Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Największe zbrodnie Nicolae Ceaușescu

Nicolae Ceauşescu uwierzył, że jest Bogiem. Na zgubę własnego narodu... (domena publiczna).Bezwzględny dla wrogów, podejrzliwy wobec klakierów, zakompleksiony intrygant i megaloman, kaprysem skazujący na więzienie i na śmierć. „Słoneczny brylant Rumunów” sprowadził na swój kraj terror i nieporównywalną z poprzednimi latami biedę.

Trzydzieści strzałów z karabinów maszynowych szybko zakończyło żywot kata rumuńskiego narodu. Tuż obok zakrwawionego ciała z głuchym stukotem upadły podziurawione przez kule zwłoki kobiety. W ciągu kilkudziesięciu sekund „geniusz Karpat” i „matka ojczyzny” opuścili Rumunię na zawsze.

Lenin, Stalin, Hitler, Mao Zedong, Idi Amin czy Pol Pot na długo wstrząsnęli podstawami zaufania człowieka do cywilizacji. Rumun Nicolae Ceauşescu nie należy bezpośrednio do tej ligi – przyznaje Thomas Kunze w książce „Ceauşescu. Piekło na ziemi”. Jednak mimo tego, że nie popełnił masowych zbrodni, przez lata despotycznych rządów dokonał niewyobrażalnych zniszczeń i sprawił, że Rumunią rządziły terror i strach.

Wschodzi „Gwiazda Bałkanów”

W pierwszych latach po wyborze na przywódcę Rumuńskiej Partii Komunistycznej Ceauşescu starał się przekonać do siebie Rumunów i opinię międzynarodową. Fasadowa „otwartość” podobała się Zachodowi. Wydawał się być powiewem wolności w bloku komunistycznym i, ku zgrozie Rumunów, szybko przestano uważnie patrzeć mu na ręce.

Ceauşescu i jego żona uwielbiali być fetowani na salonach zachodniej Europy. A zachodni przywódcy brali każdą antyradziecką deklarację Nicolae za dobrą monetę... (źródło: Muzeum Narodowe Historii Rumunii http://fototeca.iiccr.ro/picdetails.php?picid=45050X5X8).

Ceauşescu i jego żona uwielbiali być fetowani na salonach zachodniej Europy. A zachodni przywódcy brali każdą antyradziecką deklarację Rumuna za dobrą monetę… (źródło: Fototeca online a comunismului românesc).

Lata siedemdziesiąte to czas gwałtownej zmiany kursu „Gwiazdy Bałkanów”. Zafascynowany „reformami”, jakie w Chinach przeprowadził Mao Zedong i kultem, jaki odbierał Kim Ir Sen, „Światło Dacji” postanowił wprowadzić podobne w swoim kraju. Artyści mieli od tej pory pracować tylko ku chwale „wodza”, sztuka miała stać się tylko użytkową. Celem propagandy było stworzenie „nowego człowieka”. Upowszechnił się kult jednostki.

„Conducător” rozpoczął karuzelę stanowisk. Ufał w zasadzie tylko członkom własnej rodziny i to oni zaczęli piastować najważniejsze urzędy w państwie. Przeciwnikom brutalnie zamykano usta. Przy najmniejszych oznakach sprzeciwu wkraczała służba bezpieczeństwa. Szczególnym kontrolom podlegali mieszkający w Rumunii obcokrajowcy. Wkrótce cały naród był pod nieustanną obserwacją służb specjalnych.

Państwo Wielkiego Brata

W momencie przejęcia władzy przez Ceauşescu w Rumunii było jedno centralne i jedenaście regionalnych urządzeń podsłuchowych. Trzynaście lat później dwieście czterdzieści osiem stacji obserwacyjnych i ponad tysiąc przenośnych urządzeń dbało o to, by nikt nie zagroził rządom Ceauşescu. Można było szybko reagować na negatywne wypowiedzi.

Rumuni bali się nawet w prywatnych rozmowach poruszać tematów dotyczących życia codziennego w ich kraju, nie mówiąc już o krytyce władzy. A inwigilacja z każdym rokiem się zwiększała. Od marca 1984 roku każda maszyna do pisania musiała być zarejestrowana na policji.

Czy wiesz, że ...

...w czasie Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej kanibalizm stał się formą zemsty na wrogach ludu? Zebrania, „na których bawiono się, jedząc ludzkie mięso i sporo pijąc”, zdarzały się niemal codziennie.

...odpowiedzialność za najkrwawszy zamach izraelskich grup politycznych wzięła organizacja, której przewodził późniejszy premier Izraela, Menachem Begin? W wybuchu bomby, podłożonej pod hotelem King David, zginęło 91 osób.

