu mężczyzny? Z tego też powodu nie zaliczyła obu egzaminów. Faktem jest to, że samodzielny autor pracy naukowej jest „lepiej” widziany w środowisku naukowym jak i każdym innym środowisku twórczym aniżeli dwoje współautorów? Takie są moje przemyślenia i wnioski:)

  9. Adam W. Odpowiedz

    Chciałbym jeszcze podkreślić fakt związku z pracą naukową a oblaniem egzaminów… oczywiście można się przygotować bądź nie, zdać bądź nie ale to nie ma nic wspólnego z wiedzą oraz tworzeniem zupełnie innowacyjnego tworu jaki była na ten czas teoria względności. Oblać egzaminy nawet najbardziej przygotowany czlowiek potrafi. Wszystko w tym przypadku zależy od strony egzaminującej, nie egzaminowanej:) chyba wielu studentów to spotkało. Einstein był prywatnie agresywny wobec żony… i tu moja prywatna teoryjka- może chodzi właśnie o to, że to Marit jest wielką uczoną, nie Albert jak by wszyscy się spodziewali. Może Marit były potrzebne pieniądze z honorarium dlatego nie walczyła o tytuły? Teorii można mnożyć w nieskończoność

    • Adam W. Odpowiedz

      W pierwszym zdaniu chodziło mi oczywiście o fakt braku związku z wartością pracy naukowej oraz niezaliczniem egzaminów końcowych. Chociaż związek może i jest a mianowicie jeśli Marit pracowała nad teorią względności to zaniedbała przygotowania do omawianych wcześniej zaliczeń egzaminów…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.