promo do 70

Noc poślubna Dobrawy. Dlaczego księżna nie wpuściła męża do swojej sypialni?

Autor: | 9 listopada 2015 | 51,090 odsłon

Trzydziestoletnia wdówka Dobrawa niekoniecznie cieszyła się ze swojego małżeństwa z Mieszkiem... Na ilustracji scena z niemieckiego „Kodeksu Manesse”. „Przybyła do Polski, ale nie pierwej podzieliła z nim łoże małżeńskie, aż wyrzekł się błędów pogaństwa” – pisał Gall Anonim na temat małżeństwa Dobrawy i Mieszka. Nie jest prawdą, że czeska księżniczka próbowała szantażować męża. Miała inne i to bardzo dobre powody, by odmówić mu nocy poślubnej.

Zdaniem czeskiego kronikarza Kosmasa każde pogańskie wesele kończyło się „oddaniem reszty nocy Wenerze i Hymenowi”. Świętoszkowaty mnich nie chciał powiedzieć tego wprost, ale pod enigmatycznym odwołaniem do bóstw patronujących fizycznej miłości kryła się tak naprawdę wzmianka o dawnym obyczaju pokładzin. Był to rytualny stosunek nowo poślubionych małżonków, odbywany niemalże na oczach biesiadników i to jeszcze w trakcie uczty weselnej.

Ten ginący w odmętach czasu obrzęd był nieodzownym elementem tradycyjnego ślubu. Dopiero on potwierdzał ważność zawartego związku i w pewnym sensie go pieczętował. Nie chodziło jednak tylko o sam seks. Do dopełnienia rytuału potrzebne były jeszcze widoczne znaki. Bezpośrednio po stosunku pan młody miał obowiązek zaprezentować prześcieradło lub koszulę swojej małżonki, tak aby wszyscy goście na własne oczy mogli zobaczyć ślady krwi.

Dumna Dobrawa wcale nie zamierzała realizować każdej zachcianki Mieszka... Rysunek na podstawie XIX-wiecznej litografii.

Dumna Dobrawa wcale nie zamierzała realizować każdej zachcianki Mieszka… Rysunek na podstawie XIX-wiecznej litografii.

Jeśli tak się stało, uczta trwała dalej, wśród powszechnej radości. Jeśli jednak stosunkowi nie towarzyszyło krwawienie, tradycja nakazywała przerwać wesele i zniszczyć wszystkie związane z nim sprzęty. Sam związek tymczasem uznawano za niebyły lub przynajmniej – skazany na niepowodzenie.

Test cnoty… dla wdów i rozwódek?

Poznaj fascynującą historię kobiet, które w mrokach średniowiecza zbudowały Polskę. Bezwzględne, ambitne, utalentowane. "Żelazne damy" Kamila Janickiego już w sprzedaży!

Poznaj fascynującą historię kobiet, które w mrokach średniowiecza zbudowały Polskę. Bezwzględne, ambitne, utalentowane. „Żelazne damy” Kamila Janickiego już w sprzedaży!

Pokładziny przetrwały w Polsce aż do czasów sarmackich, gdy wśród pojedynków na szable i kufli piwa wciąż z dumą prezentowano zakrwawione płótna. Zwykle przyjmuje się, że obyczaj miał na celu potwierdzenie, iż panna młoda wiodła cnotliwe życie, a w chwili zamążpójścia była dziewicą. W XVI czy XVII wieku rzeczywiście mogło o to chodzić, w czasach Mieszka i Dobrawy podobna interpretacja nie miałaby jednak żadnego sensu.

Słowianie słynęli w X wieku ze swojej swobody obyczajowej, żeby nie powiedzieć – rozwiązłości. Żydowski podróżnik Ibrahim ibn Jakub wyjaśniał, że kiedy jedna z ich panien „pokocha jakiegoś mężczyznę, udaje się do niego i zaspokaja u niego swą żądzę”. Takie zachowanie wśród naszych odległych praprababek było wręcz, zdaniem podróżnika z Andaluzji, oczekiwane.