... dla członków Armii Krajowej wyzwolenie spod okupacji niemieckiej nie oznaczało wolności. Gdy wpadli w ręce ubecji, czekała ich droga przez mękę. Jeśli nie udało się złapać samych członków podziemia, władze potrafiły pastwić się nad ich najbliższymi. Tortury były na porządku dziennym

...żona ostatniego szacha Persji Alego Rezy Pahlawiego, Farah, zapisała w swoim pamiętniku, że przyczyną samobójczych śmierci dwójki spośród jej dzieci były dziecięce przeżycia, których ciężaru nie potrafili się pozbyć? Nie wykluczała też jednak… rzuconej przez islamistów klątwy.

Komentarze (28)

  1. Dominik Szmerek Odpowiedz

    Pamietam jak pokazywano w TVP ów sad i egzekucje. Wstrząsające i chyba wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że to wszystko było szopką.

    W 1998 lub 1999 roku mój kolega pojechał do Rumunii i po powrocie pokazywał zdjęcia jeden z niewielu, wzorcowych wsi Causescu. Podobno planowano tak unowocześnić wszystkie rumuńskie wsie. Wsród pół sterczał 12 piętrowy blok z wielkiej płyty. Postawiono go w miejscu wyburzonej wsi z drewniana zabudowa. Mieszkańcy wsi zostali przesiedleni do wieżowca, a zwierzęta umieszczono w drewnianych baraczkach wokół bloku. Blok hucznie i z pompą oddano do użytku. Była telewizja, dostojnicy. Pokazano, jak Causescu dba o rolników, poprawia im warunki bytowe. Zamiast drewnianych chat, blok z prądem, woda, gazem i kanalizacja. Na otwarciu wojskowy generator dostarczał prąd, gazu, wody i kanalizacji nie było. Po skończeniu imprezy, wojsko pojechało z generatorem, a ludzie zostali w pustym bloku z wielkiej płyty, w którym nic nie było. W 1998 roku blok był już jedna, śmierdząca ruiną, zamieszkała przez bezdomnych i osoby, które nie były zainteresowane tym, by ktoś wiedział gdzie przebywają. Prawdziwi mieszkańcy wioski albo wyjechali, albo wymarli. To, wzorcowa wieś Causescu.

  2. POLAK-mały. Odpowiedz

    O mało co czekało nas to samo. W III RP istniała ta sama propaganda ” RP” teoretycznie istniała a koalicja PO-PSL dążyła do unicestwienia Polskiej Gospodarki, zakłamanie i rozbój w ” biały dzień”.
    Wyniszczali lub sprzedawali Majątek Narodowy w dodatku szpiegowali i donosili na własny KRAJ do UNI, wprost wyśmiewali i szydzili z POLAKÓW !!! Dzisjaj obecny RZĄD ma problemy postawić zarzuty oszustom i marnotrawcom – zasłaniają się niepamięcia lub nieświadomością PRAWA !!!
    Wychodza na ulice i w niebopgłosy krzycza, że w III RP za rzadów PiS jest łamana DEMOKRACJA, aby odwrócić uwagę od siebie gotowi są poniżać każdego kto im sie nie PO-doba !!! Utwożyli nową formaje – KOD: za (kodowani oszołomi demoludów).
    Takim po-myleńcom i im po-dobnym przydałby się Ceausescu !!!

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Charlie, to prawda. Trzeba jednak pamiętać, że i tu i tu zdarzały się środowiska żyjące niestety na podobnie niskim poziomie. Pozdrawiamy.

  3. Karol0923 Odpowiedz

    mam 50 lat, pamiętam końcówkę lat 70tych i szalone lata 80te z poprzedniej epoki, nie żałuję tych lat, półki świeciły pustkami, to prawda ale ludzie dawali sobie radę, istniał czarny rynek gdzie było wszystko, żyło się spokojniej, przyjaźniej, bez podziałów, ludzie się szanowali wzajemnie i było bezpiecznie, nie było bezrobocia, bezdomności i prostytucji, nie było wyścigu szczurów

    • rozbawiony Odpowiedz

      To ty w ORMO pracowales. Bo tylko tam myslenie bylo niepotrzebne. Za duzo dziennika ogladales.Bylo bezpieczniei nie bylo prostytucji ;))) pogadaj z zona co robila w Victorii bo nie na recepcji pracowala.

