Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Elżbieta Łokietkówna. Ta niezwykła Polka trzęsła całą średniowieczną Europą. Dlaczego nigdy o niej nie słyszałeś?

Elżbieta Łokietkówna wraz z rodziną. Fragment obrazu "Gniew Felicjana Zacha" pędzla Somy Orlai-Petricha. Druga połowa XIX wieku.

Elżbieta Łokietkówna wraz z rodziną. Fragment obrazu „Gniew Felicjana Zacha” pędzla Somy Orlai-Petricha. Druga połowa XIX wieku.

Najpotężniejsi królowie błagali ją o wstawiennictwo i radę. Papieże uciekali się do niej o pomoc. Była najbogatszą kobietą na kontynencie. Ale była też dumną córą polskiego rodu Piastów. Czy wiesz o kim mowa?

Nikt nie oczekiwał od niej rzeczy wielkich. Gdy wychodziła za mąż, nie była niczym więcej jak tylko kartą przetargową w politycznych przepychankach. Węgierski monarcha Karol Robert, posiadający świetne koneksje w papieskiej kurii, pomógł wywalczyć dla Władysława Łokietka królewską koronę. W zamian polski książę – a od 1320 roku król – zacieśnił sojusz z południowym sąsiadem, a nawet zaproponował, że odda mu za żonę jedną ze swoich trzech córek.

Tak oto, jeszcze w tym samym, 1320 roku, piętnastoletnia Elżbieta Łokietkówna została królową Węgier.

Miała być ledwie statystką; pięknym tłem dla apodyktycznego męża. Im jednak Karol Robert stawał się starszy i bardziej schorowany, tam silniej to ona sama chwytała za ster rządów. Po dziesięciu latach nikt już nie miał wątpliwości, że na Węgrzech z królową trzeba się liczyć tak samo, jak z królem. A może nawet bardziej.

1. Była najbardziej wpływową kobietą w dziejach swojego państwa

W świetle dawnej tradycji każda królowa była na Węgrzech osobą numer dwa, zaraz po swoim małżonku. Koronowano ją tą samą koroną świętego Stefana, która przydawała autorytetu władcom. I przynajmniej w obliczu prawa władczyni miała podstawy, by występować jako zwierzchnik dowolnego urzędnika, barona czy zarządcy ziem. Ta teoria nigdy nie została przetestowana w praktyce. Aż do czasów Elżbiety Łokietkówny.

Elżbieta tronująca. Pieczęć królowej wykonana zaraz po jej koronacji. Ilustracja z książki "Damy polskiego imperium" Kamil Janickiego.

Elżbieta tronująca. Pieczęć królowej wykonana zaraz po jej koronacji. Ilustracja z książki „Damy polskiego imperium” Kamil Janickiego.

Piastówna rozstrzygała spory terytorialne, a jej ludzie mierzyli i potwierdzali granice szlacheckich majątków. Władczyni brała też pod opiekę klasztory, zapewniała protekcję miłym sobie dworzanom i rycerzom. Wreszcie – broniła praw pogardzanych kobiet. W 1333 roku wydała na przykład dokument, w którym rugała urzędników za to, że próbują ograbić pewną bezradną wdowę z dóbr pozostawionych jej przez męża.

Jakby tego było mało, znane są tajemnicze „edykty”, wydawane przez Elżbietę Łokietkównę prawdopodobnie bez żadnej konsultacji z mężem. Królowa nakazywała w nich urzędnikom zwracać bezprawnie zagarnięte posesje, nagradzała szkody, nakładała na poddanych opłaty, uwalniała od ciężarów… Słowem, robiła to wszystko, co tradycyjnie należałoby uznać za prerogatywę króla i nikogo więcej.

Czy wiesz, że ...

...odnaleziona we Wrocławiu rzekoma świątynia pogańska najprawdopodobniej była po prostu siedzibą miejscowego  wodza? Według Dariusza Andrzeja Sikory wszystkie dowody wskazują właśnie na tę funkcję odkrytego budynku.

...król Anglii Ryszard Lwie Serce zdobył pieniądze na udział w wyprawie krzyżowej, sprzedając Szkotom… niepodległość? Potężna suma, wypłacona w 1189 roku przez króla szkockiego uwolniła kraj od angielskiego zwierzchnictwa. I pozwoliła angielskiemu monarsze wyruszyć w upragnioną pielgrzymkę.

...w średniowieczu niewierności żony nie poczytywano za obrazę moralności, tylko jako uszczerbek na honorze męża? Dlatego kobietę za zdradę czekała kara chłosty, wygnania, a nawet... śmierci.

Komentarze (3)

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Tak. Książka Kamila Janickiego „Damy polskiego imperium” jest opatrzona szeroką bibliografią. Napisana została jednak w sposób jak najciekawiej przybliżający historię. Pozdrawiamy i zachęcamy do lektury :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.