Damy - empik

Nie uwierzysz, że one to sobie robiły. Najbardziej szokujące metody upiększania urody naszych prababek

Autor: | 2 października 2016 | 38,396 odsłon

Rtęć na pryszcze? Czemu nie! (źródło: czasopismo "Światowid", domena publiczna).

Rtęć na pryszcze? Czemu nie! No może jednak podziękuję… (źródło: czasopismo „Światowid”, domena publiczna).

To, co przed około stu laty wyczyniały przed lustrem panie, chcące sprostać ówczesnym standardom piękna, dziś może wydawać się nam śmieszne lub nawet… przerażające.

Niektóre z metod upiększających były tak kuriozalne, a efekt tych zabiegów tak bardzo odbiegać musiał od dzisiejszego wyobrażenia atrakcyjności, że czytając o nich kręcimy głową.

A przecież nasze prababcie, w swoim nieco ślepym podążaniu za poradami z kobiecych czasopism, niczym nie różnią się od nas samych! Oto kilka sposobów, do których uciekały się panie z końca XIX i początku XX wieku, by poprawić Naturę.

1. Farba dla podkreślenia żył

Moda na opaleniznę zaczęła powoli zdobywać uznanie od lat 20. XX wieku. Wcześniej niepodzielnie królowała biel. Bardzo jasna cera była oznaką delikatności płci, elegancji i pozycji społecznej. Oprócz substancji, które miały pomóc w zachowaniu alabastrowej bladości, stosowano jeszcze jeden trik!

Damy gotowe były na spore poświęcenia, byle tylko sprostać ideałowi. Na przykład chwytały za pędzelek i tam, gdzie natura poskąpiła im siateczki żyłek niczym na marmurowym popiersiu, pomagały sobie… farbkami akwarelowymi.

Nic przecież tak nie cieszy oka, jak niebieskie żyłki prześwitujące przez skórę! Tej pani też by się przydało trochę niebieskiej farbki (źródło: czasopismo "Światowid", domena publiczna).

Nic przecież tak nie cieszy oka, jak niebieskie żyłki prześwitujące przez skórę! Tej pani jeszcze jej matka na pewno doradziłaby trochę niebieskiej farbki (źródło: czasopismo „Światowid”, domena publiczna).

Należało używać właśnie ich, bo dzięki rozcieńczaniu wodą nie rysowały zbyt wyraźnych linii – pisze Aleksandra Zaprutko-Janicka w książce „Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek”. Nic przecież tak nie cieszy oka, jak niebieskie żyłki prześwitujące przez skórę!

2. Rtęć na pryszcze

Nawet niewinne, urocze piegi elegantkom z przełomu XIX i XX wieku wydawały się czymś niezwykle szpecącym. Co dopiero mówić o pryszczach, wągrach, pieprzykach, brodawkach… Takie skazy na białym obliczu były traktowane śmiertelnie poważnie. Trucizną.

Na początku XX wieku radzono na przykład, by wypryski przemywać maścią rtęciową. Problem w tym, że rtęć owszem, złuszcza naskórek, działa ściągająco i rozjaśnia skórę, ale jest też bardzo toksyczna, prowadzi prostą drogą do szaleństwa, zatrucia, a nawet śmierci.

Dzięki naszej nowej książce autorstwa Oli Zaprutko-Janickiej poznasz sekrety urody naszych prababek. Tylko do wtorku możecie ją kupić aż 40% taniej.

Dzięki nowej książce Ciekawostek historycznych autorstwa Oli Zaprutko-Janickiej poznasz sekrety urody naszych prababek. Kup już teraz w specjalnej cenie.

3. Arszenik na brodawki

Równie bezwzględnie rozprawiano się z brodawkami. Aleksandra Zaprutko-Janicka w „Pięknie bez konserwantów” przywołuje porady doktora Izraela Felsa, który w książeczce „Kosmetyka higjeniczna z rycinami” z 1920 roku rekomendował… szczyptę arszeniku!

Rzeczywiście, środek mógł być skuteczny: wystarczyło minimalnie przesadzić z dawką wspomnianego arszeniku, a brodawki stawały się absolutnie najmniejszych problemem – czytamy w „Pięknie bez konserwantów”.

4. Na przesuszoną skórę – tłuszcz. Żadnej wody!

Poradniki urody z XIX wieku rozróżniały już rodzaje skóry – tłustą, suchą lub mieszaną. Do nich dostosowywano odpowiednie kuracje i kosmetyki. Wiele z dawnych porad z powodzeniem można stosować i dziś. Ale niektóre na pewno nie przypadłyby do gustu współczesnym dziewczętom…

Chcesz mieć taką cerę? Tylko tłuszcz i żadnej wody! (źródło: czasopismo "Światowid", domena publiczna).

Chcesz mieć taką cerę? Tylko tłuszcz i żadnej wody! (źródło: czasopismo „Światowid”, domena publiczna).