„Kiedy małżonek poślubi dziewczynę i znajdzie ją dziewicą, mówi do niej: »gdyby było w tobie coś dobrego, pożądaliby cię mężczyźni i z pewnością wybrałabyś sobie kogoś, ko by wziął twoje dziewictwo«” – pisał Ibrahim. W jego opinii to właśnie podobne odkrycie mogło doprowadzić do zerwania związku i odesłania żony do rodziców, a nie sytuacja odwrotna.

Jeśli wierzyć relacji Ibrahima ibn Jakuba, nasi dalecy przodkowie nie grzeszyli szczególną wstrzemięźliwością seksualną....

Jeśli wierzyć relacji Ibrahima ibn Jakuba, nasi dalecy przodkowie nie grzeszyli szczególną wstrzemięźliwością seksualną….

Krwawa ofiara na cześć bożków

Historycy uznają przytoczoną relację za raczej wiarygodną. W żaden sposób nie kłóci się ona jednak z rytuałem pokładzin. W tym pierwotnym okresie nie był on wcale sprawdzianem cnoty. I nawet nie mógł być, bo przejścia próby krwi oczekiwano tak od dotychczasowych panien, jak i od wdów zawierających ponowne małżeństwa. Sens obrzędu był zupełnie inny i bez porównania bardziej doniosły.

Przypuszcza się, że seks w noc poślubną uchodził w czasach pogańskich za akt ofiary składanej bogom. Była to najwyższa forma kultowego oddania – swego rodzaju fizyczna modlitwa. W czasach Mieszka wierzono, że krew stanowi potwierdzenie, iż bogowie przyjęli ofiarę i zaakceptowali małżeństwo. Jej brak oznajmiał natomiast – jak twierdził etnolog Ludwik Stomma – że ofiara została odrzucona, a sam związek nie zyskał aprobaty sił nadprzyrodzonych.

Dobrawa nie zamierzała iść w ślady legendarnej Wandy. Nie robiła z siebie męczennicy, ale to nie znaczy, że była gotowa oddać ciało poganinowi...

Dobrawa nie zamierzała iść w ślady legendarnej Wandy. Nie robiła z siebie męczennicy, ale to nie znaczy, że była gotowa oddać ciało poganinowi…

Musiały rzecz jasna istnieć środki gwarantujące, że ślady krwi się pojawią. W wielu przypadkach „problem” rozwiązywało brutalne podejście męża do spraw seksu, raniące świeżo poślubioną żonę nie tylko w sensie psychicznym. Kiedy indziej krew można było chyłkiem podrzucić na prześcieradło,  byle rytuałowi stało się zadość.

Jakkolwiek by nie było, nikt nie obawiał się, że Dobrawa nie przejdzie sprawdzianu, ani też nikt by na to nie pozwolił. Problem polegał na zupełnie czym innym. Księżniczka – a teraz już księżna – stanowczo odmówiła udziału w pokładzinach. Jako pobożna chrześcijanka nawet nie dopuszczała myśli, że mogłaby złożyć swoje ciało w ofierze bałwanom.

***

Nie ma dla nich miejsca w pracach naukowców, a autorzy encyklopedii uparcie powtarzają, że nic o nich nie wiadomo. Dobrawę, Odę i Emnildę niemal doszczętnie wymazano z naszych dziejów. Zupełnie niesłusznie. Kamil Janicki udowadnia, że gdyby nie te kobiety, Polska w ogóle by nie istniała. I że o ich życiu można powiedzieć naprawdę wiele bez uciekania się do gdybań i bajkopisarstwa. Oto fascynująca historia bezwzględnych, ambitnych i żądnych władzy partnerek pierwszych Piastów.

„Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę” już są w sprzedaży. Jako czytelnik „Ciekawostek historycznych” możesz kupić je teraz i to 30% taniej. Nie przegap okazji!

Źródła:

Artykuł powstał w oparciu o literaturę i materiały zebrane przez autora podczas prac nad książką „Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę”. Dowiedz się więcej klikając TUTAJ.

