Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Edison kłamał. Wszyscy inni „geniusze” też. Przedstawiamy zapomnianych twórców wielkich wynalazków

Radio dało wiele radości rodzinom na całym świecie. Któż jednak stoi za tym wynalazkiem?Powszechne jest przekonanie, że wielkie XIX-wieczne wynalazki rodziły się nagle, za sprawą olśnienia doznanego przez jednego geniusza. Edison, Morse czy Marconi to bohaterowie zbiorowej wyobraźni. Najwyższa pora przypomnieć, że ich sukcesy miały wielu ojców, a do historii przechodzili nie ci najmądrzejsi, ale.. najbardziej cyniczni i rozumiejący prawidła PR-u. Kim w takim razie byli pozostali?

Telegraf związał się w zbiorowej świadomości z nazwiskiem Samuela Morse’a. W rzeczywistości historia elektrycznej komunikacji na odległość sięga o wiele głębiej w przeszłość. Podobnie wygląda sytuacja z żarówką, powszechnie łączoną z Thomasem Edisonem.

Z kolei radio, którego wynalezienie przypisuje się kilku różnym osobom, a najczęściej Guglielmowi Marconiemu, do dziś bywa powodem gorących dyskusji pomiędzy zwolennikami poszczególnych wersji wydarzeń.

Elektryzujący eksperyment

W 1746 roku 180 gwardzistów Ludwika XV stanęło w Galerii Zwierciadlanej pałacu w Wersalu, trzymając się za ręce w obecności króla i dworu. To niecodzienne wydarzenie było częścią eksperymentu, przeprowadzonego przez Jeana-Antoine’a Nolleta. Celem uczonego było oszacowanie prędkości ładunków elektrycznych.

Galeria Zwierciadlana w Wersalu – oprawa godna przełomowych eksperymentów naukowych. Czy złagodziła ból żołnierzy użytych w roli królików doświadczalnych? (fot. Myrabella, CC BY-SA 3.0).

Galeria Zwierciadlana w Wersalu – oprawa godna przełomowych eksperymentów naukowych. Czy złagodziła ból żołnierzy użytych w roli królików doświadczalnych? (fot. Myrabella, CC BY-SA 3.0).

W tym celu poraził nieszczęsnych żołnierzy prądem. Gdy jeden z nich dotknął elektrody butelki lejdejskiej (rodzaj prymitywnego kondensatora), wszyscy jednocześnie doznali elektrycznego szoku. Oznaczało to, że elektryczność przemieszcza się na tyle szybko, by ludzkie zmysły nie były w stanie dostrzec żadnego opóźnienia.

Doświadczenie Nolleta zapoczątkowało długą serię prac nad wykorzystaniem elektryczności do przesyłania informacji. Propozycja skonstruowania telegrafu elektrostatycznego została po raz pierwszy zaprezentowana już w połowie XVIII wieku, w 1753 roku na łamach edynburskiego czasopisma „Scots Magazine”.

Wedle koncepcji przedstawionej przez anonimowego autora, ładunki elektryczne miały być przenoszone przewodami do stacji odbiorczej, powodując przyciąganie kawałków papieru z naniesionymi literami. Do końca wieku podejmowano kilka prób zbudowania takiego urządzenia, jednak dostępne wówczas środki techniczne nie pozwalały na skonstruowanie funkcjonalnego telegrafu.

Wiadomość w akwarium

Sytuacja poprawiła się po wynalezieniu prymitywnego ogniwa galwanicznego przez Alessandro Voltę w 1800 roku. Urządzenie wytwarzało silny prąd elektryczny, który mógł być przesyłany przewodami na duże odległości. Wciąż nie istniały jednak przyrządy, które pozwoliłyby w wygodny sposób odczytać wiadomość zakodowaną w impulsach elektrycznych.

Telegraf Samuela Thomasa von Sömmerringa (rys. domena publiczna).

Telegraf Samuela Thomasa von Sömmerringa (rys. domena publiczna).

W 1809 roku Samuel Thomas Sömmerring zademonstrował telegraf wykorzystujący w tym celu elektrolizę wody. Jego aparat miał formę szklanego akwarium, w którym zanurzony był zestaw elektrod z przypisanymi literami alfabetu. Pod wpływem elektryczności wokół elektrody wytrącały się bąbelki wodoru.

System ten nie nadawał się jednak do praktycznego zastosowania, głównie z uwagi na konieczność prowadzenia osobnego przewodu dla każdej litery, co podnosiło koszt budowy linii.

Magnetyczna igła

Przełom dokonał się w roku 1820, gdy duński fizyk Hans Christian Ørsted zaobserwował odchylenie magnetycznej igły umieszczonej w pobliżu przewodu, przez który płynął prąd. W 1832 roku odkrycie to zainspirowało Pawła Szylinga, dyplomatę pełniącego służbę w rosyjskiej ambasadzie w Monachium.

Czy wiesz, że ...

...XIX-wieczni poszukiwacze złota musieli bardzo uważać, żeby nie przepłacać? Ceny podstawowych produktów „w terenie” były trzy–cztery razy wyższe. Dotyczyło to nie tylko jedzenia: za miskę do płukania złota, która w mieście kosztowała 3-4 dolary, na terenie kopalni żądano dwa razy więcej.

...Zofia Glavani była bohaterką najbardziej spektakularnego awansu społecznego w historii Polski? Od kochanki polskiego posła w Stambule przez ślub z komendantem Józefem Wittem aż po związek z arcybogatym arystokratą i targowiczaninem Stanisławem Szczęsnym Potockim.

...w XIX wieku zapanowała prawdziwie makabryczna moda. Co roku zabijano setki tysięcy ptaków, by zadowolić kobiety pragnące stylowo się ubrać. Hitem wśród elegantek były kapelusze, których elementem ozdobnym były ptasie pióra, lub całe wypchane ptaszki.

...największy zjazd monarchów przed I wojną światową odbył się z okazji pogrzebu króla Wielkiej Brytanii Edwarda VII? Zgromadzeni władcy dalecy byli jednak od żałobnego nastroju.

Komentarze (5)

  1. Expert Odpowiedz

    Ale czy podkopanie tych z piedestału i głośniejsze mówienie o tych z cienia sprawi, że Elon Musk stanie się rozpoznawalny? ;)

  2. Andrzej Pilipiuk Odpowiedz

    Inżynier Franciszek Rychnowski ze Lwowa w swoich książkach sugerował że generator fal elektromagnetycznych był jego autorstwa i że pokazał go na wystawie w Wiedniu w roku bodaj 1880-tym – Hertz miał ukraść jego pomysł. Rychnowski oświetlił lampami łukowymi włanej konstrukcji budynek Sejmu Galicyjskiego (obecnie uniwersytet Iwana Franki) we Lwowie. Jego lampy miały być znacznie udoskonalone w stosunku do lamp Rosjanina Jabłoczkowa.
    Podobno nad żarówką pracował też polski wynalazca Jan Szczepanik

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.