Ciekawostki Historyczne

Mapuche (Araukanowie) to plemię wojowniczych Indian, które od wieków zamieszkuje południowo-centralne rejony dzisiejszego Chile. Przez całe stulecia z sukcesem odpierało ataki wrogów i aż do końca XIX wieku zachowało suwerenność. Jednym z bohaterów narodowych Mapuchów i uosobieniem ich legendarnej odwagi jest Galvarino – wojownik z ostrzami zamiast dłoni.

Nie wiadomo czy Stan Lee i Jack Kirby, twórcy komiksowych X-menów, interesowali się historią Ameryki Południowej. Trudno nie zauważyć jednak, że ich największa gwiazda – Logan – przypomina nieco postać Galvarina. Szczególnie chodzi tu o jeden charakterystyczny element – przymocowane do rąk ostrza. O ile ich obecność u słynnego „Rosomaka” była wynikiem szalonego eksperymentu, to historia indiańskiego wojownika jest bardziej prozaiczna. Jego własne dłonie obcięli mu Hiszpanie.

Ludzie ziemi

Nie można zacząć opowieści o Galvarino, nie mówiąc nic o plemieniu, z którego pochodził. Mapuche w przeciwieństwie do np. Inków nie tworzyli jednego spójnego państwa. Zorganizowani byli w klany i tylko w wyjątkowych przypadkach (np. wojny z lokalnym przeciwnikiem) łączyli się w konfederacje.

To, co warto jeszcze wiedzieć o Mapuchach, to fakt, że byli oni nieustraszonymi wojownikami. To ta cecha sprawiła, że przez dziesięciolecia skutecznie opierali się podbiciu przez imperium Inków. Kiedy do Ameryki Południowej przybyli Europejczycy, Araukanowie również z nimi doskonale sobie radzili. Jako jedni z nielicznych południowo-amerykańskich Indian nauczyli się jeździć konno i tworzyli własne oddziały kawalerii. Oprócz tego byli mistrzami w organizowaniu zasadzek i wojny partyzanckiej.

Ci Hiszpanie, którzy żywi wpadali w ich ręce, byli mordowani, ich serca zjadane, a czaszki konserwowane i przechowywane jako trofea.fot.La Araucana : poema / de D. Alonso de Ercilla y Zúñiga. Ed. ilustrada. Madrid : Impr. y Libr. de J. Gaspar Editor, 1884./CC BY-SA 4.0

Ci Hiszpanie, którzy żywi wpadali w ich ręce, byli mordowani, ich serca zjadane, a czaszki konserwowane i przechowywane jako trofea.

Często stosowaną przez nich taktyką było kopanie głębokich zamaskowanych dołów, na których dnie instalowali zabójcze kolce. By wzbudzić w Hiszpanach jeszcze większy strach, z kości zabitych Europejczyków robili flety, piszczałki i grzechotki. Jazgot wydobywany przez stworzone w ten sposób instrumenty towarzyszył każdemu z ich ataków.

Co ciekawe, Mapuche nie zabijali hiszpańskich kobiet i dzieci. Włączali je do swoich klanów i starali asymilować. Znane były przypadki, kiedy po wielu latach Hiszpanki odbijane były z rąk Indian i nie chciały wracać do swoich rodzin.

Dla mężczyzn Mapuche nie mieli jednak litości. Ci Hiszpanie, którzy żywi wpadali w ich ręce, byli mordowani, ich serca zjadane, a czaszki konserwowane i przechowywane jako trofea. W historii starć między Mapuchami a Europejczykami były jednak okresy, kiedy to ci drudzy zyskiwali przewagę.

Czytaj też: Szlachetny Indianin? Nic podobnego! Mit mija się z rzeczywistością

Wojna z Araukanami

Jednym z pierwszych Hiszpanów, który na poważnie podjął się próby podboju terenów zamieszkiwanych przez Mapuche, był Pedro de Valdivia. Jego dobry przyjaciel, niejaki Francisco Pizarro, zezwolił mu na kolonizację tych ziem w nadziei na znalezienie tego, czego Hiszpanie pragnęli najbardziej – złota.

