Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Chcesz przeprowadzić zamach stanu? Mamy dla ciebie siedem niezawodnych porad

Borys Jelcyn 22 sierpnia 1991 roku świętuje zwycięstwo nad puczystami (fot. kremlin.ru, CC BY 3.0).

Borys Jelcyn 22 sierpnia 1991 roku świętuje zwycięstwo nad puczystami (fot. kremlin.ru, CC BY 3.0).

Obalanie rządów to wcale nie łatwizna. Nie masz dobrego planu? Lepiej zostań w domu. Albo przeczytaj nasz poradnik. Dowiesz się, dlaczego fortuna nie dopisała twardogłowym, którzy próbowali powstrzymać rozkład Związku Radzieckiego na drodze wojskowego puczu. I dlaczego TY będziesz mieć więcej szczęścia na drodze do dyktatury.

Koniec lipca 1991 roku. Szef KGB Borys Kriuczkow otrzymuje zapis rozmowy podsłuchanej przez jego podwładnych. Jej treść błyskawicznie podnosi mu ciśnienie. Okazuje się, że prezydent ZSRS Michaił Gorbaczow ma zamiar pozbawić go stanowiska razem z premierem Walentinem Pawłowem, ministrem spraw wewnętrznych Borysem Pugo oraz wiceprezydentem Giennadijem Janajewem.

Dla twardogłowego kagiebisty tego było już za wiele. Nie podobały mu się plany przekształcenia Związku Sowieckiego w konfederację autonomicznych republik, ale zamierzał przełknąć tę gorzką pigułkę. Teraz jednak był osobiście zagrożony i nie miał najmniejszej ochoty pokornie odchodzić. Rozpoczął przygotowania do przechwycenia sterów państwa.

Borys Jelcyn i Michaił Gorbaczow (z prawej) zaciekle ze sobą rywalizowali, ale w sierpniu 1991 roku zostali na chwilę sojusznikami (fot. East News).

Borys Jelcyn i Michaił Gorbaczow (z prawej) zaciekle ze sobą rywalizowali, ale w sierpniu 1991 roku zostali na chwilę sojusznikami (fot. East News).

Po pierwsze: aresztuj… wszystkich

Przeprowadzając zamach stanu, musisz oczywiście pozbyć się ludzi sprawujących aktualnie władzę – w końcu chcesz zająć ich miejsce. Jeśli masz kontrolę nad potężnymi służbami specjalnymi, nie powinno to być trudne. A jednak Kriuczkow i jego wspólnicy nie potrafili wykorzystać tego atutu.

Artykuł został oparty na książce Serhija Płochija pt. „Ostatnie imperium. Historia upadku Związku Sowieckiego” (Znak Horyzont 2015).

Artykuł został oparty na książce Serhija Płochija pt. „Ostatnie imperium. Historia upadku Związku Sowieckiego” (Znak Horyzont 2015).

18 sierpnia Michaił Gorbaczow został uwięziony w swojej daczy na Krymie i pozbawiony łączności ze światem. Spiskowcy nie rozumieli jednak, że tak samo powinni postąpić z innymi prominentami i potencjalnymi opozycjonistami.

Puczyści rozpoczęli zatrzymania dopiero 19 sierpnia i to w bardzo ograniczonym zakresie, choć Walentin Pawłow chciał internować nawet 1000 ludzi.

Prezydent Rosji Borys Jelcyn dowiedział się o zamachu stanu z telewizji, po czym bez problemu skontaktował się ze swoimi współpracownikami, a następnie przedostał do Moskwy i budynku parlamentu zwanego Białym Domem.

Gdy zabarykadował się tam ze swoimi zwolennikami, na jego proste zatrzymanie i wyłączenie z gry było już za późno. A wystarczyło zawczasu posłuchać Pawłowa i aresztować, kogo się tylko dało…

Po drugie: kontroluj media

19 sierpnia o szóstej rano czołgi otoczyły wieżę telewizyjną Ostankino w Moskwie. Media podały informację o wprowadzeniu stanu wyjątkowego i odsunięciu od władzy Michaiła Gorbaczowa, rzekomo z powodu złego stanu zdrowia.

Po tym ogłoszeniu radio i telewizja zaczęły nadawać koncerty muzyki klasycznej i przedstawienia baletowe. Nakazano zamknięcie niezależnych gazet. I dobrze. Na tym jednak skończyły się trafne decyzje puczystów.

Czołgi na jednej z moskiewskich ulic w sierpniu 1991 roku (fot. Almog, domena publiczna).

Czołgi na jednej z moskiewskich ulic w sierpniu 1991 roku (fot. Almog, domena publiczna).

Niezależne radio Echo Moskwy nadawało bez przeszkód i wzywało mieszkańców stolicy do oporu. Wieczorem telewizyjny serwis informacyjny „Wriemia” pokazał nie tylko konferencję prasową formalnego przywódcy spiskowców Giennadija Janajewa, ale też… wznoszenie barykad wokół „Białego Domu”. Mieszkańcy Moskwy dowiedzieli się, gdzie można włączyć się do walki z uzurpatorami.

Po trzecie: wysmarkaj nos

Jakby tego było mało, wspomniana konferencja prasowa okazała się zupełną klapą. Dopuszczono do niej nie tylko dziennikarzy państwowych, ale także zagranicznych, którzy zasypali Janajewa niewygodnymi pytaniami o stan zdrowia Gorbaczowa i niekonstytucyjność zamachu. Jak pisze Serhii Plokhy w wydanej niedawno książce „Ostatnie imperium”:

Kamery telewizyjne pokazały społeczeństwu zmęczonego aparatczyka o poszarzałej, niezdrowej twarzy i dziwnie zaczesanych włosach, maskujących łysinę; Janajew mówił drżącym głosem, ciekło mu z nosa i nie wiedział, co zrobić z rękoma. (…) Konferencja prasowa uzmysłowiła ludziom w całym kraju, że nie tylko można z władzą dyskutować, ale nawet można ją wyśmiewać.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze

  1. Krzysztof Odpowiedz

    „Maska gazowa” idąc tym tokiem rozumowania służyłaby do samodzielnej inhalacji dawki gazu, ot taki zestaw dla samobójcy. Nie ma innego terminu na określenie tego środka ochrony osobistej jak maska PRZECIWGAZOWA. Poza tym, kolejny ciekawy artykuł, pozdrawiam.

Dodaj komentarz