Kamil Janicki odkrywa prawdziwe losy założycielek Polski:

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Okupacja
Komentarze do artykułu (10)
  1. Dowcipne komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl
    //www.wykop.pl/link/2848861/noc-poslubna-dobrawy-dlaczego-ksiezna-nie-zgodzila-sie-na-seks-z/

    somethingisnoyes:
    Myślałam, że będzie czekała aż się nasz Brutal umyje.
    sermaciej:
    @somethingisnoyes: też myślałem, że będzie o higienie, ale z drugiej strony, jej higiena pewnie nie było jakoś szczególnie lepsza
    sinusik:
    @sermaciej: To jak z kabaretu Dańca można przerobić. Przybyła księżniczka, a za nią jej muchy :)

  2. Ależ Dąbrówka wpuściła męża do sypialni. Niektórzy badacze twierdzą,że Bolesław Chrobry urodził się w 966 r. Przynajmniej tak sugeruje (chociaż nie stwierdza tego wprost) w kronice biskup Merseburga Thietmar. Jego kronika opisuje czasy Mieszka I i Bolesława Chrobrego mniej więcej do 1018 r. W swojej kronice poświęcił jej nieco uwagi. Tę sprawę rozwinął Jerzy Strzelczyk w książce Mieszko Pierwszy. Gall Anonim żył i działał znacznie później bo przebywał na dworze Bolesława Krzywoustego. W porównaniu z Thietmarem niewiele przekazał informacji o Mieszku I i jego żonie (nie wspomniał np. o jej książęcym pochodzeniu) Z reguły źródło im bliższe opisywanym czasom tym bardziej wiarygodne. Wiadomo ,że trzeba badać także wiarygodność autora. Thietmar naogół był dobrze poinformowany, wiadomo też, jakie były jego poglądy z kim się utożsamiał itp. był niechętny Chrobremu ( np.pisał o nim „ten stary wszetecznik”) a o Mieszku I wyrażał się z szacunkiem. Raz tylko nazwał go „człowiekiem wojny”. Opisywał też wojnę z walkę Mieszka z Wichmanem, pokonanie margrabiego Hodona, walki z Połabianami, pisał też wojnie Mieszka z czeskim księciem Bolesławem, o pomocy cesarzowej Teofano dla MIeszka a także o drugiej żonie Mieszka Odzie a przy okazji o walkach Mieszka z Niemcami. Wspominał o koniecznośći zapewnienia pokoju, powrocie jeńców.

  3. Zauważyłem parę literówek w swoim komentarzu. Jest np. Jerzy Strzelczy ma być Jerzy Strzelczyk. jest Mierszko oczywiście powinno być Mieszko, „na ogół” napisałem razem, zamiast „niewile” ma być „niewiele”. Przydałaby się możliwość edycji komentarzy albo zgłaszania literówek.

  4. Autor ma braki warsztatowe. Opisany obyczaj weselny z pokładzinami jeszcze może się w nim mieści, natomiast pogańscy Słowianie dziewictwo przyszłej małżonki uważali za przeszkodę, a więc go nie wymagali. Prezentacja dziewictwa to zwyczaj kilkaset lat późniejszy, pojawił się pod wpływem Kościoła. W przypadku Dobrawy najbliższym, bo współczesnym w tej dziedzinie źródłem jest Ibrahim Ibn Jakub. Podobnie z cytatami ze źródeł – Thietmar jest znacznie bliższy, niewykluczone, że w ogóle znał Dobrawę, zaś Gall – no cóż, powtarzał korzystne dla dynastii legendy. Stąd cały artykuł jest historycznym nadużyciem.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Stali na katafalku
za śmiercią Józefa Stalina tak naprawdę stał… Józef Stalin? Z uwagi na rządy terroru jakimi posługiwał się radziecki dyktator, był on swoją ostatnią ofiarą. Gdy czerwony car doznał udaru, jego otoczenie bało tak zastraszone, że bano się nawet wezwać lekarza.

sw.wojciech
Bolesław Chrobry zamordował świętego Wojciecha? Motywem tej zbrodni była chęć zaskarbienia sobie sympatii jednego z najpotężniejszych ludzi w Europie.

Magnaci
Polscy magnaci byli bogatsi od Kulczyka? Jeden z nich pozostawił po sobie spadek zbliżony do dwóch rocznych budżetów państwa!