Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

10 dowodów na to, że kobiety miały zawsze pod górkę

Jeden z przykładów bestialskiego traktowania kobiet: fragment obrazu Sebastiano del Piombo "Męczeństwo świętej Agaty" z 1520 roku (źródło: domena publiczna).Wycinanie łechtaczek, małżeństwa w wieku dwóch lat, permanentne niedożywienie. To tylko kilka dramatów, które musiały przechodzić kobiety w świecie rządzonym przez mężczyzn. Ciężki los nie omijał nawet szlachetnie urodzonych dam, których życie tylko z pozoru przypominało bajkę. 

Powody tego nierównego traktowania były różne. Motywowano je pobudkami „naukowymi”, obyczajowymi czy religijnymi. Oto dziesięć faktów historycznych, które udowodnią, że współczesne problemy kobiet to pestka w porównaniu z tym, co musiały przechodzić niewiasty w przeszłości. I to jeszcze nie tak dawno temu.

Wszystkie pozycje w zestawieniu zostały oparte na naszych artykułach. Więcej o losie kobiet przed wiekami dowiecie się TUTAJ.

Kobiety miał przechlapane bo…

10. Musiały udawać mężczyzn, jeśli chciały leczyć inne kobiety

W starożytnej Grecji kobiety, które chciały zajmować się medycyną, nie miały łatwego życia. Wystarczy powiedzieć, że do legendarnej szkoły Hipokratesa zlokalizowanej na wyspie Kos dostęp mieli tylko mężczyźni. Kobiety mogły uczyć się położnictwa tylko w Azji Mniejszej.

Agnodike zdecydowała, że zamiast plątać się w zeznaniach. lepiej… zrzucić ubranie. Obraz Jeana-Léona Gérôme’a „Fryne przed Areopagiem” z 1861 roku (źródło: domena publiczna).

Agnodike zdecydowała, że zamiast plątać się w zeznaniach. lepiej… zrzucić ubranie. Obraz Jeana-Léona Gérôme’a „Fryne przed Areopagiem” z 1861 roku (źródło: domena publiczna).

Po śmierci Hipokratesa sytuacja jeszcze się pogorszyła. Wszelkie praktyki medyczne, których podejmowały się kobiety, były karane śmiercią. Powód? Zrodziło się przekonanie, że położne specjalizują się w aborcjach.

Sytuacja zmieniła się dopiero za sprawą półlegendarnej Agnodike. Tak bardzo chciała ona zajmować się medycyną, że przez lata… podawała się za mężczyznę. Dzięki przebraniu udawało jej się zwodzić kolegów po fachu, ale swoją tajemnicę wyjawiała wybranym pacjentkom. Jak się szybko okazało, kobiety o wiele chętniej korzystały z usług innej pani.

Młody „lekarz” szybko zaczął mieć ręce pełne roboty. Wzbudziło to zainteresowanie bardziej doświadczonych kolegów po fachu, którzy tracili klientki. Sekret Agnodike wyszedł na jaw, a nad głową młodej kobiety zawisła groźba śmierci (przeczytaj więcej na ten temat).

9. Głodowały już w starożytnym Rzymie

Epoka Cycerona kojarzy się ze szczytowymi osiągnięciami epoki antycznej, jednak nie każdy mógł cieszyć się sukcesami.

Muszę wypić to wino za ciebie, Terencjo, wy kobiety nawet bez alkoholu robicie same głupstwa… (fresk z Herkulanum).

Muszę wypić to wino za ciebie, Terencjo, wy kobiety nawet bez alkoholu robicie same głupstwa… (fresk z Herkulanum).

Dla Rzymian kobieta była, mówiąc krótko, maszyną do rodzenia dzieci. Podczas pierwszych dziesięciu lat pożycia małżeńskiego statystyczna niewiasta rodziła średnio pięcioro dzieci.

Poza tym ówcześni medycy wierzyli, że kobieta jako istota słabsza od mężczyzny potrzebuje znacznie mniej pożywienia. Wystarczy tylko przypomnieć, że słynna polityka rozdawnictwa darmowego zboża obejmowała wyłącznie mężczyzn. Jeśli kobiety były nawet objęte innymi „programami” socjalnymi, z reguły otrzymywały racje pomniejszone nawet o 40% (przeczytaj więcej na ten temat).

8. Musiały udawać dziewice podczas nocy poślubnej

W średniowieczu nikt nie miał wątpliwości. Kobiety powinny prowadzić się skromnie i pobożnie. Dokładnie tak jak żyła Maryja. Nie trudno się domyślić, że oczywistym wymogiem było zachowanie dziewictwa dla „tego jedynego”.

A jeśli mąż odkryje, że żona nie jest nieskalana, to reakcja może być drastyczna… Na ilustracji Jednorożec obłaskawiony przez dziewicę pada ofiarą polowania. Miniatura z Bestiariusza z Rochester (źródło: domena publiczna).