I tak przy mocno przesuszonej skórze zalecano całkowicie odstawić wodę i mydło. Twarzy odtąd nie myto, lecz przecierano i nacierano rozmaitymi tłuszczami. Przed snem oblicze obficie pokrywano lanoliną. Na dzień stosowano z kolei oliwę, nanoszoną wacikiem.

Po tej kuracji szokowej można było powrócić do mycia twarzy, ale zalecano, by używać do tego wody przegotowanej, z dodatkiem gliceryny. Być może efekty takich zabiegów nie były najgorsze, ale uczucie nieumytej a wiecznie pokrytej tłuszczem twarzy musiało być cokolwiek niekomfortowe.

5. Swąd spalenizny oznaką, że wielka dama szykuje się na bal

Nim na stronach żurnali i na ulicach zagościły chłopczyce w swoich luźnych sukienkach i krótkich, wygodnych fryzurach, elegantki spędzały długie godziny na układaniu długich do kostek pukli w misterne fryzury.

Przed pierwszą wojną światową normalnym zabiegiem fryzjerskim było przypalanie włosów na żelazkach. W tamtych czasach nie było prostownic i lokówek z powłokami ochronnymi. Nie istniały też produkty zabezpieczające strukturę włosa przed nadmiernym gorącem – pisze Aleksandra Zaprutko-Janicka w książce „Piękno bez konserwantów”.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Katarzyna BarczykKatarzyna Barczyk - Absolwentka dziennikarstwa i filologii ukraińskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mierzy się z doktoratem w dziedzinie nauk o mediach. Współpracuje z „Gazetą Wyborczą”.

Okupacja
Komentarze do artykułu (10)
  1. „I tak przy mocno przesuszonej skórze zalecano całkowicie odstawić wodę i mydło” co ciekawe wspolczesna dermatologia zaleca to samo (ale tez przy skorze przetluszczajacej sie). Dermatolozka kazala mi zmywac twarz wylacznie mleczkiem kosmetycznym, bez uzycia wody i mydla.
    Po jakims czasie mozna sie troche przyzwyczaic, ale poczatki faktycznie sa koszmarne.

  2. co do figury przedstawionej na ostatnim zdjęciu i całego opisu z punktu 9 to tamte czasy były idealne.Kobiety nie musiały martwić się tym że nie są szkieletami i nie musiały katować się dietami odchudzającymi i ćwiczeniami,owszem nie mówię że utycie jest łatwiejsze niż schudnięcie (w wielu przypadkach kobiety nie mogą przytyć tak jak inne schudnąć) ale to że ktoś miał więcej ciała nie było problemem a teraz? nie jesteś szkieletem to nieraz nawet spodni sobie nie kupisz…

  3. Ciekawy komentarz z facebooka:
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1419393104756011

    Krzysiek K.: „Najbardziej „szokującą” metodą były kuracje lecznicze lub kosmetyczne radioaktywnym radem pod postacią naświetlań lub maści i innych specyfików upiększających. W pewnych bogatych kręgach (rad był horrendalnie drogi) było to bardzo popularne a ówcześni naukowcy, lekarze i kosmetycy szeroko zachwalali i reklamowali tę metodę. Tyko nieliczni ja potępiali i bili na alarm. Wszystko do czasu kiedy nastąpiła masa nagłych zgonów oraz istna lawina nowotworów…”

  4. Dziś masa kobiet wylewa na siebie litry smrodliwych cieczy i wysypuje kilogramy pyłów, podczas gdy większość mężczyzn woli naturalny (umyth ale naturalny) zapach i skórę!
    zatem drogie panie nikt poza wami samymi nie „zmusza” was do niczego! Jesreście niewolnicami mód, trendów i … przyjaciółek, wasza sprawa ale nie zwalajcie winy na zwyrodniałe stopy na mężczyzn, tylko na własną głupotę!

  5. Jeśli chodzi o niemycie twarzy, to dziś jest ono znane pod nazwą „caveman regimen” i potrafi zdziałać cuda. Na początku skóra faktycznie jest tłusta, lecz z czasem wszystko się reguluje i wygląda o wiele zdrowiej – cera „sama” o siebie dba. Nie jest to jednak rozwiązanie dla każdego.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Słynna tyrada Hitlera znana z filmu „Upadek” wydarzyła się naprawdę (il. kadr z filmu).
…w ostatnich dniach przed kapitulacją Berlina w bunkrze Hitlera odbywały się prawdziwe orgie suto zakrapiane alkoholem?

Jan_XXII
…w XIV wieku w istnienie piekła wątpił nawet sam papież? Jan XXII został tuż przed śmiercią zmuszony do publicznego wyrzeczenia się swych poglądów, które godziły w fundamenty Kościoła.

Virginia Oldoini
…Włosi w walkę o zjednoczenie zaangażowali nawet kobiece wdzięki? Ich najpiękniejsza rodaczka pracowała w alkowie cesarza, by przekonać go do poparcia włoskich aspiracji.