Promo70

Premier, który wiedział za dużo. Czy dlatego musiał zginąć?

Autor: | 18 stycznia 2016 | 43,557 odsłon

Czy taki był ostatni widok premiera przed śmiercią? (źródło: domena publiczna)W 1945 roku odkrył na Dolnym Śląsku tajne hitlerowskie archiwum. Pół wieku później został zamordowany, a jego los podzieliły dwie inne osoby zamieszane w sprawę. Brzmi jak scenariusz filmu, ale wydarzyło się naprawdę. Jako pierwsi przedstawiamy kompleksowy przegląd hipotez, podejrzeń i tropów w sprawie.

Piotr Jaroszewicz nie rozstawał się ze swoim pistoletem marki Walther. Broń nosił zawsze przy sobie, nawet w domowym zaciszu. Miał powody sądzić, że za posiadaną wiedzę przyjdzie mu zapłacić życiem. Tym bardziej, że znał więcej tajemnic, niż ta z 1945 roku.

Okres 1970-1980 to szczyt jego kariery politycznej. Sprawował wtedy funkcję premiera PRL. Było to zwieńczenie długoletniej wspinaczki po szczeblach aparatu państwowego. Wcześniej Jaroszewicz był m.in. wicepremierem, posłem, ministrem, generałem Ludowego Wojska Polskiego i członkiem Komitetu Centralnego. Gdyby dziś żył, mógłby z pewnością opowiedzieć o aparacie władzy więcej, niż Stanisław Kania – ostatni żyjący I sekretarz KC PZPR.

Premier Piotr Jaroszewicz w apogeum swojej kariery. Czy siedząc w gabinecie spodziewał się, jak okrutna śmierć go czeka? (źródło: domena publiczna)

Premier Piotr Jaroszewicz w apogeum swojej kariery. Czy siedząc w gabinecie spodziewał się, jak okrutna śmierć go czeka? (źródło: domena publiczna)

Prywatne archiwum

Jedna z najbardziej popularnych hipotez dotyczących śmierci premiera i jego żony, zamordowanych w tę samą noc w willi w Aninie, wiąże sprawę z tajnym hitlerowskim archiwum odnalezionym w Radomierzycach na Dolnym Śląsku. W jego zasobach miały znajdować się informacje dotyczące m.in. nazistowskiej agentury. I to agentury funkcjonującej nawet w kręgach zachodnich polityków.

Istnieje podejrzenie, że Piotr Jaroszewicz mógł ukryć część dokumentów. Dlaczego jednak miałby zginąć dopiero pół wieku po sensacyjnym odkryciu? Być może dlatego, że bezpośrednio przed śmiercią pracował nad drugą, poszerzoną wersją swojej książki „Przerywam milczenie”.

Pierwsze wydanie, opublikowane w 1991 roku, miało charakter wywiadu-rzeki. Szczegóły drugiego pozostają nieznane, ponieważ notatki zaginęły. Wiadomo tylko, że Jaroszewicz planował w publikacji wyjawić pewne sekrety. Czy osoby, których dotyczyły dokumenty z Radomierzyc, mogły czuć się zagrożone i z tego powodu zlecić zabójstwo staruszka?

Hipotezie tej prawdopodobieństwa dodaje fakt, że zabici zostali także dwaj kompani Piotra Jaroszewicza, rzekomo biorący udział w odkryciu archiwum. Obu zamordowano w latach 90-tych.

Gadatliwy generał NKWD

Niektórzy historycy sądzą, że morderstwo Jaroszewicza było związane ze śmiercią Karola Świerczewskiego, która miała miejsce w 1947 roku. Wedle oficjalnej wersji cieszący się złą sławą komunistyczny generał zginął wtedy z rąk tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Generał Karol Świerczewski trafił na monety i banknoty. A ludzie, którzy znali prawdę o jego śmierci, trafiali do piachu... (fot. Pesell, lic. CC BY-SA 4.0).

Generał Karol Świerczewski trafił na monety i banknoty. A ludzie, którzy znali prawdę o jego śmierci, trafiali do piachu… (fot. Pesell, lic. CC BY-SA 4.0).