      • Barbara Odpowiedz

        Nie trzeba było być ormowcem, a człowiek i tak jakoś sobie radził. Ja jestem z 1963 roku i doskonale pamiętam pustki w sklepach, kilometrowe kolejki, stanie miesiącami (na listę) za potrzebnymi sprzętami, typu lodówka, meble… Karol myli się, że nie było prostytucji- była, tylko ukryta. Ale… ludzie mieli pracę (choć stanowiska często fikcyjne) i pieniądze za nią. W mojej rodzinie problemy żywnościowe rozwiązywano wyjazdami na wieś, gdzie zawsze można było kupić u gospodarzy jajka, kurę, ziemniaki, umówić się na świniobicie i „zdobyć” coś z wieprzowiny. Przydomowy trawnik zamieniło się w warzywnik. Kto był zaradny, radził sobie. Po wprowadzeniu kartek jakoś najpotrzebniejsze produkty się zdobywało. Popularne były „wymiany”: cukier- za papierosy, tłuszcze- za alkohol itd. To były bardzo ponure czasy gospodarcze. Jednak Karol ma rację- ludzie byli jacyś życzliwsi, pomagali sobie. A że na tamte lata przypadła moja młodość, też wspominam lata 80- z sentymentem. Było trudno, jednak nikt z głodu nie umierał, opieka społeczna zajmowała się tylko naprawdę skrajnymi przypadkami, nikt nie wyciągał ręki „bo mu się należy”. Jako młoda dziewczyna nauczyłam się szyć na maszynie. Przerabiało się ubrania po mamie, ze zdobytych cudem materiałów tworzyło się nowe „kreacje”. Niektóre koleżanki robiły na drutach, więc swetry, czapki, szaliki, rękawiczki jakoś się miało. Wszystko oczywiście- wymiana handlowa.. Nie było łatwo np. ze środkami chemicznymi, higienicznymi, ale zawsze jakoś się udawało coś zdobyć, albo wymienić. Nie zapomnę, jak mój ojczulek wrócił dumny jak paw, bo kupił w aptece dwie paczki podpasek. Przechodził obok i zobaczył kolejkę. Dopytał, co rzucili i stanął. Kobiety chciały go wyrzucić, ale powiedział, że ma w domu trzy kobiety i nie ustąpi. Po raz pierwszy w życiu kupił podpaski. Mama była z niego jeszcze bardziej dumna.
        Takich opowieści mogłabym tu namnożyć, ale po co? W każdym razie u nas było o niebo lepiej niż w Rumunii. Nie gotowaliśmy zupy z trawy (a tam tak), kobiety nie wkładały do pochwy biseptolu jako środka antykoncepcyjnego (a tam tak), nie byliśmy inwigilowani na każdym kroku- wśród przyjaciół, znajomych można było wypowiadać się swobodnie. Mój szwagier był w Rumunii w 1984 roku przez dwa tygodnie. To, co widział i o czym opowiadał nam „jeżyło włosy na głowie”. Tak więc nie ma co porównywać

    • Artur Michno Odpowiedz

      ja też mam tyle lat ale Ty wypisujesz głupoty, wstyd!!!!! Jedynym plusem było to, że byliśmy bardzo młodzi a reszta to jakieś bzdury

  4. Jarema Odpowiedz

    Tylko że taki stan rzeczy jaki był w PRL nie mógł trwać wiecznie. W każdym kraju komunistycznym prędzej czy póżniej dojdzie do zmian ze względów gospodarczych. A konsekwencje tamtych czasów widzimy bo do dziś zmagamy się np. ze spużcizną beztroskiego wysyłania ludzi na emerytury w wieku 40- 50 lat, i ja teraz muszę na nich robić bo im się już dawno składki wykończyły. Niemniej to co nam przyniosła III RP to powiem szczerze, nie dziwie się że wielu ludzi tęskni do komuny bo co dostaliśmy: bezrobocie, pozorną demokracje, dziką prywatyzacje i ogólnie zakonserwowanie a nawet pogłębienie się wielu patologii komunistycznych. Ciekaw jestem czy w Rumunii do dziś wspomina się dobrze wspomnianą już dyktaturę bo w Bułgarii tęsknota do komuny jest silna.

  5. Anonim Odpowiedz

    oddziały Securitate walczyły z oddziałami armii rumuńskiej jeszcze do połowy lutego 1990 r. w Karpatach w okolicy miasta Brasov – jeńców nie brano.

  6. Nomex Odpowiedz

    Ale fajnie jest narzekać i kląć na „Jaruzela” jaki to on był zły paskudny i w ogóle. Nasza „rewolucja przebiegła dość bezkrwawo.

  7. Anonim Odpowiedz

    Byłem w Rumunii kilka miesięcy przed upadkiem ich słońca narodu, nawet trafiłem na dzień jego urodzin czyli święto państwowe czułem się jak bym cofnął się do lat 50 w Polsce. Odwiedziłem kilka mieszkań rozmawiałem z ich mieszkańcami i aż takiej biedy jak tu opisana nie zauważyłem w sklepach towarów mieli więcej niż my, z żarciem podobnie lub trochę gorzej natomiast wieś to bieda w porównaniu do naszej i to wielka bieda, zachudzone karłowate bydło, pstrokate małe świnie na postronkach przy każdej zagrodzie jak psy. Terror był ale nie była to Korea północna raczej Polska lat 50.

  8. Olaf Odpowiedz

    Byłem w Rumunii kilka razy w latach 1986 -88 sprzedawałem biseptol i kawę inkę. A tam kupowałem ciuchy i plastiki

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.