Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Eutanazja dla dobra Rzeszy. Tak Hitler uśmiercał Niemców, których uważał za zbyt mało wartościowych

Przywódcy III Rzeszy uważali, że "niegodne życia" były między innymi osoby z problemami psychicznymi. Na zdjęciu pacjent jednego z niemieckich zakładów psychiatrycznych.

fot.Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0 Przywódcy III Rzeszy uważali, że „niegodne życia” były między innymi osoby z problemami psychicznymi. Na zdjęciu pacjent jednego z niemieckich zakładów psychiatrycznych.

Hitlerowcy nie nazywali ich nawet ludźmi, ale pasożytami. „Dzięki sterylizacji Naród będzie silny” – twierdzili początkowo. Ale wcale nie zamierzali się ograniczać do kastrowania niepełnosprawnych. Ich celem była fizyczna eksterminacja dziesiątek tysięcy Niemców.

Przywódcy partii nazistowskiej, w tym Adolf Hitler, hołdowali poglądom, że państwo dla „wyhodowania” jak najdoskonalszego gatunku ludzkiego powinno w sposób istotny wpływać na prokreację swoich obywateli. Choć koncepcja ta, realizująca postulaty eugeniki, nie była niczym nowym, jednak w III Rzeszy posunięto ją do obłąkańczego ekstremum, dopuszczając możliwość fizycznej eliminacji osobników uważanych za niepełnowartościowych.

Nie odwoływano się przy tym wyłącznie do ideologii rasowej; niebagatelne znaczenie miały również bezwzględnie pojmowane względy ekonomiczne. Pasożyty, jak ich określano, korzystały bowiem z funduszy państwowych, ponadto zajmowały łóżka szpitalne oraz absorbowały personel, którego zaangażowanie można było wykorzystać choćby w leczeniu rannych żołnierzy Wehrmachtu.

400 tysięcy wysterylizowanych

Zaraz po przejęciu władzy przez Hitlera, w lipcu 1933 roku, uchwalono ustawę o przymusowej sterylizacji osób, u których stwierdzono chorobę dziedziczną mogącą spowodować u ich potomstwa wady psychiczne lub fizyczne. Kryteria, według których kwalifikowano mężczyzn i kobiety do zabiegów, były jednak tak niejasne, że można je było dosyć swobodnie interpretować i sterylizacją objąć np. ludzi mających kłopoty z nadużywaniem alkoholu lub cierpiących na depresję. W imię hasła „dzięki sterylizacji Naród będzie silny” do 1944 roku pozbawiono zdolności rozrodczych około 400 tys. osób. 

Ledwie Hitler doszedł do władzy, a już narodowi socjaliści przyjęli prawo, które miało służyć "oczyszczaniu" narodu.

fot.NAC Ledwie Hitler doszedł do władzy, a już narodowi socjaliści przyjęli prawo, które miało służyć „oczyszczaniu” narodu.

W tym samym czasie podjęto również wstępne kroki w kierunku bardziej radykalnych działań, czyli planowego zabijania chorych. Najpierw przygotowano ku temu odpowiedni grunt, rozpętując ohydną kampanię propagandową. W kronikach filmowych pokazywano specjalnie wyselekcjonowanych niepełnosprawnych, o możliwie jak największym stopniu deformacji, a ujęcia kadrowano tak, aby wzbudzić w widzach poczucie grozy. Tym sposobem starano się wyalienować „degeneratów” ze społeczeństwa.

T4. Plan masowego mordu na niepełnosprawnych

Akcji „eutanazyjnej” nadano kryptonim „T4”, od siedziby centrali przy Tiergartenstrasse 4 w Berlinie. Określenie „eutanazja” jest w tym przypadku oczywistym eufemizmem. Całe przedsięwzięcie bynajmniej nie miało nic wspólnego z miłosierdziem – było to zaplanowane z zimną krwią masowe ludobójstwo. Szokujące jest to, że ta ponura zbrodnia była dziełem ludzi tytułujących się dumnym mianem lekarzy, a więc związanych przysięgą Hipokratesa, która wymagała, aby zawsze starali się leczyć i ratować chorych. Jednym z głównych bezwzględnych lekarzy morderców był osobisty medyk Hitlera, doktor Karl Brandt.

Bilans krzywd. Jak naprawdę wyglądała niemiecka okupacja Polski

Czy wiesz, że ...

... zdarzało się, że ciała Polaków pomordowanych na Wołyniu grzebali później ci sami ludzie, którzy ich zabili? Po wrzuceniu ciał do mogił, ubijali łopatami ziemię i odchodzili jak gdyby nigdy nic.