Valdivia z zapałem wziął się do pracy i już wkrótce zaczął odnosić pierwsze sukcesy. Z biegiem czasu zakładał kolejne ufortyfikowane osady, toczył zwycięskie boje z lokalnymi klanami Mapuchów, aż w końcu zdobył dostęp do kopalń złotego kruszcu. Gorączka złota spowodowała, że lokalna ludność zaczęła cierpieć coraz większy ucisk. Hiszpanie zapędzali Mapuchów do morderczej pracy, gwałcili indiańskie kobiety, a najbardziej krnąbrnych osobników zakuwali w kajdany i sprzedawali w niewolę.

Jednym z pierwszych Hiszpanów, który na poważnie podjął się próby podboju terenów zamieszkiwanych przez Mapuche, był Pedro de Valdivia.fot.Federico Madrazo /domena publiczna

Jednym z pierwszych Hiszpanów, który na poważnie podjął się próby podboju terenów zamieszkiwanych przez Mapuche, był Pedro de Valdivia.

Gniew Mapuchów narastał, lecz Valdivia nic z sobie z tego nie robił. Wśród swojej świty miał kilku młodych indiańskich pomocników. Jeden z nich, Lautaro, cierpliwie uczył się hiszpańskich zwyczajów, taktyki wojennej i języka. Kiedy nastał odpowiedni czas, porzucił służbę u Hiszpanów i stanął na czele powstania Mapuchów. Powstanie Lautara uznawane jest za początek prawie stuletniego konfliktu znanego jako wojna z Araukanami.

W 1553 roku Lautaro w okrutny sposób zabił Valdivie – wlał mu do gardła roztopione złoto, które raz na zawsze miało nasycić jego niezaspokojony głód złotego kruszcu. Wkrótce jednak i Lautaro został zabity. Śmierć obydwu wodzów nie zahamowała jednak konfliktu. Nowym przywódcą Mapuchów został wojownik o imieniu Caupolican, a Hiszpanie trafili pod dowództwo Garcíi Hurtado de Mendozy.

Czytaj też: Z dziejów wyznawców boga węża. Jak voodoo zmieniało świat?

Co cię nie zabije…

W 1557 roku armie Mendozy i Caupolicana starły się w Bitwie pod Laguanillas. Bitwa skończyła się klęską Mapuchów, a Hiszpanom udało się schwytać ok. 150 jeńców. Pośród nich znajdował się również młody indiański wojownik – Galvarino.

Mendoza zdecydował, że każdemu z pojmanych Indian odcięta zostanie prawa ręka i nos. Galvarino jednak, by pokazać legendarną odwagę Mapuchów, zażądał, aby Hiszpanie obcięli mu również i lewą rękę. Kiedy tortury dobiegły końca, Indianin poprosił Hiszpanów o coup de grace (cios łaski). Europejczycy odmówili jednak uśmiercenia Galvarina.

Puścili go wolno wraz z resztą okaleczonych Indian, by byli żywym świadectwem tego, że nie opłaca się walczyć przeciwko Hiszpanom. Galvarino zdołał przeżyć i dotrzeć do swojego obozu. Jego rany poddano kauteryzacji, a on sam zamiast namawiać Caupolicana do rezygnacji z walki nakłaniał go do jej kontynuowania. Według legendy miał wznieść w górę swoje okaleczone ręce i ostrzec, że to, co Hiszpanie zrobili jemu, wkrótce zrobią każdemu z jego pobratymców.

Galvarino jednak, by pokazać legendarną odwagę Mapuchów, zażądał, aby Hiszpanie obcięli mu również i lewą rękę.fot.La Araucana : poema / de D. Alonso de Ercilla y Zúñiga. Ed. ilustrada. Madrid : Impr. y Libr. de J. Gaspar Editor, /domena publiczna

Galvarino jednak, by pokazać legendarną odwagę Mapuchów, zażądał, aby Hiszpanie obcięli mu również i lewą rękę.

Caupolican wysłuchał rad Galvarina i zdecydował się ponownie ruszyć na Hiszpanów. Młody wojownik miał szansę zrewanżować się swoim oprawcom, gdyż mimo ran mianowany został jednym z dowódców. W akcie desperacji przymocował do okaleczonych rąk bliżej niezidentyfikowane ostrza (noże lub miecze) i jeszcze raz ruszył do walki. Nie minął nawet miesiąc od tortur, jakie przeżył, kiedy ponownie stanął na placu boju.

