Polskie Imperium

Największe zbrodnie Niemców w Powstaniu Warszawskim [18+]

Autor: | 1 sierpnia 2016 | 84,809 odsłon

Naziści postanowili wymordować wszystkich mieszkańców powstańczej Warszawy. Na zdjęciu ofiary rzezi Woli (źródło: domena publiczna, koloryzacja: Rafał Kuzak).W gorące dni sierpnia i września 1944 roku nikt w Warszawie nie mógł czuć się bezpiecznie. Wypuszczona sfora niemieckich sadystów i ich kolaborantów dostała jeden rozkaz: zniszczyć wszystko i wszystkich. Polska stolica utonęła w morzu krwi i ognia.

Powstańcza Warszawa miała stać się przestrogą dla Banditen z innych krajów. Ale nie tylko. Plan zrównania z ziemią dużego europejskiego miasta od zawsze zaprzątał obłąkany umysł Adolfa Hitlera. Na liście znajdował się Paryż, Mińsk, Leningrad, Moskwa i oczywiście Warszawa.

Rozkaz dla Warszawy

Już w 1939 roku, zgodnie z koncepcją Pabsta, stolica Polski z kulturowego i inteligenckiego centrum tej części Europy miała stać się prowincjonalnym miastem. Wybuch powstania był więc doskonałą okazją do ostatecznego rozwiązania kwestii warszawskiej.

1 sierpnia Hitler wspólnie z Himmlerem ogłosili „Rozkaz dla Warszawy”. Heinrich Himmler postanowił nie tylko wszelkimi możliwymi sposobami stłumić wybuch, lecz także przykładnie ukarać powstańców – pisze Phillip Marti w książce „Sprawa Reinefartha”. Postanowiono, że wszyscy mieszkańcy, bez względu na wiek i płeć, mają zostać zamordowani, a stolica Polski – kompletnie zburzona.

Hitler i Himmler byli zgodni - Warszawa ma się zamienić w morze ruin z ulicami pełnymi trupów mężczyzn, kobiet i dzieci (źródło: Bundesarchiv, CC BY-SA 3.0 de).

Hitler i Himmler byli zgodni – Warszawa ma się zamienić w morze ruin z ulicami pełnymi trupów mężczyzn, kobiet i dzieci (źródło: Bundesarchiv, CC BY-SA 3.0 de).

Czterej Jeźdźcy Apokalipsy

Do stłumienia powstania został wyznaczony pogromca bandytów Erich von dem Bach. Nic w tym dziwnego. Człowiek, który był odpowiedzialny za mordy na Żydach oraz brutalne pacyfikacje białoruskich wsi, z punktu widzenia nazistów wydawał się idealnym kandydatem.

Pod jego rozkazami znaleźli się wyjątkowo podli bandyci. Sprowadzono generała Heinza Reinefartha, który później będzie narzekał, że nie wie, co robić z cywilami, bo ma mniej amunicji niż zatrzymanych.

Do oddziałów przybyłych z Kraju Warty razem z Reinefarthem dołączyły 4 sierpnia dwie formacje, których reputacja nawet jak na nazistowską wojnę na wyniszczenie nie mogła być gorsza – stwierdza Phillip Marti w „Sprawie Reinefartha”.

Jedną z nich była stworzona z kłusowników, kryminalistów i psychopatów brygada pod dowództwem Oskara Dirlewangera. On sam odsiedział wyrok za gwałt na nieletniej, a jednym z jego hobby było strzelanie w plecy własnym żołnierzom. Do jego nawyków należało również coczwartkowe wieszanie wybranej przez siebie osoby – bardzo często swojego podwładnego. Bliska komitywa z Himmlerem czyniła Dirlewangera zupełnie bezkarnym.

Do pacyfikacji Ochoty został też wyznaczony Bronisław Kamiński, dowódca kolaboracyjnej Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej (RONA). Erich von dem Bach mówił o nim, że kobiety i alkohol były treścią jego życia (…). Pojęcie własności było mu obce, żadnego narodu nie nienawidził tak jak Polaków, których wypominał jedynie obelżywymi słowami.

Oskar Dirlewanger (autor: Anton Ahrens, źródło: Bundesarchiv, lic.: CC BY-SA 3.0 de) i Bronisław Kamiński (autor: Wehmeyer, źródło: Bundesarchiv, lic.: CC BY-SA 3.0 de). Okrucieństwo ich podwładnych budziło powszechne przerażenie.

