Damy - empik

Kot. Najbardziej znienawidzone zwierzę w dziejach?

Autor: | 26 marca 2015 | 37,689 odsłon

Czarownica i czarny kot. Dzisiaj to symbole Halloween, ale kiedyś oskarżenie o taką kombinację groziło stosem, zarówno podejrzanej kobiecie, jak również jej pupilowi (fot. Dave; lic. CC ASA 3.0).Przez wieki były poddawane okrutnym prześladowaniom. Masowo łamano im kości i obcinano ogony, palono je żywcem, wieszano i torturowano na wymyślne sposoby. Dla żartu, rozrywki i ochrony przed czarami. Przedstawiamy całą prawdę o kociej historii.

Niełatwe było w dawnych wiekach kocie życie. Nie dość że to psy żyły w lepszej komitywie z człowiekiem, to jeszcze futro z dachowca uznawano za niezły zamiennik króliczego. Jakby tego było mało, ludzie średniowiecza wymyślili sobie, że kot to diabeł lub czarownica w przebraniu. A czary to była już poważna sprawa. Skoro wystarczały do skazania człowieka na okrutną śmierć, to cóż dopiero powiedzieć o zwierzęciu?

Nieprzypadkowo ofiarami nagonki uczyniono właśnie koty. Bezszelestny chód, nocny tryb życia, widzenie w ciemności, stereotyp już w średniowieczu wiążący je ze starszymi i samotnymi kobietami. Dla potwierdzenia demonicznej natury zwierzaka wskazywano nawet na… świecące oczy. Przesądy powstałe w średniowieczu w zachodniej Europie przetrwały aż do początków XIX wieku.

Czarne koty przez wieki nie miały łatwo. Jednoznacznie łączono je z czarownicami, co wiele czworonogów przypłaciło życiem. Na ilustracji XIX-wieczna litografia T.A. Steinlena.

Czarne koty przez wieki nie miały łatwo. Jednoznacznie łączono je z czarownicami, co wiele czworonogów przypłaciło życiem. Na ilustracji XIX-wieczna litografia T.A. Steinlena.

Jak obronić się przed kotem?

Wierzono, że w kotach drzemie zło, a przez to mogą być wykorzystywane w ramach plugawych rytuałów magicznych. W „Historii Kotów” autorstwa Madeline Swan czytamy m.in. o szkockiej czarownicy Agnes Thompson, która w 1590 roku przyznała się na torturach do wywołania sztormu. W tym celu:

Wzięła kota, ochrzciła go, po czym do wszystkich członków zwierzęcia przywiązała główne części ciała nieżywego człeka oraz kilka stawów jego. Kolejnej nocy rzeczonego kota wyniosły na środek morza wszystkie czarownice, co żeglować potrafiły rzeszotem lub sitem, podobnie jak wyżej wspomniany.

Tak oto kot znalazł się nieopodal Leith w Szkocji. Następnie zerwał się taki sztorm, że gorszego nigdy wcześniej nie widziano.

Agnes miała być jedną z wielu czarownic, które zebrały się jakoby na sabacie w North Berwick i zdecydowały się m.in. zatopić wspomniany wyżej statek, na którym płynął król Szkocji Jakub VI Stuart z małżonką. Monarcha przeżył, ale rzekomym wiedźmom to nie pomogło – wszystkie skazano na śmierć.

Nic zatem dziwnego, że unikano tak niebezpiecznych zwierząt, a nawet aktywnie je tępiono. Prześladowania dotknęły przede wszystkim koty czarne. W efekcie to umaszczenie jest dzisiaj stosunkowo rzadkie.

Czarownica i jej czarny kot, czyli według przesądów nierozłączna para.

Czarownica i jej czarny kot, czyli według przesądów nierozłączna para.