30 listopada 1557 roku obie armie starły się w Bitwie pod Millarapue. Nie ma żadnych źródeł opisujących przebieg tego starcia oraz tego, jak w walce radził sobie Galvarino. Pewne jest natomiast, że również i tym razem Hiszpanie okazali się silniejsi. Znów około 3 tysięcy Indian poległo na placu boju, a kolejne setki dostały się do niewoli. Galvarino był wśród nich. Tym razem nie dostał od losu kolejnej szansy. Razem ze swoimi kompanami został powieszony, a jego ciało rzucono na pożarcie psom.

Południowoamerykańska Iliada

Wiele osób, czytając o Galvarinie, może odnieść wrażenie, że jego historia jest zbyt niesamowita, by była prawdziwa. Tym razem jednak rzeczywistość była przynajmniej równie interesująca, co przygody komiksowych bohaterów. Dzieje Galvarina to jednak tylko mały fragment historii Mapuchów.

Niedługo po jego śmierci zginął również i Caupolican. Araukanowie, mimo że pozbawieni zostali swoich największych dowódców, dalej kontynuowali walkę. Postawa Mapuchów w końcu zyskała uznanie nawet w oczach samych Hiszpanów. Jeronimo de Vivar, jeden z żołnierzy hiszpańskich, opisał walkę z Indianami w dziele zwanym Cronica, a Alonso de Ercilla y Zuniga pod koniec XVI wieku stworzył La Araucane, epos uznawany za arcydzieło literatury i przez wielu nazywany południowoamerykańską Iliadą.

Postacie indiańskich dowódców Lautara, Caupolicana i Galvarina zostały tam unieśmiertelnione i stały się symbolami walki Indian z hiszpańskim najeźdźcą. Prawie sto lat po śmierci Galvarina, 6 stycznia 1641 roku, Mapuche i Hiszpanie podpisali bezprecedensowy rozejm. Pokój z Quillín zmieniał dolinę rzeki Bio-Bio w granicę między ziemiami Hiszpanów i Mapuchów. Europejczycy przysięgli zaprzestać zbrojnych wypraw na teren Indian i ograniczyć działalność chrześcijańskich misjonarzy.

Oczywiście pokój nie trwał zbyt długo. Walki między Indianami i Hiszpanami rozgorzały na nowo, lecz ustalona w 1641 roku granica nie została naruszona przez żadną ze stron. Przez kolejne dziesięciolecia nikt nie zdołał narzucić Indianom swojej woli. Sztuka ta udała się dopiero władzom Chile, które w 1881 wcieliły ziemie Araukanów w granice nowo tworzącego się państwa.

Bibliografia:

  1. L. Rector, The History of Chile, Nowy Jork 2005.
  2. Crow, The Mapuche in Modern Chile A Cultural History, Gainesville 2013.
  3. L. Ray, Languge of the Land – The Mapuche in Argentina and Chile, Kopenhaga 2007.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

W tym momencie nie ma komentrzy.

Zobacz również

Nowożytność

Jak powstało voodoo? Prawda o najbardziej...

Krwawe rytuały, zombie i tajemnicze laleczki – z tym dziś głównie kojarzy nam się voodoo. Ten zrodzony na Haiti system wierzeń ze zrozumiałych względów budzi...

6 kwietnia 2021 | Autorzy: Paweł Filipiak

Nowożytność

Niewolnictwo i krwawy podbój w imię...

Postać Krzysztofa Kolumba kojarzymy dziś głównie z odkryciem Ameryki. Ale równie istotny jest fakt, że pojawienie się żeglarza u wybrzeży Nowego Świata zapoczątkowało szokująco szybki...

10 grudnia 2020 | Autorzy: Michał Procner

Nowożytność

Szlachetny Indianin? Nic podobnego! Mit mija...

Uczciwy, sprawiedliwy, skłonny do wybaczenia i pomocy uciśnionym, walczący fair i nieatakujący bezbronnych – taki był Winnetou, syn wodza indiańskiego plemienia Apaczów i główny bohater...

29 listopada 2020 | Autorzy: Marcin Moneta

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.