Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Żigolak czy homoseksualista? Prawdziwa twarz Rudolfa Valentino

rudolfGdy pojawiał się na ekranie, naszym babkom miękły kolana. Zabójczo przystojny i egzotyczny w „Szejku” (1921), Valentino był bożyszczem kobiet. Płeć piękna darzyła go wręcz bałwochwalczym uwielbieniem. A mężczyźni? Zwyczajnie się go bali.

Początki „kochanka wszechczasów” nie były imponujące. Rudolf Valentino przyszedł na świat we Włoszech, jako Rodolfo Alfonso Raffaello Pierre Filibert Guglielmi di Valentina d’Antonguolla. Był najmłodszym synem włoskiej mammy, który po okresie bumelowania rozpoczął w Paryżu karierę tancerza. W 1913 roku, nie znając słowa po angielsku, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.

Brak znajomości języka nie dawał mu szerszych widoków na dobrą pracę. Aby się utrzymać, przystojny młody mężczyzna został… bawidamkiem. Valentino postanowił przekuć swoje fizyczne walory na konkretne pieniądze. Przyszły gwiazdor stroił się jak na bal, a następnie zabawiał w restauracjach i kabaretach odpowiednio chętne (i majętne) damy.

Kadr z filmu "Beyond the Rocks" (1922) . Na zdjęciu Gloria Swanson i Rudolf Valentino

Kadr z filmu „Beyond the Rocks” (1922) . Na zdjęciu Gloria Swanson i Rudolf Valentino

Spełniał wszelkie zachcianki swoich towarzyszek, odgrywając rolę utrzymanka. Wspinał się powoli po szczeblach społecznej drabiny, a jego starsze partnerki obsypywały przystojnego żigolaka coraz droższymi prezentami – kupowały mu samochody i fundowały kolacje. Rudolf chciał jednak od życia czegoś więcej.

Coś więcej niż przygoda

Artykuł powstał na podstawie książki  Anne Helen Petersen   <a href="////www.znak.com.pl/ciekawostki-rabat,ksiazka,6322,Skandale-zlotej-ery-Hollywood?gclid=COK2hd_emcYCFQPnwgodp7UAvw"target="_blank"> "Skandale złotej ery Hollywood"

Artykuł powstał na podstawie książki Anne Helen Petersen „Skandale złotej ery Hollywood”

Przygoda z filmem nie zapowiadała wielkiego sukcesu dla młodego Włocha w czasach, gdy ciemnoskórych aktorów zwykle delegowano do odgrywania czarnych charakterów. Z jego typowo południową urodą mógł co najwyżej liczyć na kiepsko płatne pomniejsze rólki, jak „kabaretowego darmozjada” uwodzącego bohaterkę w „Oczach młodości” (1919) albo otoczonego fankami parszywego brazylijskiego pisarza w „Skradzionych chwilach” (1920). Nuda i frustracja przyszły szybko, ale wraz z nimi przyszedł przełom.

Jak pisze Anne Helen Petersen, autorka książki „Skandale złotej ery Hollywood”, po przeczytaniu „Czterech jeźdźców Apokalipsy” Valentino miał wybłagać u producenta rolę w filmie. Rex Ingram, który odpowiadał za wyreżyserowanie obrazu, dostrzegł w nim coś wyjątkowego. Dzięki jego zabiegom, rola Valentino z drugą, a nawet trzecioplanowej, urosła do gwiazdorskiej. Mimo nędznych zarobków i braków w garderobie włoski amant brylował w każdej scenie, a grany przez niego bohater stał się nieśmiertelny. „Czterej jeźdźcy” zostali najbardziej dochodowym filmem 1921 roku, a Valentino – objawieniem.

Lakierowany szejk na łasce swojej żony

Szał na Valentino rozpoczął się wraz z Szejkiem w 1921, w którym włoski amant zagrał arabskiego wodza uprowadzającego Angielkę – Dianę Mayo. Widzowie mogli sycić oko nie tylko namiętnymi spojrzeniami i intensywnymi uściskami śniadego szejka, ale również wahaniami nastrojów między kochankami.

Valentino uwodzi spojrzeniem z materiałów promujących jeden z jego filmów.W dodatku pod koniec filmu dowiedzieli się, że ów arab był tak naprawdę szkockim lordem, odnalezionym w dzieciństwie na pustyni. Za to w kilka miesięcy po premierze komicy naigrywali się z gładko przylizanych włosów szejka – Stan Laurel sparodiował go rolą Rhubarba Vaselino w obrazie „W błocie i w piasku”. Jak czytamy w „Skandalach złotej ery Hollywood” Anne Helen Petersen, Dick Dorgan pisał o Valentino:

Mężczyźni założyli tajemne stowarzyszenie, na którego przewodniczącego i pierwszego z katów kandyduję, jak już zdążyliście zauważyć. W swoim statucie tajny zakon postanowił brzydzić się, nienawidzić i pogardzać nim z oczywistych względów. Co?! Ja – zazdrosny? Och, nie. Ja go po prostu nienawidzę.

Boski szejk budził lęk mężczyzn, bo swoją urodą wbijał w kinowe fotele żeńską publiczność i przyprawiał panie o palpitacje serca. Panowie obawiali się za to, że przestaną spełniać wyśrubowane kryteria, więc próbowali go zdyskredytować. Skandal rozwodowy okazał się w tym bardzo pomocny.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze (3)

  1. Kamila Odpowiedz

    Jego zdjęcie stoi w ramce na mojej toaletce. Może nie był najlepszym aktorem, co jednak trzeba przyznać, ale nie brakowało mu tego magnetyzmu.

  2. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z serwisu facebook, które mogą Was zainteresować
    http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1102097613152230

    Julita D.:
    dżizas, moja babcia i jej siostry za nim szalały…

    Olga N.:
    Mam w moim rodzinnym domu czasopismo z tamtych czasów, bodajże „Kobieta w domu i na świecie”, w której, w kąciku plotek (taki ówczesny pudelek), mozna znaleźć informacje jak to po śmierci Rudolpha wywiązało się stowarzyszenie przeciwniczek diamentów. Było to związane z plotką jakoby ktoś dosypał ich opiłki do napoju, który podziurawił „wnętrzności boskiego amanta”

    Oliwia K.:
    Ach ten jego sławetny romans z naszą Polą Negri.. Aczkolwiek podobno uzywal wiecej pudru od niej

  3. Anya Odpowiedz

    Nie wiem czy mam płakać czy się śmiać po przeczytaniu tego „artykułu”. Widać, że to kolejne powielenie plotek o Rudolfie. Może zamiast reklamować kolejne „genialne książki” warto byłoby Droga Redakcjo poszperać i napisać coś konkretnego, bo to co tu jest to sensacje rodem z pewnego psiego portalu plotkarskiego i naginanie prawdy.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.