Jak najlepiej uchronić się przed urokiem rzuconym przez wiedźmę pod postacią kota? Okaleczyć go! Uważano, że kot z połamaną nogą, obciętym ogonem czy opalonym lub wyrwanym futrem traci moc i nie może brać udziału w sabacie. Niejednemu kotu złojono skórę w nocy, by rankiem odkryć siniaki na ciele kobiety podejrzewanej o czary…

Kocia muzyka – kocie tortury

Torturowanie kotów było też zwyczajną rozrywką popularną w całej nowożytnej Europie. I trzeba powiedzieć, że nasi przodkowie wykazywali się dużą pomysłowością w zadawaniu bólu Bogu ducha winnym futrzakom.

Określenie kocia muzyka nie wzięło się wcale od hałasów harcujących swobodnie dachowców, lecz wiązało się z grą na tzw. kocich organach. Zamykano powiedzmy dwadzieścia kotów w drewnianych pudełkach, z których wystawały tylko ogony.

Do ogonów tych przywiązywano sznurki i ciągnięto za nie za pomocą specjalnych klawiszy, co wywoływało przeraźliwe miauczenie męczonych zwierząt. Taki „koncert” urządzono np. w Brukseli w 1547 roku na cześć samego cesarza Karola V Habsburga (1500–1558). Bywało też, że sznurki zastępowano kolcami wbijającymi się w ciała kotów.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Roman Sidorski - Historyk, redaktor, współautor książki „Źródła nienawiści”. Nasz człowiek w Poznaniu i specjalista od tematów wschodnich: od Kozaków i Łukaszenki, po Józefa Stalina. Jego przodkowie zabili Henryka Pobożnego pod Legnicą.

Okupacja
Komentarze do artykułu (33)
  1. Zwierzęta odetchnęły, gdy Kościół stracił tak potężny wpływ na ludzi jak w średniowieczu. Ta religia nie tylko ludzi mordowała, ale wszelkie „stworzenie boże” – szczyt hipokryzji.

    • podaj mi przykład religii, która ” nie morduje ludzi”. Bo pro pos twojego wpisu, to tylko katolicy są kolokwialnie mówiąc ” bee”. Średniowiecze się skończyło, a w Indiach, kilku afrykańskich krajach (sic!), czy już nawet w Europie mordują ludzi, w imię religii! „Katole ” przestali, inni jakoś chyba zaczęli …….Szkoda tylko kotów (posiadam dwa, w tym czarnego)!

      • buddyzm np. – i znalazło by się więcej – ale co ty uważasz za religie ?
        większość to są dyrdymały tak jak np. muzułmanie czy jechowi – wiara w takie pierdoły to obraza dla inteligentnego człowieka – wiara w jakieś dziewice czekające w niebie albo że krew jest święta a szczepionka to szatan – mnóstwo ludzi wierzy chorym psychicznie ludziom którzy niby słyszeli boga

        • Buddyzm „azjatcki” nie ma ludzi na sumieniu?!
          A co do umaszczenia kotów może być tak, że umaszczenie czarne jest recesywne, bo gdyby było dominujące, to 200 lat to całkiem sporo na odtworzenie populacji. Poza tym skąd autor wie, że mało jest w populacji dachowca umaszczenia czarnego? Bardzo prosiłbym o źródło tej informacji.

        • Informacja została zaczerpnięta z książki Madeline Swan. Być może autorka się myli.

        • Pytanie nie brzmi czy buddyści itp zabijali ludzi (bo zabijali), tylko czy próbowali usprawiedliwić to swoją doktryną. W ogóle nie rozumiem trochę tego równania w dół. Dlaczego zamiast powiedzieć że źle robiono i odciąć się od tego, ludzie wolą twierdzić że skoro nie siedzą w gównie sami to znaczy że jest ok? Czy skoro Hitler zabił miliony Żydów, to oznacza że jeśli zabiję tylko jednego to nie będę zły?

    • Ludowe zabobony wywodzące się z pogaństwa. Co to ma do wspólnego z Kościołem? Odwal się od Kościoła. Ateiści też mają mnóstwo krwi na rękach, tylko oczywiście łatwiej dostrzec drzazgę w oku bliźniego niż belkę we własnym.