...akcja dezinformacyjna przeprowadzona przez bolszewików po zamordowaniu Mikołaja II i jego rodziny była tak skuteczna, że matka cara, Maria Fiodorowna, jeszcze 10 lat później wierzyła, że jej syn żyje.

...jedną z przyczyn zbrodni katyńskiej mogło być przeludnienie w więzieniach? Według rosyjskiego historyka, prof. Iwanowa, NKWD nie radziło sobie z tak ogromną liczbą polskich jeńców, dlatego konieczna była ich likwidacja.

Komentarze (20)

  1. piaskiem po oczach Odpowiedz

    Dzisiaj lewackie rządy robią podobnie. W Belgii poddano eutanazji 3 dziec,i z których najmłodsze miało 9 lat. Ale co się dziwić, lewactwo, to odmiana socjaldemokratów. Swoją nienawiścią do chorych,infekują całą Europę a nawet i cały świat. Eutanazję już już przepchali, teraz to samo chcą zrobić z aborcją.

  2. Ja Odpowiedz

    A kto nie chce niepełnosprawnych dzieci w szkołach?? PiS! Kto nie uważa Paraolimpiad? PiS! Kto nie chce pomoc w opiece nad niepełnosprawnymi dziećmi? PiS!

  3. Anonim Odpowiedz

    kiedyś tacy ludzie umierali naturalnie dziś trzyma się ich przy życiu i nic więcej, zostawia sie ich, zamyka aby wegetowali jak rośliny bo nikt nie ma czasu, ani ochoty zająć sie nimi bardziej niż tylko zapewnić im najpotrzebniejsze fizjologiczne potrzeby i to wszystko.

    • Anonim Odpowiedz

      aborcja powinna być legalna, wtedy podczas badań prenatalnych wykrywano by takie płody i byłby święty spokój. mocno niepełnosprawne dziecko to cierpienie dla samego dziecka (do końca życia), ale i dla otoczenia, rodziców i najbliższych. mamy ten komfort, że wykrywamy duże wady płodu, nie rozumiem zupełnie, dlaczego jeszcze ktokolwiek staje przeciwko aborcji… trzymanie przy życiu takiej osoby to bestialstwo znacznie gorsze niż aborcja.

  4. AnonimcAn Odpowiedz

    Kolejny dowód na to ,że Niemcy to najgłupszy,najwstretniejszy, podły i okrutny naród. I oni chcieli być nadludzmi???!!!! Chyba debilami, bardziej debilnymi niż chorzy na debilizm z przeproszeniem i szacunkiem dla tych chorych.

  5. Maciej Zborek Odpowiedz

    Pytanie do autora. Skąd wzięła się liczba 400 tysięcy osób wysterylizowanych? Bielawski w Higienistach podaje liczbę 300 tysięcy.

  6. beskidnik Odpowiedz

    Po komentarzach widać że to serwis a debili…lewackich debili, żeby nie było wątpliwości.
    Przy okazji od razu widać że nazizm (jak każdy socjalizm) był ideą lewicową.

  7. attic Odpowiedz

    Teraz ludzie tak zdurnieli, że zabójstwo ludzi chorych i nienarodzonych uważają za swoje niezbywalne prawo dla dobra tychże ludzi jak i dla całego społeczeństwa. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, sami idą z uśmiechem po śmierć. Czy to nie jest cywilizacja śmierci? Ulubiona jest oczywiście aborcja, jako pozbywanie się problemu. Statystyki są nieubłagane. Wg WHO (czyli oficjalnie) w latach od 73 do 93 roku zabito ponad miliard dzieci w całym świecie. Ile od od 48 w którym po raz pierwszy zalegalizowano w Japonii aborcję? Tego nie wie nikt. Nie potrzeba wojen. Zareklamujmy i wprowadźmy jeszcze eutanazję i sami się wyrżniemy. Z uśmiechem na twarzy. Dla dobra społeczeństwa.

  8. luvac Odpowiedz

    Artykuł wstrząsający,lecz bardziej wstrząsnęły mną i przeraziły,niektóre komentarze.Za odpowiedź na nie,niech posłuży parafraza słów pastora Martina Niemullera.Kiedy przyszli zabijać uszkodzone płody,nie protestowałem,bo nie byłem uszkodzonym płodem.Kiedy przyszli zabijać upośledzonych umysłowo,nie protestowałem,bo nie byłem upośledzony umysłowo.Kiedy przyszli zabijać wszystkich sparaliżowanych,chorych na choroby genetyczne,nie protestowałem,bo nie byłem sparaliżowany i nie byłem chory genetycznie,a na końcu przyszli po mnie,ponieważ się zestarzałem i byłem nieprzydatny,ale wtedy już nie było nikogo,kto by zaprotestował.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.