Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Zapomniane zbrodnie hitlerowców. Ile Niemcy są nam winni za dziesięć tysięcy polskich wsi, które spacyfikowali, spalili, obrabowali?

Polska wieś poniosła ogromne straty w czasie niemieckiej okupacji. Na zdjęciu z 1943 roku płonie wieś Michniów.

fot.domena publiczna Polska wieś poniosła ogromne straty w czasie niemieckiej okupacji. Na zdjęciu z 1943 roku płonie wieś Michniów.

Przeszło 10 tysięcy polskich wsi i osad zostało dotkniętych różnymi formami represji ze strony niemieckiego okupanta. W przeszło 900 miejscowościach niemieckie formacje bezpieczeństwa zamordowały od kilku do kilkuset mieszkańców. Ponad 440 wiosek w Generalnej Guberni i na Białostocczyźnie zostało spacyfikowanych, z tego ponad połowę spalono.

Walka z okupantem? Odruchowo myślimy o warszawiakach i powstaniu, o zbrojnych akcjach podziemia i partyzanckich potyczkach. O wiele zbyt łatwo przychodzi nam zapominanie, że przeciwko Niemcom występowała także Polska wieś. I to na ogromną skalę.

To ze wsi wywodziły się Bataliony Chłopskie, druga pod względem militarnym siła zbrojna polskiej konspiracji. Na wsi znajdowali również schronienie i zaopatrzenie ocalali członkowie oddziałów Wojska Polskiego, żołnierze Armii Krajowej oraz komunistycznej partyzantki: Gwardii Ludowej i Armii Ludowej. I polska wieś zapłaciła niebagatelną cenę za to poświęcenie.

Przeszło 10 tysięcy osad zostało dotkniętych różnymi formami represji. W przeszło 900 miejscowościach niemieckie formacje bezpieczeństwa zamordowały od kilku do kilkuset mieszkańców. Ponad 440 wiosek w Generalnej Guberni i na Białostocczyźnie zostało spacyfikowanych, z tego ponad połowę spalono. Tylko między połową 1942 a połową 1944 roku w akcjach pacyfikacyjnych Niemcy zamordowali około 50 tysięcy Polaków, najwięcej na Lubelszczyźnie i Kielecczyźnie, w miejscach, gdzie najaktywniej działały oddziały partyzanckie.

Pierwsze akcje odwetowe Niemcy przeprowadzili mszcząc się za działalność oddziału majora Henryka Dobrzańskiego "Hubala".

fot.domena publiczna Pierwsze akcje odwetowe Niemcy przeprowadzili mszcząc się za działalność oddziału majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”.

Odwet za Hubala

Pierwsze akcje pacyfikacyjne w okupowanej Polsce Niemcy przeprowadzili w odwecie za działalność Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Ostatni walczący żołnierz Rzeczypospolitej po upadku Ojczyzny nie złożył broni. Operował wraz ze swoim oddziałem na terenie Puszczy Świętokrzyskiej, między Końskimi, Opocznem i Sulejowem. Oddział, korzystając ze wsparcia miejscowych chłopów, którzy zapewniali mu wyżywienie, drobne usługi rzemieślnicze i kwatery, gdy było trzeba, nękał Niemców, odnosząc nad nimi zwycięstwa w kilku mniejszych potyczkach.

Okupant zaangażował duże siły w wytropienie zgrupowania „Szalonego Majora”. Było to około 5–8 tysięcy żołnierzy Wehrmachtu i SS. Pacyfikacje rejonu działalności „Hubala” rozpoczęły się 30 marca 1940 roku. Do 11 kwietnia na skutek brutalnych akcji niemieckich sił ucierpiało 31 polskich miejscowości, w których zginęło 712 mieszkańców. Dalszych kilkuset ludzi, często wcześniej potwornie torturowanych, aresztowano i zesłano na roboty przymusowe bądź do obozów koncentracyjnych.

Bilans krzywd. Jak naprawdę wyglądała niemiecka okupacja Polski

Czy wiesz, że ...

...we wrześniu 1939 roku w jednostkach frontowych pojawiło się co najmniej 270 duchowych? Ich losy w większości były tragiczne. Wbrew konwencji genewskiej Niemcy wysyłali schwytanych księży nie do obozów jenieckich z resztą żołnierzy, lecz do obozów koncentracyjnych.

...jedyna polska cichociemna generał Elżbieta Zawacka będąc dzieckiem nie umiała powiedzieć ani słowa po polsku? Było to bezpośrednim tego, że mieszkała na ziemiach zaboru pruskiego, gdzie jej rodzinę poddawano germanizacji.

...amerykański noblista chciał na własną rękę walczyć z U-Bootami? Liczył na to, że niemieckie okręty podpłyną do jego łodzi, by kupić wodę lub ryby, i zamierzał atakować je między innymi z wykorzystaniem bomb naramiennych.

...na początku lat sześćdziesiątych na izraelskich dworcach i w kioskachpojawiły się „Stalagi”, czyli tanie powieści pornograficzne osadzone w realiach III Rzeszy? Promowano je jako… autentyczne wspomnienia byłych anglosaskich więźniów obozów jenieckich.

Komentarze (3)

  1. Prawdziwa historia Odpowiedz

    Jak do dobrze ze przynajmniej STALIN po wojnie odzyskał dla Polski ziemię zachodnie i połnocne, walcząc o nie jak lew w Jałcie i Poczdamie z kapitalistycznymi zwyrodnialcami i watykańskim ponazistowskim barachłem.

    • Irek Odpowiedz

      Jakby tobie ktoś wymordowal rodzinę jak ruskim czego ci życzę ciekawe czy ocalilbys chociaż jednego niemca bo ją nie zabilbym każdego.Jeden moj dziadek był na robotach w Austrii a drugi 6 lat walczył w partyzantce i opowiadał jak pod koniec wojny mordował niemcow.Niemcow nie nazistów zabijali nas Niemcy nie naziści. Żadnego niemca nie puscilbym żywego oko za oko

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.