Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Noc poślubna Dobrawy. Dlaczego księżna nie wpuściła męża do swojej sypialni?

Trzydziestoletnia wdówka Dobrawa niekoniecznie cieszyła się ze swojego małżeństwa z Mieszkiem... Na ilustracji scena z niemieckiego „Kodeksu Manesse”.

Trzydziestoletnia wdówka Dobrawa niekoniecznie cieszyła się ze swojego małżeństwa z Mieszkiem… Na ilustracji scena z niemieckiego „Kodeksu Manesse”.

„Przybyła do Polski, ale nie pierwej podzieliła z nim łoże małżeńskie, aż wyrzekł się błędów pogaństwa” – pisał Gall Anonim na temat małżeństwa Dobrawy i Mieszka. Nie jest prawdą, że czeska księżniczka próbowała szantażować męża. Miała inne i to bardzo dobre powody, by odmówić mu nocy poślubnej.

Zdaniem czeskiego kronikarza Kosmasa każde pogańskie wesele kończyło się „oddaniem reszty nocy Wenerze i Hymenowi”. Świętoszkowaty mnich nie chciał powiedzieć tego wprost, ale pod enigmatycznym odwołaniem do bóstw patronujących fizycznej miłości kryła się tak naprawdę wzmianka o dawnym obyczaju pokładzin. Był to rytualny stosunek nowo poślubionych małżonków, odbywany niemalże na oczach biesiadników i to jeszcze w trakcie uczty weselnej.

Ten ginący w odmętach czasu obrzęd był nieodzownym elementem tradycyjnego ślubu. Dopiero on potwierdzał ważność zawartego związku i w pewnym sensie go pieczętował. Nie chodziło jednak tylko o sam seks. Do dopełnienia rytuału potrzebne były jeszcze widoczne znaki. Bezpośrednio po stosunku pan młody miał obowiązek zaprezentować prześcieradło lub koszulę swojej małżonki, tak aby wszyscy goście na własne oczy mogli zobaczyć ślady krwi.

Dumna Dobrawa wcale nie zamierzała realizować każdej zachcianki Mieszka... Rysunek na podstawie XIX-wiecznej litografii.

Dumna Dobrawa wcale nie zamierzała realizować każdej zachcianki Mieszka… Rysunek na podstawie XIX-wiecznej litografii.

Jeśli tak się stało, uczta trwała dalej, wśród powszechnej radości. Jeśli jednak stosunkowi nie towarzyszyło krwawienie, tradycja nakazywała przerwać wesele i zniszczyć wszystkie związane z nim sprzęty. Sam związek tymczasem uznawano za niebyły lub przynajmniej – skazany na niepowodzenie.

Test cnoty… dla wdów i rozwódek?

Pokładziny przetrwały w Polsce aż do czasów sarmackich, gdy wśród pojedynków na szable i kufli piwa wciąż z dumą prezentowano zakrwawione płótna. Zwykle przyjmuje się, że obyczaj miał na celu potwierdzenie, iż panna młoda wiodła cnotliwe życie, a w chwili zamążpójścia była dziewicą. W XVI czy XVII wieku rzeczywiście mogło o to chodzić, w czasach Mieszka i Dobrawy podobna interpretacja nie miałaby jednak żadnego sensu.

Poznaj najbardziej bezkompromisową wizję początków Polski. Nowatorskie spojrzenie na rolę kobiet u zarania państwa Piastów i nie tylko. "Żelazne damy" Kamila Janickiego już w sprzedaży!

Poznaj fascynującą historię kobiet, które w mrokach średniowiecza zbudowały Polskę. Bezwzględne, ambitne, utalentowane. „Żelazne damy” Kamila Janickiego już w sprzedaży!

Słowianie słynęli w X wieku ze swojej swobody obyczajowej, żeby nie powiedzieć – rozwiązłości. Żydowski podróżnik Ibrahim ibn Jakub wyjaśniał, że kiedy jedna z ich panien „pokocha jakiegoś mężczyznę, udaje się do niego i zaspokaja u niego swą żądzę”. Takie zachowanie wśród naszych odległych praprababek było wręcz, zdaniem podróżnika z Andaluzji, oczekiwane.

„Kiedy małżonek poślubi dziewczynę i znajdzie ją dziewicą, mówi do niej: »gdyby było w tobie coś dobrego, pożądaliby cię mężczyźni i z pewnością wybrałabyś sobie kogoś, ko by wziął twoje dziewictwo«” – pisał Ibrahim. W jego opinii to właśnie podobne odkrycie mogło doprowadzić do zerwania związku i odesłania żony do rodziców, a nie sytuacja odwrotna.

Czy wiesz, że ...

...królowa Jadwiga Andegawenka zazwyczaj wypijała dwa, dwa i pół litra piwa dziennie? Mimo takich ilości spożywanego trunku mieściła się w obowiązującej wówczas polskiej średniej statystycznej.