A jeśli mąż odkryje, że żona nie jest nieskalana, to reakcja może być drastyczna… Na ilustracji Jednorożec obłaskawiony przez dziewicę pada ofiarą polowania. Miniatura z Bestiariusza z Rochester (źródło: domena publiczna).

Jeśli dziewczyna nie dochowała swojej cnoty, groził jej ostracyzm społeczny i dożywotnia samotność. Żaden kawaler nie chciał bowiem, aby jego przyszła żona była skażona kontaktem z innym mężczyzną.

Z pozoru mogłoby się wydawać, że kiedy młoda panienka straciła dziewictwo przedwcześnie, gra była skończona, a marzenia o dobrym mężu prysły bezpowrotnie. Nic bardziej mylnego! Przez wieki opracowano wiele sposobów na to, aby oszukać partnera podczas nocy poślubnej. Jedną z najbardziej osobliwych metod była sztuczka z użyciem gołębiego lub rybiego pęcherza, który należało wypełnić kozią krwią. Woreczek wprowadzano do pochwy tak, aby w kulminacyjnym momencie pękł. Satysfakcja pana młodego gwarantowana (przeczytaj więcej na ten temat).

7. Wychodziły za mąż już w wieku dwóch lat

Powszechnie uważa się, że bycie córką króla od zawsze gwarantowało wprost wymarzone życie: wygodne, pełne luksusów i blichtru. To nie do końca prawda.

Księżniczki były najczęściej tylko kartą przetargową dla swoich rodziców. Przedmiotowe traktowanie, ciągła presja i strach o własne życie były codziennością na dworach rodów panujących.

Cesarza Maksymiliana Habsburga zdecydowanie trudno nazwać dobrym ojcem (źródło: domena publiczna).

Cesarza Maksymiliana Habsburga zdecydowanie trudno nazwać dobrym ojcem (źródło: domena publiczna).

Świetnym przykładem jest życie księżniczki Małgorzaty, córki Maksymiliana Habsburga. Z pozoru dziewczynka miała zagwarantowane wygodne życie. Jej ojciec miał zostać wkrótce cesarzem, a matka, Maria, rządziła Burgundią i Niderlandami. Bardzo korzystne warunki polityczne sprawiły, że poszukiwania męża dla małej Małgorzaty rozpoczęły się już kiedy miała ona 2 lata.

Maksymilian szybko porozumiał się z królem Francji, który również chciał wyswatać swojego dwunastoletniego syna Karola. Francuski władca chciał mieć pewność, że Habsburg nie sprzeda swojej córki komuś innemu, dlatego też dziewczynka została niezwłocznie wysłana nad Sekwanę. Tam wychowywała się u boku swego męża, który w wieku zaledwie trzynastu lat został królem Karolem VIII. Trudno jest nazwać taki życiorys bajkowym (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

6. Nie mogły zachować nawet własnego imienia

Aby znaleźć męża średniowieczna kobieta musiała praktycznie zrzec się własnej tożsamości. I nie mówimy tylko o zmianie nazwiska, ale nawet imienia!

Ten proceder dotyczył szczególnie dworskich elit w Bizancjum. To dumne cesarstwo wytrwale broniło swojej rzymskiej spuścizny. Jak pamiętamy, Rzymianie nie taktowali swoich kobiet najlepiej. Władcy z Konstantynopola nie zamierzali zrywać z tą tradycją.

Cesarzowa Bizancjum musiała mieć bizantyjskie imię. I ściśle trzymano się tej zasady… (fot. Bjørn Christian Tørrissen; lic. CC BY-SA 3.0).

Cesarzowa Bizancjum musiała mieć bizantyjskie imię. I ściśle trzymano się tej zasady… (fot. Bjørn Christian Tørrissen; lic. CC BY-SA 3.0).

Miejscowe elity były przekonane o swojej kulturowej wyższości. Dlatego też jeśli kobieta z obcej dynastii pragnęła zostać małżonką imperatora, wpierw musiała odrzucić całą swoją przeszłość, łącznie z imieniem.

Weźmy chociażby przykład Małgorzaty, młodej dziewczyny będącej córką króla Węgier Beli III. Wydawało się, że jest to dobra partia. Węgry były w tamtym czasie „na fali”. Sama Małgorzata była również skoligacona z największymi rodami Europy. W jej drzewie genealogicznym znajdziemy m.in. niemieckiego cesarza czy władcę Rusi Kijowskiej.

To jednak nie wystarczyło. Kiedy w 1186 roku Małgorzata poślubiła cesarza Izaaka II Angelosa, musiała zrzec się swoich madziarskich korzeni, przestrzegać lokalnych obyczajów, a nawet zmienić imię. W efekcie Małgorzata ani się obejrzała, a była już… Marią (przeczytaj więcej na ten temat).

