Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Nie chciałbyś żyć w starożytnym Rzymie. Udowodnimy ci to w 10 punktach

Życie w starożytnym Rzymie wcale nie było tak spokojne, jak postrzegał je autor tego obrazu Jacob Matthias Schmutzer.Niewolnik, legionista, prostytutka czy cesarz. Każde z nich musiało się borykać z innymi problemami, ale paradoksalnie łączyło ich bardzo wiele. Życie tych ludzi było pełne niespotykanych dla nas problemów, a śmierć czyhała niemal na każdym kroku. Gwałty, mordy, tortury i okaleczenia – to tylko wybór okrucieństw tamtej epoki.

Jak zawsze wszystkie pozycje w TOP10 zostały oparte na publikowanych przez nas artykułach. Tym razem poświęconych życiu codziennemu w początkach istnienia Cesarstwa Rzymskiego. Więcej tekstów dotyczących podobnej tematyki znajdziecie w ciekawostkach z epoki starożytność.

Czy zdawaliście sobie sprawę, że…

Targ niewolników pędzla Gustawa Boulangera (źródło: domena publiczna).

10.

Niewolnicy uważani byli za część majątku właściciela. Kupowano ich na giełdach, wybierając młodych, których łatwo wytresować. Unikano osobników słabych psychicznie, którzy mogliby się załamać i popełnić samobójstwo. Najchętniej jednak prowadzono hodowlę niewolników, by urabiać ich od samych narodzin (przeczytaj więcej na ten temat).
Czy tak mogła wyglądać obozowa miłość? Fragment rzymskiego sarkofagu, przedstawiający Jasona i Medeę (źródło: domena publiczna).

9.

Pierwszy cesarz, Oktawian August, w trosce o dyscyplinę zabronił żołnierzom ożenku. Prawo to pozostawało w mocy jeszcze 200 lat po jego śmierci. Trudno jednak było oczekiwać, żeby legioniści pozostawali prawiczkami do końca służby. Nawet połowa z nich utrzymywała konkubiny, zwykle byłe niewolnice i mieszkanki prowincji (przeczytaj więcej na ten temat).
Nie chcesz mówić? No to baty! (ragment obrazu Williama Adolpha Bouguereau pt. "Biczowanie Jezusa")

8.

Rzymski niewolnik stale musiał liczyć się z groźbą bolesnej kary. Dopuszczenie się najmniejszego przewinienie mogło skończyć się okrutnym okaleczeniem. Nawet najbardziej posłuszni i sumienni słudzy byli narażenie na tortury za przewiny kogoś innego. Niewolnik był zawsze potencjalnym kozłem ofiarnym (przeczytaj więcej na ten temat).
Zabawa podczas igrzysk według starożytnych Rzymian (źródło: domena publiczna).

7.

Podczas igrzysk oszczędzano na gladiatorach, urządzając publiczne egzekucje. Skazańców torturowano, rzucano drapieżnikom na pożarcie, rozrywano końmi lub pieczono żywcem. Często przyodziewano ich w tunica molesta, czyli nasączone łatwopalnym materiałem szaty, a potem podpalano jak pochodnie (przeczytaj więcej na ten temat).
Tak Klaudiusz został cesarzem (źródło: domena publiczna).

6.

Pierwsi cesarze rzymscy byli postaciami jak z horroru. Z upodobaniem oddawali się rozpuście i torturowali. Doprowadziło to do spisku możnych i rzezi rodziny cesarskiej, podczas której zamordowano Kaligulę. Zamierzano wprowadzić wówczas republikę, ale pogrom przetrwał wuj zmarłego, Klaudiusz, którego obwołano nowym cesarzem. Nie czekało go jednak długie życie… (przeczytaj więcej na ten temat).
Kolejny sposób służenia swemu panu (źródło: domena publiczna).

5.

Rzymskiego niewolnika nie można było zgwałcić. Stanowił własność swego pana i niezależnie od płci miał się cieszyć, że zaspokaja jego potrzeby. Chwalebne przykłady wstrzemięźliwości od korzystania z seksualnych usług niewolników wynikały nie z troski o ich uczucia, a z pragnienia samokontroli popędów, popularnego wśród możnych panów (przeczytaj więcej na ten temat).
Trudny żywot prostytutki... (źródło: domena publiczna).

4.

Bicie sandałami, przypalanie świecami i smaganie batem to tylko część okrutnego losu kobiet i mężczyzn zmuszonych do prostytucji. Przyuczanie do zawodu nie trwało długo, a do klientów trafiały często niedojrzałe płciowo dziewczynki. Część chłopców poddawano kastracji, gdyż rzymscy koneserzy twierdzili, że poddani zabiegowi młodzieńcy zdolni byli do dłuższego stosunku (przeczytaj więcej na ten temat).
Rzymski kibel? Nie, to miejsce przygotowywania garum (fot. Igiul, CC BY 3.0).

3.

