Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Naśladowcy Hitlera? Amerykanie traktowali więźniów obozów koncentracyjnych jak bydło

Więźniowie obozu we Flossenbürgu na rysunku Stefana Kryszaka. Dla tysięcy im podobnych zakończenie wojny wcale nie oznaczało wyjścia za obozowe druty (źródło: domena publiczna).

Więźniowie obozu we Flossenbürgu na rysunku Stefana Kryszaka. Dla tysięcy im podobnych zakończenie wojny wcale nie oznaczało wyjścia za obozowe druty (źródło: domena publiczna).

„Wydaje się, że traktujemy Żydów tak samo jak naziści, z tą jedną różnicą, że nie przeprowadzamy ich eksterminacji” – pisał specjalny wysłannik prezydenta Trumana pod koniec sierpnia 1945 roku. Wypowiadał się o sytuacji więźniów obozów, którzy… wciąż w nich przebywali. I wcale nie przesadzał. 

W ostatnich tygodniach II wojny światowej w obozach koncentracyjnych na terenie Niemiec przebywały ciągle setki tysięcy ludzi. Wydawać by się mogło, że moment, gdy do danego kacetu docierali alianccy żołnierze był końcem ich gehenny. Nic z tych rzeczy.

Dla tysięcy tak zwanych dipisów (od angielskiego displaced person), którzy nie mogli powrócić do swojego kraju, przyszłość rysowała się w najczarniejszych barwach.

W pasiakach za obozowymi drutami

Jak podkreśla w swojej książce „Sąsiedzi naziści. Jak Ameryka stała się bezpiecznym schronieniem dla ludzi Hitlera” Eric Lichtblau, alianci zupełnie nie mieli pomysłu, co zrobić z dotychczasowymi więźniami. W efekcie:

Tysiące osób nadal tkwiących w obozach umierały z powodu chorób i niedożywienia jeszcze długo po klęsce Niemiec. Pozostawały uwięzione za ogrodzeniem wybudowanych przez Hitlera obozów w Dachau, w Bergen-Belsen i w dziesiątkach podobnych miejsc, przekształconych w obozy dla dipisów. Ocalałych otaczał smród śmierci i nędzy…

Kobiety i dzieci przetrzymywane w obozie koncentracyjnym w Bergen Belsen. Taki widok musiał wstrząsną alianckimi żołnierzami. Zdjęcie wykonane w dniu wyzwolenia obozu (źródło: domena publiczna).

Kobiety i dzieci przetrzymywane w obozie koncentracyjnym w Bergen Belsen. Taki widok musiał wstrząsną alianckimi żołnierzami. Zdjęcie wykonane w dniu wyzwolenia obozu (źródło: domena publiczna).

Chociaż trudno nam sobie to dzisiaj wyobrazić stłoczeni, niedożywieni więźniowie, którzy przeżyli wojnę, wciąż musieli nosić obozowe pasiaki. Jakby tego jeszcze było mało w niektórych obozach ofiary brunatnego reżimu przebywały w tych samych barakach co schwytani hitlerowcy! Zdarzały się wręcz wypadki, że tym ostatnim powierzano zadanie: pilnowania umieszczonych w alianckich obozach Żydów, przez co panowali nad nimi nawet po własnej klęsce.

Całości obrazu dopełniał fakt, że Żydom pochodzącym z Niemiec, Włoch, Austrii i innych krajów współpracujących z Hitlerem wcale nie przysługiwał status ofiar! Uznano ich automatycznie za obywateli wrogich państw. W efekcie – jak podkreśla Eric Lichtblauzostali zrównani z nazistowskimi więźniami osadzonymi w tym samym miejscu.

Czy wiesz, że ...

...w końcowym okresie i tuż po zakończeniu II wojny światowej Amerykanie sprowadzili do Stanów Zjednoczonych blisko 700 hitlerowskich naukowców? Akcja nosił nazwę "Operacji Paperclip" i miała na celu pozyskanie niemieckich inżynierów do prac nad programem lotów kosmicznych.

…pierwowzorem stereotypowego fryzjera geja był polak Antoni Cierplikowski? Żona tego króla fryzjerów musiała patrzeć, jak trwonił pokaźny majątek na utrzymanków.

...w czasie Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej kanibalizm stał się formą zemsty na wrogach ludu? Zebrania, „na których bawiono się, jedząc ludzkie mięso i sporo pijąc”, zdarzały się niemal codziennie.

