Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ostatni rozdział wielkiej legendy. Śmierć Barbary Radziwiłłówny

Twarz konającej Barbary Radziwiłłówny na obrazie Józefa Simmlera.W ostatnich miesiącach życia robiła wszystko, by odzyskać odrobinę godności i spokoju. Mimo to odchodziła pogardzana i niezrozumiana. Na moment przed śmiercią błagała, by jej ciało powróciło na Litwę. Nie chciała spocząć w Polsce, w której spotkała ją wyłącznie nienawiść.

Barbara podeszła do ołtarza ze schyloną głową. Uklękła, z rewerencją ucałowała pierścień arcybiskupa, po czym legła krzyżem. Tymczasem wszyscy zebrani, jak jeden mąż, poczęli recytować słowa modlitwy. Głosem setek gardeł zabrzmiało: Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson

Celebrans uroczyście przywoływał imiona najważniejszych kobiet Starego Testamentu: Sary, Rebeki, Judyty i Estery. Teraz to do nich, żon i córek mędrców, była porównywana Radziwiłłówna. A nie do niewolnicy, którą dziwnym zrządzeniem losu poślubił Aleksander Wielki. Po tym wszystkim nastąpiło namaszczenie i koronacja.

Barbara, z symbolem najwyższej władzy na skroniach, z jabłkiem w lewej dłoni i berłem w prawej, powstała, po czym powoli odwróciła się w stronę zebranego tłumu. Był 7 grudnia 1550 roku.

Portret koronacyjny Barbary Radziwiłłówny. Na twarzy królowej nie widać śladów choroby. To już jednak ostatnia szczęśliwa chwila w jej życiu.

Portret koronacyjny Barbary Radziwiłłówny. Na twarzy królowej nie widać śladów choroby. To już jednak ostatnia szczęśliwa chwila w jej życiu.

Uśmiech królowej

Tego dnia wyglądała piękniej niż kiedykolwiek. Na reprodukowanym bez końca obrazie koronacyjnym jej twarz nie nosi żadnych śladów choroby. Jest młoda, dostojna i delikatna. Iście królewska. Na głowie widać drogocenną, zamkniętą koronę. Pod nią – przybranie zdobione setkami pereł, szczelnie otulające twarz oraz jedwabny welon spływający na ramiona.

Najwięcej mówią jednak oczy i kąciki ust. Barbara uśmiecha się – tak do dzisiejszych obserwatorów jej portretu, jak i do wszystkich dostojników zebranych przed nią w moment po koronacji.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Czy wiesz, że ...

...pierwsi świadkowie śmierci pod gilotyną w latach dziewięćdziesiątych XVIII wieku czuli się rozczarowani? Byli przyzwyczajeni do większego dramatyzmu. Maszyna działała zbyt szybko, nie było na co patrzeć.

...największą zbrodnią dokonaną przez Rosjan podczas powstania kościuszkowskiego była rzeź Pragi? Rosjanie szybko przerwali powstańcze umocnienia i rozbili większość polskich oddziałów. Następnie zaś przystąpili do brutalnego mordowania jeńców oraz miejscowych cywilów.

...Zawisza Czarny sporą część kariery wojskowej spędził pod obcymi sztandarami? Zaczynał w oddziałach margrabiego Prokopa Luksemburskiego, a potem zaciągnął się na służbę u węgierskiego króla Zygmunta Luksemburskiego.

...zawodowy żołnierz w Rzeczpospolitej musiał uzbroić się na własny koszt? Jego źródłem utrzymania był żołd, z którym wiecznie zalegano, albo… rabunek.

Komentarze (12)

  1. Amadi Odpowiedz

    Paskudna śmierć. Czy przypadkiem nie przyczyniła się do tego przez kąpiele w rtęci? Kiedyś coś o tym czytałem.
    Co do niechęci dworzan wobec jej osoby, to wszyscy byli źli za to, że nie mogła dać Augustowi potomka – była bezpłodna.

      • Marek Odpowiedz

        99,9% artykułów jakie się tutaj pojawiają o polskich królach i dworze są nadzwyczajnie tendencyjne. Na zasadzie: wybrać jakiś drobiazg, rozdmuchać go prymitywnymi metodami do granic możliwości tak, aby stawiał w jak najgorszym świetle. Sorry, ale to nie za dobrze świadczy o rzetelności.

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          @Marek: ideą portalu – jak sama nazwa wskazuje – jest pisanie „ciekawostek historycznych”. Wybranie drobiazgu i poprzez poszperanie w źródłach historycznych jego rozwinięcie, nie oznacza braku rzetelności, wręcz przeciwnie – pewne historyczne wydarzenia są pomijane lub zbywane ogólnikowymi stwierdzeniami, a my chcemy je rozwijać. Przybliżanie zatem mniej znanych z historii faktów, nie wydaje się prymitywizmem.

      • ktosik Odpowiedz

        Zygmunt August nie był bezpłodny bo miał córkę z kochanką Barbarą Giżanką, a i Barbara Radziwiłłówna była 3 razy w ciąży tylko poroniła

  2. M Odpowiedz

    Barbara odmalowana trochę na XIX-wieczną modłę: romantycznie i raczej mało prawdziwie. w rzeczywistości została ukoronowana, bo tak chciał August oraz jej bracia. Ona sama raczej nie przywiązywała do tego większej wagi, przynajmniej wiele wskazuje, że bardziej interesowało ją utrzymanie uwagi męża a gdy była jeszcze zdrowa, stroje i zabawa, także w alkowie. To była kobieta, która po prostu chciała żyć i szkoda, że jej się to nie udało.

  3. Nasz publicysta | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu
    https://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1187528984609092

    Henryka R. F.:
    Wciąż intrygujący i fascynujący temat.

    Magdalena O.:
    przewodnik w katedrze wileńskiej opowiadał nam o niej. Zwrócił uwagę, że zmarłą 8 maja Barbarę pochowano 24 czerwca w Wilnie „Wyobraźcie sobie jak wyglądało ciało przewożone o tej porze roku przez 1,5 miesiąca. Ponoć okładanie trumny bryłami lodu niewiele pomagało…”.

    Renata C.:
    To było zauroczenie z obu stron, potem przyszła wielka miłość. Cudowna historia!

    Agnieszka M.:
    To chyba największa historia o miłości jaką czytałam, a która wydarzyła się na prawdę

  4. Ula Odpowiedz

    Owszem, to Zygmunt z Barbarą – tyle że Giżanką.
    „Zygmunt August i Barbara Radziwiłłówna w krótkich chwilach szczęścia. Jeśli takie w ogóle miały miejsce…”

  5. Elżbieta Odpowiedz

    Barbara najprawdopodobniej zmarłą wskutek nowotworu połączonego z zakażeniem ogólnoustrojowym, które miała w wyniku stosowania mazideł ułatwiających zajście w ciążę. Zygmunt August nie miał potomstwa ani ze swymi żonami, ani z licznymi kochankami. Córka Giżanki nie była jego dzieckiem.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.