5. Nawet noc poślubna była traumatyczna

Obecnie zwyczaj „przeżywania” nocy poślubnej to już tylko zapomniana tradycja, którą przykrył kurz. Coraz częściej państwo młodzi są po prostu zmęczeni weselną zabawą i po wszystkich uroczystościach chcą zwyczajnie iść spać. Według najnowszych badań swoją pierwszą noc przespało aż 2/3 respondentów.

Od nocy poślubnej mogło zależeć całe pożycie małżeńskie (źródło: domena publiczna).

Od nocy poślubnej mogło zależeć całe pożycie małżeńskie (źródło: domena publiczna).

Jednak jeszcze w XX wieku noc poślubna była jednym z kluczowym momentów całej ceremonii, który mógł determinować powodzenie małżeństwa. Rozwijająca się psychologia zaczęła szukać odpowiedzi na pytanie: Jakie znaczenie ma jakość pierwszej nocy dla psychiki kobiety?

W 1900 roku większość lekarzy ignorowała temat, twierdząc, że typowa kobieta to jednocześnie histeryczka. Istota z natury oziębła lub wręcz aseksualna, której po prostu nie da się zadowolić. Dopiero w latach 30. zaczęto dostrzegać, że ważną rolę podczas pierwszego zbliżenia odgrywa również mężczyzna.

Jak pisał William Martin: „Brutalne postępowanie może zrazić kobietę, zranić ją moralnie, a takie uczucia zostawiają niezatarty ślad we wspomnieniu pierwszego zbliżenia cielesnego z mężem”. Na pozytywną zmianę w sprawie nocy poślubnej trzeba było czekać niemal do połowy XX wieku… Lepiej późno niż wcale (przeczytaj więcej na ten temat).

4. Nie było litości dla kolaborantek

Kiedy alianci wyzwolili Francję, rozpoczęły się rozliczenia z osobami, które podjęły kolaborację z nazistami.

Oskarżone o collaboration horizontale były poniżane, czego najbardziej wymownym symbolem było ogolenie głowy. Ilustracja pochodzi z książki Antony’ego Beevora „Paryż wyzwolony” (Znak Horyzont 2015).

Oskarżone o collaboration horizontale były poniżane, czego najbardziej wymownym symbolem było ogolenie głowy. Ilustracja pochodzi z książki Antony’ego Beevora „Paryż wyzwolony” (Znak Horyzont 2015).

Szczególnie brutalnie obchodzono się z kobietami, które zdecydowały się na utrzymywanie kontaktów seksualnych z niemieckimi żołnierzami. Dane demograficzne dowodzą, że skala zjawiska była duża. Mimo okupacji w 1942 roku urodziło się prawie 200 tysięcy dzieci ze związków francusko-niemieckich. Wściekły lud nie miał litości i wymierzał sprawiedliwość z pełną surowością.

Jak pisał Jock Colville, osobisty sekretarz Churchilla: „Patrzyłem, jak mijała nas otwarta ciężarówka, przy akompaniamencie gwizdów i okrzyków francuskiej ludności, wioząca tuzin nieszczęsnych kobiet, którym zgolono wszystkie włosy. Płakały i zawstydzone zwieszały głowy”.

Rozwścieczony lud nie był w stanie zrozumieć, że dla wielu kobiet związki z Niemcami były jedynym sposobem, aby uchronić swoje dzieci przed śmiercią głodową (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

3. Obrzezanie kobiet było praktykowane nawet w Europie

Kto sądził, że obrzezanie kobiet to barbarzyński zwyczaj praktykowany tylko w najdzikszych zakątkach naszej planety, będzie mocno zszokowany. Europejscy lekarze przeprowadzali ten zabieg jeszcze 150 lat temu!

Powód był prosty. Histeria, która rzekomo przybierała najróżniejsze kształty. Od kaszlu po depresję. Winą za tę straszną (i wyimaginowaną) chorobę obarczano narządy intymne kobiety. Przez wieki seksualność płci pięknej była demonizowana, tłumiona, wypaczana, a przede wszystkim – kompletnie niezrozumiana.

Isaac Baker Brown. Kolejny szanowany lekarz przekonany, że wycięcie łechtaczki jest dobre na wszystko (źródło: domena publiczna).

Isaac Baker Brown. Kolejny szanowany lekarz przekonany, że wycięcie łechtaczki jest dobre na wszystko (źródło: domena publiczna).

W końcu wskazano ostateczne źródło problemu. Była to łechtaczka. Lekarze nie mieli wątpliwości, co z nią zrobić. Należało usunąć niepożądany organ. Prekursorem tego procederu był wiedeński lekarz Gustav Braun. „Terapia” okazała się skuteczna, ponieważ brak łechtaczki uniemożliwiał onanizm, a ten był uważany za jedno z głównych źródeł histerii.

