Damy - empik

Ile osób zginęło w II wojnie światowej?

Autor: | 26 października 2016 | 12,555 odsłon

Czy można w ogóle policzyć ofiary II wojny światowej? Na ilustracji fragment amerykańskiego plakatu z okresu II wojny światowej (źródło: domena publiczna).Gdy tylko umilkły działa i nastał pokój, historycy przystąpili do ustalania ile ludzkich istnień pochłonął największy kataklizm wojenny w dziejach. Nie było to łatwe. Nawet teraz, po ponad siedemdziesięciu latach, odpowiedź nie jest oczywista.

W państwach zachodnich, takich jak Wielka Brytania, USA, Francja, Belgia czy Holandia, gdzie straty wojskowe i cywilne były ograniczone i dobrze udokumentowane, szybko podsumowano skalę katastrofy.

Jak czytamy w pracy World War II: People, Politics, and Power pod redakcją Williama L. Hoscha, w Stanach Zjednoczonych i krajach Wspólnoty Brytyjskiej udało się ustalić oficjalną liczbę zabitych, rannych, wziętych do niewoli i zaginionych żołnierzy. W USA było ich 294,5 tysięcy, a w Imperium Brytyjskim 39,7 tysięcy. Określono też liczbę zabitych cywilów. W USA było ich 6000, z tego 5638 stanowili marynarze floty handlowej. Inne ofiary cywilne globalnej pożogi z tego kraju to zaledwie 362 osoby. Dla porównania w Wielkiej Brytanii zginęło około 70 tysięcy cywilów.

Gorzej było z Europą Wschodnią (i po części Południową) oraz Azją, gdzie działania wojenne przybrały znacznie szerszą skalę, straty ludzkie były nieporównanie większe, a rejestracja ofiar nie zawsze miała miejsce. W dodatku w Europie Wschodniej na wyliczeniach cieniem położyła się polityka.

Tylko w przypadku Amerykanów i żołnierzy Brytyjskiej Wspólnoty Narodów udało się ustalić oficjalną liczbę ofiar wojny. Na zdjęciu amerykańscy marines w czasie walk o Iwo Jimę (fot. Mark Kauffmanl; lic. domena publiczna).

Tylko w przypadku Amerykanów i żołnierzy Brytyjskiej Wspólnoty Narodów udało się ustalić oficjalną liczbę ofiar wojny. Na zdjęciu amerykańscy marines w czasie walk o Iwo Jimę (fot. Mark Kauffmanl; lic. domena publiczna).

Przykładowo w Związku Radzieckim liczba ofiar nie była wyłącznie wynikiem ustaleń historycznych, lecz ważnym elementem propagandy władzy. Z jednej strony musiała być odpowiednio wysoka, by uzmysłowić Zachodowi skalę ofiar poniesionych przez ojczyznę proletariatu, z drugiej zaś – paradoksalnie – nie mogła być zbyt duża, by nie ujawniać niekompetencji radzieckiego kierownictwa. Nie wolno przecież było uzmysławiać poddanym, że wódz kompletnie nie liczył się z ich losem.

Z kolei w Polsce przez długie lata w podręcznikach, artykułach i propagandowych hasłach podawano liczbę 6 milionów 28 tysięcy polskich ofiar wojny. Nie była ona wynikiem badań naukowych, ale zwyczajnym wymysłem. W 1946 roku ówczesny podsekretarz stanu w Prezydium Rady Ministrów Jakub Berman arbitralnie stwierdził, że zginęło sześć milionów. A dla stworzenia pozorów realizmu dopisał jeszcze dwadzieścia osiem tysięcy.

Od 30 000 000 do 60 000 000

Według wyliczeń zachodnich historyków łączna liczba ofiar II wojny światowej zamyka się pomiędzy 35 a 60 milionami zabitych. Dane takie znaleźć możemy np. we wspomnianej wyżej pracy World War II: People, Politics, and Power. Powtarza je też opracowanie World War II pod redakcją Alishy Bains.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Iana Kershawa pod tytułem "Do piekła i z powrotem. Europa 1914–1949" (Znak Horyzont 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Iana Kershawa pod tytułem „Do piekła i z powrotem. Europa 1914–1949” (Znak Horyzont 2016).

Z kolei w amerykańskiej World War II: The Encyclopedia of the War Years 1941-1945 Normana Polmara i Thomasa B. Allena czytamy, że według kompilacji danych kilku międzynarodowych agencji przedstawionych w 1946 r. w Watykanie, śmierć poniosło 22,06 miliona osób (żołnierzy i cywilów), a rannych zostało 34,4 milionów.

Inna amerykańska publikacja – The Real History of World War II: A New Look at the Past Alana Axelroda – podaje, że podczas wojny zginęło od 30 do 50 milionów cywilów. Brytyjski historyk wojskowości Jeremy Black w swojej książce World War Two: A Military History wylicza 21 milionów poległych żołnierzy i ponad 38 milionów zabitych cywilów. Wszystkie przywołane tu publikacje stwierdzają, że ustalenie dokładnej liczby ofiar jest niemożliwe, a podawane dane są jedynie przybliżone.