Przedstawiciele rzymskich elit uważali, że toaleta to najlepsze miejsce na poranną pogawędkę. A na sedesie spędzali naprawdę sporo czasu z powodu przejadania się i dosmaczania potraw sosem ze sfermentowanych ryb, czyli garum. Powodował on ciągłe rozwolnienia, a źle przygotowany potrafił nawet zabić (przeczytaj więcej na ten temat).
Niewolnik musiał podawać jedzenie, nawet jeśli burczało mu w brzuchu (fot. Pascal Radigue, CC BY 3.0).

2.

Niewolników karmiono głównie chlebem i pojono rozcieńczonym winem lub octem. Dietę urozmaicano kiepską oliwą, obitymi owocami, które spadły z drzewa, i marynatami rybnymi. Niewolnicy z reguły nie dostawali mięsa, czasem tylko mogli liczyć na odrobinę koniny lub mięsa osła, ponieważ wolni i zamożni Rzymianie uważali je za niegodne swych stołów. Chorych lub krnąbrnych niewolników głodzono (przeczytaj więcej na ten temat).
Tradycja nie umiera. Kremończyków potraktowano podobnie jak Sabinki (fragment obrazu Pietra da Cortony).

1.

Rzymska armia podczas wojen domowych nie oszczędzała własnych miast, jeśli ich mieszkańcy wspierali przeciwników. W 69 r. n.e. praktycznie zrównała z ziemią Kremonę. W mieście dokonano wielkiej rzezi i dopuszczono się licznych gwałtów. Jeńców próbowano sprzedać na targu niewolników. A kiedy nikt nie chciał kupić byłych obywateli – zabijano ich (przeczytaj więcej na ten temat).

Panorama starożytnego Rzymu w książce:

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Czy wiesz, że ...

...w starożytnym Egipcie faraonowie mieli swoich prywatnych "dozorców odbytu"? Byli oni odpowiedzialni za zapobieganie jego wypadnięciu, co było częstym efektem ówczesnych chorób przewodu pokarmowego.

…istnieje teoria, że Aleksander Wielki trafił pod nóż balsamistów jeszcze żywy? Podobno tkwiący w letargu władca wybudził się podczas cięcia, jednak jego krzyków nikt już nie usłyszał...

...rzymskiemu wodzowi przysługiwało prawo do triumfu tylko, jeśli jego armia zabiła w bitwie co najmniej 5000 wrogów?

...Święty Hieronim miał co najmniej kontrowersyjne poglądy na wychowanie? Uważał, między innymi, że rodzona matka powinna oddać swoje dziecko teściowej, która na pewno wychowa je lepiej.

Komentarze (3)

  1. Członek redakcji | Autor publikacji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl, które mogą Was zaciekawić
    //www.wykop.pl/link/2715169/nie-chcialbys-zyc-w-starozytnym-rzymie-udowodnimy-ci-to-w-10-punktach/

    dzieju41:
    Podejrzewam, że i w Średniowieczu nie było lepiej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    GeraltRedhammer:
    @dzieju41: Było zdecydowanie lepiej, bo niewolnictwo zostało zakazane przez chrześcijaństwo, a pańszczyzna nie była jeszcze tak duża jak w renesansie. Do tego krwawe bitwy w państwach chrześcijańskich były uznawane za barbarzyńskie (Bitwa Pod Grunwaldem też), czasami wręcz one wyglądały jak pojedynki rycerskie. Take, dużo było jak na nasze obecne standardy wtedy okrucieństwa, ale nie było ona w tak dużym stopniu usankcjonowane prawnie i kulturowo jak w Rzymie.
    Czajna_Seczen:
    @GeraltRedhammer: Rzym ma przewagę w rozdawnictwie zboża i bezpieczeństwie od wojen w czasie pax romana (przynajmniej poza terenami pogranicznymi).

    r_dest:
    Jak się nie było niewolnikiem to seems pretty fun (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    pies_harry:
    @r_dest:
    Niezupełnie. Mogłeś być żołnierzem, ale bitwa na miecze i topory to taki nie bardzo „fun”. Z resztą, za byle gówno żołnierze też mogli być torturowani albo po prostu zabici na miejscu. Mogłeś być możnym – ale znów, intrygi, knucie, morderstwa, i znów – jak poszło źle, to albo trafiały się jakieś wymyślne tortury, albo zostawało się niewolnikiem.

    Wergiliusz:
    Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nie było tak źle. Spędziłem kilka lat na dworze Oktawiana i w sumie niewiele mi brakowało. Było wino, oliwki, kobiety, niewolników dostawał każdy tyle, ile chciał. Jedyne co musiałem robić to pisać jakieś bzdurne wiersze o Eneaszu.
    Ale były też przykre chwile. Jak Oktawian dowiedział się co się odjebało w Germanii z legionami Warusa, to wpadł w straszny szał i krzyczał w niebogłosy „Warusie, oddaj mi moje legiony!” Zaczął rzucać miednicami i posągami, wazonami greckimi i amforami. Cisnął nawet o ściane jednym niewolnikiem tak, że biedaczek do końca życia się jąkał. Ja prawie straciłem oko – mały posąg Zeusa Panheleniosa minął moją głowę o centymetr.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.