  2. Oj chyba jakiś chochlik się wkradł w zdanie: ,, W „Historii Kotów” autorstwa Madeline Swan czytamy m.in. o szkockiej czarownicy Agnes Thompson, czarownicy Agnes Thompson…”

    A ogólnie fajny artykuł. Pozdrawiam!

  3. stare dobre czasy… aż się łezka kręci w oku, szkoda że teraz tak nie ma, wtedy wiedzieli jak się bawić i nie było takiego panikowania jak teraz że coś jest niehumanitarne…

  4. Ja tu widzę tylko jak zwykle w takich różnego typu prześladowaniach przykłady z zachodniej Europy a żadnego z Polski więc nie uważam że powinniście pisać że to nasi przodkowie. W każdym narodzie znajda się debile i okrutnicy ale Polacy nigdy nie dorównują naszym zachodnim sąsiadom.

    Jakoś nie zauważyłem żeby czarnych kotów było szczególnie mniej niż innych kolorów no przynajmniej w Polsce… W sumie czarny obok pręgowanego jest najbardziej popularnym kolorem.

    • To nieprawda, że w Polsce było inaczej. Czarne koty były tak samo uważane za demoniczne i do dziś kocie fundacje mają problem ze znajdowaniem domów właśnie dla tak umaszczonych futrzaków.

  5. A ja poproszę o przykłady z okresu średniowiecza. Często szafuje się tym, że w tych czasach to tylko zabobon, brud, smród i ubóstwo, a podaje się przykłady po 1500 roku, już z epoki nowożytnej. XIX-wieczna historiografia wyrządziła olbrzymie szkody w postrzeganiu tej epoki, która nie była tak zacofana, brudna i bezmyślna, jak to wszędzie jest powtarzane. Nie mówiąc o tym, że to jednak zbyt długi okres, żeby jednoznacznie ujednolicać wszystkie występujące wtedy zjawiska.

  6. Niektórzy ludzie nadal torturują koty, bo myślą że kogoś zaczarują. Łapią i mordują. Niestety mieszkają nie daleko mnie. Nigdy nie widziałem jak koty mordują ale widziałem jak je łapią, później już nie wracały. Czasami było słychać miałczenie przeraźliwe. Wszyscy się boją tych ludzi.

  7. Kilka komentarzy do artykułu z naszego profilu na Fb:
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1233857996642857

    Urszula B.
    : Teraz kochane , kiedyś nienawidzone. Nawet ja pamiętam jak ponad 20 lat temu kotami gardzono. Że śmierdzi, że siercuch, że chadza własnymi drogami, że głupie, że na imię nie reaguje, że fałszywe…. W współczesnym, zagonionym świecie, nagle okazało się, że to najlepszy przyjaciel człowieka z którym nie trzeba wychodzić co kila godzin na spacer

    Marcin T.
    : Upośledzone umysły są w stanie dopuszczać się złego traktowania zwierząt, nawet w dzisiejszych czasach jest spora grupa „ludzi”. Cóż za wszystko przyjdzie zapłacić, jak siejesz tak zbierzesz, czy to w tym życiu czy po drugiej stronie

    Zywia K.: Ciemnota jest największym zagrożeniem ludzkości

    Szymon K.: To istny cud że one przetrwały do naszych czasów .

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nixon2
…postać Imperatora w „Gwiezdnych Wojnach” wzorowana była na prezydencie USA Richardzie Nixonie? To nie jedyna inspiracja czasami wojny wietnamskiej. Imperium symbolizowało Stany Zjednoczone, a Ewokowie reprezentowali Wietkong.


…kpt. Piotrowski, jeden z zabójców Jerzego Popiełuszki, miał kontakty z oficerami KGB? To nie jedyny trop wskazujący na to, że zlecenie zamordowania księdza wyszło z Łubianki.

estrees
…renesansowe francuskie dwórki wiedziały, jak się zabawić? Podczas jednej z inspekcji w komnatach dam dworu znaleziono ogromne sztuczne fallusy. Wiele na pozornie cnotliwych panien prowadziło też bujne życie seksualne bez udziału mężczyzn.