...najsłynniejsza wikińska tortura – „krwawy orzeł” – była jedynie wymysłem chrześcijan, wynikającym z... błędnego tłumaczenia średniowiecznej sagi. Co nie oznacza, że wojownicy z Północy stronili od dręczenia wrogów. Wręcz przeciwnie! Lubowali się po prostu w innych rodzajach tortur.

...by dostać się do zakonu joannitów, trzeba było udowodnić wielowiekową przynależność do stanu szlacheckiego? Od francuskich rycerzy wymagano 8-pokoleniowego rodowodu, a od niemiecki - nawet 16-pokoleniowego! A to wszystko trzeba było udowodnić podczas procesu.

Komentarze (12)

  1. Nasz publicysta |Redakcja Odpowiedz

    Dowcipne komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl
    http://www.wykop.pl/link/2848861/noc-poslubna-dobrawy-dlaczego-ksiezna-nie-zgodzila-sie-na-seks-z/

    somethingisnoyes:
    Myślałam, że będzie czekała aż się nasz Brutal umyje.
    sermaciej:
    @somethingisnoyes: też myślałem, że będzie o higienie, ale z drugiej strony, jej higiena pewnie nie było jakoś szczególnie lepsza
    sinusik:
    @sermaciej: To jak z kabaretu Dańca można przerobić. Przybyła księżniczka, a za nią jej muchy :)

  2. Piotr Odpowiedz

    Ależ Dąbrówka wpuściła męża do sypialni. Niektórzy badacze twierdzą,że Bolesław Chrobry urodził się w 966 r. Przynajmniej tak sugeruje (chociaż nie stwierdza tego wprost) w kronice biskup Merseburga Thietmar. Jego kronika opisuje czasy Mieszka I i Bolesława Chrobrego mniej więcej do 1018 r. W swojej kronice poświęcił jej nieco uwagi. Tę sprawę rozwinął Jerzy Strzelczyk w książce Mieszko Pierwszy. Gall Anonim żył i działał znacznie później bo przebywał na dworze Bolesława Krzywoustego. W porównaniu z Thietmarem niewiele przekazał informacji o Mieszku I i jego żonie (nie wspomniał np. o jej książęcym pochodzeniu) Z reguły źródło im bliższe opisywanym czasom tym bardziej wiarygodne. Wiadomo ,że trzeba badać także wiarygodność autora. Thietmar naogół był dobrze poinformowany, wiadomo też, jakie były jego poglądy z kim się utożsamiał itp. był niechętny Chrobremu ( np.pisał o nim „ten stary wszetecznik”) a o Mieszku I wyrażał się z szacunkiem. Raz tylko nazwał go „człowiekiem wojny”. Opisywał też wojnę z walkę Mieszka z Wichmanem, pokonanie margrabiego Hodona, walki z Połabianami, pisał też wojnie Mieszka z czeskim księciem Bolesławem, o pomocy cesarzowej Teofano dla MIeszka a także o drugiej żonie Mieszka Odzie a przy okazji o walkach Mieszka z Niemcami. Wspominał o koniecznośći zapewnienia pokoju, powrocie jeńców.

  3. Piotr Odpowiedz

    Zauważyłem parę literówek w swoim komentarzu. Jest np. Jerzy Strzelczy ma być Jerzy Strzelczyk. jest Mierszko oczywiście powinno być Mieszko, „na ogół” napisałem razem, zamiast „niewile” ma być „niewiele”. Przydałaby się możliwość edycji komentarzy albo zgłaszania literówek.

    • Nasz publicysta |Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Panie Piotrze, literówki można zgłaszać na samym dole strony. A co do meritum komentarza – tekst dotyczy samej nocy poślubnej i pewnego rytuału. Z tego, co mi wiadomo, autor artykułu oraz książki nie neguje, że do poczęcia doszło zapewne, kiedy jeszcze Mieszko był poganinem.

  4. Arthurtheking Odpowiedz

    Autor ma braki warsztatowe. Opisany obyczaj weselny z pokładzinami jeszcze może się w nim mieści, natomiast pogańscy Słowianie dziewictwo przyszłej małżonki uważali za przeszkodę, a więc go nie wymagali. Prezentacja dziewictwa to zwyczaj kilkaset lat późniejszy, pojawił się pod wpływem Kościoła. W przypadku Dobrawy najbliższym, bo współczesnym w tej dziedzinie źródłem jest Ibrahim Ibn Jakub. Podobnie z cytatami ze źródeł – Thietmar jest znacznie bliższy, niewykluczone, że w ogóle znał Dobrawę, zaś Gall – no cóż, powtarzał korzystne dla dynastii legendy. Stąd cały artykuł jest historycznym nadużyciem.

  5. Andrzej Odpowiedz

    Kosmas nie był, jak twierdzi autor „świętoszkowatym mnichem”. Był kanonikiem, a następnie dziekanem kapituły praskiej. Jego żoną była Bożeciecha, z którą. Miał syna Henryka,

Odpowiedz na „ArthurthekingAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.