Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ile piw dziennie byli w stanie wypić średniowieczni Polacy?

Obraz z serii poświęconej mnichom i piwu, autor Eduard von Grützner (zdjęcie domena publiczna).

fot.domena publiczna Obraz z serii poświęconej mnichom i piwu, autor Eduard von Grützner (zdjęcie domena publiczna).

Bolesława Chrobrego nazywano piwożłopem. Królowa Jadwiga wypijała ponad dwa litry browaru dziennie. Zygmunt Stary zaczynał dzień od piwnej polewki, a kończył dwoma solidnymi kuflami. Czy dawniej Polacy mieli mocniejszą głowę?

Piwo towarzyszyło naszym przodkom od zawsze. W „Kronice polskiej” Gall Anonim opowiada historię dwóch tajemniczych gości, jak miało się okazać, zesłanych z nieba, którzy odwiedzili Piasta Kołodzieja. Biedak chciał okazać się dobrym gospodarzem, dlatego zaproponował im beczułkę dobrze sfermentowanego piwa, które zachowywał na postrzyżyny jedynego syna.

Z uznaniem o polskim piwie wyrażał się także inny słynny średniowieczny kronikarz, biskup Thietmar z Merseburga: napojem tym Bolesław Chrobry miał częstować cesarza Ottona III podczas zjazdu gnieźnieńskiego. Ale niechętni ambitnemu władcy kształtującego się dopiero państwa, nazywali go z lubością „Trink-Bierem”, czyli piwożłopem. Jednak Jan Kochańczyk, autor książki „Piwo: napój narodowy”, podkreśla mocno, że:

[…] królewskie picie nie przeszkadzało Chrobremu w osiąganiu politycznych i militarnych celów. Piwo bowiem, w przeciwieństwie do wina, działa uspokajająco, nie mąci szybko umysłu, nie zwala też z nóg tak błyskawicznie jak gorzałka.

Dwa kufle dla Andegawenki

Polscy władcy doceniali te walory. Królowa Jadwiga, co potwierdzają odpowiednie rachunki, na skromny obiad dla siebie i swoich dwórek, który odbył się 9 maja 1389 roku, kazała zamówić w Niepołomicach trzy achtele, czyli czterdzieści osiem litrów piwa (jeden achtel to ósma część beczki). Zazwyczaj wypijała dwa, dwa i pół litra dziennie, czyli mieściła się w obowiązującej wówczas polskiej średniej statystycznej.

Królowa Jadwiga nie gardziła dobrym piwem!

Królowa Jadwiga nie gardziła dobrym piwem!

Również Zygmunt Stary, władca znany z umiarkowanego trybu życia, był piwoszem: na śniadanie jadał codziennie gramatkę, czyli zupę piwną, uznawaną za danie postne, wieczór kończył zaś zazwyczaj dwoma kuflami.

Być może przedostatni z Jagiellonów na polskim tronie pijał piwo ze względów zdrowotnych. Jak czytamy w książce pod tytułem „Spieniona historia Europy. 24 pinty, które nawarzyły piwa” Miki Rissanena, Juhy Tahvanainena, woda była zazwyczaj zanieczyszczona, a więc nie tylko niesmaczna, ale i niebezpieczna. W najlepszym razie mogła zagrozić… biegunką.

Dlatego wśród piwoszy było znacznie mniej ofiar wszelkiego rodzaju zarazy niż wśród ludzi „skazanych” na picie wody. Dlatego też, dla bezpieczeństwa i higieny, piwem właśnie, odkażonym w procesie warzenia – a nie wodą – pojono zazwyczaj wojsko (niektórzy twierdzą, że chmielowy trunek był źródłem sukcesu naszego rycerstwa pod Grunwaldem).

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze (7)

  1. Czytelnik Odpowiedz

    W kwestii wiedzy o historii piwa, dawnej technologii produkcji oraz stosowanych ingrediencji artykuł pozostawia wiele do życzenia.
    Poza tym: odczepcież się od tych nieszczęsnych czasów saskich. „Rozpasane i gnuśne”… to jest takie słabe.

  2. Marcellus Odpowiedz

    Pierwsze pisane wzmianki o uprawie i używaniu chmielu do piwa to IX wiek i mnisi z Bawarii, wcześniej i później aż do Reinheitsgebot oprócz niego używano mieszanki ziół zwanej gruitem. Kto pierwszy zaczął używać go do chmielenia piwa nie jest do końca wiadome i raczej nie byli to Mongołowie. Co do używanych zbóż w Polsce na południe od Bydgoszczy używano głównie pszenicy i uznawano piwo z niej za lepsze niż jęczmienne, zmieniło się to w późniejszym okresie na korzyść jęczmienia, piwo z owsa i żyta zawsze było uważane za pośledniejszego gatunku.

  3. DarkThrone Odpowiedz

    […] królewskie picie nie przeszkadzało Chrobremu w osiąganiu politycznych i militarnych celów. Piwo bowiem, w przeciwieństwie do wina, działa uspokajająco, nie mąci szybko umysłu, nie zwala też z nóg tak błyskawicznie jak gorzałka.”

    Bzdury. W czasach Chrobrego gorzałka była nieznana!

  4. Karoluss Odpowiedz

    w tamtych czasach to powszechnie używany napój ,miał 2-4 % alk ,nie było herbaty,kawy ,napojów z Biedronki ,a ludzie coś musieli pić ,woda bywała zdradliwa (chociaż Jagiełło pił wyłącznie wodę) ,także to,ze pili piwo nie znaczy że ciągle mieli „bombę” ,mocniejsze trunki podawano rzadziej w karczmach i dworach na bazie spirytusu ,no ,te to miały moc,ale niewielu było na to stać

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.