...Aleksander Kwaśniewski, zwiedzając destylarnię w Erewaniu, dał się namówić na wystąpienie w roli... odważnika. A że wyglądał akurat wyjątkowo dobrze, okazało się, że zanim udało się go zrównoważyć, na szali trzeba było położyć dobre sześć kartonów dwudziestoletniego koniaku.

Komentarze (20)

  1. flamenco108 Odpowiedz

    Dokonano w powyższym tekście jednego przekłamania, czy też niedopatrzenia: dipisami nazywano wszystkich więźniów obozów koncentracyjnych, obozów zagłady jeńców wojennych i robotników przymusowych, których wyzwolono na terenach aliantów. Później także do dipisów dołączyli byli żołnierze armii alianckich, jak np. Polacy (silnie reprezentowani także we wszystkich wcześniej wymienionych grupach). Zatem z tego by wynikało, że Patton w ogóle żywił pogardę dla dipisów, lub notatka była ironiczna.
    Jeżeli powyższe przekłamanie wzięte zostało z książki, oto widać wartość tego materiału.

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Rafał Kuzak Odpowiedz

      Dziękuję za komentarz, ale nie widzę, gdzie miałoby powstać rzeczone przekłamanie? Artykuł dotyczy konkretnie byłych więźniów obozów, którzy następnie zostali dipisami i to właśnie do nich Patton żywił taką pogardę.

      • Kuba Odpowiedz

        A co sądzi Pan o opisie wyzwolenia obozu przedstawionym w „Kompanii Braci” Stephena Ambrose’a? I oczywiście serialu pod tym samym tytułem… (wszakże serial niejako uzupełniał niedopowiedzenia zawarte w książce i odwrotnie, co stwierdzili sami weterani „Easy Company” i tworzą nierozerwalną całość).
        Oczywiście wiem, że Stephenowi Ambrose’owi zarzucano i zarzuca się zbytnie ugładzenie obrazu żołnierza amerykańskiego i spłycenie opisu wojny i od czasu do czasu przekłamania historii (ale serial oparty o wywiady i wspomnienia weteranów dużo uzupełnił).

  2. Nasz publicysta |Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl
    http://www.wykop.pl/link/2757363/wzorem-hitlera-amerykanie-traktowali-wiezniow-obozow-koncentracyjnych-jak-bydlo/

    LooZ:
    Śmiem twierdzić, że problemy logistyczne, zaopatrzeniowe i organizacyjne (ktoś kurwa przez 6 lat palił Europę, heloł?) to jednak coś innego niż świadoma i planowana eksterminacja ludzkości.
    Zatwardzenie:
    @LooZ: Po wyzwoleniu obozów najczęstszymi przyczynami śmierci wśród więźniów była kąpiel i zbyt duża ilość pokarmu, który przyjęli.

    mikolaj-von-ventzlowski:
    Gdy Jan Karski przedstawił prezydentowi USA sytuację Żydów na terenie okupowanym przez Niemcy ten zmienił temat udając że go nie słyszał nic. W tamtych czasach Żydzi w USA byli odbierani gorzej niż cyganie, jak ktoś był Żydem nie miał szans dostać pokoju w dobrym hotelu a amerykanie woleli przemilczeć sprawę eksterminacji Żydów bo się bali poparcia działań nazistów przez społeczeństwo i sprzeciw na prowadzenie wojny z Niemcami.
    Asrael:
    @mikolaj-von-ventzlowski: Chyba raczysz żartować. Żydzi jak cyganie? W Juesej? Gruz po krzakach żarli czy jak?
    A tacy bracia Warner już w 1923 założyli wytwórnię filmową. Niedługo potem dołączyła konkurencja – równie koszerna.
    Ponoć już na początku II ww cały przemysł rozrywkowy, wszystkie burdele jak i kamery telewizyjne były w posiadaniu czosnków a Ty ich do cyganów równasz.
    urzad_kontroli_skarbowej:
    @Asrael: W którymś filmie Polańskiego widać ten stosunek Amerykanów do Żydów.
    Asrael:
    @urzad_kontroli_skarbowej: Tzw. „statki przeklętych” których nikt nie chciał.
    mikolaj-von-ventzlowski:
    @urzad_kontroli_skarbowej: W którymś wywiadzie było o tym że to właśnie Karskiego pytali w hotelach czy nie jest Żydem bo jak tak to oni mu pokoju nie dadzą, tylko nie pamiętam który wywiad więc tego wcześniej nie podawałem.
    Stany są wielkie i nie jednolite nikt do tej pory nie nakazywał urzędowo bycie „tolerancyjnym” Niedawno widziałem dokument o najlepszych współczesnych hotelach w Monte Carlo są takie zarezerwowane do elity elit i teoretycznie można tam wynająć pokój, ale jak uznają, że Ty tam nie pasujesz to Ci odmówią i tyle.