Wiele wskazuje jednak na to, że nie był to przypadkowy atak partyzantów, a zaplanowany zamach. Dokonano go na człowieku, któremu generał NKWD Georgij Siergiejewicz Żukow zdradził pod wpływem alkoholu tajemnicę tzw. „matrioszek”. Były to sowieckie sobowtóry, podstawiane rzekomo w miejsce funkcjonariuszy państwowych w Europie. Do dziś krążą spekulacje, czy takiej osoby Rosjanie nie przysłali do Polski w miejsce Bolesława Bieruta, a nawet Wojciecha Jaruzelskiego…

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Tomasz Awłasewicz - Absolwent wydziału prawa SWPS na kierunku "bezpieczeństwo wewnętrzne". Specjalizuje się w historii broni palnej i aparatu bezpieczeństwa PRL. Publikował między innymi w "Wiedzy i Życiu".

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Kontrowersje, Władcy i przywódcy, Wszystkie artykuły, Zbrodnie i przestępstwa.
Okupacja
Komentarze do artykułu (8)
  1. Taki brudnopis może być wart więcej niż wszystkie kosztowności w willi, ale wartość tego manuskryptu maleje równie szybko co rubel – coraz mniej PRLowskiej elity politycznej wśród nas, z Jaruzelskim i Kiszczakiem na czele… No chyba, że złodzieje już dawno z niego skorzystali i odpoczywają teraz „na kanarach”, podczas gdy kopiami wspomniane elity palą teraz w piecu :P

  2. Jaroszewicza zabił policjant z komendy głownej.Czytałem kiedyś wyniki prywatnego śledzctwa kilku dziennikarzy śledzczych. Glina dalej tam pracował a całą sprawę zadołowano milczeniem mediów.

  3. Rok 1992. Czyli zaraz po czystce jaką przeprowadzili solidaruchy w policji. Policja stała się amatorska gdzieś tak do roku 2000. Nic dziwnego, że to i wiele innych śledztw „położono” . Nie ma co się doszukiwać sensacji. Z resztą kogo by wzruszyło, że ktoś był konfidentem? Tyle afer i ujawnionych agentów i co? I nic.

  4. Muszę się zgodzić z przedmówcami że artykuł niewiele wnosi do sprawy i jest powieleniem tego co już wiemy. Do bibliografii warto by było dorzucić książkę Bohdana Rolińskiego pt.,, Za co ich zabili”, Warszawa 1994. Oraz odcinek 1 serialu ,,zbrodnie które wstrząsnęły Polską” z 2012 roku.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

Dlaczego Haitańczycy uważają Jezusa za zombie i co do tego mają słowiańskie strzygonie?

Kup naszą nową książkę i przekonaj się, że prawda o żywych trupów jest dziwniejsza niż fikcja,

Wydaje się Wam, że wiecie już wszystko o żywych trupach? Uważacie, że są one tylko wytworem show biznesu, na dodatek mocno już wyeksploatowanym? Sięgając po naszą nową książkę przekonacie się, że prawda o żywych trupach jest zdecydowanie bardziej zaskakująca niż literacka czy filmowa fikcja.

15 maja 2016 | Czytaj dalej...

Życie to nie bajka. Kup naszą najnowszą książkę i poznaj makabryczne oblicze historii

Zombie_zapowiedz

Czarna magia. Krwawe ofiary składane pradawnym bogom. Ludzie pogrzebani żywcem. I sprawdzone sposoby naszych przodków na pozbycie się nieproszonych gości z zaświatów. To tylko kilka z mrożących krew w żyłach tematów, o których przeczytacie w najnowszej książce „Ciekawostek historycznych”.

8 maja 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

PIęć dni

Czy wiesz że...


…liberyjski dyktator Samuel Doe zginął w strasznych męczarniach, po wielogodzinnych torturach? Jakby tego było jeszcze mało, po wszystkim został częściowo zjedzony przez swoich zabójców.


…starożytni Rzymianie załatwiali wszelkie potrzeby fizjologicznie wspólnie? Przy okazji ucinali sobie w tym czasie przyjacielskie pogawędki.

powstanki1
…jednym z głównych składników menu powstańców warszawskich była tzw. pluj-zupka? Jej nazwa związana była z tym, że gotowano ją z niełuskanego zboża. W związku z czym jedzący co chwilę musiał wypluwać plewy.