Oskar Dirlewanger (autor: Anton Ahrens, źródło: Bundesarchiv, lic.: CC BY-SA 3.0 de) i Bronisław Kamiński (autor: Wehmeyer, źródło: Bundesarchiv, lic.: CC BY-SA 3.0 de). Okrucieństwo ich podwładnych budziło powszechne przerażenie.

Co ciekawe i przerażające zarazem, zarówno Kamiński, jak i Bach mieli polskie korzenie. Woleli jednak nie afiszować się nim zbyt mocno. Do czasu…

Taka jest Wola Dirlewangera

Już w pierwszym dniu powstania dochodziło do egzekucji cywilów. Prawdziwy szał zabijania przyszedł jednak 5 sierpnia. O 7 rano na Wolę wtargnęły oddziały Reinefartha. Od razu zabrały się do bestialskiego mordowania warszawiaków. Palono dom za domem, wrzucając do piwnic granaty i wsypując do wnętrza proszek zapalający.

Wystraszeni mieszkańcy wybiegali prosto pod stojące przed budynkiem karabiny maszynowe. Wykonywano rozkaz Hitlera z precyzyjną dokładnością. Kule nie mijały kobiet w ciąży, noworodków oraz ludzi w podeszłym wieku.

Jednak Reinefarth nie był zadowolony. Akcja eksterminacyjna trwała zbyt długo, przez co jego siepacze nie posuwali się wystarczająco szybko do przodu. Dlatego zdecydowano się dużymi grupami wyprowadzać warszawiaków na place i dziedzińce fabryczne, gdzie dokonywano zabójstw na masową skalę. Sformowani w grupki cywile byli mordowani strzałem w tył głowy. Dla pewności, że wszyscy nie żyją, w leżące zwały trupów wrzucano granaty.

Zwłoki ludzkie zalegały na ulicach powstańczej Warszawy... Na zdjęciu powstańcy zamordowani na jednym z podwórek (autor: Alfred Mensebach, źródło: domena publiczna).

Zwłoki ludzkie zalegały na ulicach powstańczej Warszawy… Na zdjęciu powstańcy zamordowani na jednym z podwórek (autor: Alfred Mensebach, źródło: domena publiczna).

Największe obrzydzenie wzbudzała grupa Dirlewangera. Złożona ze skrzywionych psychicznie morderców dopuszczała się najgorszych zbrodni. Wiecznie pijani, najpierw okradali ofiary, aby potem zatłuc je kolbami karabinu.

Dla oszczędności amunicji i dla większej zabawy. Ich sadyzm nie ominął również dzieci. Niektórzy traktowali strzelanie do dziecięcej główki jako formę rywalizacji sportowej. Jeden ze świadków przyznał, że widział jak Dirlewanger własnoręcznie wyrwał kobiecie dziecko i rzucił je w ogień.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Krystian Fred - Łebianin z pochodzenia, filolog rosyjski z wykształcenia. Większość życia zawodowego spędził w Anglii jako emigrant zarobkowy. Wszystkie oszczędności jednak przepuścił na podróże po Azji. Osiadłszy w Poznaniu, ima się tzw. copywritingu.

Okupacja
Komentarze do artykułu (18)
    • Erich Julius Eberhard von Zelewski; od 1925 von dem Bach-Zelewski; 1940 do1945 von dem Bach po wojnie tak jak w napisano . Trzeba czytac do konca i ze zrozumiemiem. Artykul bardzo dobry.

      • Szanowny Panie Witku,
        Dokładnie tak, jak napisał Pan Janek. Erich von dem Bach „przypomniał sobie” o polskich korzeniach dopiero w Norymberdze, wcześniej usunął drugi człon nazwiska, bo brzmiał „zbyt polsko”.
        Pozdrawiam serdecznie
        Katarzyna Barczyk

  1. A ja słyszałem, że Warszawa miała być miastem tranzytowym, czysto przemysłowym. Takie plany miał Hitler. Tu jednak napisano, że Hitler od początku miał plan by Warszawę zniszczyć. Jak zwykle w przypadku historii, każdy wierzy w to co chce i interpretuje fakty wg własnego zapotrzebowania. Nie wierzę w ani jedno słowo, a powstanie warszawskie mimo heroicznych i nobliwych założeń było co najmniej lekkomyślne. To dzięki powstańcom Warszawa została zrównana z ziemią.

    • Oj mops uzupełnij lekture o Powstaniu warszawskim.Wszystko w tym artykule to prawda. Prosze przeczytać „Rzeź Woli” Piotra Gursztyna oraz „Zagładę Ochoty” Lidii Ujazdowskiej a potem gadać komunistyczne brednie. Wszystkich ktorych znam co przeżyli Powstanie warszawskie mówili jak bylo ciężko ale nikt nie powiedzial ,ze nie bylo warto. Nie bylo nas wtedy i nie powinniśmy ich oceniać.