Innym lekarzem, który uważał wycięcie łechtaczki za remedium, był Issac Baker Brown. Włos jeży się na głowie, kiedy czytamy notatki z jego badań. Pierwsza pacjentka tego „uczonego” przez trzy dni od zabiegu cierpiała na krwotok. Doktor nie pozostawał obojętny na jej cierpienia: aby uśmierzyć ból, zalecił wcierać oliwę w klatkę piersiową. To się nazywa wysoka jakość służby zdrowia (przeczytaj więcej na ten temat).

2. Mężczyźni bali się nawet ich wagin

Pod wieloma względami mężczyźni bali się kobiet. Przykładem może być mit o „zębatej waginie. Co ciekawe, był on znany na całym świecie. Również pośród Apaczów.

Także groźni północnoamerykańscy Apacze mieli swój własny mit o gryzącej pochwie. (zdjęcie domena publiczna)

Także groźni północnoamerykańscy Apacze mieli swój własny mit o gryzącej pochwie. (zdjęcie domena publiczna)

Opowiadano wśród nich legendę o mężczyźnie imieniem Kojot, który pewnego dnia zabrał swoją wybrankę na spacer. Atmosfera była romantyczna, zatem młody Indianin postanowił pójść krok dalej. Kiedy był już gotowy do miłosnego uniesienia, dokonał szokującego odkrycia. Wagina jego wybranki miała… zęby.

Kojot nie wpadł jednak w panikę. Na początku do żarłocznej pochwy włożył kij – został połknięty. Spróbował zatem z czymś twardszym. W jego ręce wpadł kamień. Udało się! Zęby waginy skruszały, próbując pochłonąć nowy przedmiot. Sytuacja została uratowana!

Co ciekawe, to właśnie ta legenda była uważana za oficjalne wytłumaczenie, dlaczego kobieca wagina nie ma już zębów. Niezrozumiałe lęki mężczyzn są przedmiotem psychologicznych debat do dziś (przeczytaj więcej na ten temat).

1. Zakazana miłość karana była śmiercią

Osoby homoseksualne nigdy nie miały łatwego życia. Przekonywali się o tym nie tylko mężczyźni, ale również kobiety. W XVI wieku niemal nikt nie miał wątpliwości, że miłość między dwiema kobietami powinna być karana tak samo, jak kontakty seksualne pomiędzy dwoma mężczyznami… czyli śmiercią.

Lesbijskie ekscesy nie ominęły też klasztorów. Na obrazie zakonnice w portalu kościoła pędzla Armanda Gautiera (źródło: domena publiczna).

Lesbijskie ekscesy nie ominęły też klasztorów. Na obrazie zakonnice w portalu kościoła pędzla Armanda Gautiera (źródło: domena publiczna).

Przekonała się o tym Katherina Hetzedolfer, która została oskarżona o to, że uprawiała seks z kilkoma innymi kobietami. Według zeznań samej oskarżonej korzystała ona tylko ze sztucznego penisa, który był niczym innym, jak kawałkiem czerwonej skóry wypychanym bawełną i usztywnionym patykiem. Katherine została jednak pogrążona przez zeznania kobiet, które twierdziły, że oskarżona próbowała „uwieść je, udając mężczyznę”. Sąd nie miał wątpliwości i wymierzył najwyższy wymiar kary – śmierć przez utopienie.

Miłość lesbijska była obecna również w klasztorach. Włoska zakonnica Benedetta Carlini uwiodła inna mniszkę, wmawiając jej, że jest aniołem, a wszystko co robi, jest zatwierdzone przez samego Boga. Podobnie jak w przypadku Hetzedolfer, cała sprawa wyszła na jaw. Po szybkim „procesie” siostra usłyszała wyrok: Carlini spędziła 35 lat w odosobnieniu (przeczytaj więcej na ten temat).

Komentarze (1)

  1. maciejmakro Odpowiedz

    Autor też dzdaje się miał do szkoły „pod górkę” ale za to na zebrania komsomołu „z górki”. Tak się dziwnie składa że jak kobiety miały przechlapane to mężczyźni… także. I nie ma znaczenia kto rządził światem (rany co za brednia ” mężczyźni rządzili światem” – odsyłam do lektury pamiętnikarskiej kto rządził owymi mężczyznami) ale o ogólny poziom dobrobytu i dobrostanu.
    Osobną kwestią jest błąd logiczny pars pro toto! Z faktu że jeden zboczeniec więził i gwałcił swoją córkę nie można wysnuwać wniosków że „kobiety w naszych rządzonych przez mężczyzn czasach mają pod górkę”.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.