Ciekawostki Historyczne

Irena Krzywicka (1899-1994)

Zdjęcie Ireny Krzywickiej z czasu okupacji.fot.domena publiczna

Zdjęcie Ireny Krzywickiej z czasu okupacji.

Irena Krzywicka z domu Goldberg (1899-1994)

Pisarka, tłumaczka i publicystka, propagatorka świadomego macierzyństwa i bojowniczka o prawa kobiet. Urodziła się 28 maja 1899 roku w Jenisejsku na Syberii, gdzie jej rodzice – spolonizowani Żydzi – zostali zesłani za działalność polityczną.

W 1903 roku rodzina Goldbergów wróciła do Warszawy. Tam też Irena skończyła szkołę średnią, a następnie podjęła studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Niedługo po ich rozpoczęciu, w 1918 roku, zadebiutowała niemal jednocześnie jako poetka (wierszem „Świt” opublikowanym w „Sztandarze Socjalizmu”) oraz pisarka (opowiadaniem „Kiść bzu”, które ukazało się na łamach „Pro arte et studio”). Dyplom magisterski otrzymała w 1922 roku; pracy doktorskiej jednak nie obroniła jej ze względu na konflikt z promotorem.

W 1923 roku wyszła za mąż za Jerzego Krzywickiego, z którym miała dwóch synów. Małżeństwo, zawarte – jak sama podkreślała – „z przyjaźni” miało charakter otwarty. Głośne były jej związki pozamałżeńskie, najpierw z poetą i dramaturgiem Walterem Hasencleverem, a następnie z Tadeuszem Boyem-Żeleńskim. Z tym ostatnim Krzywicka prowadziła kampanię na rzecz edukacji seksualnej i legalizacji aborcji. W 1931 roku razem otworzyli w Warszawie Przychodnię Świadomego Macierzyństwa, w której udzielano porad i leczono bezpłatnie lub za niewielką opłatą. Na otwarciu przychodni pod koniec maja 1931 roku odbył się zbiorowy odczyt „Jak skończyć z piekłem kobiet”. Swoje poglądy Krzywicka wykładała między innymi na łamach „Życia Świadomego”, dodatku do „Wiadomości Literackich”. Nawoływała między innymi o tolerancję dla homoseksualizmu; głosiła też hasła wolności seksualnej kobiet, przez wielu współczesnych uważane za wręcz skandaliczne. Była obiektem ataków ze strony środowisk prawicowych, które zarzucały jej „szkodzenie narodowi”, atakowali ją także znani pisarze liberalni, tacy jak Jan Lechoń, Maria Dąbrowska i Jarosław Iwaszkiewicz, którzy protestowali przeciwko dominacji kwestii seksualnych w jej twórczości. W latach 1928–1930 wybudowała w Podkowie Leśnej pod Warszawą awangardowy dom letni, tzw. Szklany Dom, który był także jej mieszkaniem w czasie okupacji. Tadeusz Boy Żeleński często przebywał tam z Ireną na wakacjach. Krzywicka miała w jednym z pokoi tego domu pierwszą podkowiańską bibliotekę publiczną.

Oprócz działalności publicystycznej  i sprawami praw kobiet zajmowała się również pisarstwem. Do jej najgłośniejszych powieści należą „Pierwsza krew” z 1930 roku, „Ucieczka z ciemności” z 1939 roku czy powieść dla młodzieży „Wichura i trzciny” z 1959 roku. Współpracowała ze Skamandrytami. Przetłumaczyła też na polski szereg utworów, między innymi Herberta George’a Wellsa.

Podczas wojny współpracowała z AK, ukrywając się pod nazwiskiem Ireny Piotrowskiej. Straciła wówczas męża i jednego z synów(Piotra). Jerzy Krzywicki jako porucznik rezerwy został powołany na front. Po latach okazało się, że został rozstrzelany w Katyniu (lub Dergaczach koło Charkowa). Tadeusza Boya Żeleńskiego zamordowano we Lwowie. W 1945 roku na krótko wyjechała do Paryża. Przyjmuje posadę attaché kulturalnego w ambasadzie polskiej w Paryżu. Na stałe wyprowadziła się z Polski na początku lat 60, idąc w ślad za swoim synem Andrzejem który otrzymał stypendium Fundacji Forda. Od 1965 roku mieszkała we Francji. Krótko przed śmiercią wydała jedną ze swoich najlepiej znanych książek – „Wyznania gorszycielki”. Zmarła 12 lipca 1994 roku w Bures-sur-Yvette koło Paryża. Pochowana jest w grobowcu rodzinnym na cmentarzu ewangelicko-augbsurskim w Warszawie.

Dowiedz się więcej o Irenie Krzywickiej:

Dwudziestolecie międzywojenne

Dyszał do słuchawki, rękę miał w…

„Kto tego nie przeżył, nie wie, do jakiego szału mogą doprowadzić tego rodzaju bezustanne telefony” – wspominała znana literatka Irena Krzywicka. To samo mogłaby powiedzieć…

24 czerwca 2018 | Autorzy: Kamil Janicki

XIX wiek

Stalking po polsku. Nasi rodacy naprawdę…

Nękali, śledzili, dzwonili, nachodzili. Stalkerzy gotowi byli na wszystko, by osiągnąć swój cel. I choć motywy mieli różne, od chęci zaistnienia na salonach do zemsty…

2 kwietnia 2016 | Autorzy: Łukasz Włodarski

Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.