    Needsomenice:
    Coraz mniej wspaniałe to całe USA jak wychodzi ile ma za uszami…

  3. Nasz publicysta |Redakcja Odpowiedz

    Garść komentarzy do artykułu z naszego facebookowego profilu
    https://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1149885741706750

    Sławek P.:
    Na początku wyzwalania terenów III Rzeszy z obozami koncentracyjnymi bywało różnie. Amerykanie i Anglicy zwyczajnie nie byli przygotowani na taką rzeczywistość (mimo raportów Karskiego, w które „zachód” zwyczajnie nie chciał wierzyć) i „uczyli się” na żywym organizmie. Stąd też masowe zgony w pierwszych wyzwalanych obozach, kiedy żołnierze szczodrze dzielili się żywnością z wyzwolonymi. I Stąd też późniejsze kwarantanny zbiorowe (czyli równe traktowanie więźniów i strażników dopóki specjalne służby nie wyłapały SSmanów).

    Zbigniew N.:
    Z ust wyzwolonych ludzi słyszałem o tym „bydlęcycm” traktowaniu. Bardzo szybko nauczyli się Amerykanie, że nie wolno od razu dawać wynędzniałym jedzenia tyle ile by chcieli. Umierali prawie natychmiast po najedzeniu. Wszystkich, prócz kapo (choć tu też były wyjątki) i oprawców, traktowano należycie i stosownie do sytuacji. Powoływanie się na materiały co prawda historyczne, ale zanotowane przez Amerykanina mającego nazwijmy to mgliste pojęcie o zasadach rządzących wtedy w po hitlerowskiej Europie. Odbieram ten art. jako jedną z kropel drążących skałę prawdy historycznej w celu zmiany oceny przeszłości.

  4. xxx Odpowiedz

    ??????????? nie wiem jak traktowali Zydow wiem, ze moja babcia byla w obozie pracy, nie mowila o nich w takich sposob, odnosze wrazenie, ze nagonka na Zydow to cos w rodzaju mody medialnej

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi xxx, a czy Twoja babcia pozostawiła jakieś konkretne wspomnienia lub przekazała opowieści o swoim pobycie w obozie pracy? Bardzo ważne są dla nas indywidualne świadectwa. Z chęcią dowiemy się czegoś więcej o historii Pana/Pani babci. Pozdrawiamy.

  5. Okolinski Odpowiedz

    Większych głupot nie czytałem. Mój dziadek, który niestety niedawno odszedł, był m.in w Bergen Belzen. Do wyzwolenia przez amerykanów. Niestety całe życie słuchałem tych historii. I mogę tylko powiedzieć, że trzeba nie znać prawdziwej historii i być jedynie „historykiem”, żeby ważyć się pisać takie bzdury. Może wyda się to Panu autorowi nieprawdopodobne, ale wyzwolenie, (nawet takie podczas, którego murzyni rzucali więźniom czekoladę, po której ci drudzy padali ze skrętem kiszek), i później obozy przejściowe, były dla nich rajem na ziemi. Z którego niektórzy (szczególnie rosjanie) nie chcieli wyjeżdzać nigdy! Pozdrawiam.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie, podważa Pan swoim wpisem świadectwa ogromnej ilości osób oraz źródła historyczne. Może niektórym było dobrze, ale na pewno artykuł nie jest przekłamany. Historia nie jest czarno-biała. Nie może Pan uogólniać doświadczenia swojego dziadka na wszystkich. Pozdrawiamy.

    • miliony Odpowiedz

      Też większych głupot nie czytałem jak twoje. Co ma twój dziadek do sytuacji w obozach? Trzeba być głupim i być jedynie z „twoim dziadkiem” żeby pisać takie bzdury jak twoje. Bazowanie na jednej relacji w takiej sprawie. Gratulacje :))))))))

      • @@@ Odpowiedz

        Wspomnienia pewnej pani, która przeżyła roboty przymusowe w Niemczech „w obozie przejściowym było nam bardzo dobrze, jedliśmy pokarmy jakich w życiu na oczy nie widziałam, mieliśmy podjąć decyzję do jakiego kraju chcemy wyemigrować. Pani wróciła do Polski. Tej decyzji żałowała do końca swojego życia. Zastanawiam się kto tu pisze głupoty???

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.