  2. O pan Reinefarth to niewinny człowiek który był cenionym burmistrzem Sylt i posłem do Landtagu Szlezwig Holsztyn. To nieważne że na Woli wymordował 50 tyś cywilów. Ale taki dobry gospodarz Sylt. Kurdesz co za hipokryzja

  3. Ja czytałam Rozmowy z katem Moczarskiego i tam Stroop twierdził, że to miało być modelowe miasto z dzielnicą nur fur deutsche. Więc jak? Stroop’a poniosła fantazja? Bo o tym, ze Warszawa miała być zrównana z ziemią też słyszałam. Nie tylko Niemcy uniknęli kary. W moim mieście komuniści zrobili obóz dla „volksdeutschow” problem polegał na tym, że górny Śląsk był włączony do rzeszy i wiele osób miało vilksliste. ZADEN z oprawców nie poniósł kary. Komendant Morel zmarł w Izraelu jako wolny człowiek. Dostawał wojskową emeryturę z polski. O tym się nie mówi….

  4. Na zdjęciu: Siepacze Kamińskiego byli postrzegani jak dzika horda, która kradnie i gwałci wszystko, co spotyka na swojej drodze… Na zdjęciu dowództwo brygady RONA (źródło: domena publiczna). powyżej.
    PS
    Z prawej strony zbrodniarz w czarnym uniformie ma na lewym ramieniu naszywkę ROA (POA) czyli Rosyjskiej Armi Wyzwoleńczej tzw. Własowców a nie bandy RONA jak to Państwo wyjaśnicie?

  5. Z prawej strony zbrodniarz w czarnym uniformie na 2 stronie ma na lewym ramieniu naszywkę ROA (POA) czyli Rosyjskiej Armi Wyzwoleńczej tzw. Własowców a nie bandy RONA jak to Państwo opisujecie, proszę o wyjaśnienie?

    • Szanowny Panie Ms.
      Ma Pan rację, zmieniliśmy opis zdjęcia na bardziej szczegółowy i odpowiadający rzeczywistości. Na zdjęciu widoczni są major Frołow (w środku), oficerowie RONA i jeden żołnierz ROA, co wynika z napisu na naszywce. Dziękuję za tę uwagę i pozdrawiam.

      • W takim razie tzw. „własowcy” – również uczestniczyli w pogromach i rzeziach warszawskich latem i jesienią 1944 roku?, stąd moje zapytanie, ponieważ wszystkie artykuły mówią, że „własowców” w Warszawie nie było

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

Wkroczenie Armii Czerwonej w rodzinnych opowieściach. Jak to naprawdę wyglądało?

Czerwonoarmista w trakcie ofensywy na zachód. Tak przedstawiał ją radziecki plakat propagandowy, a jak wyglądała prawda? (źródło: domena publiczna).

Z pewnością nie raz słuchaliście relacji bliskich o tym, jak wyglądał koniec II wojny światowej. Z jednej strony uwolnienie od niemieckiej okupacji, z drugiej – wkroczenie Armii Czerwonej. Ten przełomowy moment polskiej historii przybliży nasza najnowsza książka, „Czerwona zaraza”. Pomóżcie nam ją napisać, dzieląc się rodzinnymi historiami.

9 lutego 2017 | Czytaj dalej...

Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski

Obiecywali wolność i bezpieczeństwo. Zdruzgotany brutalną okupacją Naród witał ich z nadzieją i kwiatami. Zamiast wybawicieli nadeszli jednak bezwzględni zbrodniarze i złoczyńcy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny w zetknięciu z czerwoną szarańczą.

31 stycznia 2017 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Przekret - pion

Czy wiesz że...

Kopciuszek
…historia Kopciuszka wydarzyła się naprawdę? Porzucona przez rodziców dziewczyna, która za młodu pasła indyki, została żoną jednego z najsłynniejszych królów w historii.

Irena
…słynna skandalistka II Rzeczpospolitej Irena Krzywicka, miała problemy z wieloma stalkerami? Jeden z nich nawet jej się znienacka oświadczył!

trucicielka
…w dawnej Polsce jednym ze sposobów na rozwiązywanie kłopotów małżeńskich była trucizna? W 1624 roku Agnieszka Klimuntowiczowa została w ten sposób wdową. Za swój czyn zapłaciła głową.