Straty przechodzą ludzkie pojęcie

Oddajmy teraz głos znanemu i poważanemu brytyjskiemu historykowi Ianowi Kershawowi. W swojej najnowszej książce „Do piekła i z powrotem. Europa 1914-1949” podaje on, że liczba ofiar II wojny w samej tylko Europie przekroczyła 40 milionów i było ponad cztery razy wyższa niż w I wojnie światowej. Straty przechodzą ludzkie pojęcie. Tylko w Związku Radzieckim zginęło ponad 25 mln ludzi. Liczba zabitych Niemców sięga około 7 mln. Polska straciła 6 mln obywateli – stwierdza historyk.

W trakcie II wojny światowej w samej tylko Europie zginęło cztery razy więcej osób niż pochłonęła Wielka Wojna. Na zdjęciu niemieccy żołnierze zasypują zbiorową mogiłę angielskich i australijskich żołnierzy. 1916 lub 1917 rok (fot. Hermann Rex; lic. domena publiczna).

W trakcie II wojny światowej w samej tylko Europie zginęło cztery razy więcej osób niż pochłonęła Wielka Wojna. Na zdjęciu niemieccy żołnierze zasypują zbiorową mogiłę angielskich i australijskich żołnierzy. 1916 lub 1917 rok (fot. Hermann Rex; lic. domena publiczna).

Kershaw pisze, że największe straty poniosły kraje Europy Wschodniej i Południowej (Bałkany), bo tam wojna była najbardziej brutalna. Łagodniej los i historia obeszły się z Europą Zachodnią:

Łączne straty wszystkich aliantów w czasie drugiej wojny światowej wynoszą nieco ponad 14 mln zabitych (bez ofiar cywilnych). Z tego na Wielką Brytanię (i jej terytoria zamorskie) przypada około 5,5% tej liczby, na Francję (z koloniami) około 3%, na ZSRR około 70%. (…)

W wyniku bombardowań miast brytyjskich zginęło niecałe 70 000 cywilów. Za to straty wśród cywilów w samym centrum tego hitlerowskiego cyklonu śmierci – czyli na obszarze Polski, Ukrainy i Białorusi oraz krajów nadbałtyckich i w zachodnich częściach Związku Radzieckiego – są nieporównywalnie wyższe, liczba ofiar bowiem wśród nich wyniosła około 10 mln.

43 000 000 zabitych!

Z kolei Norman Davies w swojej pracy „Europa walczy 1939-1945” podaje, że w opracowaniach znaleźć można mocno różniące się dane o liczbie ofiar ostatniej wojny: 62 miliony (37 milionów cywilów i 25 milionów żołnierzy), 38,2 milionów (24 milionów cywilów i 14,2 milionów żołnierzy) czy wreszcie 25,95 milionów (16,6 milionów cywilów i 9,3 milionów żołnierzy).

On sam skłania się do liczby 28 milionów 288 tysięcy (z podziałem na straty odnotowane w rejestrach w krajach Europy Zachodniej – 2,96 miliona, oraz na straty szacunkowe w krajach Europy Wschodniej i Południowej – 25,32 miliona). Jednocześnie zaznacza, że żadnych z tych obliczeń nie można uznać za ostateczne, bo wiele z ich elementów składowych wciąż jest kwestionowanych i poddawanych rewizji.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Paweł Stachnik - Dziennikarz i redaktor, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor wielu popularnonaukowych artykułów historycznych zamieszczanych na łamach krakowskiego „Dziennika Polskiego”, miesięczników „Kraków”, „Sowiniec”, „MMS Komandos” i innych, autor książki Ludzie 4 czerwca: uczestnicy kampanii wyborczej Małopolskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w 1989 roku.

Okupacja
Komentarze do artykułu (4)
  1. Szacunki szacunki, ale to Polska straciła obok ZSRR procentowo najwięcej obywateli. II Wojna Światowa to była hekatomba dla naszego kraju. Pamiętajmy i dzisiaj o tym, bądźmy ostrożni w rozmowach z sąsiadami nie liczmy zbytnio na sojusze.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Folksdojcze-miniatura-kolor
…mimo że blisko dziewięćdziesiąt procent Ślązaków w czasie II wojny światowej było wpisanych na volkslisty, to jedynie osiem tysięcy osób posiadało legitymację NSDAP?

wiercenie
…w latach 30. XX wieku w ogrodach watykańskich stanęła wieża radiowa będąca wówczas najsilniejszym nadajnikiem na świecie? Nazwano ją „palcem papieża”.

droguant_ses_disciples
…asasyni wcale nie dokonywali swoich akcji pod wpływem haszyszu? Ten narkotyk sprawiłby raczej, że zamachowiec nie trafiłby na miejsce, nie wspominając już o trafieniu w cel…